W przepompowni ścieków w Złotowie (wielkopolskie) policja ujawniła w poniedziałek zwłoki płodu. Sprawę bada Prokuratura Rejonowa w Złotowie, która po pierwszych czynnościach na środę zaplanowała sekcję zwłok.

- O godz. 13.30 dyżurny komendy powiatowej policji otrzymał informację od pracownika przepompowni ścieków znajdującej się przy ul. Powstańców Wielkopolskich w Złotowie, o znalezieniu płodu ludzkiego. Płód ten został ujawniony podczas czyszczenia kratownicy – powiedział PAP oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Złotowie sierż. sztab. Maciej Forecki.

Jak mówił, natychmiast po otrzymaniu informacji na miejsce zostali skierowani funkcjonariusze pionu kryminalnego, pracownicy dochodzeniowo-śledczy oraz policyjni technicy kryminalistyki. Na miejscu obecna była również prokurator z prokuratury Rejonowej w Złotowie.

- Na miejscu odnalezienia płodu zostały wykonane szczegółowe oględziny, rozpytywano pracowników. Obecnie trwają czynności zmierzające do ustalenia w jaki sposób ten płód mógł się znaleźć w tym miejscu – mówił Forecki.

Według informacji policji, najprawdopodobniej w środę odbędzie się sekcja zwłok odnalezionego płodu.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zabezpieczyli dokumenty w urzędach, instytucjach i w prywatnych spółkach na terenie województw pomorskiego, mazowieckiego i zachodniopomorskiego, w tym w największej spółce zajmującej się przetwórstwem rybnym w naszym regionie. Chodzi o niebezpieczne produkty rybne dopuszczone do sprzedaży w sieciach handlowych na terenie całego kraju.

- Przeszukania, przeprowadzone w 26 miejscach, miały na celu kompleksowe zabezpieczenie dowodów w prowadzonym od grudnia 2016 roku śledztwie, dotyczącym m.in. nieprawidłowości w zakresie sporządzania protokołów kontroli zakładów produkcyjnych branży spożywczej i wydawania decyzji administracyjnych w latach 2015-2016, przez miejscowo właściwe inspektoraty weterynaryjne – tłumaczy prokurator Mariusz Marciniak z Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Gdańsku.

Przedmiotem kwestionowanych kontroli i decyzji administracyjnych było przetwórstwo rybne i dopuszczenie do obrotu niebezpiecznych produktów rybnych w popularnych sieciach handlowych na terenie całego kraju.

- W sprawie badany jest między innymi wątek podejrzenia wprowadzania do obrotu produktów spożywczych nieodpowiadających warunkom jakości, co mogło sprowadzić niebezpieczeństwo dla zdrowia wielu osób – konsumentów tych przetworów. Dotychczas w toku śledztwa nikomu nie przedstawiono zarzutów popełnienia przestępstw, nikt nie został zatrzymany ani tymczasowo aresztowany. W chwili obecnej nie udzielamy więcej informacji – informuje Marciniak.
Źródło info i foto: biznes.trojmiasto.pl

Comments Brak komentarzy »

Krakowska Prokuratura Okręgowa, prowadząca śledztwo w sprawie wypadku z udziałem premier w Oświęcimiu, oczekuje na ekspertyzę dotyczącą stanu technicznego pojazdów uczestniczących w wypadku. Ma ją otrzymać w ciągu najbliższych dni – ustaliła w poniedziałek PAP w prokuraturze.

Jednocześnie prokuratura nie wypowiada się na temat obrażeń doznanych przez premier Szydło podczas wypadku. Jak podało w poniedziałek radio RMF, według opinii biegłych premier doznała złamania mostka i żebra. “Obrażenia szefowej rządu – według ekspertów, z którymi rozmawialiśmy – należy uznać jako nawet zagrażające życiu” – podaje RMF.
 
W toku śledztwa prokuratura informowała, że oczekuje na opinię biegłych na temat obrażeń uczestników wypadku.
 
W poniedziałek prokuratura nie odniosła się do informacji radia, powołując się na tajemnicę postępowania i tajemnicę lekarską.
 
Najpoważniejsze obrażenia po wypadku – u premier

Do wypadku doszło 10 lutego w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd premier Beaty Szydło jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento; jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo.
 
W wyniku wypadku poważne obrażenia ciała, utrzymujące się dłużej niż 7 dni, odnieśli Beata Szydło i jeden z funkcjonariuszy BOR – szef ochrony premier. Beata Szydło do 17 lutego przebywała w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. U drugiego funkcjonariusza BOR – kierowcy pojazdu – stwierdzono lżejsze obrażenia.
 
14 lutego prokuratorski zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku usłyszał kierowca fiata seicento Sebastian K. Kierowca nie przyznał się do winy, prokuratura nie podawała treści jego wyjaśnień. Śledztwo w tej sprawie prowadzi zespół trojga prokuratorów z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Nadzór nad śledztwem sprawuje Prokuratura Regionalna w Krakowie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Znajomi Salmana Abediego, zamachowca-samobójcy z Manchesteru, przynajmniej pięciokrotnie ostrzegali brytyjską policję o zagrożeniu. Od dawna świat apeluje do społeczności muzułmańskich o odrzucenie radykałów i współpracę ze służbami bezpieczeństwo. Teraz śledczy z MI5 zbadają, dlaczego ostrzeżenia zostały zignorowane.

Według BBC dwóch znajomych Salmana Abediego ze szkoły średniej niezależnie od siebie dzwoniło na gorąca linię antyterrorystyczną, żeby ostrzec policję o radykalnych poglądach kolegi. W 2011 r., w wówczas 16-letni, urodzony w Manchesterze Abedi w wakacje pojechał z ojcem do Libii walczyć przeciwko Muammarowi Kadafiemu. Rodzince późniejszego terrorysty pochodzą z Libii, a jego ojciec Ramadan Abedi miał należeć do grupy opozycjonistów powiązanych z Al Kaidą.

Szkolni koledzy terrorysty nie byli zaskoczeni, że to właśnie on dokonał zamachu, w którym zginęły 22 osoby a kilkadziesiąt odniosło rany. Był niezbyt bystry, impulsywny i łatwo dawał sobą manipulować. “To mnie nie zaszokowało. Pasował do profilu terrorysty-samobójcy” – po zamachu powiedział BBC jeden z dawnych znajomych zamachowca.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

​Prokuratura sprawdza źródło ewentualnego przecieku informacji w sprawie działań funkcjonariuszy wobec więźnia, który w spektakularny sposób uciekł policjantom z jednego z warszawskich szpitali – dowiedział się reporter RMF FM. Chodzi o skazanego, który w prokuraturze słabo się poczuł i trafił do szpitala na Banacha. Tam nieznany mężczyzna sterroryzował bronią konwojenta, po czym skazany wraz z napastnikiem zniknęli.

Śledczy muszą ustalić, czy to była od dawna planowana akcja, a na taką wygląda. Zagadką pozostaje, skąd wspólnik lub wspólnicy wiedzieli o przesłuchaniu w prokuraturze, a także o przewiezieniu mężczyzny do szpitala. Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM, w tej sprawie przesłuchano już prokurator prowadzącą śledztwo.

Według informacji naszego reportera, sprawdzane będzie, czy informacja o tych czynnościach mogła wypłynąć z zakładu karnego, od konwojentów, a także pogotowia. Jest podejrzenie, że budynek prokuratury był obserwowany, także zabezpieczono już monitoring z okolicy, żeby to sprawdzić.

Zachowanie konwojentów bada także policyjne Biuro Spraw Wewnętrznych. Uciekinier odsiadywał 7 lat więzienia za wyłudzenia oraz oszustwa.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Zawodnicy MMA oraz gangsterzy i przedsiębiorcy zostali zatrzymani przez policjantów lubelskiego CBŚP za udział w grupie zajmującej się wyłudzaniem podatku VAT za fikcyjny handel bejcą ognioodporną i panelami fotowoltaicznymi. Funkcjonariusze zabezpieczyli majątki „vatsterów” warte 8 mln zł. W sumie, banda licząca kilkadziesiąt osób, wyłudziła ponad 124 mln zł podatku VAT. Jak dotąd udało się zabezpieczyć majątki oszustów na jedną trzecią tej sumy.

Zawodnicy MMA byli już zatrzymywani za udział w bandyckich gangach, handel narkotykami, wymuszania haraczy od przedsiębiorców lub prostytutek.

Z racji swoich warunków, kojarzeni są raczej z przestępczością wymagającą nade wszystkim siły mięśni lub opierającej się na stwarzaniu tzw. dobrego wrażenia. Tymczasem funkcjonariusze CBŚP z Lublina odkryli, że kilku zawodników mieszanych sportów walki działało w prężnej grupie wyłudzającej VAT za fikcyjny handel bejcą ognioodporną i panelami fotowoltaicznymi.

– Nie ma się czemu dziwić, że za tego rodzaju przestępstwa zabierają się także pospolici przestępcy lub „silnoręcy”, czy nawet złodzieje samochodów. Wyłudzanie zwrotu VAT nie wymaga dużych nakładów finansowych, a zyski mogą być kilkakrotnie większe niż przy dużych transakcjach narkotykowych, nie mówiąc już o innych dziedzinach bandyckiego rzemiosła – mówi jeden z oficerów CBŚP.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Najtrudniejsze chwile w swojej służbie przeżył policjant, który przez kilka kilometrów najpierw drogą leśną, a później asfaltową jechał na masce samochodu kierowanego przez 24- letnią kobietę. Pomimo wezwań funkcjonariusza nie zatrzymała się ona do kontroli.

Do zdarzenia doszło w piątkowy poranek w miejscowości Rozgół. Patrol ruchu drogowego, podczas kontroli pojazdów zauważył Volkswagena Golfa, który miał niesprawne światło mijania. Gdy będący na drodze policjant wydał kierującemu sygnał do zatrzymania się, ten zignorował go i przyspieszył. Mundurowy zmuszony był uciekać z drogi na pobocze. Stróże prawa natychmiast wsiedli do radiowozu i rozpoczęli pościg, informując o sytuacji dyżurnego policji. Kierowca golfa nie reagował na sygnały wydawane przez policjantów do zatrzymania, przyspieszał zwiększając odległość od radiowozu. Po krótkim pościgu samochód zniknął z pola widzenia policjantów.

Dwa samochody na leśnej drodze

Dyżurny koneckiej komendy drogą radiową przekazał informacje o całej sytuacji do wszystkich patroli będących na służbie. Informację tą usłyszeli policjanci będący w okolicy Sielpi. Tam na drodze leśnej zauważyli golfa oraz stojącego opodal mężczyznę. Na tej samej drodze zaparkowany był także inny samochód, mazda w którym za kierownicą siedziała kobieta. Gdy jeden z niemundurowanych policjantów podszedł do stojących aut i przedstawił się, że jest policjantem, mężczyzna uciekł do mazdy i wsiadł jako pasażer na tylną kanapę.

Nie zatrzymała się mimo strzału

Kierująca autem najpierw cofała, by później gwałtownie ruszyć do przodu, uderzając policjanta przednim zderzakiem. Funkcjonariusz upadł na maskę samochodu i chwycił się za jej brzeg. Pomimo wezwań policjanta do zatrzymania się oraz strzału z broni służbowej oddanego przez innego funkcjonariusza, kobieta nie zatrzymała się. Z leśnej drogi wyjechała na asfaltową. Nie reagując na wezwania, z policjantem na masce, jechała przyspieszając i gwałtownie hamując. Cały czas w aucie, znajdował się mężczyzna, który siedział na tylnej kanapie.

Kobieta dopiero kilkanaście kilometrów dalej na drodze krajowej nr 74 w miejscowości Jacentów zatrzymała samochód. Mężczyzna, który był pasażerem zabrał torbę i uciekł do pobliskiego lasu. Policjant zszedł z maski pojazdu i zatrzymał kobietę. Chwilę później na miejsce dojechali policjanci, którzy przewieźli ją do miejscowej komendy policji. Okazała się, że to 24- letnia mieszkanka powiatu koneckiego. Kobieta była trzeźwa.

Znaleziono biały proszek

W rejon gdzie uciekł mężczyzna, skierowano policjantów z koneckiej jednostki, funkcjonariuszy z Oddziału Prewencji Policji w Kielcach oraz policjantów z psami tropiącymi. Na drodze jego ucieczki stróże prawa odnaleźli plecak, telefon komórkowy oraz torebki tzw. „dilerki” z zawartością białego proszku. Po kilkugodzinnych poszukiwaniach, mężczyzna został zatrzymany w lesie na mokradłach. Okazał się nim 34- letni mieszkaniec powiatu opoczyńskiego, notowany wielokrotnie z ustawy o narkomani. Po sprawdzeniu okazało się, że ma półroczny zakaz prowadzenia pojazdów, ponieważ w ubiegłym roku w podobnej sytuacji nie zatrzymał się motocyklem do kontroli drogowej.

Kobieta oraz jej 34- letni znajomy, od którego zaczęła się cała interwencja zostali tymczasowo aresztowani na 2 miesiące. Odpowiedzą m.in. za czynną napaść na policjanta, za co może grozić do 10 lat pozbawienia wolności. Na szczęście policjant nie odniósł poważnych obrażeń – informuje świętokrzyska policja.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Znaleziono zwłoki prawdopodobnie mężczyzny poszukiwanego w związku z zabójstwem byłej żony w Legionowie – poinformował w niedzielę PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Łukasz Łapczyński. Śledczy nie wykluczają samobójstwa.

Śledztwo w sprawie zabójstwa 49-letniej Beaty B. wszczęto w piątek – po tym, jak nad ranem w jednym z domów na terenie Legionowa znaleziono zwłoki kobiety. Według ustaleń prokuratury w domu tym mieszkał były mąż 49-latki, Dariusz B. Kobiety szukała córka, zaniepokojona faktem, że nie ma kontaktu z matką.

Łapczyński informował wówczas, że Dariusz B. jest poszukiwany, ponieważ “konieczne jest ustalenie, czy i jaki miał udział w sprawie”. Jak dodał, ze wstępnych ustaleń śledczych wynikało, iż między Beatą B. a jej byłym mężem mogło dochodzić do nieporozumień. Prokurator wskazał, że mężczyzna został w kwietniu skazany za uporczywe nękanie Beaty B. na karę 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Orzeczono wobec niego ponadto zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną i zbliżania się do niej z wyjątkiem sytuacji związanych z koniecznością wzajemnych rozliczeń majątkowych, w których to przypadkach kontakty miały się odbywać “jedynie za zgodą kobiety”. 49-latka mieszkała od czerwca 2016 r. we Wrocławiu. Z zeznań – jak relacjonował prokurator Łapczyński – wynika, że wielokrotnie spotykała się z byłym mężem. Przyjechała do Legionowa 24 maja wieczorem. Według Łapczyńskiego mężczyzna otworzył jej bramę, a świadkowie nie zauważyli, by doszło między nimi do konfliktu”.

W niedzielę po południu rzecznik prokuratury Warszawa-Praga przekazał PAP informację, że “w zbiorniku wodnym u zbiegu rzek Bug i Narew” zostały znalezione zwłoki mężczyzny. Teren ten podlega Prokuraturze Rejonowej w Wołominie.

Jak poinformował Łapczyński, zwłoki znaleźli policjanci z komisariatu policji w Radzyminie, którzy zauważyli na brzegu ubrania oraz samochód, którego używał poszukiwany Dariusz B. – Z wysokim prawdopodobieństwem jest to poszukiwany. Wskazuje na to wiele okoliczności – m.in. samochód, którym się poruszał, jak też (…) dokumenty, rzeczy osobiste, o których policjanci, którzy go poszukiwali, mieli informacje, i które znajdowały się przy tej osobie – powiedział.

W tej chwili na miejscu zdarzenia trwają oględziny z udziałem prokuratora Prokuratury Rejonowej w Wołominie – powiedział. Jak zaznaczył Łapczyński, nie jest jeszcze znana wstępna przyczyna zgonu, ale “mężczyzna mógł popełnić samobójstwo”. “To są hipotezy, to wszystko będzie w toku tego postępowania jeszcze dalej potwierdzane” – dodał.

Prokurator podkreślił, że znalezienie ciała “nie kończy jeszcze sprawy”. – Teraz tak naprawdę trzeba będzie przeprowadzić sekcję zwłok tego mężczyzny, pobrać od niego materiał dowodowy do dalszych badań w postaci śladów linii papilarnych oraz materiału do badań DNA i wyniki tych badań skonfrontować z materiałem zebranym w toku oględzin miejsca zabójstwa, tak, żeby potwierdzić, że ta osoba miała związek ze zdarzeniem – mówił.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Osiem osób zginęło w strzelaninach w okolicach miasta Jackson w amerykańskim stanie Missisipi. Do tragedii doszło w czasie interwencji służb bezpieczeństwa, które zawiadomiono o kłótni rodzinnej – podała w niedzielę agencja AP. Wymiana ognia miała miejsce w trzech domach w sobotę wieczorem czasu lokalnego. Wśród ofiar jest zastępca szeryfa oraz dwoje dzieci.

W związku ze sprawą zatrzymano 35-letniego Williego Coreya Godbolta. Dotychczas nikomu oficjalnie nie postawiono zarzutów, a według śledczych jest zbyt wcześnie, by mówić o przyczynach zdarzenia. Nie poinformowano również, jaki był związek Godbolta z ofiarami.

Sam podejrzany jednak w rozmowie z lokalną gazetą powiedział, że rozmawiał z żoną i teściami o tym, by mógł zabrać swoje dzieci do domu, gdy ktoś wezwał siły bezpieczeństwa. Mówił również, że nie chciał, by policja schwytała go żywego.
“Zabrakło mi kul – powiedział Godbolt. – Chciałem, żeby zabił mnie policjant”. “Nie nadaję się do życia, nie po tym, co zrobiłem” – dodał.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

W Manchesterze aresztowano kolejne osoby w związku z zamachem terrorystycznym w tym mieście. Jak poinformowała w niedzielę policja, w dzielnicy Gorton zatrzymano 19-letniego mężczyznę. W poniedziałek brytyjski policja poinformowała z kolei na Twitterze, że zatrzymano także 23-latka. Do tej pory w związku z zamachem policja zatrzymała 16 osób, z których dwie po przesłuchaniu zostały wypuszczone. Oprócz tego dwie osoby zatrzymano w Libii; zamachowiec Salman Abedi był Brytyjczykiem libijskiego pochodzenia.

Wieczorem 22 maja Abedi zdetonował bombę po koncercie amerykańskiej piosenkarki Ariany Grande w hali widowiskowo-sportowej Manchester Arena. Zginęły 22 osoby, w tym dwoje Polaków.
 
Minister spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii Amber Rudd oświadczyła w niedzielę, że poszukiwania osób podejrzanych w związku z atakiem trwają oraz że wspólnicy zamachowca mogą nadal przebywać na wolności. “Operacja (służb) jest w dalszym ciągu prowadzona na najwyższych obrotach” – podkreśliła szefowa MSW.
 
W sobotę rząd ogłosił, że najwyższy, piąty (“krytyczny”) poziom zagrożenia terrorystycznego w kraju, ogłoszony dzień po zamachu w Manchesterze, został obniżony do czwartego, “poważnego”. Oznacza to, że kolejny atak terrorystyczny w Wielkiej Brytanii uważany jest za “wysoce prawdopodobny”, a nie – jak wcześniej – “możliwy w dowolnym momencie”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »