Archiwum na July, 2015

Krakowscy policjanci kolejny raz przechwycili znaczne ilości narkotyków. To efekt realizacji ukierunkowanych na zwalczanie przestępczości powiązanej ze środowiskiem pseudokibiców. Oprócz środków odurzających i akcesoriów do ich sortowania w mieszkaniach dwóch podejrzanych zabezpieczono m.in. maczetę, kij, kastet oraz przedmioty świadczące o identyfikowaniu się z jednym z krakowskich klubów piłkarskich.

Sprawy realizowali policjanci Komendy Miejskiej Policji w Krakowie – z wydziałów kryminalnego i do zwalczania przestępczości narkotykowej. Dobre rozpracowanie środowisk pseudokibiców pozwoliło na trafne typowanie mieszkań, w których mogły być przechowywane znaczne ilości narkotyków.

Podczas przeszukań prowadzonych przez policjantów w mieszkaniu zajmowanym przez 22 – letniego mężczyznę policjanci zabezpieczyli m.in. marihuanę oraz mefedron a także akcesoria służące do porcjowania narkotyków (m.in. wagi elektroniczne). Funkcjonariusze zabezpieczyli również pieniądze mogące pochodzić z transakcji narkotykowych. Mężczyzna podejrzewany o posiadanie narkotyków miał ponadto w mieszkaniu maczetę i kij oraz przedmioty świadczące o jego identyfikowaniu się z jednym z krakowskich klubów piłkarskich. 22-letni krakowianin zatrzymany został pod zarzutem posiadania znacznej ilości środków odurzających i substancji psychoaktywnych. Został już przesłuchany i przedstawiono mu zarzuty karne. Sąd zdecydował o oddaniu mężczyzny pod policyjny dozór i zastosowaniu wobec niego poręczenia majątkowego i zakazu opuszczania kraju.

W drugim przypadku policjanci dotarli do mieszkania 27 – latka. Tam zabezpieczyli kolejną partię marihuany – prawie 3,5 kilograma, akcesoria służące do porcjowania narkotyków oraz pieniądze, prawdopodobnie pochodzące z transakcji kupna-sprzedaży narkotyków. Odnaleziony zostały również kastet i „wlepki” o tematyce kibicowskiej. Mężczyzna podejrzewany o posiadanie środków odurzających trafił do policyjnego aresztu. Za popełnione przestępstwo odpowie przed sądem.
Żródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Tragedia w stolicy Stanów Zjednoczonych. Siedmioletni chłopiec w trakcie zabawy bronią zastrzelił trzyletnią dziewczynkę – informuje “Washington Post”. Według niektórych źródeł do dziewczynki strzelił jej brat. Do zdarzenia doszło w środowy wieczór. Według dotychczasowych ustaleń wiadomo, że trzyletnią Dalis Cox zastrzelił siedmiolatek. ABC7 News podaje, że strzelcem był brat dziewczynki. Chłopiec miał znaleźć broń w mieszkaniu, nie wiadomo jednak do kogo należał pistolet i dlaczego dziecko miało do niego dostęp.

Kiedy na miejsce dotarli policjanci, dziewczynka była nieprzytomna. Została przetransportowana do szpitala, niestety lekarzom nie udało się jej uratować. “Dalis była moim życiem, moją bratnią duszą. To dla mnie ogromna strata. Musimy spędzać czas ze swoimi dziećmi, bo jutra może nie być” – powiedział Timothy Cox, załamany ojciec dziewczynki. Trwa ustalanie okoliczności zdarzenia.
Żródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Sąd Rejonowy w Gostyninie skazał Mariusza Trynkiewicza na pięć lat i sześć miesięcy więzienia za posiadanie pornografii dziecięcej w czasie, gdy odbywał on wyrok w zakładzie karnym w Strzelcach Opolskich w latach 2006-14. Wyrok nie jest prawomocny. Mariusz Trynkiewicz to pedofil, który po odbyciu kary 25 lat więzienia za zabójstwo czterech chłopców, przebywa od kwietnia 2014 r. w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym przy Regionalnym Ośrodku Psychiatrii Sądowej w Gostyninie.

Podczas ogłoszenia wyroku Trynkiewicza nie było na sali sądowej. Nie stawił się również jego adwokat. Sąd zgodził się na upublicznienie danych osobowych Trynkiewicza oraz jego wizerunku. Jednocześnie sąd zdecydował o niejawnym trybie podania ustnego uzasadnienia wyroku. Decyzję tę uzasadnił m.in. koniecznością omówienia materiału dowodowego zawierającego wizerunki małoletnich. – Jawne uzasadnienie wyroku mogłoby naruszać dobre obyczaje – wyjaśnił sędzia Maciej Górzyński.

Obecny w sądzie w zastępstwie prokuratora prowadzącego sprawę szef Prokuratury Rejonowej w Gostyninie Piotr Helman przyznał, że wyrok, jaki zapadł wobec Trynkiewicza “generalnie oscyluje we wnioskach prokuratora, który prowadził to postępowanie i uczestniczył w trakcie przewodu sądowego; jest zbliżony do tego, o co prokurator wnosił”. Na pytanie, czy śledczy spodziewają się apelacji ze strony Trynkiewicza, prokurator Helman odparł: – Myślę, że jest to w zasadzie pewne. Jak przyznał, proces Trynkiewicza był postępowaniem bardzo skomplikowanym, w tym pod względem prawnym. – To jest proces wymagający dużej wiedzy prawniczej i koncepcji prowadzenia postępowania – podkreślił Helman.

Proces o posiadanie przez Mariusza Trynkiewicza pornografii dziecięcej, w tym zdjęć oraz filmów na 1318 plikach komputerowych w okresie od kwietnia 2006 r. do lutego 2014 r., toczył się z wyłączeniem jawności. Rozprawy odbyły się w trzech terminach: pierwsza 17 kwietnia, druga 19 czerwca, a ostatnia 24 lipca. W tym czasie oprócz zeznań świadków, sąd wysłuchał opinii powołanych w sprawie biegłych. Od wyroku, który w piątek wydał Sąd Rejonowy w Gostyninie przysługuje apelacja do płockiego Sądu Okręgowego.

W październiku 2014 r. Prokuratura Rejonowa w Strzelcach Opolskich przedstawiła Mariuszowi Trynkiewiczowi trzy zarzuty. Jeden z nich dotyczył posiadania sprowadzonych od nieustalonej osoby zdjęć i filmów pornograficznych z udziałem małoletnich na 1318 plikach komputerowych w okresie od kwietnia 2006 r. do lutego 2014 r. w zakładzie karnym w Strzelcach Opolskich, gdzie Trynkiewicz odbywał karę pozbawienia wolności, a także w jego rodzinnym domu w Piotrkowie Trybunalskim.

Drugi zarzut obejmował posiadanie przez Trynkiewicza w latach 2008-14 w tym samym zakładzie karnym 18 plików zawierających treści pornograficzne przedstawiające “przetworzony wizerunek” małoletniego uczestniczącego w czynnościach seksualnych – chodzi np. o przeklejanie twarzy dzieci na obrazy ciał osób dorosłych. Ponadto Trynkiewicz został oskarżony o posiadanie 10 nielegalnych programów komputerowych, głównie gier.

Akt oskarżenia dotyczył okresu, gdy Trynkiewicz po uzyskaniu zgody władz zakładu karnego w Strzelcach Opolskich, podsiadał w celi prywatny komputer. Trzy twarde dyski, na których odkryto pliki z dziecięcą pornografią przesłał do swojej matki do Piotrkowa Trybunalskiego w lutym 2012 r. Zostały one tam odnalezione dwa lata później – w lutym 2014 r. Fakt, iż na dyskach mogą być materiały z pornografią dziecięcą, zgłosiła organom ścigania matka Trynkiewicza.

W trakcie śledztwa Trynkiewicz przyznał się do zarzucanych mu czynów. Jak informowała wówczas prokuratura, pytany o to, dlaczego posiadał pliki z dziecięcą pornografią, miał powiedzieć, że “w tym czasie lubił to oglądać”. Biegli powołani przez śledczych orzekli, że Trynkiewicz popełniając czyny objęte aktem oskarżenia był w pełni poczytalny.

Sąd Najwyższy 16 kwietnia odroczył rozpoznanie jego skargi kasacyjnej na orzeczenie uznające go za osobę stwarzającą zagrożenie i nakazujące umieszczenie w specjalnym Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Skarga zostanie rozpoznana po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Umożliwia ona dyrektorowi zakładu karnego skierowanie wniosku o uznanie danej osoby za stwarzającą takie zagrożenie i zastosowanie wobec niej, już po odbyciu kary więzienia, nadzoru prewencyjnego lub leczenia w ośrodku zamkniętym.
Żródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjant z Uniwersytetu Cincinnati (Ohio), oskarżony o morderstwo czarnoskórego mężczyzny, został zwolniony z więzienia za kaucją. Policjant Ray Tensing nie przyznaje się do winy. Będzie odpowiadał z wolnej stopy. Kiedy sędzia poinformowała o kaucji w wysokości aż miliona dolarów, na sali rozpraw rozległy się oklaski. Okazało się jednak, że Tensing był w stanie wpłacić obligatoryjne 10 proc. sumy, czyli 100 tys. dolarów, i już wyszedł z aresztu. Jego adwokat poinformował, że dostał wiele sygnałów od mieszkańców hrabstwa, którzy deklarują, że zbiorą pozostałe 900 tys. dolarów na kaucję.

“On czuje się fatalnie”

Adwokat Tensinga w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że podczas kontrolowania czarnoskórego kierowcy 43-letniego Samuela DuBose policjant obawiał się o swoje życie i dlatego wyciągnął broń. – On czuje się fatalnie . Tak jakby został przejechany przez pociąg – powiedział adwokat. Następną rozprawę wyznaczono na 19 sierpnia.

Trafił prosto w głowę

43-letni Samuel DuBose został zatrzymany 19 lipca przez uniwersytecką policję za brak przedniej tablicy rejestracyjnej. Mężczyzna posiadał ją wewnątrz samochodu i pokazał policjantowi. Jednak mimo wielokrotnych poleceń nie okazał prawa jazdy. Na upublicznionym nagraniu widać, jak po poleceniu odpięcia pasa DuBose powstrzymuje Tensinga przed otworzeniem drzwi samochodu. Nagle samochód rusza, a policjant strzela, trafiając prosto w głowę kierowcy. Joseph Deters, prokurator prowadzący spraw ocenił, że to najbardziej głupi czyn policjanta, jaki kiedykolwiek widział. Zdaniem prokuratora, Tensing celowo zastrzelił kierowcę, który nie stawiał oporu przy zatrzymaniu za brak przedniej tablicy. Policjantowi grozi dożywocie.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Wyrok w sprawie Mariusza T., oskarżonego o posiadanie pornografii dziecięcej w zakładzie karnym w Strzelcach Opolskich, ma zapaść w piątek o godz. 9. w Sądzie Rejonowym w Gostyninie. Proces, w czasie którego odbyły się trzy rozprawy, był niejawny. Nie podano czy oskarżony przyznał się do winy, czy wyjaśnił, w jaki sposób materiały z pornografią znalazły się u niego w domu i w zakładzie zamkniętym.

Prokuratura w Strzelcach Opolskich postawiła Mariuszowi T. w październiku 2014 roku trzy zarzuty.

Pierwszy, to sprowadzenie od nieustalonej osoby i posiadania treści pornograficznych z udziałem małoletnich w postaci zdjęć oraz filmów zawartych na 1318 plikach komputerowych w okresie od kwietnia 2006 roku do lutego 2014 roku w Zakładzie Karnym w Strzelcach Opolskich i w jego rodzinnym domu w Piotrkowie Trybunalskim. Drugi dotyczy posiadania w latach 2008-2014 w tym samym zakładzie karnym 18 plików zawierających treści pornograficzne przedstawiające „przetworzony wizerunek” małoletniego uczestniczącego w czynnościach seksualnych. Trzeci – posiadania 10 nielegalnych programów komputerowych, głównie gier. Za pierwszy i trzeci z zarzutów przewidziana jest kara do pięciu lat więzienia.

Zamknięty w ośrodku pod Płockiem

Mariusz T., pedofil, odsiedział wyrok 25 lat więzienia za zamordowanie czterech chłopców. Wyszedł z więzienia w kwietniu 2014 roku. Zgodnie z sugestią specjalistów, umieszczono go w specjalnym ośrodku dla osób z zaburzeniami psychicznymi, które stwarzają zagrożenie dla innych ludzi w Gostyninie koło Płocka.
Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Sześć osób uczestniczących w paradzie Gay Pride w Jerozolimie zostało zaatakowanych przez uzbrojonego w nóż napastnika. Sprawca, który jest ultraortodoksyjnym Żydem, dokonał podobnego ataku w 2005 roku i kilka tygodni temu wyszedł z więzienia. Jedna z osób zaatakowanych przez nożownika jest w stanie krytycznym – podaje agencja AFP. Z kolei Reuters informuje, że napastnik ranił sześć osób; stan co najmniej dwóch z nich jest poważny.

Napastnik został już zatrzymany. Rzeczniczka miejscowej policji przekazała, że mężczyzna został skazany na karę więzienia za podobny atak w 2005 roku, kiedy ranił trzy osoby. Zaledwie kilka tygodni temu wyszedł z więzienia. Premier Benjamin Netanjahu nazwał atak “nikczemnym przestępstwem motywowanym nienawiścią”. Doroczna parada Gay Pride jest powodem napięć pomiędzy świecką większością i religijnie ultraortodoksyjną mniejszością. Ta ostatnia sprzeciwia się publicznemu manifestowaniu homoseksualizmu. Organizatorzy marszu zapowiedzieli już, że będzie on kontynuowany. W demonstracji brało udział ok. 5 tys. osób.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Żadna z nich nie skończyła nawet 17 lat, chodzą do gimnazjum, a już zachowują się jak kryminalistki! 24 lipca w biały dzień brutalnie kopały i biły pijanego mężczyznę. Film pokazujący wstrząsające sceny z Legnicy obiegł już Polskę. Trzy oprawczynie zostały przesłuchane przez policję. Dwie zgłosiły się jeszcze we wtorek, trzecią zatrzymano wczoraj. Co najbardziej bulwersujące, całą trójkę… zwolniono do domów! Na komendzie dziewczyny opowiadały śledczym, że to one są ofiarami. Do pobicia się przyznały, tłumaczą jednak, że to mężczyzna pierwszy je zaatakował i jedną z nich uderzył. – Ustalamy, czy to prawda. Jeśli okaże się, że tak było, mężczyzna też usłyszy zarzuty – mówi rzeczniczka policji w Legnicy Anna Farmas-Czerwińska.

O sprawie zrobiło się głośno, gdy w sieci pojawił się filmik, na którym widać, jak młode dziewczyny atakują zataczającego się 41-latka. 15- i 16-latka kopią go i biją! Mężczyzna upada na chodnik, co jednak nie powstrzymuje wściekłych gimnazjalistek. Wręcz przeciwnie: biją go jeszcze mocniej. Całe zajście nagrywają telefonem ich koledzy, którzy ochoczo komentują i dopingują agresywne koleżanki. Dlaczego młodzież zachowuje się w ten sposób? Nie wiadomo. W tle słychać jedynie śmiech. Nieporadność ofiary najwyraźniej bawi oprawców… Ciężko uwierzyć, że do czegoś takiego posunęły się dziewczyny z gimnazjum! Dlatego sprawą z urzędu zajęła się policja, której nastolatki były już znane.

– Szukaliśmy sprawczyń pobicia, w końcu dwie z nich same się do nas zgłosiły – opowiada rzeczniczka policji. Trzecia dziewczyna, którą widać na nagraniu, została przywieziona na komisariat przez policjantów.

Policjanci rozmawiali też z pobitym 41-latkiem, ale niewiele im to pomogło. Mężczyzna w ogóle nie pamięta zdarzenia, bo był wtedy pijany. Nie na wiele zdało się też przesłuchanie autora nagrania – teraz twierdzi, że… nie widział całego zajścia. Po przesłuchaniu rodzice odebrali dziewczynki z komisariatu. Nie wyglądały na skruszone. Jedna pokazała nawet naszemu fotoreporterowi środkowe palce. Ich sprawa trafi teraz do sądu rodzinnego, dziewczynom grozi poprawczak.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Michał J. pozostanie w areszcie. Zatrzymany w piątek diler dopalaczy miał zostać zwolniony po wpłaceniu kaucji, ale po zażaleniu prokuratury Sąd Okręgowy w Lublinie cofnął decyzję sądu rejonowego. Uznano, że zachodzi duża obawa mataczenia. Zatrzymanemu w piątek mężczyźnie postawiono zarzut udziału w obrocie znaczną ilością środków odurzających – głównie tzw. dopalaczy. Policja znalazła w jego mieszkaniu 13,5 kg substancji o nazwach PV8 i 3CMC, które należą do grupy tzw. dopalaczy oraz 456 g marihuany i 238 tabletek ekstazy o łącznej wartości około miliona zł.

Michał J. przyznał się do zarzutów. Sąd Rejonowy Lublin-Zachód uznał, że podejrzany nie musi pozostawać w areszcie i zastosował środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 50 tys. zł. Argumentowano, że nie wiadomo, czym jest większość znalezionych u J. substancji.

Mógł mataczyć

Prokuratura zaskarżyła to postanowienie. Z opinią prokuratury zgodził się lubelski sąd okręgowy i uchylił decyzję sądu niższej instancji. – Sąd zmienił zaskarżone postanowienie. Z treści rozstrzygnięcia wyeliminował sformułowanie o uchyleniu tymczasowego aresztowania na wypadek złożenia w określonym terminie kwoty poręczenia majątkowego przez podejrzanego, jak też uzupełnił podstawę rozstrzygnięcia o wskazanie ich stanowi ją również obawa utrudniania postępowania przez podejrzanego – tłumaczył Piotr Morelowski, wiceprezes Sądu Okręgowego w Lublinie. J. zostanie umieszczony na trzy miesiące w areszcie. Podobnie jak zatrzymany dwa dni później Sebastian P., u którego się zaopatrywał w zabronione substancje. Obydwaj odpowiedzą za rozesłanie do klientów w Polsce przeszło 700 paczek z dopalaczami i narkotykami. Dilerzy handlowali tymi substancjami przez internet.
Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Przed Sądem Miejskim w Doniecku, w obwodzie rostowskim na południu Rosji, rozpoczął się proces ukraińskiej nawigatorki Nadii Sawczenko, oskarżonej o współudział w zabójstwie dwóch rosyjskich dziennikarzy podczas walk w Donbasie w czerwcu 2014 roku.

Pierwsze posiedzenie sądu ma charakter wstępny i odbywa się bez udziału obserwatorów, mediów i publiczności. Wiadomo jedynie, że adwokaci będą wnioskować o przeniesienie postępowania sądowego do Moskwy, o to, by w procesie orzekała ława przysięgłych oraz o zmianę środka zapobiegawczego. Sawczenko nie przyznaje się do winy i twierdzi – podobnie jak władze w Kijowie – że prorosyjscy separatyści uprowadzili ją do Rosji. Nawigatorce grozi do 25 lat pozbawienia wolności w kolonii karnej.

Coraz ostrzejsze oskarżenia

Według akt sprawy starsza lejtnant Sawczenko walczyła na wschodzie Ukrainy w szeregach ochotniczego batalionu Ajdar. W czasie starć z siłami prorosyjskimi w obwodzie ługańskim została wzięta do niewoli, 8 lipca znalazła się w Rosji, w areszcie śledczym w Woroneżu. Oskarżono ją o naprowadzanie na cel ognia moździerzy, w wyniku czego śmierć ponieśli dziennikarze państwowej telewizji Rossija: Igor Korneluk i Anton Wołoszyn i współudział w przestępstwie. W styczniu oskarżono ją dodatkowo o nielegalne przekroczenie granicy.

W czerwcu rosyjski Komitet Śledczy zaostrzył zarzuty wobec przebywającej w moskiewskim areszcie ukraińskiej nawigatorki. Obecnie Ukrainka podejrzana jest o zabójstwo dwóch rosyjskich dziennikarzy koncernu WGTRK. Ukraince grozi do 25 lat więzienia (to maksymalny wymiar kary, w Rosji nie orzeka się dożywocia wobec kobiet).
Żródło info i foto: tvn24bis.pl

Comments Brak komentarzy »

W ostatnich dniach w Krakowie zatrzymano dwóch mężczyzn, obywateli Rumunii, zamieszanych w międzynarodowy proceder prania brudnych pieniędzy. Przestępcy podczas swoich wojaży po Europie otworzyli kilkadziesiąt rachunków bankowych, przez które “przepuszczali” brudne pieniądze. W wynajmowanym przez nich lokalu policyjni specjaliści zabezpieczyli kilkadziesiąt tysięcy euro, ponad 50 kart SIM, 7 telefonów komórkowych, laptopy oraz podrobione paszporty włoskie, estońskie, francuskie, greckie i szwedzkie.

W czwartek 23 lipca późnym popołudniem w Krakowie na ulicy Kalwaryjskiej policjanci z krakowskiej komendy miejskiej Policji zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej wspólnie z policjantami zwalczającymi cyberprzestępczość ze śląskiej Policji zatrzymali dwóch obywateli Rumunii w wieku 34 i 28 lat. Śledczy podczas prowadzonego dochodzenia ustalili, że mężczyźni zamieszani są w międzynarodowy proceder prania brudnych pieniędzy.

Przestępcy podczas podróży po Europie używali podrobionych dokumentów tożsamości. Zakładali dzięki nim rachunki bankowe, przez które przepuszczali pieniądze z oszustw internetowych, jakie popełniali na terenie kraju, w którym przebywali. Proceder polegał na wyłudzaniu pieniędzy ze sprzedaży fikcyjnych przedmiotów na popularnych serwisach aukcyjnych. Następnie oszuści szybko przelewali pieniądze pomiędzy otworzonymi kontami bankowymi w Europie Zachodniej.

Podczas zatrzymania policyjni specjaliści ujawnili i zabezpieczyli kilkudziesiąt tysięcy euro, telefony komórkowe, pakiety SIM różnych sieci komórkowych, laptopy, dyski twarde, dokumenty bankowe oraz fałszywe paszporty włoskie, estońskie grackie i szwedzkie. Sąd na wniosek policji i prokuratora prowadzącego sprawę tymczasowo aresztował jednego z podejrzanych. Policjanci prowadzący śledztwo zaznaczają, że sprawa ma charakter rozwojowy.
Żródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »