Archiwum na October, 2016

Sąd Rejonowy w Bydgoszczy w poniedziałek aresztował 23-letniego mężczyznę, podejrzanego o uszkodzenie ciała 4-letniej córki oraz narażenie jej na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia – poinformowała rzeczniczka kujawsko-pomorskiej policji podinsp. Monika Chlebicz. Mała Oliwia z obrażeniami głowy przebywa w szpitalu; jej stan jest ciężki. Dziewczynka trafiła do szpitala w piątek wieczorem, a o sprawie pogotowie ratunkowe poinformowało policję. Według rodziców dziecko miało zostać uderzone plastikowym kubkiem przez 2-letnią siostrę dzień wcześniej wieczorem.

Policjanci zdecydowali się powołać biegłego z dziedziny medycyny sądowej, który wykluczył, by obrażenia powstały w okolicznościach wskazanych przez rodziców. W niedzielę przed południem policjanci zatrzymali 23-latka, który w czasie zdarzenia z dziećmi w domu. Mężczyźnie przedstawiono zarzut uszkodzenia ciała dziecka i narażenie go na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia.

W poniedziałek 23-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ, która po przesłuchaniu go wystąpiła z wnioskiem do sądu o areszt tymczasowy. Sąd przychylił się do wniosku i aresztował podejrzanego na 3 miesiące. Materiały w sprawie uszkodzenia ciała dziewczynki trafią też do sądu rodzinnego.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Prawie pół tysiąca afrykańskich imigrantów usiłowało dziś sforsować granicę hiszpańsko-marokańską, aby dostać się do Ceuty, enklawy Hiszpanii w Afryce Północnej. Próba przeskoczenia ogrodzenia granicznego udała się ponad 200 osobom. Jak poinformowała policja w Ceucie, większość imigrantów, którzy usiłowali wtargnąć na to terytorium, pochodziła z krajów Afryki Subsaharyjskiej, głównie Mali, Wybrzeża Kości Słoniowej oraz Burkina Faso.

“Oceniamy, że dziś udało się przedostać do Ceuty około połowie imigrantów forsujących graniczne ogrodzenie, czyli 200-250 osobom. W gronie tych, którym nie udało się wedrzeć na nasze terytorium, jest 32 rannych. Doznali oni obrażeń, głównie w efekcie kontaktu ze znajdującym się na ogrodzeniu drutem kolczastym” – sprecyzowała policja w komunikacie, zaznaczając, że była to jedna z największych w ostatnich latach prób wtargnięcia do enklawy.

Ranni mężczyźni zostali przewiezieni przed południem do szpitala uniwersyteckiego w Ceucie. Dwóch z nich ma złamane nogi, a jeden – rękę.

Pozarządowa organizacja Caminando Fronteras ustaliła, że w gronie imigrantów, którym w poniedziałek rano udało się przedostać do Ceuty, jest wielu nieletnich w wieku 15-17 lat.

Do prób masowego forsowania marokańsko-hiszpańskiej granicy w Ceucie dochodzi średnio raz na kwartał. W ciągu ostatniego roku liczba osób usiłujących przedostać się do tej afrykańskiej enklawy Hiszpanii zwiększyła się o ponad 50 proc.

Jedna z największych masowych prób przedostania się Afrykańczyków do Ceuty miała miejsce 6 lutego 2014 r. W trzech oddzielnych grupach, liczących łącznie ponad 1000 osób, nielegalni imigranci próbowali bezskutecznie wedrzeć się na terytorium Hiszpanii. Część z nich usiłowała dostać się tam od strony morza. Ostatecznie 14 Afrykańczyków poniosło śmierć, głównie w efekcie utonięcia.

Ogrodzenie graniczne w Ceucie, liczące ponad 6 m wysokości, jest jednym z najbardziej nowoczesnych na świecie. Wyposażono je m.in. w rozbudowany system monitoringu, technologii nocnej obserwacji, a także zakopanych pod ziemią czujników przekazujących do centrali służby granicznej dźwięki i rejestrujących ruchy osób przemieszczających się w pasie przygranicznym.

Większość ludzi, którym udaje się przedostać z Maroka do Ceuty, jest jeszcze w pobliżu granicy zatrzymywana przez policję i kierowana do znajdującego się w tej hiszpańskiej enklawie obozu dla nielegalnych imigrantów, tzw. CETI. Znacznie częstsze przypadki masowych prób wtargnięcia imigrantów mają miejsce w drugiej północnoafrykańskiej enklawie Hiszpanii – Melilli. Od 2012 roku średnio przedostaje się tam około 3000 afrykańskich imigrantów rocznie.

Władze Hiszpanii wskazują, że od listopada 2015 roku do maja 2016 roku drastycznie zwiększyła się liczba imigrantów przedostających się nielegalnie do Melilli. W okresie tym dotarło tam 4600 osób. Z kolei do Ceuty – ponad 1300.
Żródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Dramat w Bydgoszczy. 4-miesięczna dziewczynka walczy o życie w szpitalu. Ma ciężkie obrażenia głowy. Jej ojciec już usłyszał zarzuty uszkodzenia ciała dziecka oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia. W piątek wieczorem policjanci otrzymali informację o dziecku z obrażeniami głowy, które rodzice przywieźli do szpitala. Z ich relacji wynikało, że – dzień wcześniej – niemowlę miało zostać uderzone przez starszą siostrę kubkiem.

Wersja ta, biorąc pod uwagę obrażenia dziewczynki, wydawała się jednak mało prawdopodobna. Jak wynika z relacji tvn24.pl. Niemowlę ma podbite oko, obrzęk mózgu, posiniaczoną całą twarz i pęknięte obydwie kości ciemieniowe.

- W tej sprawie powołany został biegły z zakresu medycyny sądowej. Wydał opinię, która podważyła tę relację. W niedzielę zatrzymany został ojciec dziewczynki, 23-letni mieszkaniec Bydgoszczy. Mężczyzna złożył wyjaśnienia – powiedziała tvn24.pl podinsp. Monika Chlebicz z bydgoskiej policji.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że mężczyzna nie przyznał się do winy. twierdzi, że dziecko wypadło mu z rąk. Mężczyzna usłyszał już zarzuty zarzuty uszkodzenia ciała dziecka oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia. Do sądu trafił także wniosek o tymczasowe aresztowanie. 4-miesięczna dziewczynka przebywa na oddziale intensywnej terapii. Została wprowadzona, w stan śpiączki farmakologicznej, oddycha za pomocą respiratora. Jej stan lekarze określają jako ciężki.
Żródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Jest śledztwo w sprawie tragedii w szpitalu psychiatrycznym w mazowieckich Tworkach. W ubiegłym tygodniu na terenie jednego z oddziałów pielęgniarka znalazła zwłoki 27-letniego mężczyzny. Według nieoficjalnych informacji, był to pacjent szpitala, który leczył się na depresję. Prokuratura czeka na wyniki sekcji zwłok mężczyzny. Jak dowiedział się reporter RMF FM Michał Dobrołowicz, na tym etapie nie można wykluczyć, że było to samobójstwo. Pod uwagę brane są jednak także inne przyczyny śmierci.

Ciało mężczyzny znaleziono w toalecie na terenie jednego z oddziałów szpitala psychiatrycznego w Tworkach.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Władze Arabii Saudyjskiej poinformowały, że dżihadyści planowali atak terrorystyczny podczas meczu eliminacji mistrzostw świata ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Zamach udaremniono. Spotkanie odbyło się 11 października w mieście Dżudda na zachodzie kraju. Gospodarze wygrali 3:0, co znacznie przybliżyło ich do awansu na mundial. Niespełna trzy tygodnie później lokalne władze oświadczyły, iż mecz był celem ataku terrorystów z Państwa Islamskiego.

Miejscowe służby aresztowały ośmiu bojowników IS, którzy utworzyli dwie siatki na terenie Arabii Saudyjskiej. Jedna z nich miała dokonać zamachu w trakcie meczu, druga zabić funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa w stolicy kraju, Rijadzie. Kolejne osoby zamieszane w przygotowywanie zamachu są poszukiwane. Ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało, iż wśród zatrzymanych jest dwóch obywateli Arabii Saudyjskiej, Syryjczyk i Pakistańczyk.

Najgłośniejszą próbę ataku na mecz piłkarski dżihadyści podjęli 13 listopada ubiegłego roku. Ich celem było wówczas towarzyskie starcie Francji z Niemcami w podparyskim Saint Denis. Terroryści nie dostali się trybuny, więc zdetonowali pasy szahida w pobliżu obiektu.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Strzały na ulicy w Sosnowcu. Młody mężczyzna szedł ulicą i wymachiwał wielkim nożem. Nie pomogły policyjne wezwania, gaz ani strzały z broni gładkolufowej. – Policjanci musieli użyć ostrzej amunicji, celowali w nogi, mężczyźnie nie zagraża niebezpieczeństwo – mówi rzeczniczka policji. W niedzielę po godz. 15.30 w Sosnowcu kierowca zaalarmował policję, że w okolicy ul. Szenwalda znajduje się mężczyzna, który wymachuje pokaźnych rozmiarów nożem.

Policjanci potwierdzili zgłoszenie. – Wezwali mężczyznę do odrzucenia niebezpiecznego narzędzia, ale on w ogóle nie reagował. Zachowywał się nieracjonalnie i agresywnie, jakby był pobudzony. Stwarzał zagrożenie – mówi Sonia Kepper, rzeczniczka policji w Sosnowcu. Policjanci wezwali dwa dodatkowe patrole, w tym z oddziału prewencji śląskiej policji. Nie udało im się obezwładnić agresora, nóż uniemożliwiał zbliżenie się do niego. Mężczyzna miał wskoczyć na radiowóz, skakać po masce, próbować uszkodzić karoserię nożem. Potem, jak wynika z policyjnych informacji, oddalił się w stronę torowiska, skąd zaczął rzucać w stronę policjantów kamieniami.

Nie pomogło użycie gazu przez policjantów, agresora nie powstrzymały nawet gumowe kule. Po strzałach z broni gładkolufowej policjanci w końcu sięgnęli po ostrą amunicję. – Celowali w nogi. Padły co najmniej dwa strzały w kierunku mężczyzny, bo ma ranne obie nogi, w tym złamanie kości piszczelowej. Został zaopatrzony w szpitalu, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – mówi Kepper. Mężczyzna ma 27 lat. Pobrano mu krew do badań na okoliczność zażycia środków psychoaktywnych. Sprawą zajmuje się prokuratura.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

To miał być prosty i dochodowy przekręt. Kilku oszustów przygotowało kompanowi dowód osobisty na nazwisko polskiego miliardera z pierwszej dwudziestki „Listy najbogatszych Polaków”. Zawiadomili bank, że „pan prezes” sam się stawi, aby dokonać zlecenia przelania 1,5 mln zł na wskazane przez niego konto. Wychodząc z banku, ze zdumieniem zauważyli, że zamiast fortuny czekają na nich funkcjonariusze CBŚP.

Przed kilkoma dniami do jednego z olsztyńskich banków zgłosił się przedstawiciel znanej firmy z branży motoryzacyjnej. Zapowiedział, że pojawi się w placówce, aby autoryzować przelew na 1,5 mln zł. Jako, że nazwisko klienta znajduje się na liście najbogatszych Polaków, a zlecenie było – delikatnie, mówiąc – dziwne, szefostwo banku zawiadomiło policję.

Zaskoczenie

Sprawą zajęli się funkcjonariusze warmińskiego CBŚP. Przygotowali zasadzkę na sprytnych i bardzo bezczelnych oszustów. Umówionego dnia w banku pojawił się „miliarder” wraz z „ochroną”. Spokojnie pokazał dowód osobisty i po dopełnieniu formalności sfinalizował przelew 1,5 mln zł na wskazane przez siebie konto. Potem wszyscy mężczyźni spokojnie wyszli. Byli przekonani, że pieniądze są już na koncie, założonym przez wynajętego przez nich „słupa”. I lada moment będą bardzo bogaci.

Marzenie te prysły, gdy okazało się, że na „miliardera” i jego „ochronę”, czekają przed bankiem funkcjonariusze CBŚP. Niedoszli milionerzy byli totalnie zaskoczeni. „Miliarder” miał przy sobie dobrze podrobiony dowód osobisty.

– Mężczyźni nie wiedzieli, że cała transakcja była mistyfikacją.

– Czterech mieszkańców Mazowsza usłyszało zarzuty usiłowania wyłudzenia 1,5 mln złotych na szkodę właściciela rachunku, a sąd aresztował ich na trzy miesiące. Grozi im do 10 lat więzienia – mówi tvp.info kom. Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.
Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z Józefowa w miejscowości Chmielek zatrzymali do kontroli busa którym kierował 48 latek z powiatu bydgoskiego. Jak się okazało podczas kontroli, cały bus wypełniony był tytoniem bez akcyzy. Łączna waga 50 bali suszu tytoniu wyniosła prawie 700 kilogramów. Gdyby tytoń bez akcyzy trafił na rynek uszczupliłby skarb państwa na kwotę ponad 300 tysięcy zł.

48-latek z gminy Sicienko powiat bydgoski wpadł wczoraj w nocy podczas kontroli. Jak się okazało mężczyzna przewoził około 50 sztuk suszu tytoniu powiązanego w belach oraz skrzynię także wypełnioną tytoniem. Mężczyzna nie potrafił w logiczny sposób wytłumaczyć w jakich okolicznościach wszedł w posiadanie tytoniu. Po zważeniu całego towaru okazało się, że kierujący przewoził niespełna 700 kilogramowy nielegalny ładunek.

Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Gdyby tytoń bez akcyzy trafił na rynek uszczupliłby skarb państwa na kwotę ponad 300 tysięcy zł. Mieszkańcowi powiatu bydgoskiego grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Biłgoraju.
Żródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

26-letni Daniel D. poszukiwany na podstawie dwóch listów gończych został zatrzymany w jednym z warszawskich hoteli. Nie pomogła mu operacja plastyczna ani mówienie w obcych językach. W ręce policjantów wpadł 26-letni Daniel D., poszukiwany za paserstwo i udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Za mężczyzną wydano dwa lata temu dwa listy gończe. W końcu udało się go znaleźć – został zatrzymany w czwartek w jednym z warszawskich hoteli.

Mężczyzna wcześniej ukrywał się m.in. w Niemczech i Holandii. Poddał się nawet operacji plastycznej nosa, by zmienić wygląd twarzy. W chwili zatrzymania przedstawiał się policjantom fałszywym imieniem i nazwiskiem. Chciał zmylić funkcjonariuszy, więc dodatkowo posługiwał się językiem chorwackim i angielskim. Daniel D. trafił do aresztu śledczego. Odbędzie zasądzoną wobec niego karę więzienia.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

“Żołnierz Państwa Islamskiego ranił nożem dwie osoby w Hamburgu 16 października” – podała powiązana z organizacją terrorystyczną agencja Al-Amak. Jak dodała, akcja była “odpowiedzią na apel, by brać na cel obywateli państw walczących z Państwem Islamskim”. Niemieckie służby zaznaczyły jednak, że nie jednoznacznych dowodów, że atak zainspirowało Państwo Islamskie.

Do zdarzenia doszło 16 października niedaleko rzeki Alster pod mostem Kennedy’ego. Nożownik zaatakował dwoje siedzących nad brzegiem nastolatków. 16-latek, którego kilkakrotnie dźgnął od tyłu nożem, zmarł niedługo po przewiezieniu do szpitala. Nastolatkowi towarzyszyła 15-latka, która została zepchnięta przez dżihadystę do rzeki. Nie odniosła żadnych obrażeń. Napastnik zbiegł z miejsca zdarzenia. Policja do dziś go nie schwytała. Nie znalazła również narzędzia, którym zadano śmiertelne ciosy.

“Nie wyciągać przedwczesnych wniosków”

Niemieccy śledczy sprawdzają, czy nożownik faktycznie miał powiązania z dżihadystami. – Organy ścigania są od tej chwili włączone w śledztwo – poinformował Timo Zill, rzecznik policji w Hamburgu. Poprosił jednocześnie, aby nie wyciągać przedwczesnych wniosków.
Żródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »