Archiwum na July, 2014

Hakerzy ponownie zaatakowali polskich internautów. Wysłali tysiące fałszywych maili, podszywając się pod popularne firmy: Allegro, T-Mobile, Netię czy Orange. Na takie maile trzeba bardzo uważać, bo jeśli przez nieuwagę otworzymy taką wiadomość, możemy niechcący przekazać hakerom swoje dane do konta bankowego, albo zainstalować złośliwe oprogramowanie na komputerze.

Co więc robić, żeby ustrzec się hakerskiego ataku?

Przede wszystkim należy stosować zasadę ograniczonego zaufania do wszystkich wiadomości w jakikolwiek sposób związanych z kwestiami finansowymi, bądź Waszymi danymi wrażliwymi. Jeśli więc ktoś pyta Was np. o numer konta, albo żąda podania przez internet numeru PESEL, bądźcie ostrożni. Dokładnie czytajcie treść wiadomości. Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości, porównajcie ją z poprzednimi mailami od tego nadawcy. Przed kliknięciem w jakikolwiek link, sprawdźcie koniecznie dokąd prowadzi. Jeśli jednak otworzycie plik fałszywego e-maila, odłączcie komputer od sieci i skontaktujcie się z fachowcem.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Policja znalazła 10-letnią dziewczynkę opasaną ładunkami wybuchowymi – poinformowały służby prasowe rządu Nigerii. Od niedzieli w Kano wysadziły się w powietrze cztery zamachowczynie, w tym 15-letnia dziewczynka. Zginęło dziewięć osób. Policja zatrzymała dwóch członków sekty Boko Haram, którzy wieźli dziewczynkę samochodem. Podejrzani usiłowali uciec, ale aresztowano ich w stanie Katsina na północy kraju. W niedzielę wysadziła się w powietrze w Kano na północy Nigerii 15-letnia dziewczynka, raniąc pięć osób, we wtorek dwie kolejne zabiły trzech ludzi i raniły 13. Czwarta zamachowczyni poniosła w środę śmierć, zabijając w college’u sześć osób i raniąc kolejnych sześć.

Zamachowczynie miały ukryte ładunki wybuchowe w hidżabach i popełniły samobójstwo w miejscach, gdzie eksplozja ładunku mogła zabić i zranić wiele osób: na uniwersytecie, stacji benzynowej, przed centrum handlowym. Żadne ugrupowanie nie przyznało się do ostatnich zamachów, ale wszystko wskazuje na Boko Haram, która sieje przemoc w Nigerii; wznieciła ona powstanie, w którym w ciągu pięciu lat ostatnich zabito ponad 10 tys. ludzi.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Poznańska policja zatrzymała dwóch 19-latków, którzy siłą wtargnęli do mieszkania starszego mężczyzny i próbowali zmusić go do oddania im pieniędzy. Nocą do mieszkania 79-letniego mieszkańca Wildy włamało się dwóch mężczyzn w kominiarkach. Drzwi wejściowe otworzyli przy pomocy dopasowanego klucza. Napastnicy zażądali od staruszka oddania wszystkich pieniędzy. – “Jeden ze sprawców przewrócił ofiarę na kanapę. Napastnik przytrzymywał 79-latka, siedząc na nim” – relacjonują przebieg zdarzenia poznańscy policjanci. – “W tym czasie drugi z przestępców przeszukiwał mieszkanie. Mężczyźni mieli na głowach kominiarki. Sprawca szukający pieniędzy miał też na dłoniach rękawiczki” – dodają.

Na szczęście do rabunku ostatecznie nie doszło. Napastnicy uciekli z mieszkania, a staruszek natychmiast zadzwonił na policję. Pierwszy ze sprawców został zatrzymany przez kryminalnych z Wildy już po kilkudziesięciu minutach. Jego kolega trafił do policyjnego aresztu następnego dnia. Obaj to 19-letni mieszkańcy Poznania. Dotychczas nie byli karani. Usłyszeli już zarzut usiłowania rozboju, za który grozi kara do 12 lat więzienia. Wobec podejrzanych zastosowano także dozór policyjny.
Żródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Dramatyczna śmierć przed szpitalem w Wołowie. Jak dowiedziało się Radio Wrocław, 60-latek, który przyszedł pod placówkę w nocy, nie został wpuszczony do środka. Personel nie udzielił pomocy umierającemu, bo ten miał zachowywać się agresywnie i dobijać się do drzwi szpitala w Wołowie. Według relacji żony, mężczyzna był chory na serce i błagał o pomoc. Szpital wziął go za szaleńca i zadzwonił po policję. Gdy policja przyjechała, było za późno – pacjent zmarł pod oknami medyków.

Dyrekcja placówki w Wołowie nie komentuje sprawy. Marek Gajos, starosta powiatu wołowskiego, pod który podlega szpital, tłumaczy, że personel zadzwonił na policję, bo bał się mężczyzny. “Szpital nie może być zamykany na noc” – mówi Piotr Karniej z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. “Jak ktoś się boi pracować w tych warunkach, powinien zmienić zawód” – mówi. Sprawę bada prokuratura. Wyjaśnień chce też NFZ, który płaci za nocną pomoc lekarską.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z Łęcznej (woj. lubelskie) poszukują zaginionej Patrycji Wrońskiej, która wczoraj wyszła z domu swojej babci i nie wróciła. Policja prosi o kontakt wszystkie osoby, które mogą pomóc w odnalezieniu 14-latki. Patrycja Wrońska ma 14 lat, ok. 165 cm wzrostu, jest szczupłej budowy ciała, ma długie, czarne włosy, owalną twarz i zielone oczy. Na prawym lub lewym policzku ma bliznę. W chwili zaginięcia była ubrana w dżinsowe spodenki, czarno-złotą bluzkę, sportowe buty i bluzę z kapturem w kolorze niebieskim. Wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu zaginionej, bądź mają jakiekolwiek informacje dotyczące jej zaginięcia proszone są o kontakt z policją w Łęcznej, tel. 81 7527210 lub 997, 112.
Żródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Islamistyczni bojownicy z ugrupowania Al-Szabab zastrzelili na południu Somalii kobietę za to, że odmówiła założenia muzułmańskiego okrycia na twarz, nikabu – poinformowała w środę BBC, która powołuje się na krewnych kobiety. Muzułmanka Ruqiya Farah Yarow została zabita przed swoją chatą w pobliżu miasta Hosingow. Islamiści kazali kobiecie założyć zasłonę (nikab), a gdy po pewnym czasie odkryli, że ta nie posłuchała – zastrzelili ją. Terroryści z Al-Szabab? Według krewnych kobieta została postrzelona dwa razy i zmarła na miejscu. Pozostawiła męża i dzieci.

Rzecznik grupy Al-Szabab zaprzeczył, by właśnie to ugrupowanie zabiło kobietę. Jak dodał, Al-Szabab, kontrolujący znaczną część południowej i środkowej Somalii, nie ma całkowitej kontroli nad obszarem, w którym mieszkała kobieta. Cytowana przez BBC ekspertka ds. Somalii Mary Harper twierdzi, że fakt, iż Al-Szabab zaprzecza, by stał za zabójstwem, może wskazywać na odpowiedzialność buntowników wywodzących się z tej organizacji. Harper nie wyklucza jednak, że Al-Szabab chce się zdystansować od zabójstwa, które może spowodować negatywną społeczną reakcję. Al-Szabab od lat prowadzi wojnę wewnętrzną, aby usunąć z kraju rząd popierany przez Zachód i wprowadzić prawo szariatu.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Rolnik wiozący przeładowanym busem pracowników sezonowych został zatrzymany przez policjantów ze Środy Wielkopolskiej. Łącznie samochodem jechało 13 osób, mimo że był on przystosowany do przewozu 9 pasażerów. Policjanci zatrzymali auto do kontroli w środę. Jechali nim pracownicy sezonowi jednego z gospodarstw rolnych w Wielkopolsce. Za kierownicą busa siedział właściciel gospodarstwa. Pasażerowie siedzieli ściśnięci w przedziale pasażerskim – bez zapiętych pasów. Dwóch nastolatków jechało w części ładunkowej pojazdu. Kierowca busa stracił prawo jazdy.
Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Michał L. (32 l.) – który taranował ludzi na molo w Sopocie – był trzeźwy, w jego krwi nie wykryto też narkotyków. Co więc skłoniło go do tak nieodpowiedzialnego kroku? Niespełna dwa tygodnie temu wariat w kompletnym amoku rozjeżdżał autem ludzi na zatłoczonym deptaku w centrum miasta, a w końcu rozbił się na drzewie. Możliwe, że chciał popełnić samobójstwo! Nieoficjalnie mówi się, że miał ogromne długi. Michał L. jest doświadczonym psychologiem, ratownikiem WOPR, uwielbiał podróże i książki. Biegle mówił po angielsku i prowadził dostatnie życie. Niespełna dwa tygodnie temu to wszystko przestało się dla niego liczyć. Wsiadł do swojej hondy civic i nacisnął pedał gazu.

Po chwili gnał przez sopocki Monciak i taranował wszystko, co stanęło mu na drodze. 23 osoby zostały ranne po jego rajdzie na molo, dziesiątki mogły zginąć. Co skłoniło Michała L. do tak straszliwego kroku? Tuż po zatrzymaniu odmówił składania wyjaśnień. Nieoficjalnie mówi się, że chciał zabić nie innych, ale siebie! I to przez problemy finansowe. Tuż przed rajdem Michał L. stracił podobno pracę, miał też duże długi. – “Przegrał gigantyczną kwotę, stracił 250 tys. zł” – opowiada nasz informator. – “To stało się krótko przed tym zdarzeniem”. Czy dlatego rodzinny dom Michała L. jest kompletnie opuszczony i prawdopodobnie będzie sprzedany? Może też dlatego rodzina nie zatroszczyła się nawet o to, by zapewnić mu obrońcę i wyciągnąć z opresji. Michał L. usłyszał zarzut umyślnego spowodowania katastrofy, za co grozi mu 10 lat więzienia. Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Śledczy próbują ustalić, co popchnęło tego człowieka do szaleńczego rajdu, który mógł spowodować tragedię. – “Kierowca został już przebadany przez biegłych psychiatrów” – mówi prok. Agnieszka Gładkowska z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. – “Czekamy teraz na informację, czy będą w stanie wydać opinię, czy złożą wniosek o obserwację psychiatryczną”. Michał L. najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Trybunał Konstytucyjny uznał, że przepisy o dostępie służb specjalnych do billingów obywateli są częściowo niekonstytucyjne. Trybunał Konstytucyjny uznał, że przepisy o dostępie służb specjalnych do billingów obywateli są częściowo niekonstytucyjne. TK uznał, że nieprecyzyjny zapis dotyczący podsłuchów jest niezgodny z konstytucją. Ponadto sędziowie zakwestionowali brak niezależnego organu, który powinien kontrolować zasadność sięgania służb po billingi obywateli. Przepisy regulujące te kwestie zaskarżyli do Trybunału Konstytucyjnego Rzecznik Praw Obywatelskich oraz prokurator generalny. W tej chwili informację o tym, do kogo należy numer telefonu komórkowego, wykaz połączeń, dane o lokalizacji telefonu oraz numer IP komputera mogą uzyskać funkcjonariusze dziesięciu służb. Przepisy zostaną unieważnione za 18 miesięcy.
Żródło info i foto: se.pl

Comments Brak komentarzy »

Sędzia uwierzył w skruchę za poprzednie morderstwa. Przed zwolnieniem warunkowym poczwórnego zabójcy sąd mógł przeprowadzić dodatkowe badania psychiatryczne skazanego, ale sędzia ich nie zarządził. Zapłaciła za to 21-letnia Marta. 13 sierpnia 2013 r. był od rana upalny. 21-letnia Marta poszła zapytać o pracę w gliwickim urzędzie pracy. Potem wpadła do przyjaciółki. Ktoś ze znajomych przyprowadził do niej Adama. Był w średnim wieku, spokojny, inteligentny. Marta zaczęła opowiadać, jak ciężko jej wychować dwoje dzieci. Córka idzie do przedszkola, a ona nie ma dla niej na nowe buty, ubranie. Zwierzała się, że nie ma przyszłości, utknęła na sprzątaniu, bez edukacji, możliwości. Adam w ojcowski sposób tłumaczy jej, że musi zaplanować swoje życie. Nie spotyka się często takich mężczyzn. Wszyscy się rozchodzą, ale Adam chce jeszcze porozmawiać. Mieszka niedaleko.

Marta nie wie, że idzie do mieszkania Adama Webera, skazanego w 1993 roku na 25 lat więzienia za zabicie siekierą i tłuczkiem do mięsa czterech ludzi. Policjanci, którzy byli wtedy na miejscu zabójstwa, mówili, że “brodzili we krwi”. Adama nazwano “wampirem z Gliwic”. Sąd skazał go za zabójstwo czterech mężczyzn na najwyższy wymiar kary – 25 lat więzienia. Miał w nim zostać do 2017 roku. Ale 8 sierpnia 2012 roku Sąd Okręgowy w Opolu stwierdził, że skazany jest gotowy na zwolnienie warunkowe i powrót do społeczeństwa. Weber wyszedł na wolność w lutym 2013 r.
Żródło info i foto: Wyborcza.pl

Comments Brak komentarzy »