Archiwum na April, 2017

Niemiecka policja zatrzymała we Frankfurcie nad Menem 54-letniego obywatela Szwajcarii, podejrzanego o prowadzenie w Niemczech działalności wywiadowczej. Niemieckie media podały w niedzielę, że Daniel M. inwigilował niemieckie banki i inne instytucje finansowe. Jak podało radio Deutschlandfunk i dziennik „Die Welt”, aresztowany obywatel Szwajcarii szpiegował osoby i instytucje niemieckie, zainteresowane wejściem w posiadanie informacji o obywatelach Niemiec ukrywających swój majątek w szwajcarskich bankach, by uniknąć w ten sposób płacenia podatków.

Z komunikatu niemieckiej prokuratury generalnej wynika, że do zatrzymania doszło w piątek. Policja przeszukała pokój hotelowy, w którym zatrzymał się podejrzany, oraz jego mieszkanie i biuro.

Dane wykradane z banków

W minionych 10 latach władze kilku niemieckich krajów związkowych zakupiły nośniki danych z informacjami o niemieckich obywatelach ukrywających pieniądze w Szwajcarii. Transakcje uważane były za kontrowersyjne, ponieważ informacje na oferowanych płytach CD były wykradane z banków, a więc nielegalne. Decyzje niemieckich landów o zakupie nośników informacji doprowadziły do pogorszenia relacji niemiecko-szwajcarskich. Szwajcaria uważa takie transakcje za niezgodne z prawem.

Ukryte dziesiątki miliardów euro

Informacje o nieuczciwych podatnikach kupiła między innymi Nadrenia Północna-Westfalia. Zakupiona przez władze tego landu za 3 mln euro płyta CD zawierała dane klientów znajdującej się w Zurychu filii prywatnego banku Coutts, spółki-córki założonego 320 lat temu brytyjskiego Royal Bank of Scotland.

Z szacunków niemieckiego ministerstwa finansów wynika, że nieuczciwi podatnicy mogli ukryć w szwajcarskich bankach nawet 80 mld euro.
Po upublicznieniu wiadomości o kupnie przez władze płyt z nazwiskami podatników ukrywających pieniądze w Szwajcarii wielu niemieckich obywateli zawiadomiło fiskusa o popełnieniu przez siebie przestępstwa. Od 2010 roku do urzędów podatkowych wpłynęło 128 tys. takich zgłoszeń, najwięcej (40 tys.) w 2014 roku.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Policja zatrzymała czterech mężczyzn podejrzewanych o dewastację w sobotę rano 28 samochodów zaparkowanych na ulicy w centrum Krakowa – podał rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń. Jak podkreślił rzecznik, do zatrzymań doszło w sobotę wieczorem w wyniku szeroko zakrojonych czynności operacyjnych i analitycznych realizowanych przez policyjnych detektywów. Zatrzymani to mieszkańcy Krakowa w wieku 17, 18 i 20 lat.

“W dalszym toku dochodzenia istotne będzie m.in. ustalenie, jaką rolę odegrał każdy z nich w tym zdarzeniu” – poinformował Gleń. Mogą im zostać postawione zarzuty uszkodzenie mienia (art. 288 Kodeksu karnego) – za co grozi pięć lat pozbawienia wolności.

Policja prosi świadków zdarzenia o zgłaszanie się do Komisariatu Policji II w Krakowie przy ulicy Lubicz 21 (tel. 12 61 52 915). Informację o zdarzeniu przekazała policji kobieta, która w sobotę ok. 4:30 nad ranem słyszała brzęk tłuczonego szkła na ul. Władysława Szafera w krakowskim Śródmieściu. Na miejscu funkcjonariusze stwierdzili, że w 28 samochodach tam zaparkowanych powybijane są tylne lub boczne szyby, niektóre miały też uszkodzone lusterka i karoserie.

Policjanci korzystając m.in. z monitoringu z pobliskich budynków ustalili, iż dewastacji najprawdopodobniej dokonała czteroosobowa grupa mężczyzn, która przechodziła po godz. 4:00 tą ulicą.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Kilkadziesiąt osób zatrzymano w sobotę w Petersburgu podczas protestu zorganizowanego przez opozycyjny ruch Otwarta Rosja, założony przez byłego szefa koncernu Jukos Michaiła Chodorkowskiego; wśród zatrzymanych są dziennikarze – poinformowało radio Echo Moskwy.

Korespondent Echa Moskwy w Petersburgu oszacował liczbę zatrzymanych na ponad 50. Wcześniej opozycyjna telewizja Dożd powiadomiła o co najmniej 30 zatrzymanych. Moskiewska rozgłośnia relacjonuje, że według niektórych informacji zatrzymani zostali również organizatorzy akcji protestacyjnej w Petersburgu.

W około 30 miastach Otwarta Rosja organizuje w sobotę protest pod hasłem “Już dość!”, w trakcie którego obywatele składają listy do prezydenta Władimira Putina z żądaniem, by nie brał udziału w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. W niektórych miastach organizatorzy uzyskali zgodę władz na demonstracje. Władze Moskwy i Petersburga takiego zezwolenia nie wydały.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

W niemieckim Bad Driburg na południe od Hanoweru rozegrał się straszliwy dramat, którego uczestnikami była polska rodzina. W akcie szaleństwa wywołanego ponoć utratą pracy ojciec rzucił się z nożem na trójkę małych dzieci.

Był już późny wieczór, gdy półnaga kobieta wybiegła, rozpaczliwie krzycząc o pomoc. 28-letnia Polka wołała do sąsiadów w języku, którego nie rozumieli, ale natychmiast wezwali na miejsce policję. Ci zastali zamknięte drzwi. Otworzyła je przerażona trzylatka, Alicja. Widok wstrząsnął mundurowymi. W środku znaleźli ciała starszego rodzeństwa dziewczynki: 5-letniej Natalii i 8-letniego Kacpra. Obok leżał ich 33-letni ojciec. Wszystkie ciała nosiły ślady noża.

“W mieszkaniu wyłączone były wszystkie światła, policjanci biegali po domu z latarkami i próbowali zrozumieć co tam się stało. Po chwili do środka weszła matka, zobaczyła swoje dzieci i zaczęła wyć. To było coś potwornego” – opowiadają świadkowie.

Tragedia rozegrała się w nocy ze środy na czwartek. Dopiero dobę później udało się zebrać wystarczająco dużo informacji, by ustalić, że imigrant z Polski najpierw zabił dzieci, a potem popełnił samobójstwo. Jego żona i trzyletnia córka uniknęły losu dwójki dzieci. Trafiły do szpitala i pod opiekę psychologów.

Dlaczego? W niemieckich mediach jest sporo spekulacji. Pojawia się wątek alkoholizmu i narkotyków, przez które mężczyzna miał stracić pracę. “Bild” cytuje anonimowo kogoś z dalszej rodziny Polaków, że Marcin S. był mocno skonfliktowany z teściową i szwagierką, które wypominały mu, że “jest nieudacznikiem”. Niemniej, policja nigdy nie była wzywana do ich domu. Nie było żadnych informacji, że Marcin S. stosuje przemoc wobec najbliższych.
Źródło info i foto: o2.pl

Comments Brak komentarzy »

Dziesiątki Palestyńczyków zostało lekko rannych bądź doznało obrażeń z powodu interwencji izraelskiej policji podczas demonstracji na Zachodnim Brzegu w “Dniu Gniewu”. Demonstrowali solidarność z ponad tysiącem rodaków prowadzących głodówkę w izraelskich więzieniach. Dwudziestu demonstrantów przewieziono do szpitali. Liczba Palestyńczyków przetrzymywanych przez władze izraelskie w różnego rodzaju aresztach i więzieniach oceniania jest obecnie – podaje agencja AP – na 6 500. Władze izraelskie określają ich mianem “więźniów przetrzymywanych ze względów bezpieczeństwa”.

W Betlejem w Strefie Gazy, gdzie również odbyła się demonstracja, jej uczestnicy nieśli portret Marwana Bargutiego, uwięzionego przez Izraelczyków działacza palestyńskiego, który został skazany na pięciokrotne dożywocie pod zarzutem spowodowania ataków terrorystycznych, w których zginęło pięć osób.

To Barguti, który przebywa w więzieniu od 2002 roku, wezwał palestyńskich więźniów do obecnego strajku głodowego. 58-letni palestyński lider, przywódca dwóch intifad, ale również przez jakiś czas uczestnik rozmów pokojowych z Izraelem, jest uważany przez wielu obserwatorów za najpopularniejszego kandydata na miejsce obecnego palestyńskiego prezydenta, 82-letniego Mahmuda Abbasa.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Groźny incydent w okolicach parkingu przy lubelskiej Galerii Olimp. 27-letni mężczyzna mierzył do ludzi z broni. Został zatrzymany. Do incydentu doszło w piątek po południu. Przechodnie wezwali policjantów, którzy szybko zatrzymali sprawcę.

– Funkcjonariusze podczas przeszukania zabezpieczyli przy mężczyźnie broń, najprawdopodobniej gazową, pałkę teleskopową oraz nóż. Mężczyzna został przewieziony na V komisariat policji – relacjonuje podkom. Andrzej Fijołek z Zespołu Komunikacji Społecznej KWP w Lublinie.

Kontakt z zatrzymanym był utrudniony, być może z powodu alkoholu, narkotyków lub dopalaczy. Podejrzewając, że 27-latek może mieć zaburzenia psychiczne, mundurowi zabrali go do szpitala neuropsychiatrycznego przy ul. Abramowickiej, gdzie zostanie poddany badaniom.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Brytyjska policja ujawniła tożsamość mężczyzny, który został w czwartek zatrzymany w rządowej dzielnicy Londynu, Whitehall, pod zarzutem posiadania broni i przygotowywania zamachu terrorystycznego. Podejrzany to 27-letni Brytyjczyk Khalid Mohamed Omar Ali.

Ali został zatrzymany przez uzbrojonych policjantów po południu w pobliżu brytyjskiego parlamentu i wejścia do stacji Westminster, a wcześniej był obserwowany i śledzony przez oficerów działających w ukryciu. Znaleziono przy nim co najmniej trzy noże, które według policji mogły być użyte do zamachu terrorystycznego.

Jak podkreślono w oświadczeniu, służby działały na podstawie konkretnych informacji wywiadowczych, które – według mediów – pochodziły od członka rodziny mężczyzny. Według informacji Scotland Yardu, zatrzymany mieszka w dzielnicy Tottenham na północy Londynu i jest Brytyjczykiem, choć urodził się poza granicami Wielkiej Brytanii.

Zatrzymanie przeprowadzono na podstawie ustawy antyterrorystycznej, zgodnie z którą policja ma 14 dni na postawienie zarzutów lub zwolnienie mężczyzny z aresztu.

Do policyjnej interwencji doszło zaledwie kilkadziesiąt metrów od miejsca, gdzie 22 marca 52-letni Khalid Masood przeprowadził atak terrorystyczny, zabijając 5 osób i samemu ginąc od strzałów interweniującej policji.

W innym, niepowiązanym z sytuacją w Westminsterze incydencie antyterrorystycznym brytyjska policja przeprowadziła w czwartek wieczorem nalot na dom mieszkalny w północno-zachodnim Londynie, po którym cztery osoby zostały aresztowane na mocy ustawy o przeciwdziałaniu terroryzmowi.

Scotland Yard poinformował, że w trakcie akcji na Harlesden Road w dzielnicy Willesden wzięli udział uzbrojeni policjanci, co było uzasadnione “ze względu na postrzegany poziom ryzyka”.

W trakcie interwencji dwudziestokilkuletnia kobieta została postrzelona przez interweniujące służby i znajduje się pod policyjną strażą w szpitalu, a trzy inne osoby – 16-letni chłopak, 20-letni mężczyzna i 20-letnia kobieta – zostały zatrzymane pod zarzutem “zlecania, przygotowania lub namawiania do aktów terrorystycznych”. Zatrzymano również 43-letnią kobietę, która była powiązana z grupą, a mieszkała w hrabstwie Kent.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Podjęto decyzję o cofnięciu kasacji prokuratury ws. płatnej protekcji przy weryfikacji oficera WSI, w której uniewinniono dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego oraz skazano na 4 lata więzienia b. oficera WSI Aleksandra L. – poinformowała w piątek Prokuratura Krajowa.

W złożonej w grudniu zeszłego roku kasacji prokuratura chciała, by Sąd Najwyższy uchylił prawomocny wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie w tej sprawie i zwrócił mu sprawę do ponownego rozpoznania.

Uznano, że zarzut kasacji dotyczący braku dokonania należytej kontroli instancyjnej wyroku jest zarzutem dotyczącym materiału dowodowego, zaś na etapie postępowania kasacyjnego przed SN niedopuszczalna jest ponowna kontrola poprawności oceny poszczególnych dowodów i weryfikacja zasadności ustaleń faktycznych – napisała PK o powodach decyzji o wycofaniu kasacji.

W komunikacie prokuratury dodano, że treść kasacji w dużej mierze świadczyła o tym, że jej autor domagał się “w istocie ponowienia kontroli prawidłowości ustalonych przez sąd rejonowy faktów”, przeciwstawiając wywodom sądu rejonowego inną wersję zdarzenia.

Cofniecie kasacji przez prokuraturę nie oznacza, że SN nie rozpozna kasacji złożonej przez obrońcę skazanego Aleksandra L. – zastrzegła PK. Pierwotnie SN wyznaczył termin na rozpoznanie tych kasacji na 10 maja.

W grudniu 2009 r. Sumliński i L. zostali oskarżeni przez warszawską prokuraturę apelacyjną o powoływanie się od grudnia 2006 r. do stycznia 2007 r. na wpływy w Komisji Weryfikacyjnej WSI i podjęcie się – w zamian za 200 tys. zł – załatwienia pozytywnej weryfikacji oficera WSI płk. Leszka T. Ten oficer tajnych służb wojska jeszcze z PRL ostatecznie został negatywnie zweryfikowany. Oskarżonym groziło do ośmiu lat więzienia.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Brytyjska policja poinformowała w piątek, że podczas operacji przeprowadzonej przez siły bezpieczeństwa poprzedniego dnia wieczorem na dom mieszkalny w północno-wschodnim Londynie, udaremniony został spisek terrorystyczny. Podczas tej akcji ranna została 20-letnia kobieta.

Sześć osób aresztowano na mocy ustawy o przeciwdziałaniu terroryzmowi. Neil Basu, koordynator służb antyterrorystycznych, powiedział w piątek, że policja sądzi, iż powstrzymała zagrożenie. Scotland Yard informował, że w akcji na Harlesden Road, w dzielnicy Willesden, wzięli udział uzbrojeni policjanci, co było uzasadnione “ze względu na postrzegany poziom ryzyka”.
Policja poinformowała, że adres pod którym przeprowadzono obławę “był pod obserwacją antyterrorystów w ramach operacji opartej na informacjach wywiadowczych”.

Jednocześnie podkreślono, że incydent nie jest związany z wcześniejszymi działaniami w rządowej dzielnicy Westminster, gdzie 27-letni mężczyzna został zatrzymany za posiadanie broni i zarzutami możliwej działalności terrorystycznej.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Już kilkanaście godzin trwają poszukiwania mężczyzny, który w czwartek wieczorem w Radzewicach koło Mosiny w Wielkopolsce uciekł z policyjnego radiowozu i wskoczył do Warty. Był skuty kajdankami. Jak na razie nie odnaleziono śladów wskazujących na to, że uciekinier w nocy wyszedł z rzeki – informują policjanci. Z kolei komendanci wielkopolskiej i miejskiej policji w Poznaniu polecili sprawdzić, czy funkcjonariusze z Mosiny zachowali procedury przy zatrzymywaniu 29-latka.

Poszukiwania z udziałem policjantów, strażaków oraz drona, prowadzone są na długości kilkunastu kilometrów Warty. Mężczyzny od wczoraj szuka ok. 120 funkcjonariuszy. Rano do akcji przystąpiła nowa zmiana policjantów.

Z Poznania do Radzewic płyną kolejne policyjne motorówki. Przeczesywane są brzegi rzeki. Według funkcjonariuszy nie znaleziono żadnych śladów, które wskazywałyby na to, że 29-latek wyszedł z Warty.

W czwartek wieczorem mężczyzna został zatrzymany przez policjantów do odbycia kary 1,5 roku więzienia za uprawę konopi indyjskich i posiadanie narkotyków. Policja podała, że skuty kajdankami 29-latek, wykorzystał moment, w którym otwarte zostały drzwi radiowozu. Stało się tak, bo matka zatrzymanego poprosiła policjantów o możliwość pożegnania się z synem. Gdy zostały uchylone drzwi auta, mężczyzna odepchnął matkę i rzucił się do ucieczki. W pewnym momencie wskoczył do rzeki.

Funkcjonariuszy obowiązują procedury. Gdy dojdzie do jakiejś sytuacji sprawdza się, czy zostały one zachowane. Na razie za wcześnie by mówić, czy policjanci mogli postąpić tak, jak postąpili – powiedział rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »