Zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem usłyszał 45-latek podejrzany o zabicie 19-latki z miejscowości Komorniki (woj. dolnośląskie). Jak informuje policja, w chwili zatrzymania mężczyzna był zaskoczony, ale nie stawiał oporu. Martwą Dominikę znaleziono pod koniec listopada przy drodze krajowej nr 94. Jak informują policjanci, mężczyzna został zatrzymany w czwartkowe popołudnie w swoim mieszkaniu na terenie powiatu średzkiego.

- Był zaskoczony, ale nie stawiał oporu – relacjonuje st. asp. Paweł Petrykowski z dolnośląskiej policji. Dominika zginęła 17 listopada. Wracała z korepetycji z angielskiego i już nigdy nie pojawiła się w domu w Komornikach (woj. dolnośląskie). Jej zwłoki znaleziono następnego dnia w przydrożnym rowie, zaledwie kilkaset metrów od domu.

Namierzyli go przez DNA?

Jak nieoficjalnie ustalili dziennikarze “Gazety Wrocławskiej”, policja dotarła do mężczyzny na podstawie kodu genetycznego. Posiadała jego DNA, ponieważ mężczyzna już wcześniej miał zatarg z prawem w związku z drobnymi przestępstwami. 45-latek nigdy jednak nie poniósł za nie odpowiedzialności. Prokuratura umarzała sprawy, bo psychiatrzy uznawali go za niepoczytalnego.
“Potworny dramat”

Przestraszeni brutalnym zabójstwem nastolatki są mieszkańcy Komornik. – Wszyscy jesteśmy dogłębnie poruszeni. W tak małej miejscowości doszło do tak wielkiej i bestialskiej zbrodni, no tego nie da się opisać – mówił Artur Kopania, który pracuje w Komornikach. Sołtys wsi Komorniki przyznaje, że śmierć 19-latki zaburzyła spokojny rytm życia społeczności. – To dla nas potworny dramat. Dla całej społeczności. Jest i strach i obawa. My żyjemy tutaj spokojnie, takie sytuacje nigdy nie miały tutaj miejsca. Nigdy nie było takiego nieszczęścia – opowiadał Rafael Gadzała. Z kolei burmistrz Środy Śląskiej zdecydował o przeznaczeniu 15 tys. złotych na nagrodę dla tego, kto pomoże ująć zabójcę 19-latki.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Bydgoszczy zlikwidowali laboratorium produkujące amfetaminę w Toruniu. Zatrzymali 43-letniego właściciela laboratorium. Do policyjnych magazynów przyjęto 400 gramów gotowej amfetaminy, środki chemiczne i półprodukty do jej produkcji oraz aparaturę.

Policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Bydgoszczy zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej od dłuższego czasu zbierali informacje dotyczące miejsc, gdzie mogą być one produkowane. Jedna z nich zaprowadziła ich do Torunia na ul. Wąską. Tam w jednym z domów, w pomieszczeniach na piętrze, natrafili na laboratorium produkujące amfetaminę. Na miejscu zabezpieczyli przyrządy służące do produkcji narkotyku, środki chemiczne i półprodukty potrzebne do wytworzenia amfetaminy. Zabezpieczyli także ok. 400 gramów gotowej amfetaminy o czarnorynkowej wartości ok. 10 tys. złotych.

Do policyjnego pomieszczenia dla zatrzymanych trafił 43-letni właściciel laboratorium. Kryminalni z Torunia przedstawili mu mężczyźnie zarzuty wytwarzania i posiadania znacznej ilości substancji psychotropowych. Materiał zgromadzony w tej sprawie trafił do Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum-Zachód. Oskarżyciel zdecyduje o skierowaniu do sądu wniosku o aresztowanie 43-latka. Na poczet przyszłych kar policjanci zabezpieczyli także jego samochód wart ok. 13 tys. złotych. Do policyjnych magazynów trafiła także aparatura wykorzystywana w tej nielegalnej „produkcji”.
Żródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Z powodu braku pomocy prawnej z Dominikany Prokuratura Okręgowa w Warszawie zawiesiła śledztwo ws. abp. Józefa Wesołowskiego, b. nuncjusza apostolskiego na Dominikanie.

Polski duchowny oskarżany o molestowanie dzieci

Powodem zawieszenia postępowania jest tzw. długotrwała przeszkoda procesowa w postaci braku realizacji wniosku o udzielenie pomocy prawnej w tej sprawie przez organa ścigania Dominikanuy. Prokuratura nie uzyskała odpowiedzi na wezwanie, ani informacji, kiedy odpowiedź może zostać udzielana. Akta ws. abp. Wesołowskiego zostały wyłączone ze śledztwa obejmującego też czyny seksualne wobec małoletnich w Polsce i na Dominikanie, jakie prokuratura zarzuciła ks. Wojciechowi G. – akt oskarżenia przeciwko niemu jest już w Sądzie Rejonowym w Wołominie. Sprawę b. nuncjusza dotyczącą doprowadzenia do obcowania płciowego małoletnich poniżej 15 lat na terenie Republiki Dominikańskiej wyłączono do odrębnego postępowania. Wobec abp. Wesołowskiego w końcu czerwca zapadł wyrok watykańskiego trybunału kanonicznego, który orzekł jego wydalenie ze stanu kapłańskiego. Arcybiskup odwołał się od tego orzeczenia. Apelacja ta ma zostać wkrótce rozpatrzona.

Pierwszy w Watykanie proces ws. pedofilii

Pod koniec tego lub na początku 2015 r. ma rozpocząć się w Watykanie przed tamtejszym trybunałem proces karny, pierwszy w historii w sprawie pedofilii. Wesołowski będzie sądzony według kodeksu karnego, który obowiązywał do reformy, wprowadzonej z inicjatywy papieża Franciszka w 2013 roku. Na tej podstawie grozi mu kara od 6 do 7 lat więzienia oraz być może dodatkowa wynikająca z okoliczności obciążających.

W drugiej połowie września poinformowano, że abp Wesołowski został umieszczony w areszcie domowym w Watykanie i ma ograniczone możliwości kontaktów, gdyż chodzi o to, aby “nie dopuścić do tego, by oskarżony oddalił się lub by doszło do fałszowania dowodów”. Niedawno media doniosły, że abp Wesołowski ma już swobodę poruszania się za Spiżową Bramą, bo tamtejsze organa ścigania uchyliły rygory aresztu domowego wobec niego.

Śledczy wystąpili o udostępnienie materiału dowodowego

Na początku października Prokuratura Generalna wysłała na Dominikanę kolejny wniosek warszawskich prokuratorów dotyczący sprawy abp. Wesołowskiego. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Przemysław Nowak mówił jeszcze we wrześniu, że śledczy wystąpią do Dominikany o przekazanie wszelkich ewentualnie posiadanych materiałów dotyczących arcybiskupa.

Pod koniec sierpnia polska prokuratura informowała, że nie posiada materiału dowodowego, który pozwalałby na rozważenie kwestii ewentualnego postawienia zarzutów arcybiskupowi. Do tej pory Watykan odmawiał wydania polskim prokuratorom materiałów dotyczących śledztwa przeciw abp. Wesołowskiemu. Dominikana zaś informowała, że materiały w sprawie nuncjusza przesłała w całości, oryginale i w jedynej kopii do Watykanu, jednocześnie zrzekając się ścigania.

Na początku grudnia w Polsce i w Watykanie przebywał prokurator generalny Dominikany Francisco Rodriguez Brito, który rozmawiał o współpracy w tej sprawie z Andrzejem Seremetem, a także z papieżem Franciszkiem. Dominikana przekazała ściganie czynów abp. Wesołowskiego watykańskim organom ścigania; strona polska podkreślała, że działania państwa watykańskiego nie stoją na przeszkodzie prowadzeniu polskiego śledztwa.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) zapobiegła aktowi terrorystycznemu w centrum Kijowa – poinformował doradca szefa SBU Markijan Łubkiwski. W związku z przygotowywaniem zamachu zatrzymano kobietę – obywatelkę Ukrainy. – Departamentowi kontrwywiadu udało się zapobiec strasznej tragedii w centrum Kijowa – powiedział Łubkiwski na briefingu w Kijowie, dodając, że chodziło o przygotowywany zamach.

Według Łubkiwskiego kobieta, mieszkanka Ługańska, miała w torbie ładunek wybuchowy i 17 grudnia niosła go w rejonie kijowskiego Majdanu Niepodległości. Gdyby doszło do eksplozji, zasięg rażenia odłamków mógłby spowodować “masowe ofiary” – oświadczył Łubkiwski. Władze wszczęły sprawę karną dotyczącą próby przeprowadzenia aktu terrorystycznego.
Żródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

W 1944 roku 12 białym mężczyznom z ławy przysięgłych zajęło 10 minut, by skazać na śmierć 14-letniego George’a Stinneya Jr. za pobicie na śmierć dwóch białych dziewczynek. Nastolatek został wysłany na krzesło elektryczne. Jak pisze NBC News, Stinney został skazany za śmiertelne pobicie przydrożnym słupkiem dziewczynek w wieku 11 i 8 lat. On sam ważył wtedy 43 kilogramy. Był tak mały, że – aby móc przeprowadzić egzekucję na krześle elektrycznym – posadzono go na grubej książce telefonicznej. George i jego siostra byli ostatnimi osobami, które widziały dziewczynki żywe. Miały one spytać rodzeństwo o drogę i odjechać na rowerach.

Proces chłopaka trwał trzy godziny, nie powołano żadnych świadków, którzy mogliby zeznać o jego niewinności. Jego przyznanie się do winy nie zostało spisane i – jak dziś przyznaje sąd – wymuszone. Obrady ławy przysięgłych trwały 10 minut. NBC News cytuje siostrę 14-latka, która utrzymuje, że w dniu popełnienia zbrodni, brat spędził w jej towarzystwie cały dzień. Nie mógł być więc sprawcą śmiertelnego pobicia. W 1944 roku jej relacji nie wzięto pod uwagę. W czwartek – po 70 latach od skazania 14-latka na śmierć – sąd w Karolinie Południowej ogłosił, że wyrok w sprawie George’a Stinney’a był niesłuszny. Był on najmłodszym skazanym na śmierć w Stanach Zjednoczonych w XX wieku.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

W Białej Podlaskiej odbył się pogrzeb małżeństwa z Rakowisk (woj. lubelskie). Para w nocy z piątku na sobotę została zamordowana we własnym domu. Do zbrodni przyznali się ich syn i jego dziewczyna. W czwartek w samo południe w kościele pod wezwaniem bł. Honorata w Białej Podlaskiej odbyła się msza święta. Uczestniczyli w niej mieszkańcy wstrząśnięci tragedią, która wydarzyła się w nocy z 12 na 13 grudnia, a także ok. stu pracowników straży granicznej, policjanci i nauczyciele.

Zamordowany 48-letni Jerzy N. był funkcjonariuszem Straży Granicznej w stopniu pułkownika. W straży pracował przez 30 lat. Wcześniej służył w policji. Jego żona, 42-letnia Agnieszka N. była tłumaczem przysięgłym, pracowała jako nauczycielka języka rosyjskiego w III Liceum Ogólnokształcącym w Białej Podlaskiej.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Makabryczne znalezisko na antypodach. Ośmioro martwych dzieci z ranami kłutymi zostało znalezionych w domu na przedmieściach Cairns, na północy Australii. Według medycznych ekip ratunkowych, które przyjechały na miejsce, natrafiono tam także na 34-letnią ranną kobietę. Jest już w szpitalu.

Policja bada sprawę

Dzieci miały od półtora roku do 15 lat. Nie wiadomo, jakie relacje łączyły kobietę z nimi – wg wstępnych informacji policji, które przekazał insp. Bruno Asnicar z policji w Queensland, siedmioro z nich było jej dziećmi. Ósme też należało do rodziny, jednak w innym stopniu pokrewieństwa. Policja podaje, że współpracuje z kobietą w dochodzeniu. Na razie brak również informacji czy ma ona związek z ich śmiercią.

Rozdarte serce

W sprawie tragedii głos zabrał już premier Australii. Tony Abbott oświadczył, że jest głęboko zasmucony i zszokowany „rozdzierającymi serce doniesieniami z Cairns”. Na razie nie są znane bliższe szczegóły tragedii. Wkrótce policja ma podać więcej informacji. Media podają, że okolica miejsca znalezienia zwłok zamieszkana jest głównie przez Aborygenów – rdzennych mieszkańców Australii i ma wysokie wskaźniki przestępczości.
Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Tuż po dokonaniu zbrodni 18-letni mordercy Zuzanna M. i Kamil N. ukryli się w mieszkaniu na osiedlu Podwawelskim w Krakowie. To szokujące, ale dziewczyna – mając przecież na rękach krew dwóch niewinnych osób – jak gdyby nigdy nic zaplanowała tam promocję tomiku swych wierszy! Nie przeszkadzało jej, że kilka godzin wcześniej ze swoim chłopakiem zamordowała jego rodziców.

Poetka morderczyni i jej ukochany po makabrycznej zbrodni przyjechali do Krakowa i tu na osiedlu blisko centrum postanowili ukryć się przed światem. Myśleli, że nikt ich nie znajdzie, bo dokonali zbrodni doskonałej. Policja szybko się jednak domyśliła, gdzie mogą być mordercy. Jak się okazało, trafnie wytypowali mieszkanie na spokojnym osiedlu Podwawelskim. Akcja policji przebiegła tak szybko, że nawet najbliżsi sąsiedzi nie widzieli, co się stało. Nikt nie przypuszczał przecież, że za ścianą ukrywają się zbrodniarze.

Mieszkanie należało prawdopodobnie do koleżanki poetki. Podczas zatrzymania 18-latków policja znalazła też marihuanę oraz inne przedmioty – choćby lateksowe rękawiczki – które mogły mieć związek z potwornym mordem. Zuzanna M., znana w środowisku artystycznym jako Maria Goniewicz, zamierzała w najbliższych dniach spokojnie promować swój tomik poezji – wierszy przepełnionych mrokiem, śmiercią i okrucieństwem wobec świata.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Trzech dowódców wojskowych Państwa Islamskiego (IS) zostało ostatnio zabitych w Iraku w nalotach międzynarodowej koalicji – powiedział w wywiadzie dla “Wall Street Journal” przewodniczący kolegium szefów sztabów sił zbrojnych USA generał Martin Dempsey. Naloty, w których śmierć w ostatnich tygodniach ponieśli liderzy IS, miały na celu zmniejszenie zdolności organizacji do przeprowadzania własnych ataków, do dostarczania broni bojownikom i do finansowania operacji – poinformował Dempsey.

Powołując się na przedstawicieli amerykańskich władz, “WSJ” pisze, że między 3 a 9 grudnia w nalotach amerykańskich sił zbrojnych zginął szef operacji wojskowych IS w Iraku Adb al-Basit i główny zastępca przywódcy IS Abu Bakra al-Bagdadiego, Hadżi Mutazz. Pod koniec listopada w innym nalocie śmierć poniósł dowódca średniego szczebla Radwin Talib. Był on przywódcą IS Mosulu, na północy Iraku.

Analityk z waszyngtońskiego think tanku Institute for the Study of War Ahmed Ali ocenił, że “wyeliminowanie tych osób tymczasowo zakłóca działalność organizacji”. Opisał on Mutazza, nazywanego też Abu Muslimem al-Turkmanim, jako jednego z najbliższych i najwyższych rangą doradców Bagdadiego.

Basit, nazywany też Abd al-Basitem Inadem Allahem, był uważany za głównego eksperta wojskowego IS – powiedział Ali. Dodał, że Talib jest czasami nazywany też Radwinem Talibem Hamdunem. Ali zaznaczył, że IS już wcześniej pokazało, iż jest w stanie zastępować poległych dowódców nowymi osobami, i dlatego zabicie wysokich rangą przywódców “nie jest równoznaczne z końcem tej organizacji”. Dopiero zabicie Bagdadiego będzie kluczowym momentem dla IS – ocenił.
Żródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Ośmioro dzieci w wieku od 18 miesięcy do 15 lat zostało zasztyletowanych w domu w mieście Cairns w północnej tropikalnej części Australii – poinformowała policja. Funkcjonariuszy zaalarmowano tuż przed południem czasu lokalnego doniesieniem, że w domu na przedmieściu Cairns znajduje się ciężko ranna kobieta. W trakcie przeszukiwania budynku znaleziono zwłoki dzieci. Na razie nie jest jasne, czy dzieci pochodziły z jednej rodziny, czy były spokrewnione z 34-letnią ranną kobietą i czy przyczyniła się ona do ich śmierci. Cairns leży w stanie Queensland na wybrzeżu Morza Koralowego.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »