Jak podaje Radio Eska, we wtorek przed godziną 7 jeden ze spacerowiczów zauważył zwłoki mężczyzny pływające w parkowym stawie w Ogrodzie Saskim w Warszawie. Na miejsce zostali wezwani policjanci, którzy zabezpieczyli teren. Obecny jest również prokurator. Ze wstępnych oględzin wynika, że przyczyną śmierci mężczyzny było utonięcie. Zarządzono sekcję zwłok.

Policja stara się ustalić okoliczności tragedii oraz poznać tożsamość mężczyzny. Według nieoficjalnych doniesień, ciało było w stanie silnego rozkładu. Na razie policja nie udziela więcej informacji.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

W pobliżu Kopenhagi rowerzysta znalazł kobiece ciało bez głowy. Na razie nie wiadomo, czy to zwłoki poszukiwanej 30-letniej Kim Wall. Duńska policja podkreśla, że na razie jest zbyt wcześnie, by spekulować, czy to rzeczywiście ciało szwedzkiej dziennikarki.

30-letnia Kim Wall zaginęła 10 sierpnia. Przygotowywała reportaż o duńskim inżynierze wynalazcy Peterze Madsenie. Tego dnia weszła na pokład jego prywatnej łodzi podwodnej Nautilus w kopenhaskim porcie. Wówczas widziano ją po raz ostatni. Dzień później łódź awaryjnie wynurzyła się w pobliżu Kopenhagi. Na pokładzie znajdował się jedynie właściciel. Został ewakuowany, a łódź zatonęła.

W poniedziałek duńska policja poinformowała, że podejrzany powiedział podczas przesłuchania, iż na pokładzie łodzi doszło do nieszczęśliwego wypadku, w wyniku którego Wall zmarła. Później Madsen miał wrzucić do wody ciało kobiety – w nieokreślonym miejscu w zatoce Koge na południe od Kopenhagi.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Co najmniej dwóch lub trzech członków islamskiej bojówki terrorystycznej, która dokonała zamachów w Hiszpanii, przyjechało tydzień wcześniej do regionu paryskiego. Ujawnia to francuska telewizja, powołując się na źródła w służbach specjalnych. BFM TV podała też, że wśród terrorystów, którzy byli w Paryżu, był Junes Abujakub – kierowca ciężarówki, która wjechała w tłum w Barcelonie.

Na razie wiadomo tylko tyle, że terroryści spędzili w regionie paryskim weekend poprzedzający zamachy w Hiszpanii. Według informacyjnej stacji telewizyjnej BFM TV nocowali w hotelu koło jednego z imigranckich gett w Essone pod Paryżem.

Robili też zakupy w imigranckiej dzielnicy francuskiej stolicy. Wiadomo, że kupili m.in. aparaty fotograficzne, których być może używali później do robienia szczegółowych zdjęć – w czasie przygotowywania zamachów – m.in. niedoszłego ataku na kościół Sagrada Familia w Barcelonie.

Nie jest wykluczone, że terroryści mieli wspólników we Francji, bo w samochodzie, któremu zdjęcie zrobił jeden z podparyskich fotoradarów i który około tygodnia później został użyty w ataku w Cambrils w Hiszpanii, znajdowało się w sumie aż 5 osób. W wyniku zeszłotygodniowych zamachów w Barcelonie i Cambrils zginęło łącznie 15 osób, a ponad 120 zostało rannych.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Nowiny24.pl podają, że w Ustrzykach Dolnych, w odstępie jednego dnia doszło do dwóch zbrodni. Ofiarą zabójstw padły 36 i 44-latka, które miały ponieść śmierć wskutek działań ich bliskich. Obie zbrodnie bada Prokuratura Rejonowa w Lesku. Podejrzanymi w sprawach są najbliżsi kobiet, w obu przypadkach są to mężczyźni. Nowiny24.pl ustaliły, że do zabójstw doszło w czterech ścianach, bez udziału świadków.

Ranił nożem w wyniku awantury?

Do pierwszego z zabójstw miało dojść 14 sierpnia nad ranem. Między 36-latką a jej konkubentem doszło do awantury, w wyniku której mężczyzna chwycił za 20 centymetrowy nóż i zadał swojej partnerce cios w okolice biodra.

Ofiara zdołała wezwać pomoc, ale zmarła po trzech dniach w szpitalu, w wyniku odniesionych obrażeń. Nowiny24.pl podają, że 60-letni mężczyzna został natychmiastowo zatrzymany. Przedstawiono mu zarzut usiłowania zabójstwa, który zostanie zmieniony na zarzut zabójstwa.

44-latka pobita przez męża?

Zarzut zabójstwa swojej 44-letniej żony usłyszał natomiast 52-latek. Lekarze pogotowia, którzy zostali wezwani do kobiety stwierdzili, że zmarła ona wskutek licznych obrażeń, m.in. głowy. Ofiara miała także siniaki na całym ciele. Prokuratura oceniła, że kobieta nie żyła już od pewnego czasu i została pobita przez męża, ale dopiero sekcja zwłok ma wykazać szczegóły zbrodni.

Aresztowani nie przyznają się do winy

Obaj mężczyźni złożyli wyjaśnienia, ale nie przyznają się do zarzucanych im czynów. Ich wersje nie pokrywają się z ustaleniami przedstawionymi przez prokuraturę. Wobec mężczyzn zastosowano trzymiesięczny areszt.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Liban pomógł w wykryciu inspirowanego jakoby przez tak zwane Państwo Islamskie spisku zakładającego zdetonowanie bomby w samolocie pasażerskim lecącym z Australii do Abu Zabi – poinformował w poniedziałek libański minister spraw wewnętrznych Nohad Masznuk. Według niego uczestnicy spisku byli śledzeni przez libańską policję. – W samolocie było 120 Libańczyków, a ponadto osoby innych narodowości – powiedział Masznuk podczas transmitowanej przez saudyjską telewizję Al-Arabija Al-Hadas konferencji prasowej w Bejrucie.

Instrukcja dowódców IS

Wcześniej w sierpniu w Australii zatrzymano Australijczyka w trakcie działań, których celem było udaremnienie tego, co władze opisywały jako inspirowany przez tak zwane Państwo Islamskie spisek dla dokonania zamachu bombowego na samolot Etihad Airways – narodowego przewoźnika Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Mężczyzna ten był jednym z czterech ludzi aresztowanych na przedmieściach Sydney przez policję antyterrorystyczną.

Według policji jeden z tej czwórki chciał wysłać swego niczego nie podejrzewającego brata 15 lipca lotem Etihad Airways z Sydney wraz z domowej roboty bombą ukrytą w maszynce do mięsa. Bombę miano wykonać według instrukcji jednego z dowódców tak zwanego Państwa Islamskiego.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Belgijski dziennik „Het Laatste Nieuws” ujawnił w poniedziałek wewnętrzny raport, który powstał w ub. roku w jednym z przedszkoli we flamandzkim mieście Ronse w północno-zachodniej Belgii, na temat radykalizacji części uczęszczających tam muzułmańskich dzieci. Jak podają media, sprawa dotyczy sześciorga dzieci, które m.in. groziły niewierzącym dzieciom śmiercią i nazywały je „świniami”, udawały podcinanie gardła, recytowały wersety Koranu na przerwach, odmawiały podawania ręki czy nie chciały w piątek przychodzić do szkoły z powodów religijnych.

W placówce na potrzeby wewnętrzne powstał raport, w którym z niepokojem opisano zachowanie tych dzieci wyznających islam. Przełożeni przedszkola relatywizowali wydźwięk dokumentu, zaznaczając, że dotyczy on zaledwie 1 proc. wszystkich dzieci zespołu szkolno-przedszkolnego, więc nie należy dramatyzować, choć wskazane jest zachowanie czujności – relacjonuje francuski tygodnik „Le Point”.

Sieć ekspertów od islamu

We Flandrii, czyli niderlandzkojęzycznej części Belgii, od 2016 roku działa program „Netwerk Islamexperten” (Sieć ekspertów od islamu), w ramach którego proponuje się szkołom różne sposoby walki z radykalizacją muzułmańskich uczniów. Od początku jego istnienia programem objęto blisko 500 uczniów. Natomiast po stronie francuskojęzycznej, czyli w Walonii i Brukseli – pisze dziennik „Le Soir” – działa mobilny zespół specjalistów, który odwiedza zagrożone placówki oświatowe w przypadku podejrzeń radykalizacji uczniów. W roku szkolnym 2016/17 interweniował on 73 razy – ale nigdy w przedszkolu. W poważnych przypadkach interweniuje policja.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

30 sierpnia Sąd Apelacyjny w Gdańsku wyda wyrok w procesie odwoławczym Remigiusza D., oskarżonego o czynną napaść na prezydenta Bronisława Komorowskiego w 2015 r. i użycie przemocy wobec trzech policjantów. Sąd I instancji skazał go na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata.

O terminie ogłoszenia wyroku poinformowała w poniedziałek koordynator ds. kontaktów z mediami Sądu Apelacyjnego Joanna Organiak. Sam Remigiusz D. skazany tłumaczył podczas procesu, że chciał wręczyć prezydentowi ulotkę o aborcji. W marcu Sąd Okręgowy w Toruniu skazał go za czynną napaść na prezydenta Bronisława Komorowskiego 22 maja 2015 r. i zastosowanie przemocy wobec trzech interweniujących policjantów na karę 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Mężczyzna ma też przeprosić, na łamach ogólnopolskiego dziennika, pokrzywdzonych – byłego prezydenta i funkcjonariuszy, a także zapłacić 500 zł jednemu z policjantów z tytułu częściowej rekompensaty za lekkie obrażenia ciała.

Od wyroku tego apelację wniósł obrońca oskarżonego oraz prokurator. Rozprawa odwoławcza w tej sprawie przed Sądem Apelacyjnym w Gdańsku odbyła się w piątek.

Zdarzenie z udziałem oskarżonego miało miejsce w ostatnim dniu kampanii przed drugą turą wyborów prezydenckich 22 maja 2015 r. na Rynku Staromiejskim w Toruniu, gdy ówczesny prezydent Komorowski zmierzał na dziedziniec dawnego ratusza na wiec wyborczy.

Sąd I instancji uznał, że Remigiusz D., działając z zamiarem bezpośrednim, wybiegł z tłumu i omijając umundurowanych policjantów zmierzał do prezydenta Komorowskiego. Gwałtownie uniósł lewą rękę, w której trzymał żółtą reklamówkę z wizerunkiem płodu i napisem “Ratuj mnie” oraz adresem antyaborcyjnej strony internetowej. W prawej ręce trzymał ulotkę. Funkcjonariusze BOR odepchnęli go i przekazali policjantom.

Remigiusz D., wobec chcących go obezwładnić i wzywających do spokoju policjantów, zastosował przemoc, w wyniku czego naruszył nietykalność cielesną funkcjonariuszy, a u jednego z nich spowodował lekkie obrażenia, m.in. żuchwy i nadgarstka.

Oskarżony tłumaczył podczas procesu, że chciał wręczyć prezydentowi ulotkę o aborcji. W uzasadnieniu wyroku toruńskiego sądu podkreślono, że Remigiusz D. powinien wiedzieć, że prezydentowi nie można tak po prostu wręczyć czegokolwiek. Mężczyzna jest z zawodu jest technikiem ochrony osób i mienia.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Edward K. (90 l.), który jako pradziadek powinien otoczyć opieką i czułością swoją prawnusię, latami strasznie ją krzywdził. Martynka (10 l.) to dzielna dziewczynka. Przełamała barierę wstydu i ta ponura sprawa wyszła na jaw. Prokuratura postawiła zboczeńca przed sądem. Koszmar Martynki zaczął się, gdy nie miała jeszcze 5 latek. W domu jej rodziców odbywały się rodzinne spotkania, w których uczestniczyła dziewczynka i jej pradziadek.

W czasie gdy rodzina wychodziła na spacer lub do kościoła, Martynka zostawała w domu pod opieką Edwarda K. Ufnej dziewczynce wydawał się sympatycznym i miłym staruszkiem, który bawi się z nią i czyta jej bajki. Jednak zwyrodnialec szybko zrzucił tę maskę i niewinne dziecko poczuło jego zły dotyk… Gdy zostawał sam na sam z kilkulatką, wyżywał się na niej seksualnie przez kilka kolejnych lat. Ustalił to później prokurator. W końcu, półtora roku temu, dziewczynka zdobyła się na odwagę. Opowiedziała koleżance ze szkoły o swojej gehennie. Informacja trafiła od razu do nauczycielki, a ona poinformowała o wszystkim policję. Śledczy zebrali dowody, że mężczyzna od 2012 do 2016 r. molestował prawnuczkę seksualnie i ją gwałcił.

Martynka mówiła o tym biegłej psycholog w czasie rozmowy przeprowadzonej z udziałem sędziego. Edward K. został oskarżony o utrzymywanie kontaktów seksualnych z dzieckiem i stanął przed sądem. Mężczyzna mieszka dziś w małej opolskiej wsi. Pojechaliśmy do niego. Twierdził, że zarzuty przeciwko niemu są zmyślone, ale sam temu zaprzeczył w dalszych słowach.

– Pamiętam, jak kiedyś Martynka wkładała rączkę do majtek i się drapała. Czułem obowiązek sprawdzenia, czy nic jej nie dolega i też wkładałem tam ręce, żeby sprawdzić, czy nie ma tam krostek – w ten szokujący sposób Edward K. tłumaczył się reporterom Faktu.

Pradziadkowi za pedofilię grozi do 12 lat więzienia.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Prezydent Donald Trump w przemówieniu do narodu, w poniedziałek wieczorem czasu miejscowego, przedstawił nową, opartą na “pryncypialnym realizmie” strategię zakończenia trwającej od 16 lat wojny w Afganistanie.

- Podzielam rozgoryczenie wielu Amerykanów. Podzielam frustrację wielu Amerykanów z powodu polityki zagranicznej, która pochłonęła zbyt wiele czasu, energii, pieniędzy i – przede wszystkim istnień ludzkich – w próbie odbudowy państw na nasze własne podobieństwo, zamiast zabiegać o inne cele, a przede wszystkim o nasze własne interesy bezpieczeństwa – powiedział Trump, występując w bazie wojsk amerykańskich Fort Myers w Arlington w stanie Wirginia, na przedmieściach Waszyngtonu.

Nowa strategia przewiduje nieznaczne zwiększenie liczebności sił amerykańskich stacjonujących w Afganistanie. Prezydent w swoim wystąpieniu nie podał żadnych konkretnych danych dotyczących zwiększenia liczebności amerykańskiego kontyngentu militarnego w Afganistanie, jednak przedstawiciele Pentagonu, którzy omówili wystąpienie z dziennikarzami zapowiedzieli, że nowa strategia, przewiduje wysłanie do Afganistanu dodatkowo nie więcej niż 4 tys. żołnierzy amerykańskich.

Donald Trump podkreślił, że “nowa strategia nie jest oparta na sztucznych terminach (wycofania wojsk USA amerykańskich) i na zarządzaniu siłami amerykańskimi z Waszyngtonu, ale na ocenie sytuacji przez dowódców wojskowych na miejscu, w Afganistanie.” Prezydent przyznał, że w po objęciu urzędu “w pierwszym odruchu chciał wycofać siły amerykańskie z Afganistanu”.

Zmienił decyzję

Trump, który podczas kampanii wyborczej krytykował swoich poprzedników – George’a Busha i Baracka Obamę – za przewlekłe bezskuteczne zaangażowanie w Afganistanie, powiedział, że zmienił decyzję, ponieważ doszedł do wniosku, że zagrożenia, z jakimi USA mają do czynienia w Afganistanie i w regionie, są olbrzymie. Wycofanie sił amerykańskich z tego regionu – wyjaśnił Donald Trump w poniedziałek – “stworzyłoby próżnię, którą natychmiast wypełniliby terroryści z Al-Kaidy i Państwa Islamskiego.

Obecnie w Afganistanie stacjonuje ok. 8,4 tys. żołnierzy amerykańskich.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Zamachowiec z Barcelony Younes Abouyaaqoub (Junes Abujakub) został zastrzelony w miejscowości Subirats na zachód od Barcelony – podała katalońska policja. Miał mieć na sobie pas z elementami przypominającymi ładunki wybuchowe. Hiszpańska policja dziękuje obywatelom za współpracę w sprawie autora czwartkowego zamachu w Barcelonie. “Świetna robota!” – napisano na profilu hiszpańskiej policji.

Terrorysta został śmiertelnie postrzelony chwilę po godzinie 16:30 – informują hiszpańskie media. Do zdarzenia miało dojść na regionalnej drodze, gdy na uciekiniera trafiła policja. Według niektórych świadków, gdy służby zbliżyły się do poszukiwanego zamachowca, ten pokazał pas przypominający ładunki wybuchowe i krzyknął: Allah jest wielki.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »