Archiwum na September, 2017

​Niemiecka policja zatrzymała człowieka podejrzanego o zatruwanie produktów spożywczych w sklepach. Mężczyzna groził, że jeśli nie dostanie 10 milionów euro, to zatruje żywność w całym kraju. Na razie służby nie podają konkretnych informacji. Rzecznik policyjny podkreślił jedynie, że nie jest jasne, czy zatrzymany to faktycznie poszukiwany mężczyzna. Policja wpadła na trop podejrzanego dzięki informacjom od świadków. Mężczyzna został zatrzymany w Ofterdingen w Badenii-Wirtembergii. Pojawiały się także sygnały, że człowiek podobny do szantażysty był widziany w Dolnej Saksonii.

W czwartek policja w Niemczech opublikowała wizerunek mężczyzny, który domagał się od sieci handlowych okupu w wysokości 10 milionów euro. Groził, że w razie odmowy do soboty umieści w sklepach w Niemczech, a także w innych krajach, zatrute artykuły spożywcze. By uwiarygodnić swe groźby, zatruł wcześniej pięć produktów dla dzieci w Friedrichschafen.

W zatrutej żywności znaleziono glikol etylenowy. Policja ostrzega, że nawet 30 mililitrów może zagrażać życiu. Funkcjonariusze pouczali, by robiąc zakupy zwracać uwagę na opakowanie i nawet na najmniejszą dziurkę, która mogłaby pochodzić od igły.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Od 1 października rusza rejestr sprawców przestępstw na tle seksualnym. Trafią do niego dane osób prawomocnie skazanych za przestępstwa przeciw wolności seksualnej. Rejestr będzie się składać z dwóch części: rejestru z dostępem ograniczonym i rejestru publicznego, do którego każdy będzie miał wgląd.

Do rejestru z dostępem ograniczonym bezwzględnie trafią sprawcy gwałtów ze szczególnym okrucieństwem oraz gwałciciele, których ofiary nie miały więcej niż 15 lat. Sprawcy ci nie mogą złożyć wniosku o wyłączenie zamieszczenia ich danych w Rejestrze z dostępem ograniczonym. Szacuje się, że 1 października w Rejestrze tym zostaną zamieszczone dane około 800 takich przestępców.

Dostęp dla dyr. szkół i organizatorów wypoczynku dla dzieci

Do rejestru z dostępem ograniczonym będą mieli wgląd przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości, organów ścigania a także instytucji zajmujących się opieką nad dziećmi, np. dyrektorzy szkół czy organizatorzy wypoczynku dla dzieci. Oni dodatkowo będą mieli obowiązek sprawdzić, czy nowo zatrudniane przez nich osoby figurują w tym rejestrze. Kto tego nie dopełni lub zatrudni osobę, o której wie, że figuruje ona w rejestrze, narazi się na karę aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 1000 zł.

Aby uzyskać informacje z Rejestru z dostępem ograniczonym, osoby i instytucje uprawnione muszą zarejestrować konto na stronie Rejestru. Do tego potrzebny będzie elektroniczny podpis. Natomiast przedstawiciele organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości uzyskają wgląd do wszystkich danych zgromadzonych w Rejestrze.

Wyszukiwanie po nazwisku

Rejestr publiczny będzie w całości jawny i bezpłatnie dostępny w internecie. Będzie można z niego korzystać bez konieczności rejestrowania się na stronie i logowania. Strona umożliwi wyszukiwanie danych po nazwisku albo nazwie miejscowości.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Kanadyjska policja wydała nakaz aresztowania watykańskiego dyplomaty, odwołanego z USA w ramach śledztwa ws. pornografii dziecięcej, stawiając mu zarzuty dotyczące pornografii dziecięcej, czego miał się dopuścić podczas wizyty w Kanadzie – informuje AP.

Według policji w Windsor (prowincja Ontario) 50-letni duchowny Carlo C. miał przesłać materiały z pornografią dziecięcą do jednego z serwisów społecznościowych, odwiedzając miejsce kultu religijnego w tym mieście w dniach 24-27 grudnia ub.r.

AP przypomina, że Watykan odwołał C. z nuncjatury apostolskiej w USA, gdy – jak informowano w nocie watykańskiego biura prasowego – „21 sierpnia br. Departament Stanu Stanów Zjednoczonych poinformował kanałami dyplomatycznymi o możliwym naruszeniu norm dotyczących materiałów z pornografią dziecięcą przez członka korpusu dyplomatycznego Stolicy Apostolskiej akredytowanego w Waszyngtonie”.

AP zwraca uwagę, że Watykan nie podał nazwiska C. (agencja ujawnia je obecnie), ani szczegółów dotyczących stawianych mu zarzutów. Kanadyjska policja zarzuca C. posiadanie i rozpowszechnianie pornografii dziecięcej. Materiał dowodowy to m.in. dane uzyskane od dostawcy usług internetowych.

Śledztwo w Watykanie

C. przebywa obecnie w Watykanie. Watykańskie biuro prasowe informowało po wydaleniu duchownego z USA, że promotor sprawiedliwości Trybunału Watykańskiego (odpowiednik prokuratora) wszczął śledztwo.

Przypomniano wtedy, że przepisy w sprawie wstępnego postępowania nakazują otoczenie go tajemnicą. Informację o otoczeniu śledztwa ścisłą tajemnicą potwierdził następnie w rozmowie z dziennikarzami rzecznik Watykanu Greg Burke. Wyjaśnił, że dochodzenie dotyczy trzech artykułów watykańskiego kodeksu odnoszących się do posiadania materiałów z pornografią dziecięcą. Artykuły te zostały wprowadzone w 2013 roku i określane są jako „przestępstwa przeciwko dzieciom”.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

To była jedna z najgłośniejszych i najbardziej krwawych egzekucji dokonanych przez tzw. Państwo Islamskie. Dżihadyści bestialsko zamordowali 21 Egipcjan, a nagranie wykorzystali w celach propagandowych. Prokurator generalny Libii poinformował o odnalezieniu zbiorowej mogiły. Ciała najprawdopodobniej należą do 21 egipskich chrześcijan zamordowanych przez dżihadystów. Do krwawej egzekucji doszło w lutym 2015 roku, na plaży przy jednym z hoteli w Syrcie.

Mężczyźni zostali porwani, a po kilku dniach tzw. Państwo Islamskie opublikowało wstrząsające nagranie. Widać na nim ubranych w pomarańczowe kombinezony Egipcjan. Są prowadzeni przez terrorystów na brzeg morza, zmuszeni do uklęknięcia i ścięci. Podpis pod pięciominutowym filmem brzmi: “Naród krzyża, wierni wrogiego Kościoła egipskiego”, a jeden z zabójców mówi: “O bezpieczeństwie wy, krzyżowcy, możecie tylko pomarzyć”.

Władze Libii zarządziły prace ekshumacyjne w zbiorowym grobie. Odnalezienie miejsca pochówku było możliwe tylko dzięki aresztowaniu terrorysty oskarżonego o udział w egzekucji.

Kościół koptyjski, do którego należeli zamordowani, uznał ich za świętych męczenników. Wspomnienie liturgiczne 21 Egipcjan obchodzone jest 15 lutego – w dzień, w którym tragiczne nagranie trafiło do mediów.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Sąd w Cardiff skazał na dożywocie zabójcę imigranta z Polski. 43-latek był oskarżony o brutalne skopanie bezbronnego, leżącego na ziemi mężczyzny.

Richard Wallis zabił Jana J. w Newport. Teraz otrzymał za to wyrok dożywocia. O wcześniejsze zwolnienie będzie mógł prosić po 16 latach. Po trwającym siedem tygodni procesie właśnie ogłoszono wyrok. Po zabójstwie ze stycznia Wallis próbował stworzyć dla siebie alibi i zniszczyć dowody łączącego go z atakiem na przybysza z Polski.

Obserwując pana w trakcie procesu doszłam do wniosku, że nie ma w panu cienia żalu. Jedyne, na czym się pan skupiał, to kłamanie i próby uniknięcia skazania – stwierdził sędzia.

Po dokonanym 12 stycznia zabójstwie Wallis próbował stworzyć dla siebie alibi. Wyprał ubranie, w którym zaatakował przybysza z Polski. Popełnił jeden błąd – na jednej ze skarpetek przegapił niewielką kroplę krwi. Śmiertelny cios zadał stopą uderzając w usta Polaka.

Scysja nastąpiła przed wejściem do sklepu spożywczego tuż przed godz. 23. Pijany Polak został wyrzucony ze środka, bo półprzytomny zaczął oddawać tam mocz. Gdy próbował wrócić, w drzwiach natknął się na swojego oprawcę. Panowie starli się słownie, po chwili zaczęli sie przepychać. W którymś momencie cios butem w zęby Polaka zakończy walkę, a potem i jego życie.
Według sędzi brutalność, z jaką potraktowano Polaka wynikała też z towarzystwa, w jakim znalazł się napastnik. Jako starszy chciał “zaimponować “trójce młodych znajomych wykonując karę za nieobyczajny akt w sklepie. Lekarze uznali, że uderzenie nogą w usta nie skończyłoby się tak tragicznie, gdyby nie krążący w ciele ofiary alkohol.
Źródło info i foto: o2.pl

Comments Brak komentarzy »

41-letnią kobietę z trzema ranami postrzałowymi głowy i klatki piersiowej znaleziono w piątek wieczorem na terenie jednej z posesji, natomiast w domu zabarykadował się 40-letni mąż ofiary. Mężczyzna miał postrzelić żonę.

- Popełnił samobójstwo podczas akcji policji – podał rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń. 40-letni mężczyzna zastrzelił się z tzw. broni czarnoprochowej, kiedy policjanci weszli do pomieszczenia, w którym przebywał.

Na miejscu trwają czynności policyjne i prokuratorskie. Przesłuchiwany jest m.in. ojciec samobójcy. Radio RMF FM donosi, że kobietę z ranami głowy i klatki piersiowej znaleziono na terenie jednej z posesji, natomiast w domu zabarykadował się 40-letni mąż ofiary.

Według reportera Polsat News policja zaczęła zajmować się sprawą w piątek po południu. To wtedy szkoła poinformowała, że nikt z dorosłych nie odebrał trojga dzieci. Gdy kryminalni zaczęli sprawdzać to zgłoszenie, natrafili na zwłoki.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Na wschodniej Syberii zastrzelono żołnierza, który wcześniej zabił na poligonie trzech wojskowych, w tym oficera – poinformowały w nocy z piątku na sobotę rosyjskie agencje prasowe. Do incydentu doszło w piątek podczas nocnych ćwiczeń wojskowych w Biełogorsku. Sprawca, według mediów pochodzący z Dagestanu 23-letni starszy szeregowy, otworzył ogień z broni automatycznej w stronę grupy wojskowych, śmiertelnie raniąc trzech z nich. Dwóch żołnierzy zostało rannych.

Napastnik zbiegł ze swoją bronią i czterema magazynkami pełnymi amunicji. Po wielogodzinnym pościgu został otoczony przez wojsko i zastrzelony, gdy “stawił zbrojny opór”. Jak podało rosyjskie ministerstwo obrony, brane pod uwagę są różne wersje przyczyn zdarzenia na poligonie, w tym załamanie nerwowe żołnierza.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Brytyjski sąd zdecydował w piątek o ekstradycji 36-letniego Polaka Michała H. do Włoch w ramach sprawy dotyczącej domniemanego porwania 20-letniej angielskiej modelki Chloe Ayling. Mężczyzna jest bratem zatrzymanego w areszcie we Włoszech głównego podejrzanego.

Prawnicy Polaka planują odwołanie się od decyzji. Może to wstrzymać wykonanie ekstradycji. Kobieta miała zostać zwabiona na początku lipca do Włoch pod pretekstem sesji zdjęciowej. Następnie została poddana działaniu narkotyków, zamknięta w walizce i wywieziona do domu na odludziu w pobliżu Turynu.

Jak zeznawała Chloe Ayling, członkowie grupy – którzy mieli mówić o sobie “czarna śmierć” – grozili jej, że zostanie sprzedana w tzw. dark webie, czyli ukrytej sieci internetowej wykorzystywanej do nielegalnej działalności. Początkowo porywacze oczekiwali 300 tys. euro okupu za jej uwolnienie.

Po sześciu dniach od porwania Brytyjka została odprowadzona przez młodszego z braci H. do brytyjskiego konsulatu w Mediolanie. Mężczyzna został następnie zatrzymany przez policję.

Obrońcy Michała H. przekonywali przez sądem, że oskarżenia są wyssane z palca, a cała sprawa została zmyślona w celu przysporzenia Ayling większej popularności. Od powrotu do Wielkiej Brytanii jest ona regularnym gościem telewizji, wystąpiła w wielu sesjach zdjęciowych i podpisała umowę na swoje wspomnienia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Podejrzewany o brutalny napad i gwałt na polską parę w Rimini 20-letni Kongijczyk Guerlin Butungu, przyznał się do czynu. Według lokalnych mediów miał także wyrazić skruchę. Według policji to właśnie Butungu jest szefem gangu, który nie tylko napadł jednej nocy na Polaków, ale także na transseksualistę z Peru.

Na początku września dwóch Marokańczyków – 15- i 16-latek – dobrowolnie oddało się w ręce policji. Jak podają włoskie media, nie mogli oni dłużej znieść presji, którą wywarła na nich publikacja zdjęć z monitoringu. Kamery przemysłowe uchwyciły wyraźny wizerunek dwóch mężczyzn – jednego w czapce, drugiego w białej bluzie.

Kilka godzin później policja ujęła trzeciego i czwartego podejrzanego – Nigeryjczyka i Kongijczyka. Według agencji Ansa to właśnie 20-letni Kongijczyk był szefem bandy. Z informacji agencji wynika, że jest on uchodźcą. Podobnie jak trzej inni sprawcy brutalnej napaści na polską parę mieszkał w rejonie miasta Pesaro. Dziennik „Corriere della Sera” podał na swojej stronie internetowej, że był rezydentem w ośrodku dla uchodźców.

To właśnie Kongijczyk przyznał się w czwartek do gwałtu na Polce i pobiciu jej męża, a także napaści na turystę z Peru. O sprawie pisze Radio Zet powołując się na włoskie media. Butungu długo nie przyznawał się do winy, aż niespodziewane parę dni temu poprosił o kolejne przesłuchanie. W obecności swoich adwokatów przyznał się nie tylko do napadu na Polaków, ale i do ataku na włoskich turystów w połowie sierpnia oraz udziału w rozboju. Butunga zaprzecza jednak, że jest szefem gangu.

Prokuratura Rimini wnioskuje o sądzenie podejrzanych w trybie natychmiastowym, czyli w ciągu sześciu miesięcy od zatrzymania. Obronie zależy jednak o proces po okresie przygotowawczym. Sprawa nie jest jednak taka prosta bowiem po środowych zeznaniach, Butungu w czwartek zmienił jednego z adwokatów. Nowy obrońca, już nie z urzędu, ale Francesco Zacheo, adwokat-doradca ambasady Demokratycznej Republiki Konga we Włoszech, kwestionuje przyznanie się do winy swojego rodaka. -Nie pozwolono mi porozmawiać ani z oskarżonym oraz z drugim obrońcą. Odmówiono mi także dostępu do akt sprawy. W tej sytuacji legalność przesłuchania jest wątpliwa – mówił cytowany przez lokalny portal, na który powołuje się „Polska The Times”.

Brutalny atak na polską parę

26-letnia Polka i jej mąż zostali napadnięci na plaży w Rimini przez czterech mężczyzn. Napastnicy zbiorowo zgwałcili kobietę, a mężczyznę kilka razy uderzyli w głowę, wskutek czego stracił przytomność. Oboje zostali też ograbieni. Do ataku doszło w nocy z 25 na 26 sierpnia.

– Starałem się zrozumieć, o co im chodzi – przekazał policji Polak. – Kiedy pojąłem o co im chodzi, było już za późno. Dostałem butelką w twarz – dodał cytowany przez portal riminitoday.it.

Z jego relacji wynika, że dwaj napastnicy mieli „oliwkową karnację”, a dwaj pozostali, jaśniejszą cerę. Mężczyzna poinformował, że zaczepili ich, mówiąc do nich „łamanym” angielskim.

– Było ich czterech i byli jak bestie. Bili mnie po głowie tak długo, aż straciłem przytomność – opowiada mąż zgwałconej kobiety. – Teraz chcę wrócić do Polski i mieć jak najszybciej za sobą ten koszmar, choć pewnie trudno będzie mi zapomnieć o tym, co się tu nam stało – dodał.

Jak podaje serwis Si24.it, Polka będąca ofiarą napaści w Rimini zadeklarowała, że będzie w stanie rozpoznać napastników. Obecnie śledczy posiadają nazwiska ok. 20 osób, wśród których, najprawdopodobniej znajdują się poszukiwani przestępcy.

Zaatakowali nie tylko Polaków

Czterech sprawców brutalnego ataku na polskich turystów jest poszukiwanych przez włoską policję. O napadzie na Polaków jako „bestialskim” i „nieludzkim” pisze w niedzielę włoska prasa. Jak podkreślają gazety, z pierwszych ustaleń na podstawie relacji ofiar wynika, że napastnikami byli prawdopodobnie młodzi cudzoziemcy.
Źródło info i foto: Newsweek.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji wspólnie z funkcjonariuszami Straży Granicznej rozbili zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się obrotem narkotyków i dopalaczy. Funkcjonariusze wkroczyli jednocześnie do pięciu mieszkań w Częstochowie, gdzie zatrzymali czterech mężczyzn i kobietę. Wszyscy usłyszeli już zarzuty, a 4 osoby zostały tymczasowo aresztowane.

Policjanci z katowickiego Zarządu Centralnego Biura Śledczego Policji wspólnie z funkcjonariuszami Śląskiego Oddziału Straży Granicznej rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, której członkowie zajmowali się wewnątrzwspólnotowym nabywaniem środków odurzających oraz ich obrotem. Grupa handlowała narkotykami i dopalaczami rozprowadzając je m.in. wysyłkowo. Nad przestępczą szajką wspólnie policjanci i pogranicznicy pracowali od kilkunastu miesięcy. Od początku prowadzonej sprawy mundurowi zabezpieczyli kilkanaście kilogramów dopalaczy i narkotyków. Z zabezpieczonych środków można by przygotować około 5 tysięcy działek marihuany, oraz około 100 tysięcy porcji innych środków odurzających m.in. mefedronu, pentedronu, 3MMC, 4 MMC, bufedronu, 3CMC, 4 CMC.

We wtorek funkcjonariusze wkroczyli do pięciu mieszkań w powiecie częstochowskim, w których zatrzymali pięć osób w wieku 28-47 lat. Do akcji, strażnicy graniczni użyli także psa przeszkolonego do wykrywania środków odurzających.

Wszystkie zatrzymane osoby usłyszały już zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób wyrabiając lub wprowadzając do obrotu szkodliwe dla zdrowia substancje, a także zarzuty z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, m.in. wprowadzania do obrotu znacznych ilości środków odurzających. Ponadto dwie osoby usłyszały zarzuty prania brudnych pieniędzy. Podejrzanym w tej sprawie grozić może kara do 15 lat więzienia.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. Na podstawie zebranego materiału dowodowego, na wniosek prokuratury, sąd tymczasowo aresztował cztery osoby na trzy miesiące.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »