Archiwum na November, 2014

Małopolscy policjanci ustalają okoliczności zaginięcia dwuletniego dziecka. Chłopiec, który spędził w samej piżamie kilka godzin na mrozie, został odnaleziony przez policjanta uczestniczącego w akcji poszukiwawczej. Skrajnie wychłodzony malec trafił do szpitala, pod specjalistyczną opiekę medyczną.

Wyjaśniamy okoliczności zaginięcia 2-letniego dziecka w Racławicach. Wyziębionego chłopca znalazł dziś około godziny 9.00 policjant biorący udział w akcji poszukiwawczej. Zastępca komendanta komisariatu policji w Krzeszowicach, podkom. Michał Godyń, zaniósł dziecko do najbliższego domu i fachowo udzielił mu pierwszej pomocy przedmedycznej. Chłopiec prosto stamtąd trafił do szpitala, pod specjalistyczną opiekę medyczną.

Dziecko tej nocy znajdowało pod opieką babci, która położyła je spać wczoraj wieczorem, w nocy jeszcze zaglądała do pokoju dziecka, by upewnić się, że chłopiec śpi. Nie wiadomo dlaczego dziecko wyszło z domu i jak długo przebywało na zewnątrz. Odnalezione zostało około 600 metrów od zabudowań. Obecnie trwa ustalanie okoliczności zdarzenia.
Żródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

- Dla nas i dla mieszkańców Dominikany ważne jest to, żeby to przestępstwo nie uszło bezkarnie – powiedział prokurator generalny Dominikany Francisco Dominquez Brito. Do Polski przyjechali śledczy z Dominikany na spotkanie z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem. Prokuratorzy z Dominikany chcą rozmawiać o ewentualnej możliwości ich uczestniczenia w procesie księdza Wojciecha G., podejrzanego o molestowanie nieletnich. Wcześniej jednak spotkali się z pełnomocnikami poszkodowanych, wyznaczonymi przez polski sąd.
Żródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Biały policjant, który w sierpniu zastrzelił czarnoskórego nastolatka Michaela Browna w Ferguson w stanie Missouri zrezygnował ze służby w tamtejszej policji – poinformował w sobotę jego adwokat. Śmierć 18-latka i jej okoliczności wywołały falę zamieszek. – 28-letni Darren Wilson był do tej pory na zwolnieniu. Dymisja, którą złożył, wchodzi w życie ze skutkiem natychmiastowym – poinformował adwokat Neil Bruntrager.

Sam Wilson powiedział gazecie „St. Louis Post-Dispatch”, że odchodzi ze służby z własnej woli. Wyjaśnił, że lokalny wydział policji otrzymywał groźby przestrzegające przed jego dalszym zatrudnianiem. – Nie chcę, by jeszcze ktoś został skrzywdzony z mojego powodu – powiedział.

Zamieszki po uniewinnieniu

Śmierć nastolatka lokalna społeczność uznała za przestępstwo na tle rasowym. Rozpoczęły się gwałtowne protesty, które szybko przerodziły się w rozruchy, podpalenia i rabunki sklepów. 25 listopada ława przysięgłych uznała, że nie ma podstaw, aby Wilson stanął przed sądem pod zarzutem morderstwa. Po tej decyzji doszło do kolejnej fali rozruchów. Protesty wybuchły też m. in. w Bostonie, Nowym Jorku, Los Angeles, Dallas i Atlancie.

Sprzeczne wersje

Policja z Ferguson, mieście zamieszkałym głównie przez Afroamerykanów, twierdziła po śmierci Browna, że nastolatek zachowywał się agresywnie. Natomiast świadkowie utrzymywali, że Wilson strzelał do nieuzbrojonego Browna, choć ten stał z rękami podniesionymi do góry
Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Do strzelaniny doszło w centrum handlowym w północnej części Chicago. Mężczyzna ranił pracownicę jednego ze sklepów. Chwilę potem sam się zastrzelił. Zginął na miejscu. Kobieta trafiła do szpitala. – Napastnikiem był mężczyzna, a jego cel to albo jego obecna, albo była dziewczyna. Kobieta była sezonową pracownicą domu towarowego Nordstrom – powiedział detektyw John John Escalante z policji w Chicago.

- Mój szef krzyknął: wszyscy na zaplecze! To działo się tak szybko. Byłem przerażony – powiedział pracownik jednego ze sklepów, świadek zdarzenia. – Dzieci uciekały, ludzie w biegu rozpychali się, jak tylko mogli. To było straszne – powiedziała kobieta, która przebywała w domu towarowym w momencie ataku. Mężczyzna zmarł na miejscu. Ranioną kobietę przewieziono do szpitala. Do tragedii doszło w późnych godzinach wieczornych. W sklepie był duży ruch w związku z obchodzonym wczoraj tzw. czarnym piątkiem, czyli dniem wielkich wyprzedaży. Nikomu więcej nic się nie stało.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Tragiczny finał domowej awantury w okolicach Otwocka na Mazowszu. 53-letni mieszkaniec Karczewa najpierw ugodził nożem, a później wyrzucił przez okno z pierwszego piętra swoją żonę. 52-letnia kobieta nie żyje. Informację o tym zdarzeniu dostaliśmy na Gorącą Linię RMF FM.

Kiedy na miejsce przybyli policjanci, mężczyzna również ich zaatakował. Rzucał w nich przez okno nożami i sprzętami domowymi.
Później 53-latek zabarykadował się w domu. Został zatrzymany po wyważeniu drzwi przez strażaków. Był trzeźwy. Policjanci nigdy wcześniej nie dostawali sygnałów o przemocy w tym domu.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Pracownicy Poczty Polskiej przez lata dostawali kilkutysięczne dofinansowania do wczasów i zagranicznych wycieczek, choć wyjazdy istniały tylko na papierze. Prokuratura oskarżyła już w tej sprawie kilkadziesiąt osób. – Ale to dopiero wierzchołek góry lodowej – mówią śledczy.

Potężne śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura Kielce-Wschód. Zawiadomienie o przestępstwie złożyła sama Poczta Polska, a konkretnie jej krakowskie Biuro Zarządzania Ryzykiem i Zgodnością. W ramach audytu ustalono bowiem, że pracownicy poczty przez lata składali fałszywe faktury i rachunki za wczasy, zagraniczne wycieczki, kolonie i zimowiska dzieci, by otrzymać dofinansowanie z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych.

- Kwota dofinansowania zależała od dochodu na osobę w rodzinie pracownika, w praktyce wypłacano od kilkuset do nawet 6 tys. zł – mówi prokurator Beata Zielińska-Janaszek, szefowa prokuratury Kielce-Wschód.

Był rejs po Nilu i wycieczka do Maroka

Zasady były takie, że o dopłatę do wczasów czy wypoczynku indywidualnego można było się ubiegać raz na dwa lata, ale już o dofinansowanie kolonii, obozów czy zimowisk dla dzieci, nawet dwa razy w roku. Jak się okazuje, pracownicy poczty uczynili sobie z tych dopłat dodatkowe źródło dochodu. Prokuratorskie śledztwo potwierdziło bowiem ustalenia audytorów. Przykładowo, 45-letni pocztowiec z Ostrowca Świętokrzyskiego od grudnia 2011 roku do lutego 2013 pięć razy wystąpił o dofinansowanie fikcyjnych egzotycznych wyjazdów wartych łącznie 37 tys. zł, z czego fundusz socjalny zwrócił mu 17 tys. 337 zł. Były to rejs po Nilu dla czterech osób, rodzinne wyjazdy do Grecji, Hiszpanii i Izraela, a także wycieczka do Maroka.

Inny pracownik poczty, tym razem z Włoszczowy, dostał z ZFŚS 3 tys. 712 zł za rzekome zimowisko córek w Ustrzykach Dolnych (miało kosztować 4 tys. 950 zł) i 4 tys. 147 zł za kolonię w Stegnie, za którą przedstawił rachunek na 6 tys. 700 zł.

Oskarżonych w tej sprawie jest już 29 osób (wszyscy przyznali się i chcą dobrowolnie poddać się karze, w większości pokryli też wyrządzone szkody), kolejne 46 wkrótce może spodziewać się zarzutów. – To pracownicy różnego szczebla – ochrony, urzędów terenowych, listonosze, z Ostrowca Świętokrzyskiego, Włoszczowy, okolic Kielc, Chęcin – wylicza prokurator Zielińska-Janaszek. Przed sądem będą odpowiadać za oszustwo i posługiwanie się dokumentami poświadczającymi nieprawdę. Ale, jak mówią śledczy, to dopiero wierzchołek góry lodowej.

Cała masa zwolnień

- Główne śledztwo cały czas jest w toku, Poczta Polska co rusz dosyła nam nowe informacje, które weryfikuje policja, do przesłuchania mamy aktualnie około 800 osób – mówi prokurator. Z odpowiedzialnością, co najmniej karno-skarbową, muszą liczyć się także osoby, które wystawiały pocztowcom fikcyjne rachunki i faktury – właściciele gospodarstw agroturystycznych czy pracownicy biur podróży. – A w Poczcie Polskiej efektem tej sprawy była cała masa zwolnień – słyszymy w prokuraturze.

Ile osób w konsekwencji straciło pracę? Czy cały proceder dotyczy tylko pracowników Poczty Polskiej w woj. świętokrzyskim, czy również z innych regionów Polski? W jaki sposób odkryto cały proceder? Jaka jest przybliżona kwota, jaką pracownicy mogli w ten sposób wyłudzić z funduszu świadczeń socjalnych Poczty Polskiej?

Takie pytania wysłaliśmy w ubiegły czwartek do rzecznika Poczty Polskiej. Na odpowiedź czekaliśmy tydzień. – Nie komentujemy sprawy do czasu zakończenia postępowania prowadzonego przez wymiar sprawiedliwości – odpisał Zbigniew Baranowski, rzecznik Poczty Polskiej SA.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Do dramatycznie wyglądającego potrącenia doszło w czwartek w Garwolinie (woj. mazowieckie). Na skrzyżowaniu w centrum miasta kierujący fordem potrącił 8-letnie dziecko, po czym uciekł z miejsca wypadku. Policja poszukuje świadków. W czwartek przed godz. 19 na skrzyżowaniu ulic Kościuszki i 3 Maja w Garwolinie Ford Focus potrącił na przejściu dla pieszych dziecko. Kierowca nawet się nie zatrzymał i odjechał z miejsca zdarzenia.

Chłopiec zdołał wstać o własnych siłach i wrócić na chodnik. Został przewieziony do szpitala, skąd po udzieleniu pomocy został wypisany do domu. Wszelkie informacje, które pomogłyby w ustaleniu osoby kierującej fordem, policja prosi przekazywać na nr telefonu 25 684 0203 lub na adres e-mail kppgarwolin@post.pl.
Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji wraz z funkcjonariuszami Izby Celnej w Opolu zatrzymali dwoje mieszkańców Katowic podejrzanych o posiadanie tytoniu bez polskich znaków akcyzy. Śledczy zabezpieczyli blisko 600 kilogramów suszu tytoniowego. Straty Skarbu Państwa mogą sięgać nawet 270 tysięcy złotych. 21 listopada policjanci CBŚP wspólnie z funkcjonariuszami Izby Celnej w Opolu przeprowadzili wspólne działania wymierzone przeciwko osobom zajmującym się między innymi sprzedażą nielegalnego tytoniu.

Podczas sprawdzania jednego z wielu skontrolowanych samochodów, na terenie gminy Nysa, mundurowi znaleźli podejrzane kartony z suszem roślinnym. Policjanci znaleźli je w dostawczym aucie na śląskich numerach rejestracyjnych. Samochodem poruszało się dwoje mieszkańców Katowic, którzy nie posiadali żadnych dokumentów dotyczących przewożonego ładunku. To wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy. Szybko okazało się, że w kartonach znajduje się 581 kilogramów suszu tytoniowego przewożonego bez stosownych zezwoleń.

22-latka oraz o rok młodszy mężczyzna zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty. Straty Skarbu Państwa z tytułu niezapłaconego podatku to blisko 270 tysięcy złotych. Teraz oboje muszą się liczyć z wysokimi grzywnami.
Żródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Warmińsko-mazurska policja prowadzi dochodzenie w sprawie podejrzenia znęcania się nad wychowankami domu dziecka. Prokuratura w Działdowie chce, żeby sąd jak najszybciej przesłuchał dzieci, które mogły być dręczone w domu dziecka w Lidzbarku Welskim w województwie warmińsko-mazurskim. Wniosek w tej sprawie skieruje w przyszłym tygodniu prokurator. Prokuratora bada sprawę na podstawie zdjęć krążących w internecie, na których chłopcy w wieku poniżej piętnastu lat są oblewani brudną wodą.

Prokurator czeka na wyniki policyjnego dochodzenia. – Potem rozpoczną się przesłuchania małoletnich pokrzywdzonych, będziemy je później weryfikować, przesłuchamy też na przykład rodziców – mówi Radiu ZET Krzysztof Tyburski z prokuratury w Działdowie. W tak delikatnych sprawach dzieci przesłuchuje sąd na wniosek prokuratora. Zawsze w obecności psychologa. W domu dziecka w Lidzbarku Welskim była niedawno kontrola z Urzędu Wojewódzkiego i nie stwierdziła żadnych nieprawidłowości.

Kilka dni temu policja dostała sygnały, że dzieci mogły być polewane brudną wodą i wieczorem wywożone do lasu. Miała to być kara za ubrudzenie ścian jadalni. Policja przesłuchała pierwszych świadków i zabezpieczyła zdjęcia. Funkcjonariusze wszczęli postępowanie przygotowawcze, a o “incydentach mogących świadczyć o niewłaściwym traktowaniu wychowanków” poinformowany zostało m.in. starostwo w Działdowie, sąd i prokuratura.

- Dzieci, które znalazły się w placówce z różnych przyczyn losowych, powinny być otoczone miłością, troską oraz czuć się bezpiecznie. Tymczasem zaistniałe wydarzenia mogą wskazywać, że było zupełnie inaczej – podkreśliła w komunikacie policja.

Szefowa placówki zaskoczona

Dyrektorka placówki powiedziała, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Jak mówiła, czuje się załamana, że po pięciu latach uczciwej pracy spotyka ją taka sytuacja. Zapewniła, że rzekome wywożenie dzieci do lasu to zwykłe pomówienie. Dom dziecka w Lidzbarku Welskim to dwie sąsiadujące ze sobą niepubliczne placówki opiekuńczo-wychowawcze, prowadzone przez stowarzyszenie. W jednej przebywa 14, w drugim ok. 30 dzieci w wieku do 5 do 18 lat. Kontrolę rozpoczęli tam przedstawiciele Biura Rzecznika Praw Dziecka, a także – na polecenie starosty działdowskiego – pracownicy Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Agenci CBA zatrzymali dwie osoby w związku z podejrzeniem korupcji w Warmińsko-Mazurskim Urzędzie Marszałkowskim. Funkcjonariusze weszli m.in. do gabinetu dyrektora departamentu polityki jakości. Rzecznik prasowy CBA Jacek Dobrzyński poinformował, że w związku z podejrzeniem korupcji agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali dwie osoby. (…) Obecnie nadal trwają czynności, w tym m.in. zabezpieczanie dokumentów w Warmińsko-Mazurskim Urzędzie Marszałkowskim. Chodzi między innymi o dyrektora departamentu polityki jakości urzędu marszałkowskiego w Olsztynie oraz lokalnego biznesmena.

Z ustaleń PAP wynika, że agenci CBA weszli między innymi do gabinetu dyrektora departamentu polityki jakości. Departament ten zajmuje się promowaniem lokalnej żywności, nadaje też certyfikaty “Smaki Warmii, Mazur i Powiśla” oraz “Produkt Warmii i Mazur”, które mają pomóc lokalnym przedsiębiorcom w zdobywaniu klientów. Departament organizuje także festiwale kulinarne promujące lokalną, naturalną żywność.

Oficjalnie nic nie wiemy o pracy agentów CBA, nikt nie poinformował sekretarza urzędu o zakresie działań – poinformował rzecznik prasowy urzędu Marcin Galibarczyk, który jednak potwierdził, że agenci są w departamencie polityki jakości. Dobrzyński poinformował, że podjęte czynności są “działaniami własnymi CBA”. Po ich zakończeniu całość sprawy zostanie przekazana do prokuratury – dodał.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Zbigniew Czerwiński odmówił potwierdzenia informacji o zatrzymaniu urzędnika. Jak wyjaśnił, prokuratura nie otrzymała na razie z CBA żadnych materiałów na ten temat.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »