Świętochłowice: 17-latek zaatakowany maczetą

17-letni chłopak został w sobotę ugodzony maczetą w Świętochłowicach (Śląskie), trafił do szpitala – poinformował w niedzielę sierżant sztabowy Marcin Michalik ze świętochłowickiej policji. Wiadomo, że do zdarzenia doszło w środowisku pseudokibiców, ale policja odmawia na razie informacji na temat szczegółów zajścia ze względu na dobro śledztwa.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Są wstępne ustalenia prokuratury ws. 5-letniego Dawida Żukowskiego

Wstępne ustalenia wskazują, że odnalezione ciało to ciało Dawida. Postępowanie przygotowawcze jest prowadzone w kierunku zabójstwa – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Łukasz Łapczyński.

W sobotę stołeczna policja poinformowała, że na trasie A2 między Warszawą a Grodziskiem Mazowieckim, w okolicach węzła Pruszków, znaleziono ciało dziecka. „Z prawdopodobieństwem graniczącym prawie z pewnością jesteśmy przekonani, że jest to pięcioletni Dawid” – przekazał w sobotę dziennikarzom asp. sztab. Mariusz Mrozek z Biura Prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Prokurator Łukasz Łapczyński przekazał w niedzielę w TVP Info, że „wstępne i (…) w zasadzie pewne ustalenia wskazują, że jest to ciało Dawida”.

Jak poinformował, „ustalenia poczynione w toku oględzin wskazują, że było to zabójstwo”. „W takim kierunku będzie prowadzone postępowanie przygotowawcze, które zostało zainicjowane wczoraj ujawnieniem zwłok dziecka” – dodał.

Jednocześnie powiedział, że będą prowadzone czynności mające na celu pełną identyfikację zwłok. „Z uwagi na dobro rodziny, dobro prowadzonych czynności nie przekazujemy informacji, w jaki sposób będzie to następowało” – zaznaczył. Wskazał, że możliwe jest m.in. okazanie najbliższym ciała czy ekspertyzy DNA. „W tym zakresie też informacji – w jaki sposób to będzie wyglądało – nie przekazujemy. W szczególności nie przekazujemy, czy będą to czynności z udziałem rodziny” – podkreślił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Wcześniej Łapczyński informował, że w sobotę około godz. 20 zakończyły się oględziny miejsca odnalezienia zwłok. Dodał, że ciało zostało przewiezione do zakładu medycyny sądowej. Zapowiedział, że w poniedziałek ma się tam odbyć sekcja zwłok.

Poszukiwania pięcioletniego Dawida z Grodziska Mazowieckiego rozpoczęły się o północy 10 lipca, kiedy utratę kontaktu z nim i jego ojcem zgłosiła rodzina. Dawid został zabrany przez ojca z Grodziska około godz. 17 w środę. Według ustaleń policji, tego samego dnia przed godz. 21 ojciec odebrał sobie życie, rzucając się pod pociąg.
Źródło info i foto: interia.pl

Londyn: W metrze rozpylono gaz łzawiący. Trwają poszukiwania sprawców

Londyńska policja szuka sprawców rozpylenia gazu łzawiącego w metrze. Do sytuacji doszło dziś rano. Pasażerowie metra zaczęli w sposób niekontrolowany kaszleć, część miała problemy z oddychaniem. Sprawę opisuje portal dailystar.co.uk.

Pasażerowie metra zaczęli „kasłać w niekontrolowany sposób”, a u niektórych pojawiły się problemy z oddychaniem, po tym jak w sobotę o godz. 9.13 dwóch mężczyzn wpuściło gaz łzawiący na stacji Oxford Circus.

– Przerażające doświadczenie. Jakaś substancja chemiczna spowodowała, że wszyscy zaczęli kaszleć – mówi jeden z pasażerów metra.

Na miejsce przybyli ratownicy medyczni. Jak podała policja, nie ma poważniejszych obaw o zdrowie pasażerów. Substancja nie jest toksyczna. Policja opublikowała zdjęcia dwóch osób, które poszukuje. Zaapelowano o informacje, do wszystkich osób, które mogą coś wiedzieć o poszukiwanych. Na Twitterze policja zasugerowała, że gaz mógł zostać uwolniony w trakcie bójki.
Źródło info i foto: TVP.info

Psycholog o zachowaniu matki 5-letniego Dawida

5-letni Dawid Żukowski najprawdopodobniej nie żyje. Śledczy twierdzą, że padł ofiarą swojego ojca. Założycielka Warszawskiej Grupy Psychologicznej Monika Dreger przypuszcza, że matkę dziecka czeka bardzo długa droga do powrotu do normalnego życia.

– Powrót do normalnego funkcjonowania nie będzie szybki i łatwy. Zdecydowanie trudniejszą kwestią w tym przypadku będzie strata dziecka, niż strata męża. Na pewno potrzebne będą działania terapeutyczne, być może również wsparcie farmakologiczne. Ważne jest też wsparcie rodziny i bliskich. To będzie bardzo długi proces – twierdzi psycholog w rozmowie z Wirtualną Polską.

Monika Dreger zaznacza również, że kobiecie będzie potrzebny spokój. Zwraca także uwagę na zachowanie matki Dawida podczas poszukiwań chłopca. – Rzuciło mi się w oczy, że ta pani nie uczestniczyła w jakichkolwiek doniesieniach medialnych i bardzo chroniła swoją prywatność – podkreśla.

Według medialnych spekulacji, przyczyną tragedii mogła być chęć zemsty Pawła Ż. na żonie, która zgłosiła na policji, że mężczyzna stosował wobec niej przemoc i chciała rozwodu. Niedługo przed samobójstwem ojca Dawida, para miała przeprowadzić burzliwą rozmowę telefoniczną. Monika Dreger twierdzi, że niełatwo jest ustalić prawdziwe motywy zbrodni.

– Trudno spekulować na temat stanu psychicznego sprawcy. Nie wiadomo również, jaki wpływ mogła mieć na niego ostatnia rozmowa z żoną. Jeśli zabójstwo było wcześniej zaplanowane, prawdopodobnie nie wpłynęła ona na decyzję mężczyzny. Nie wiemy, czy żona mogła w jakikolwiek sposób odwieść go od tego kroku – mówi założycielka Warszawskiej Grupy Psychologicznej.

Przypomnijmy, 20 lipca po godz. 16 Komenda Główna Policji ogłosiła, że odnaleziono zwłoki dziecka. Funkcjonariusze mają „przekonanie graniczące z pewnością”, że to ciało 5-letniego Dawda.
Źródło info i foto: wp.pl

Ciało 5-letniego Dawida odkryto w zbiorniku wodnym

W okolicach węzła Pruszków, w zbiorniku wodnym, znaleziono ciało dziecka; jest to najprawdopodobniej 5-letni Dawid – przekazał dziennikarzom w sobotę Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji.

Niedawno policjanci prowadzący poszukiwania na trasie pomiędzy Warszawą a Grodziskiem znaleźli ciało dziecka. Z prawdopodobieństwem graniczącym prawie z pewnością jesteśmy przekonani, że jest to 5-letni Dawid – przekazał w sobotę dziennikarzom Mariusz Mrozek z Biura Prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Poszukiwania 5-letniego Dawida Żukowskiego z Grodziska Mazowieckiego rozpoczęły się o północy 10 lipca, kiedy utratę kontaktu z nim i jego ojcem zgłosiła rodzina. Dawid został zabrany przez ojca z Grodziska około godz. 17. Według ustaleń policji, tego samego dnia przed godz. 21 ojciec odebrał sobie życie, rzucając się pod pociąg.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Policja zakończyła poszukiwania. Prawdopodobnie znaleziono ciało zaginionego Dawida

Niedawno policjanci prowadzący poszukiwania na trasie między Warszawą a Grodziskiem znaleźli ciało dziecka. Jesteśmy przekonani, że to 5-letni Dawid, którego poszukiwaliśmy od 10 lipca – poinformowała warszawska policja podczas briefingu prasowego.

– Wskazuje na to wiele cech m.in. ubrania. Na razie nie będziemy mówić o szczegółach, w jakich chłopiec zmarł. O tym będzie informować prokuratura – mówił przedstawiciel policji.

– Robiliśmy wszystko, aby dotrzeć do dziecka, lecz niestety się to nie udało. Były to największe poszukiwania w historii polskiej policji. (…) Poszukiwania cały czas trwały, także mieszkańcy Grodziska ze swojej inicjatywy pomagali nam – relacjonował policjant.

– Wielokrotnie powtarzaliśmy, że będziemy szukać do skutku. Tutaj nikt z góry nie mógł założyć, że chłopiec żyje, czy nie – podkreślił.

– Nie będziemy dziś ujawniać żadnych szczegółów. Prosimy o wyrozumiałość ze względu na rodzinę, która wczoraj pochowała ojca Dawida, a dziś straciła najmłodszego członka rodziny – dodał.

Czysto procesowe szczegóły przedstawić ma w późniejszym czasie rzecznik prokuratury. Policja podziękowała za wszystkie sygnały od mieszkańców Grodziska Mazowieckiego i okolic. Policja nie poinformowała, gdzie dokładnie znaleziono ciało dziecka. Policja czeka na potwierdzające badania DNA.

Wcześniejsze informacje

Policja stołeczna i komenda główna powołały do sprawy jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego, który w Człuchowie przekazał wczoraj informacje, iż według jego wizji chłopiec nie żyje i znajduje się w jednym z dwóch zbiorników wodnych w okolicach Grodziska Mazowieckiego. Nieoficjalnie wiemy, że jasnowidza wezwano dziś do Warszawy, ale nie przeprowadzał wizji na miejscu, gdyż do czasu jego przyjazdu zwłoki dziecka zostały znalezione. Policja poinformowała oficjalnie, że z bardzo dużym prawdopodobieństwem są to zwłoki poszukiwanego Dawida.
Źródło info i foto: onet.pl

Jelenia Góra: 45-letni Dariusz R. skazany na 15 lat więzienia. Strzelał w mieszkaniu z broni palnej, ranił dwie osoby

Na karę 15 lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze mężczyznę oskarżonego o usiłowanie zabójstwa dwóch osób. Oskarżony strzelał do poszkodowanych z broni palnej.

O wyroku jeleniogórskiego sądu poinformował w sobotę PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Tomasz Czułowski. Do zdarzeń opisanych w akcie oskarżenia doszło w kwietniu 2017 r. w Bogatyni (Dolnośląskie). 45-letni Dariusz R. w mieszkaniu jednego z pokrzywdzonych strzelił z broni palnej do dwóch mężczyzn. Jeden z nich odniósł obrażenia zagrażające życiu, drugi zaś został lżej ranny. Mężczyźni przeżyli dzięki pomocy lekarskiej.

R. został zatrzymany nazajutrz po popełnieniu zbrodni. Usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa dwóch osób i na wniosek prokuratury został tymczasowo aresztowany. Prokurator Czułowski poinformował, że mężczyzna „konsekwentnie nie przyznawał się do winy”.

Jeleniogórski sąd uznał R. za winnego popełnienia zarzucanej mu zbrodni i wymierzył mu karę 15 lat pozbawienia wolności – poinformował prok. Czułowski.

Wyrok jest nieprawomocny.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Kryminolog o zachowaniu Pawła Ż. To zaplanowane działanie?

„Ojciec 5-letniego Dawida był w stanie stresu i najprawdopodobniej pogłębionej depresji, ale jego działanie to nie był impuls” – ocenił Brunon Hołyst, profesor nauk prawnych, specjalizujący się w zagadnieniach kryminalistyki i kryminologii.

Poszukiwania 5-letniego Dawida Żukowskiego z Grodziska Mazowieckiego trwają już dziesiąty dzień. Rozpoczęły się o północy 10 lipca, kiedy utratę kontaktu z nim i jego ojcem zgłosiła rodzina. Dawid został zabrany przez ojca z Grodziska około godz. 17.00. Według ustaleń policji, tego samego dnia przed godz. 21.00 ojciec popełnił samobójstwo, rzucając się pod pociąg.

„Trzeba zwrócić uwagę na akweny wodne”

Funkcjonariusze weryfikują wszystkie informacje i sprawdzają miejsca, w których mógł przebywać ojciec z synem, a śledczy skupiają się na analizie zebranych danych i dowodów w sprawie. Jednak do tej pory chłopca nie udało się odnaleźć.

„Trzeba zwrócić uwagę na akweny wodne” – ocenił prof. Brunon Hołyst, specjalizujący się w zagadnieniach kryminalistyki i kryminologii.

„Każdy ślad, każda informacja ma bardzo ważne znacznie, bo może nas przybliżyć do prawdy, o tym, co się tego dnia wydarzyło. Należy z tych puzzli ułożyć jedną układankę. W kryminalistyce liczy się każdy drobiazg. Nie ma nieważnych śladów. Każdy ślad podlega badaniom specjalistycznym i interpretacji” – podkreślił.

„To nie był impuls”
Kryminolog odniósł się również do przekazywanych przez media informacji o tym, że ojciec 5-letniego Dawida miał problemy z hazardem, przed zaginięciem chłopca przestał się pojawiać w pracy, a pełnomocnik żony pod koniec czerwca złożył zawiadomienie do prokuratury o znęcaniu się psychicznym przez Pawła Ż. nad kobietą.

„Widać, że ten czas wolny od pracy wykorzystał na zaplanowanie całego zdarzenia, bo do tej pory nie wiemy, co się stało z tym dzieckiem” – wskazał Brunon Hołyst.

Jak podkreślił, „ojciec chłopca mógł być w stanie stresu i najprawdopodobniej pogłębionej depresji, bo z jednej strony rozleciało mu się małżeństwo, a z drugiej strony być może miał skłonność do hazardu, a więc kłopoty finansowe”. „Wziął ten urlop po to, by przygotować plan zbrodni. Była to kumulacja pewnych czynników stresogennych, determinujących jego późniejsze działania” – powiedział kryminolog.

Dodał, że jego zdaniem Paweł Ż. zaplanował swoje działanie.

„Wyjazd do Warszawy i z powrotem do Grodziska Mazowieckiego… To nie był impuls, to nie było działanie w afekcie. Gdyby działał pod wpływem impulsu, to wyszedłby z domu i od razu dokonał jakiegoś czynu, a tu widać, że coś się u niego kształtowało prawdopodobnie od chwili, kiedy żona złożyła zawiadomienie o psychicznym molestowaniu” – podkreślił Hołyst.
Źródło info i foto: interia.pl

Kubańska Rada Państwa ogłosiła amnestię dla ponad 2,6 tys. więźniów

Kubańska Rada Państwa ogłosiła amnestię dla 2604 osób odbywających kary więzienia, przede wszystkim kobiet, osób młodych i więźniów w podeszłym wieku – ogłosił w piątek rząd kubański.

Kryteriami branymi pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o zmniejszeniu kary są zachowanie więźniów w trakcie odbywania kary, czas pobytu w więzieniu oraz stopień szkodliwości czynów, za które zostali skazani, wyjaśnia wydany w tej sprawie komunikat kubańskiej Rady Państwa. Wzięto pod uwagę również wiek penitencjariuszy i stan ich zdrowia.

Przypadki, w których nie zmniejszono kary

Zmniejszenia kary nie zastosowano w przypadku osób skazanych za morderstwa, gwałty, korumpowanie nieletnich oraz nadużycia seksualne wobec nieletnich, a także wielokrotnych recydywistów. Rada Państwa nie zastosowała skrócenia kary również wobec osób skazanych za nielegalny ubój bydła, kradzież paliw i handel narkotykami. Są to rodzaje przestępstw ścigane na Kubie z wyjątkową surowością.

Druga duża amnestia

To już kolejna duża amnestia na Kubie w ostatnich latach. Poprzednio, w 2015 roku, z okazji wizyty papieża Franciszka na Kubie skrócono kary pozbawienia wolności 3522 osobom. Z okazji wizyty papieża Jana Pawła II na Kubie w 1998 roku ze skrócenia wyroków skorzystało na wyspie 200 skazanych, a w marcu 2012 roku, kiedy odwiedził wyspę papież Benedykt XVI – 2900 skazanych.

Kościół katolicki nawiązał w 2010 roku bezprecedensowy dialog z administracją ówczesnego prezydenta Kuby, Raula Castro, aby mediować w kwestii uwolnienia 126 więźniów politycznych. Rozmowy w tej sprawie zakończyły się w 2011 roku zwolnieniem ostatnich 52 osób z „Grupy 75” – dysydentów uwięzionych w 2003 roku.

W niedawno ogłoszonym raporcie złożona z opozycjonistów Kubańska Komisja Praw Człowieka i Pojednania Narodowego, jedyna organizacja opozycyjna systematycznie analizująca represje na wyspie, wskazuje, że aktualnie z powodów politycznych represjonowanych jest ponad stu więźniów.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Trwają poszukiwania 5-letniego Dawida. Generał policji o przebiegu akcji

– Nie da się wykluczyć, że Dawid odnajdzie się jeszcze żywy. Ale wersja, że ojciec w sposób irracjonalny skrzywdził, zabił i ukrył dziecko jest najbardziej prawdopodobna – mówi Wirtualnej Polsce gen. Adam Rapacki, twórca Centralnego Biura Śledczego i były wiceszef MSWiA, nadzorujący policję. Jak ujawnia, podobne zdarzenia miały miejsce w przeszłości.

– Z własnego doświadczenia wiem, że policja nie odpuści w żaden sposób, do chwili, kiedy znajdzie potwierdzenie informacji, że dziecko żyje albo coś złego się stało. Pamiętajmy, że po tym, jak służby dostały zgłoszenie o zaginięciu Dawida, działania skierowano na ratowanie życia. Analizowano i szukano dowodów, by potwierdzić też inne wersje, ale priorytetem było odnalezienie żywego dziecka – mówi WP gen. Adam Rapacki.

– Policjanci musieli też sprawdzić, czy ojciec nie przekazał komuś dziecka. Nie da się wykluczyć, że Dawid jeszcze żyje. Jednak wersja, że ojciec w sposób irracjonalny skrzywdził, zabił i ukrył dziecko, jest najbardziej prawdopodobna – twierdzi były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji w rządzie PO-PSL.

– Zdarzenia tego typu miały miejsce w przeszłości. Nie były tak nagłośnione przez media i relacjonowane praktycznie na żywo. Dziś cały kraj żyje poszukiwaniami Dawida. Niewątpliwie jest to pomocne w pracy służb, bowiem zgłaszają się ewentualni świadkowie, a mieszkańcy ofiarują pomoc w poszukiwaniach. Dzięki temu, że ujawniono szybko rejestrację samochodu i model auta, a także upubliczniono wizerunek ojca, pojawiło się mnóstwo nowych informacji. A to nagrania z monitoringu, a to relacje świadków. Można było dzięki temu odtworzyć trasę i zawęzić obszar poszukiwań – dodaje emerytowany generał policji.

– Przy okazji tego przykrego zdarzenia, powinniśmy się bardziej zastanowić: jak rozbudowywać monitoring na drogach lokalnych i na autostradach. Wówczas dzięki nagraniom z kamery szybko ustalimy potencjalnego sprawcę. Gdyby było większe nasycenie kamer na tych trasach, pewnie już udałoby się zlokalizować co stało się z 5-letnim Dawidem. Dziś policjanci mają już odtworzoną trasę po logowaniach telefonu, ale gdyby było więcej kamer monitoringu, to szybciej służby zawęziłyby obszar poszukiwań. W takich sytuacjach policja powinna korzystać z najnowocześniejszych technologii i narzędzi informatycznych – ocenia gen. Adam Rapacki.

Przypomnijmy, Dawid Żukowski zaginął w środę tydzień temu. Paweł Ż. zabrał syna z domu w Grodzisku Mazowieckim ok. godz. 17. Miał go zawieźć do Warszawy do matki. Podróżował z chłopcem szarą skodą fabią o nr. rejestracyjnym WGM 01K9. Przed godz. 21 policjanci dostali zgłoszenie, że ojciec Dawida został śmiertelnie potrącony przez pociąg relacji Skierniewice-Warszawa. Popełnił samobójstwo. O północy matka Dawida zgłosiła zaginięcie syna. Od tamtej pory szukają go setki policjantów, strażaków i żołnierzy.
Źródło info i foto: wp.pl