Archiwum na August, 2015

Talibowie przyznali, że przez ponad dwa lata trzymali w tajemnicy śmierć swojego przywódcy mułły Omara, ponieważ wojna w Afganistanie wchodził w krytyczny okres, a większość obcych sił szykowała się do ewakuacji. Wiadomość o śmierci jednookiego Omara obiegła świat w ubiegłym miesiącu, ale dopiero w poniedziałek talibowie podali prawdziwą datę jego śmierci – 23 kwietnia 2013 roku.

To jedna z informacji w zawierającym prawie 5 tys. stron dokumencie opublikowanym przez talibów w internecie. Dokument jest “wprowadzeniem” do objęcia schedy po Omarze przez mułłę Mansura. Talibowie nie podawali wcześniej, dlaczego trzymali śmierć przywódcy w tajemnicy, teraz oświadczyli, że “jedną z głównych przyczyn był fakt, że rok 2013 był uważany za ostateczny rok próby sił między mudżahedinami a obcymi siłami inwazyjnymi”.

Dlatego z wieścią o Omarze czekano do 30 lipca tego roku, gdyż większość sił NATO wycofało się z Afganistanu w roku 2014, a pozostałe siły zajmują się głównie ćwiczeniem miejscowych sił zbrojnych. Oświadczenie talibów bagatelizuje też spór w ich szeregach, który rozgorzał na tle mianowania przywódcą Mansura. Według talibów ten urodzony w 1968 r. w Kandaharze talib ma poparcie wszystkich autorytetów religijnych i setek tysięcy “zwykłych ludzi”.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Bojownicy z Boko Haram zamordowali z zimną krwią prawie 80 osób w trzech oddzielnych atakach, do których doszło w kilku wioskach na niespokojnym północnym wschodzie Nigerii. O sprawie poinformowało AFP. 68 osób zginęło w ataku na wieś Baanu w stanie Borno w ubiegły piątek. Kolejne 11 osób zostało zastrzelonych w dwóch innych wioskach w sobotę i niedzielę. Bojownicy z Boko Haram podróżując na koniach, strzelali do niewinnych ludzi.

Członek straży obywatelskiej Babakura Kolo poinformował, że pierwsze doniesienia o atakach dotarły do władz w piątek około 20:30. – Napastnicy przyjechali na koniach i zaczęli strzelać. Cała wieś pogrążyła się chaosie, ludzie zaczęli uciekać- powiedział Kolo.

W miejscowości Karnuwa bojownicy zamordowali cztery osoby, w tym głównego imama wsi, jego syna i dwóch sąsiadów. Do ataku doszło w sobotę. Trzeci atak przeprowadzono w niedzielę i w jego wyniku zginęło kolejne siedem osób. W wyniku ataków Boko Haram, które dąży do narzucenia ścisłego systemu islamskiego w północnej Nigerii, zginęło już co najmniej 15 tysięcy osób.
Żródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Kaliscy kryminalni zatrzymali 4 osoby podejrzane o wytwarzanie znacznych ilości substancji psychotropowych. Podczas realizacji sprawy policjanci zabezpieczyli środki odurzające o łącznej szacunkowej wartości 360 tys. złotych. Zatrzymanym grozi teraz nawet 12 lat więzienia.

27 sierpnia br. na terenie jednej z posesji w gminie Godziesze policjanci zabezpieczyli ponad 2,5 kilograma suszu roślinnego, blisko 11 tysięcy sztuk tabletek zawierających w swoim składzie metaamfetaminę, 315 gramów marihuany, a także niespełna 50 kilogramów półproduktów chemicznych służących do wyrobu środków zastępczych. Łączna wartość zabezpieczonych środków to ponad 110 tys. złotych. Ponadto policjanci w trakcie czynności znaleźli sprzęt do produkcji oraz pakowania dopalaczy. Na gorącym uczynku zatrzymane zostały dwie osoby – 47-letnia kobieta oraz jej 45-letni konkubent.

Początek tej sprawy miał jednak miejsce 17 sierpnia br. na terenie jednej z posesji w gminie Opatówek. Wówczas policjanci zabezpieczyli ponad 2 kilogramy haszyszu, 50 gramów marihuany, blisko pół kilograma metaamfetaminy oraz 200 sztuk gotowych do sprzedaży dopalaczy, a także 5,5 kilograma półproduktów chemicznych służących do wyrobu środków zastępczych. Łączna wartość zabezpieczonych wtedy środków to blisko 250 tys. złotych. Ponadto funkcjonariusze w trakcie czynności zabezpieczyli sprzęt do porcjowania oraz pakowania gotowych wyrobów – „talizmanów”. Na terenie posesji znaleziono m. in. wagi, służącą do pakowania maszynę, folię aluminiową oraz zgrzewarki. W sprawie dokonano tymczasowego zajęcia mienia na kwotę 330 tys. złotych. Funkcjonariusze zatrzymali wówczas 29-letnią kobietę, która jak wynika z ustaleń miała związek z handlem narkotykami oraz produkcją dopalaczy.

Główny podejrzany w tej sprawie 29-latek, który zdaniem policjantów jest organizatorem przestępczego procederu, również usłyszał już zarzuty. Zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego oraz dodatkowe zabezpieczenie mienia podejrzanego w postaci samochodu. Łącznie zarzuty usłyszały 4 osoby. Zarzuca się im posiadanie znacznych ilości narkotyków oraz wytwarzanie znacznych ilości substancji psychoaktywnych. Wobec trójki podejrzanych zastosowano dozór policji i zakaz opuszczania kraju.

W trakcie dwóch ww. akcji policjanci zabezpieczyli w sumie: 2,5 kg suszu roślinnego, blisko 11 tys. szt. tabletek zawierających w swoim składzie metaamfetaminę, 365 gramów marihuany, 55,5 kg półproduktów chemicznych służących do wyrobu środków zastępczych, 2 kg haszyszu oraz 200 gotowych do sprzedaży dopalaczy. Szacowana wartość wszystkich zabezpieczonych środków to ponad 360 tys. zł. Zatrzymanym za ten przestępczy proceder grozi teraz nawet do 12 lat więzienia.
Żródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

W poniedziałek po południu w Watykanie odbędą się uroczystości pogrzebowe byłego nuncjusza Józefa Wesołowskiego, po czym trumna z jego ciałem odjedzie do Polski. Nie wiadomo, czy były arcybiskup, który oskarżony był o pedofilię i posiadanie pornografii dziecięcej, pochowany zostanie jako osoba świecka, czy kościelny hierarcha. Uroczystości pogrzebowe odbędą się w kaplicy Gubernatoratu Państwa Watykańskiego. Przewodniczyć im będzie papieski jałmużnik arcybiskup Konrad Krajewski.

Nagła śmierć Józefa Wesołowskiego uniemożliwiła przeprowadzenie jego procesu karnego w Watykanie. Jedyną karą, jaka go spotkała, było wykluczenie go ze stanu duchownego. W dwóch instancjach wyrok taki wydała Kongregacja Nauki Wiary. Tymczasem w komunikatach o jego zgonie oraz o wynikach sekcji zwłok pojawił się tytuł arcybiskupa. W niedzielę agencja ANSA, powołując się na wiarygodne źródła, poinformowała, że przed zamknięciem trumny ubrano zmarłego w sutannę, a na palec włożono mu pierścień biskupi. Wygląda to, zdaniem obserwatorów, na niezrozumiałą próbę jego rehabilitacji. Jeżeli by podczas mszy żałobnej na trumnie Wesołowskiego znalazła się mitra – biskupie nakrycie głowy – mogłoby to bardziej jeszcze zdezorientować opinię publiczną.

Ciało byłego nuncjusza znaleziono w piątek nad ranem w gmachu Kolegium Penitencjarzy, czyli domu franciszkanów – spowiedników z bazyliki watykańskiej. Wesołowski mieszkał tam od prawie roku, czyli od chwili zatrzymania w Watykanie, w oczekiwaniu na wznowienie procesu karnego, otwartego 11 lipca. Sekcję zwłok przeprowadzono na wniosek urzędu watykańskiego prokuratora, który – jak wyjaśniono w wydanym komunikacie – powołał komisję trzech ekspertów, kierowaną przez profesora medycyny sądowej z rzymskiego uniwersytetu Giovanniego Arcudiego.

“Z pierwszych wniosków badania makroskopowego wynika to, że potwierdza się naturalna przyczyna, związana z atakiem serca” – głosi nota. Zapowiedziano, że w najbliższych dniach urząd otrzyma kolejne wyniki badań laboratoryjnych. Ciało Wesołowskiego spocznie w Polsce. Miejsca pochówku nie podano.
Żródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Pięciu przemytników ludzi zatrzymano w Austrii po zaostrzeniu na granicach kontroli pojazdów, które mogłyby przewozić nielegalnych imigrantów. Poinformowały o tym austriackie władze. Kontrole rozpoczęto wczoraj wieczorem. Od czasu, kiedy zaczęliśmy wprowadzać te środki, które uzgodniliśmy z Niemcami, Węgrami i Słowacją, znaleźliśmy ponad 200 uchodźców w takich pojazdach i zatrzymaliśmy pięciu przemytników ludzi – powiedział dyrektor generalny ds. bezpieczeństwa publicznego w austriackim MSW Konrad Kogler.

Na wschodzie Austria graniczy z Węgrami, Słowacją, Słowenią i Czechami. Austriacka minister spraw wewnętrznych Johanna Mikl-Leitner zapowiedziała, że kontrole pojazdów na wszystkich ważnych przejściach granicznych w tej części kraju zostały wprowadzone się na czas nieokreślony. Jednocześnie zaznaczyła, że nie są to klasyczne kontrole graniczne. Nie naruszamy Schengen – podkreśliła. Na prowadzącej do Austrii autostradzie M1 na Węgrzech utworzył się w poniedziałek rano 20-kilometrowy korek – informują węgierskie media.

Kilkadziesiąt ciał w ciężarówce

W zeszłym tygodniu w ciężarówce porzuconej przy autostradzie we wschodniej Austrii znaleziono zwłoki 71 uchodźców. Pojazd miał węgierskie numery rejestracyjne. Na Węgrzech aresztowano już w związku ze śmiercią uchodźców pięć osób – czterech Bułgarów i Afgańczyka.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Krakowskie Centralne Biuro Śledcze Policji udaremniło rekordowy przemyt narkotyków z Afryki. Paczki z tzw. Khatem były nadawane z Etiopii jako przesyłki z zieloną herbatą.

- To prawdopodobnie rekord, jeśli chodzi o przemyt narkotyków, to prawie 62 kilogramy. KHAT to bardzo rzadko spotykany w Polsce narkotyk – tłumaczy w rozmowie z Radiem ZET Katarzyna Balcer z CBŚP. Dwóch mężczyzn usłyszało już w tej sprawie zarzuty.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Ze szpitala w Austrii zniknęło troje syryjskich dzieci i ich rodziny – podał w niedzielę portal BBC News, powołując się na austriacką policję. Chodzi o uchodźców, którzy byli przewożeni w furgonetce, zatrzymanej w piątek przez policję. Od stycznia w ręce policji na zachodzie kraju wpadło 93 przemytników ludzi. Samochód dostawczy marki Fiat Ducato z 26 stłoczonymi migrantami z Syrii, Afganistanu i Bangladeszu został zatrzymany w miejscowości St. Peter am Hart, przy granicy z Niemcami. Policjanci aresztowali 29-letniego Rumuna, który kierował pojazdem.

“Dzieci prawie nieprzytomne”

Dzieci – dwie dziewczynki i chłopiec w wieku od roku do pięciu lat – były w krytycznym stanie i prawie nieprzytomne. Przewieziono je wraz z rodzinami do szpitala w pobliskim Braunau.

- Zdaliśmy sobie sprawę, że w sobotę (dzieci) opuściły szpital wraz z rodzicami. Potem zniknęli. Podejrzewamy, że udali się do Niemiec – powiedział rzecznik policji David Furtner, potwierdzając informacje podawane wcześniej przez portal BBC News. Władze podejrzewają, że rodziny spróbują przekroczyć granicę, by uniknąć deportacji na Węgry skąd przyjechały.

Chcieli uniknąć deportacji?

Agencja APA cytuje w niedzielę lekarza ze szpitala w Braunau, który twierdzi, że życie dzieci nie było już zagrożone. Według BBC w sobotę dzieci i ich rodzice zniknęli ze szpitala. Austriackie władze sądzą, że mogli próbować przekroczyć granicę, by dostać się do Niemiec i uniknąć deportacji na Węgry. Austriacka policja zaostrzyła w ostatnim czasie kontrole na drogach. Rzecznik Furtner poinformował, że od początku tego roku w kraju związkowym Górna Austria, na zachodzie, zatrzymano 93 przemytników ludzi. Łącznie przewozili oni 1630 migrantów. “Chodzi o tych, których udało nam się zatrzymać. Większość nie wpada w nasze ręce” – przyznał Furtner.

Seria tragedii

To ostatnia z serii tragedii z udziałem uchodźców i migrantów, którzy próbują dotrzeć do Unii Europejskiej. W ubiegłym miesiącu granice UE przekroczyło rekordowe 107 500 migrantów. W czwartek na autostradzie w Austrii znaleziono porzuconą ciężarówkę chłodnię, w której znajdowały się zwłoki 71 uchodźców. W związku z tą sprawą zatrzymano już pięciu mężczyzn – czterech Bułgarów i Afgańczyka.

Handel ludźmi na olbrzymią skalę

Jak pisze agencja Reutera, dokumenty węgierskiej policji z ostatnich dni ilustrują skalę zjawiska jakim jest handel ludźmi oraz to, że w ten proceder zaangażowani są obywatele różnych państw. W niedzielę węgierska policja zatrzymała na autostradzie rumuńską ciężarówkę, którą przewożono 41 migrantów. Rumuński kierowca został zatrzymany.

Imigranci głównie z Syrii

W sobotę w ręce policji pod Budapesztem wpadł Litwin, który transportował 12 Syryjczyków. W tym samym dniu Austriak został aresztowany na autostradzie między Budapesztem a Wiedniem za przewożenie pięciu Syryjczyków. Zatrzymano też obywatela Polski za przewożenie siedmiu Syryjczyków w samochodzie z francuskimi tablicami rejestracyjnymi. W piątek trzech Węgrów zatrzymano, gdyż w swym vanie przewozili 19 Syryjczyków. 28 sierpnia trzy pojazdy z włoskimi tablicami rejestracyjnymi zostały zatrzymane na wiejskiej drodze na południu Węgier. Pojazdami kierowali Serbowie. W pojazdach było 69 Syryjczyków i 12 Irakijczyków.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Na Węgrzech zatrzymano piątą osobę w związku ze śmiercią 71 imigrantów w Austrii. Zatrzymany obywatel Bułgarii jest podejrzany o handel ludźmi. Przed trzema dniami przy autostradzie w Austrii znaleziono ciężarówkę z ciałami 71 osób. Byli to najprawdopodobniej uciekinierzy z Syrii: 59 mężczyzn, osiem kobiet i czworo dzieci. Węgierska policja zatrzymała w tej sprawie trzech Bułgarów i Afgańczyka. W sobotę podejrzani o handel ludźmi i znęcanie się nad ofiarami zostali tymczasowo aresztowani na miesiąc. Według węgierskiej policji są członkami bułgarsko-węgierskiego gangu przemycającego imigrantów.

Z kolei austriaccy funkcjonariusze podejrzewają, że ciężarówka należała do jednego z zatrzymanych, a dwóch mężczyzn na zmianę prowadziło pojazd. Austriacki prokurator generalny zapowiedział, że będzie się domagał ekstradycji trzech Bułgarów i Afgańczyka.
Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Bliscy już od 10 dni nie mieli kontaktu z Magdą Zawadką. 16-latka wyszła z domu i od tej pory jej nie widziano. Nie zadzwoniła ani nie wysłała choćby smsa. Szuka jej policja. Jej bliscy przeżywają teraz katusze. Minął ponad tydzień, kiedy ostatni raz widzieli Magdę. Nie skontaktowała się także z nimi. Dlatego też lubińska policja zaczęła szukać nastolatki. Prosi o pomoc.

– Osoby, które widziały lub wiedzą gdzie jest zagoniona, proszone są o kontakt z Wydziałem Kryminalnym Komendy Powiatowej Policji w Lubinie, pod nr tel. 76 840 62 50, 76 840 62 55 lub najbliższą jednostką policji tel. 997 lub 112 – apeluje asp. sztab. Jan Pociecha (42 l.) z lubińskiej komendy. Magda Zawadka jest filigranowa. Ma 152 cm i waży około 50 kg. Włosy zafarbowała na czarno. Oczy ma niebieskie.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Raz podaje się za 14-letnią Marysię, innym razem jest 13-letnim Maćkiem. Osoby, z którymi pisze, nie kryją się ze swoimi intencjami. Chcą się spotkać, proponują seks. Kiedy pada taka propozycja, Krzysztof Dymkowski zawiadamia policję. Tylko w ciągu ostatnich trzech miesięcy wrocławianin pomógł w zatrzymaniu 24 pedofilów – i to w całym kraju. A jak podkreśla – to dopiero początek.

Krzysztof Dymkowski bardzo sprawnie porusza się po internecie. Wie doskonale, na jaki portal wejść, by znaleźć takie ogłoszenie: “Szukam 13-latki na seks”. Wtedy zaczyna grać. Podaje się za Kasię, Basię, Agnieszkę i Anię. Czasem jest Kubą. Pisze, że ma 13 albo 14 lat. Jest ostrożny. Nigdy sam nie wychodzi z propozycją seksu. Czeka aż pedofil sam się podłoży.

Pierwsze sprawy

Dziesięć lat temu podczas wizyty u koleżanki, pan Krzysztof zauważył, że jej dziewięcioletnia córka dziwnie się zachowuje. Namówił znajomą, żeby poszła z dzieckiem do psychologa. Wtedy też okazało się, że dziewczynka od trzech lat była molestowana przez swojego ojca. – Tatuś najpierw córkę głaskał, cmokał, a później posunął się troszkę dalej. Jak można coś takiego zrobić własnemu dziecku? – zastanawia się Dymkowski.

Niedługo po tym, na jednym z portali, pan Krzysztof trafił na ogłoszenie doktoranta Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który wysłał mu zdjęcia z pornografią dziecięca. – Jak tylko to zobaczyłem, przekazałem sprawę policji – zaznacza.

W zatrzymaniu kolejnego pedofila, Dymkowski pomógł kilka lat później, gdy pracował jeszcze jako motorniczy we Wrocławiu. – Zgłosiła się do mnie koleżanka z pracy. Powiedziała mi, że ktoś pisze do jej 13-letniej córki i chce jej nagie zdjęcia – opowiada. Pan Krzysztof przejrzał historię rozmów 13-latki z kimś, kto podawał się za nastolatka. Gdy był już pewny, że z dziewczyną skontaktował się pedofil – zgłosił to na policję. W ten sposób mundurowi zatrzymali 25-letniego mężczyznę. – Tak to się zaczęło – mówi.

Długa lista pedofilów

Od tego czasu wrocławianin uważniej przegląda strony w internecie. Zwraca uwagę na podejrzane ogłoszenia. Gdy trafi na trop, rozpoczyna weryfikację. – Nie zgłaszam kogoś, dopóki nie mam stuprocentowej pewności, bo pomówić kogoś w tak poważnej sprawie wcale nie jest trudno – zaznacza. Tylko w ciągu ostatnich trzech miesięcy pan Krzysztof przyczynił się do zatrzymania 24 pedofilów z różnych stron Polski. Między innymi trzy osoby wpadły w Poznaniu, cztery we Wrocławiu, dwie w Kielcach i w Krakowie. Były też zatrzymania w Lubartowie, Dzierżoniowie, Rybniku i Świdnicy.

– Dla większości z nich, niemal od razu byłem ich gwiazdeczką i spełnieniem marzeń. Umawiając się na spotkanie, kazali mi przyjechać w miniówce, w szpilkach, bez majtek, bez stanika. Zapewniali, że nauczą mnie tajników dorosłego życia – mówi wprost Dymkowski.

Dodaje też, że najczęściej pedofile proponowali spotkania w centrach handlowych, ale czasami chcieli umówić się gdzieś “przy drodze”, na stacji benzynowej, a nawet na cmentarzu. – Tam właśnie wpadł ostatni zboczeniec z Rzeszowa – tłumaczy.

Na celowniku

Na tropienie pedofilów w sieci wrocławianin poświęca naprawdę sporo czasu. Przynajmniej kilka godzin dziennie. – Teraz i tak siedzę w domu, jestem na zwolnieniu lekarskim – wyjaśnia Dymkowski.

Siedzi przed komputerem i nie próżnuje. Bo jak podkreśla, obecnie jest na etapie sprawdzania kolejnych 46 potencjalnych zboczeńców. – Zastanawia mnie tylko jedno. Dlaczego inni internauci nie reagują, widząc ogłoszenie “Szukam 13-latki na ostry seks”? – oburza się Dymkowski. Każdą sprawę, którą pan Krzysztof prowadzi na własną rękę, kataloguje w swoim komputerze. W archiwum ma utworzonych już ponad 20 folderów. Wszystko wskazuje na to, że kolejne foldery przypisane kolejnym zatrzymanym pedofilom są tylko kwestią czasu.
Żródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »