Archiwum na February, 2017

Nie żyje 25-letni Patryk, który od trzech tygodni był poszukiwany przez policję. Ciało młodego mężczyzny wyłowiono wczoraj z Rawy w Katowicach-Szopienicach. Ciało zauważył wczoraj po południu przy ulicy Morawa w Katowicach-Szopienicach przypadkowy przechodzień, który zadzwonił na policję i służby ratunkowe.

– Przy zwłokach znajdowały się rzeczy osobiste i dokumenty, które potwierdzają tożsamość mężczyzny. To zaginiony 8 lutego katowiczanin – mówi nam komisarz Aneta Orman, rzecznik katowickiej policji.

Wczoraj na miejscu pracę prowadziła policja i prokurator. Dokładną przyczynę śmierci wykaże zarządzona sekcja zwłok. Teraz sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa Katowice-Wschód. Przypomnijmy, że 25-letni Patryk wyszedł z mieszkania przy ulicy Hallera w Katowicach 8 lutego i ślad po nim zaginął. Jego zaginięcie na komendę zgłosiła rodzina, która od tego czasu nie miała z nim żadnego kontaktu.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Snajper francuskiej policji postrzelił przypadkowo dwie osoby podczas wystąpienia prezydenta Francois Hollande’a – podaje BBC. Strzały miały paść, kiedy funkcjonariusz się potknął. Incydent wydarzył się w miejscowości Villognon na zachodzie Francji. Hollande brał tam udział w otwarciu nowego odcinka linii szybkiej kolei TGV.

Lokalne media podają, że postrzeleni to kelner miejscowego hotelu i pracownik firmy kolejowej. Obaj zostali ranni w nogi. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Według dziennika “Le Parisien”, chodziło o strzelca wyborowego z elitarnej jednostki żandarmerii PSPG, który chcąc zmienić pozycję, potknął się i przypadkowo pociągnął za spust.

Incydent nie spowodował ewakuacji szefa państwa. Hollande przerwał na chwile swoje przemówienie. Świadkowie relacjonują, że nie udało się uniknąć paniki. Trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia. Na miejscu pracują policyjni technicy i prokuratorzy.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Uzbrojony w nóż mężczyzna zabarykadował się na terenie ośrodka dla migrantów w Hamburgu i wziął za zakładnika kobietę w ciąży. Interweniowały jednostki specjalne niemieckiej policji – podał serwis internetowy gazety “Bild”.

Do zdarzenia doszło we wtorek rano w hamburskiej dzielnicy Hammerbrook, gdzie mieści się ośrodek dla migrantów. Uzbrojony w nóż mężczyzna zabarykadował się w jednym z pomieszczeń, biorąc za zakładnika będącą w ciąży kobietę. Jak twierdzi “Bild”, to najprawdopodobniej partnerka mężczyzny.

Wezwane na miejsce jednostki specjalne niemieckiej policji przeprowadziły szturm na budynek. Po chwili z ośrodka wyprowadzona została kobieta, która nie doznała obrażeń. Natomiast mężczyzna miał się ranić w momencie wejścia funkcjonariuszy do pomieszczenia i został przewieziony do szpitala. Nie wiadomo, jak poważnych obrażeń doznał.

Motywy działanie mężczyzny, który według lokalnych mediów jest migrantem, nie są znane.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Marcin Dubieniecki twierdzi w rozmowie z Wirtualną Polską, że Jarosław Kaczyński nie kontaktował się z jego adwokatem i nie pomagał mu w prokuraturze. Publikujemy dokumenty, które dowodzą, że prezes PiS interweniował u Zbigniewa Ziobry w sprawie jego śledztwa. Zrobił to na prośbę obrońcy Dubienieckiego.

W najnowszym „Newsweeku” opisaliśmy kulisy śledztwa przeciw byłemu zięciowi prezydenta Marcinowi Dubienieckiemu. Napisaliśmy, że prokurator prowadzący jego postępowanie domagał się politycznych instrukcji. W sprawie interweniował prezes PiS, a agenci CBA tropili przelewy dla Marty Kaczyńskiej.

Dubieniecki w poniedziałek udzielił wywiadu portalowi Wirtualna Polska, w którym stwierdził: – Zaprzeczam, jakoby ktokolwiek ze mną się kontaktował lub pomagał w niniejszej sprawie. Od samego początku jej trwania mogłem liczyć i liczyłem tylko na siebie.

Publikujemy dokumenty, które pokazują, jak było naprawdę: pismo obrońcy Dubienieckiego do Jarosława Kaczyńskiego z 5 grudnia 2016 roku (adwokat prosi w nim szefa PiS o skierowanie zapytania do prokuratury) oraz korespondencję „Newsweeka” z Prokuraturą Krajową, z której wynika, że Kaczyński 4 stycznia 2017 roku napisał do Zbigniewa Ziobry w sprawie śledztwa przeciw Dubienieckiemu.

Odpowiedź Prokuratury Krajowej na pytania „Newsweeka”:

Witam Panie Redaktorze. W odpowiedzi na Pana pytania informuję

1. Pan Poseł Jarosław Kaczyński pismem z dnia 4 stycznia 2017 roku skierowanym do Pana Zbigniewa Ziobro Ministra Sprawiedliwości przesłał korespondencję przedłożoną Panu Posłowi przez obrońcę podejrzanego Marcina Dubienieckiego – adw. Łukasza Rumaszka. W załączeniu tego pisma została przesłana w/w korespondencja, datowana na dzień 7 grudnia 2016 roku.

2. Na pismo Pana Posła Jarosława Kaczyńskiego udzielił odpowiedzi w dniu 31 stycznia 2017 roku Prokurator Krajowy na podstawie 12 § 1 ustawy z dnia 28 stycznia 2016 r. Prawo o prokuraturze (Dz. U. poz. 177) w związku z art. 20 ust. 2 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora (Dz. U. z 2015 r. poz. 1605). Udzielone informację odnosiły się do zarzutów sformułowanych w piśmie obrońcy podejrzanego, dotyczących rzekomego naruszenia praw podejrzanego. Natomiast nie udzielono żadnych informacji o toczącym się postępowaniu zgodnie z ograniczeniami wynikającymi z art. 156 § 5 k.p.k. oraz art. 241 k.k.

3. Korespondencji nie nadano żadnej klauzuli – udostępnienie do decyzji.

4.Zwierzchni nadzór służbowy został wdrożony decyzją Prokuratora Krajowego z dniem 5 maja 2016 roku. Przesłanką była szczególna waga i zawiły charakter postępowania. Początkowo do wykonywania zwierzchniego nadzoru służbowego wyznaczony został prokurator Jacek Więckowski, a następnie w dniu 1 czerwca 2016 roku prokurator Elżbieta Orzeł.

5. Decyzję o wdrożeniu zwierzchniego nadzoru służbowego podjął Prokurator Krajowy na podstawie oceny przeprowadzonej w dniu 26 kwietnia 2016 roku przez prokuratora Jacka Więckowskiego.

6. Zarządzeniem Prokuratora Krajowego z dnia 4 października 2016 roku nr 76/16 powołano zespół prokuratorów do prowadzenia postępowania Prokuratury Regionalnej w Krakowie RP I Ds 16.2016, którego kierownikiem został Naczelnik Wydziału I Prokuratury Regionalnej – prokurator Marek Sosnowski. W skład zespołu wchodzili dwaj dotychczasowi referenci sprawy oraz dwóch dodatkowych prokuratorów, jak również 3 funkcjonariuszy CBA Delegatura w Krakowie. Zarządzenie zostało wydane na wniosek Prokuratora Regionalnego w Krakowie z dnia 27 września 2016 roku.
Źródło info i foto: Newsweek.pl

Comments Brak komentarzy »

Nawet tysiąc osób mogło zostać poszkodowanych przez internetowych oszustów, podszywających się na Facebooku pod znany hotel w Karpaczu na Dolnym Śląsku. Właściciel obiektu zgłosił sprawę na policję, która apeluje do oszukanych, by składali zeznania w tej sprawie.

Oszust lub oszuści zakładali na portalu społecznościowym fałszywe konto hotelu i ogłaszali konkurs. Główną nagrodą był pobyt w Karpaczu. Internauci, aby uczestniczyć w konkursie musieli wysłać płatny SMS pod wskazany numer. Koszt wiadomości wynosił ponad 30 złotych. Każdy uczestnik fałszywej zabawy wygrywał, ale dla potwierdzenia udziału musiał wysłać kolejny, płatny SMS.

Mechanizm został wykorzystany już trzykrotnie. Pierwszy raz pięć tygodni temu, ale wówczas konkurs cieszył się małym zainteresowaniem. Po raz drugi w Walentynki, a po raz ostatni w miniony weekend, gdzie wiadomość dotarła do ponad 60 tysięcy internautów.

Właściciel hotelu zgłosił w tej sprawie zawiadomienie na policję. Prowadzimy postępowanie w kierunku oszustwa. Szacujemy, że ofiarami oszustów mogło paść nawet tysiąc osób. Poszkodowanych prosimy, by zgłaszali się na policję. Ustalamy, kto umieszczał informację o konkursie w internecie i dokładną liczbę poszkodowanych – mówi Edyta Bagrowska z jeleniogórskiej policji.

Odbieramy bardzo dużo telefonów od osób, które twierdzą, że wygrały u nas w konkursie. Przychodzą także e-maile. Ludzie piszą na Facebooku. Dostaliśmy już kilkaset takich wiadomości. My tego konkursu nie organizowaliśmy i nie mamy z nim nic wspólnego. Teraz musimy się tłumaczyć klientom. Konkurs psuje nasz wizerunek – mówi Joanna Zębik z Hotelu Gołębiewski w Karpaczu.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Przasnyscy policjanci zabezpieczyli 240 tys. sztuk papierosów z przemytu. Straty skarbu państwa oszacowano na 300 tys. złotych. Dwóm mieszkańcom Przasnysza grozi wysoka grzywna i do 3 lat pozbawienia wolności.

W minioną niedzielę, 26.02.br., uwagę przasnyskich kryminalnych patrolujących miasto zwróciło nietypowe zachowanie kierującego audi. Mężczyzna rozglądając się podjeżdżał pod garaże. Policjanci postanowili wylegitymować kierowcę, którym okazał się 42-letni mieszkaniec Przasnysza. W bagażniku pojazdu policjanci znaleźli karton z papierosami bez polskich znaków akcyzy. Mężczyzna nie chciał powiedzieć skąd ma papierosy. Funkcjonariusze przeszukali garaż wynajmowany przez przasnyszanina. W garażu znaleźli 45 kartonów, w których znajdowało się 180 tys. sztuk papierosów, 45 kg krajanki tytoniowej oraz 60 litrów alkoholu bez polskich znaków akcyzy.

W trakcie dalszych czynności kryminalni w kolejnych miejscach znaleźli 56 tys. sztuk papierosów. Ponadto policjanci ustalili, że właścicielem kontrabandy jest 45-letni przasnyszanin. Jak ustalono, mężczyźni wspólnie zajmowali się nielegalnym procederem. Obu teraz grozi wysoka grzywna i do 3 lat więzienia.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Filipińskie władze potwierdziły w poniedziałek, że islamiści z ugrupowania Abu Sajaf ścięli 70-letniego niemieckiego zakładnika, który został porwany pod koniec ub. roku. Rząd w Manili potępił ten barbarzyński akt.

O opublikowaniu przez islamistów nagrania, na którym zarejestrowano moment, gdy uzbrojony w maczetę bojownik Abu Sajaf dekapituje starszego Niemca, poinformował w poniedziałek portal SITE monitorujący strony dżihadystyczne. SITE zidentyfikował mężczyznę jako Juergena Kantnera, który został porwany w listopadzie ubiegłego roku, gdy żeglował swoim jachtem u wybrzeży malezyjskiego stanu Sabah, położonego w północno-wschodniej części wyspy Borneo. Na dryfującym jachcie znaleziono ciało jego partnerki z raną postrzałową.

W 2008 roku para ta została uprowadzona przez somalijskich piratów i była przez nich przetrzymywana przez ponad 50 dni w pobliżu Zatoki Adeńskiej. Mimo tych przeżyć Niemiec zapewniał, że nie przestanie żeglować. Moja łódź to moje życie. Nie przejmuję się piratami i rządami – powiedział w jednym z wywiadów. Po listopadowym uprowadzeniu islamiści przetrzymywali Niemca na niewielkiej wyspie Jolo i zażądali za niego okupu o równowartości 600 tys. dolarów. Termin minął w niedzielę. Kantner dwukrotnie prosił o pomoc, mówiąc, że bez okupu czeka go śmierć.

Doradca prezydenta Filipin ds. procesu pokojowego Jesus Dureza potwierdził zabicie zakładnika i potępił “barbarzyńskie ścięcie” mężczyzny. Dodał, że władze zrobiły wszystko co możliwe, by ocalić Kantnera. W kraju takim jak nasz nie ma miejsca na terroryzm. Musimy stawić czoło brutalnemu ekstremizmowi za każdym razem, gdy daje on o sobie znać. Trzeba powstrzymać to zabijanie niewinnych i bezbronnych – napisał Dureza w oświadczeniu.

Szef MSZ Filipin Perfecto Yasay oświadczył w Genewie, że bojownicy mogli przeprowadzić egzekucję, gdyż zakładnik był chory. Dodał, że rząd w Manili chciałby otrzymać od swych sojuszników wsparcie technologiczne, by móc dokładnie określać miejsca przetrzymywania zakładników. Zapewnił, że Filipiny nadal będą się trzymać zasady niewpłacania okupu. Jesteśmy gotowi ich zniszczyć, gdy nadarzy się okazja – oświadczył.

Abu Sajaf złożyło przysięgę wierności Państwu Islamskiemu (IS) i znane jest z brutalnych działań, szczególnie wobec cudzoziemców, m.in. zamachów bombowych, wymuszeń i porwań dla okupu. W 1991 roku organizacja wyłoniła się z ruchu muzułmańskich ekstremistów działających od lat 70., którzy byli odpowiedzialni za śmierć ponad 100 tys. ludzi.

Islamiści zarobili na okupach dziesiątki milionów dolarów, przeznaczając te środki na broń, granatniki, statki i nowoczesny sprzęt. Na początku lat 90. Abu Sajaf było finansowane przez Al-Kaidę. Rebelianci przetrzymują obecnie 26 zakładników – 13 Wietnamczyków, siedmiu Filipińczyków, dwóch Indonezyjczyków, dwóch Malezyjczyków, obywatela Holandii i Japonii. W ub. roku ścięli dwóch Kanadyjczyków, ale ich dwóch kompanów – Filipinka i Norweg – zostało wypuszczonych na wolność.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Wtargnął do banku w Schwedt (Brandenburgia) z nożem, wziął zakładników i domagał się pieniędzy. 28-letni migrant z Iraku, dzięki bohaterskiej postawie pracownika został obezwładniony, a później zatrzymany – donosi „Potsdamer Neueste Nachrichten”. Świadkowie mówili wcześniej, że napastnik mógł mieć maczetę. – Policja poinformowała, że 28-letni mężczyzna to uchodźca z Iraku, który mieszka w Schwedt – poinformowała reporterka TVP Info Izabela Kozdraś. W mieście ulokowano wcześniej grupę migrantów.

Zdarzenie miało miejsce w pobliżu Brechtplatz. Niemieckie służby nie informowały na początku o napadzie. Jak donosi portal chojna24.pl, mieszkańcy niemieckiego miasteczka pisali na portalu społecznościowym o mężczyźnie uzbrojonym w maczetę.

28-latek wtargnął do banku i sterroryzował jednego z pracowników. Miał przystawić mu nóż do szyi, ale policja temu zaprzeczyła. Mężczyzna wziął sześciu zakładników. Na szczęście, po kilku chwilach, Irakijczyka udało się obezwładnić pracownikowi banku. Nikt nie został poszkodowany, a napastnik trafił w ręce policji.

Policja poinformowała, że funkcjonariusze przybyli na miejsce zdarzenia w kilka minut. W pogotowiu była też jednostka specjalna i helikopter. 30-tysięczne Schwedt leży nad Odrą, jest największym miastem powiatu Uckermark, graniczącego z województwem zachodniopomorskim.
Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Do tragicznych wydarzeń doszło przed urzędem Starostwa Powiatowego w Zamościu. Podpalił się tam 60-letni mężczyzna. Jak informuje RMF FM, z rozległymi poparzeniami został on przewieziony do szpitala. Tuż przed godziną 13.00 dowódca jednostki ratowniczo-gaśniczej ze Szczebrzeszyna zauważył, że z budynku Starostwa Powiatowego w Zamościu wybiega palący się mężczyzna. Próbował udzielić mu pomocy, lecz ten uciekał – podaje serwis naszemiasto.pl.

Strażakowi wreszcie udało się zatrzymać płonącego 60-latka i udzielić mu pierwszej pomocy. W akcji brały udział dwa zastępy straży pożarnej. Poparzonego mężczyznę przewieziono do szpitala. Na razie nie wiadomo, dlaczego się podpalił.
Żródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało 10 osób, w tym lidera zorganizowanej grupy przestępczej, podejrzanych m.in. o sutenerstwo. Policjanci przeszukali mieszkania na terenie woj. pomorskiego i warmińsko-mazurskiego, w których znajdowały się agencje towarzyskie.

Z policyjnych ustaleń wynika, że cztery osoby zatrzymane na Warmii i Mazurach trudniły się sutenerstwem i kuplerstwem, tj. ułatwianiem innej osobie uprawiania nierządu. W zamian za udostępnianie mieszkania, zamieszczanie ogłoszeń na internetowych portalach erotycznych czy dowóz do klienta przestępcy otrzymywali prowizje. Według ustaleń CBŚP, sutenerzy wzbogacili się na tym procederze o ponad 150 tys. zł.

- Wśród zatrzymanych jest jedna kobieta. Na przestępczą drogę weszła po tym, gdy sama stała się ofiarą. Kiedy w przeszłości znalazła się w trudnej sytuacji, jeden z członków grupy zaoferował jej dach nad głową w zamian za usługi seksualne. Doświadczenie to nie przeszkodziło jej w wykorzystywaniu innych kobiet. Teraz jej dawny »opiekun« odpowie również za tamto przestępstwo – powiedziała rzeczniczka CBŚP kom. Agnieszka Hamelusz.

Dozory policyjne i zakaz opuszczania kraju

Podczas przeszukań lokali, w których oferowane były usługi towarzyskie, policjanci zabezpieczyli m.in. pistolet hukowy, kamizelkę taktyczną, fałszywe dokumenty i marihuanę. Jak poinformowało CBŚP, zatrzymani usłyszeli zarzuty związane z czerpaniem korzyści z cudzego nierządu, za co grozi do 5 lat więzienia. Wobec zatrzymanych, Prokurator Okręgowy w Suwałkach, zastosował dozory policyjne i zakazy opuszczania kraju.

W tym samym czasie, funkcjonariusze zatrzymali w Trójmieście czterech mężczyzn i dwie kobiety – mieszkańców Gdańska i Sopotu. Z ustaleń CBŚP wynika, że byli członkami, działającej od 2011 roku w tym mieście, zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się sutenerstwem.

- Na rzecz gangsterów »pracowało« przynajmniej 50 kobiet. Sutenerzy udostępniali prostytutkom lokale i zamieszczali ogłoszenia na portalach erotycznych. W zamian za to otrzymywali 50 proc. zarobionych pieniędzy. Z prostytucji kobiet podejrzani osiągnęli minimum 240 tys. zł nielegalnego dochodu – powiedziała Hamelusz.

Dyscyplinowali kobiety używając przemocy

Liderem grupy był 27-letni Tomasz D. ps. “Dworas”, który wydawał polecenia i nadzorował całokształt działalności. – Funkcjonowały tzw. telefonistki które odbierały telefony od klientów i kierowały ich pod adres, gdzie miała zostać wykonana usługa. W procederze działali również kierowcy-ochroniarze. Ich zadaniem było zawiezienie prostytutki pod wskazany adres i odbiór pieniędzy za zamówioną usługę – powiedziała rzeczniczka CBŚP.

- W razie nieposłuszeństwa i prób odmowy wykonywania usług seksualnych, »ochroniarze« dyscyplinowali kobiety, także używając przemocy – wyjaśnił z kolei prokurator Mariusz Marciniak z Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku, który to wydział prowadzi śledztwo w sprawie.

Prokuratorzy przedstawili zatrzymanym zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej i czerpania korzyści z nierządu. “Dworas” usłyszał także zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Decyzją sądu 27-latek i jeden z członków grupy zostali aresztowani.

Zatrzymanym grozi do 5 lat więzienia, liderowi grupy – nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Żródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »