Archiwum na October, 2017

Tokijska policja poinformowała we wtorek, że aresztowała mężczyznę, u którego w mieszkaniu znaleziono “wiele” rozczłonkowanych zwłok. Agencja Kyodo podaje, że w mieszkaniu w mieście Zama na południowy zachód od japońskiej stolicy natrafiono na ciała dziewięciu osób.

27-letni podejrzany Takahiro Shiraishi przyznał się do zbrodni – poinformował rzecznik policji, która zamierza później przedstawić mu zarzuty. Śledczy dotarli do mieszkania, ponieważ podejrzewali, że ma związek ze zniknięciem 23-letniej kobiety, która zaginęła na początku października. Kobieta była widziana z mężczyzną niedaleko budynku, w którym mieszkał, co zarejestrowały kamery monitoringu – informowały media w Japonii.

Policja twierdzi, że znalezione w coolerach turystycznych w mieszkaniu 27-latka poćwiartowane zwłoki to ciała ośmiu kobiet i mężczyzny. Zaginiona 23-latka zdaje się być wśród nich. Według policji kobieta kontaktowała się z mężczyzną przez media społecznościowe, szukając kogoś do popełnienia samobójstwa – informuje agencja Associated Press. Podejrzany o makabryczną zbrodnię mężczyzna powiedział policji, że wcześniej wyrzucał części zwłok do śmieci, co zwiększa prawdopodobieństwo, że ofiar może być więcej – pisze Kyodo.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Prezydent Donald Trump zapowiedział w poniedziałek postawienie przed amerykańskim sądem schwytanego kilka dni temu sprawcę ataku na placówkę dyplomatyczną USA w libijskim Bengazi z 2012 roku. Zginął wówczas ambasador Christopher Stevens i trzech innych Amerykanów. Jak głosi wydane przez Trumpa oświadczenie, Mustafa al-Imam “stanie przed wymiarem sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych w związku ze swą rolą w atakach z 11 września 2012 roku”.

Zastrzegający sobie anonimowość przedstawiciele władz USA powiedzieli Reuterowi, że al-Imam został schwytany kilka dni temu w Libii przez żołnierzy amerykańskich sił specjalnych. Miał on odegrać rolę w ataku i zabiciu ambasadora. Według rozmówców agencji, znajduje się obecnie pod pieczą departamentu sprawiedliwości USA i jest transportowany przez wojsko do Stanów Zjednoczonych. Wszystko to odbywa się w ramach operacji zarządzonej przez prezydenta Trumpa i uzgodnionej ze wspieranym przez ONZ libijskim Rządem Zgody Narodowej.

Przesłuchania w Kongresie

Atak na placówkę w Bengazi był tematem szeregu przesłuchań w Kongresie USA, w trakcie których republikanie krytykowali reakcję ówczesnej sekretarz stanu Hillary Clinton na to wydarzenie. Wcześniej w tym miesiącu amerykańscy prokuratorzy wszczęli postępowanie przeciwko domniemanemu organizatorowi tego ataku Ahmedowi Abu Chatallahowi. Oczekiwał on na proces od 2014 roku, kiedy to został schwytany w Libii przez żołnierzy USA i agentów FBI, a następnie przewieziony do USA amerykańskim okrętem wojennym.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

W jednym z domów w Niepołomicach w Małopolsce policja znalazła zwłoki kobiety z podciętym gardłem i licznymi ranami kłutymi. W domu było dziecko. Mężczyzna przyznał się do zabójstwa. Jak informuje RMF FM zatrzymano 50-letniego męża kobiety. Paweł W. przyznał się do dokonania morderstwa.

W domu znajdowało się siedmiomiesięczne dziecko, które zostało oddane pod opiekę dziadków. Trafiła do nich także 9-letnia dziewczynka. Na szczęście w czasie tragedii była w szkole. Na miejscu pracują śledczy.

Nie są jeszcze znane przyczyny zabójstwa.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Mężczyźni zgwałcili kobietę w jednej z toalet supermarketu w Puerto Rico na wyspie Gran Canaria. Czterech z pięciu sprawców zostało zatrzymanych przez policję. Z informacji, jakie dotarły do mediów, wynika, że do zdarzenia doszło 26 grudnia 2016 r. Aresztowani na wyspie mężczyźni przebywali tam nielegalnie -najmłodszy ma 26 lat, najstarszy z nich 32 lata.

Gran Canaria to jedna z wysp archipelagu Wysp Kanaryjskich.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Siedem osób tworzących zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się oszustwami zatrzymali wrocławscy policjanci. Oszuści, podszywając się pod funkcjonariuszy CBŚP, wyłudzili do starszych osób co najmniej 300 tys. zł. Jak poinformował we wtorek PAP rzecznik dolnośląskiej policji Paweł Petrykowski, zatrzymani w tej sprawie to mieszkańcy województwa mazowieckiego.

- To łącznie siedem osób, które podszywały się pod funkcjonariuszy CBŚP oraz prokuraturę. Każdy z nich odgrywał w grupie inną rolę. Jeden dzwonił i oszukiwał pokrzywdzonych, inny zakładał rzekomo prokuratorskie rachunki w bankach, na które miały być przekazywane środki od pokrzywdzonych, a jeszcze inny wypłacał środki i przekazywał pozostałym członkom grupy – powiedział Petrykowski.

Rzecznik dodał, że policja zajęła się sprawą oszustw po tym, jak jedna z mieszkanek Wrocławia, w wyniku działalności tej grupy, straciła swoje oszczędności. – Starsza pani uwierzyła, że pomaga policjantom CBŚP w prowadzonej przez nich akcji wymierzonej w oszustów i przelała środki na rzekomo prokuratorskie konto. Dopiero po rozmowie z sąsiadem zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa – relacjonował Petrykowski.

Zdaniem policji, oszuści mogli wyłudzić co najmniej 300 tys. zł. Rzecznik podał, że do tej pory udało się odzyskać 200 tys. zł. Policja zabezpieczyła też złotą biżuterię o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Oszustom grozi kara do 10 lat więzienia. Zgodnie z decyzją sądu członkowie grupy zostali aresztowania na trzy miesiące.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

19-letni Syryjczyk zatrzymany nad ranem w Niemczech. Tamtejsza prokuratura poinformowała, że mężczyzna szykował zamach terrorystyczny. Zaczął już gromadzić elementy i chemikalia, z których chciał skonstruować bombę. Planował zabić jak najwięcej ludzi – podano w komunikacie. Dziś policyjne siły specjalne i kryminalni ze Schwerina weszli do kilku mieszkań i je przeszukali. Zatrzymany został tylko 19-letni Yamen A.

Prokuratura federalna informuje, że istnieje podejrzenie poważnego aktu przemocy wymierzonego w państwo. Motywowany islamizmem Yamen A. planował zamach z użyciem ładunków wybuchowych i podjął już konkretne działania.

Według śledczych Yamen A. planował atak terrorystyczny w Niemczech co najmniej od lipca. Chciał zabić jak największą liczbę ludzi. Zaczął gromadzić elementy potrzebne do budowy bomby (w tym chemikalia), z których chciał skonstruować śmiertelny ładunek. Na razie prokuratura nie ustaliła, czy miał już ustalone miejsce ataku. Nie ma również śladów prowadzących do siatki terrorystycznej, w której mógłby działać mężczyzna. Więcej szczegółów prokuratura zamierza przedstawić we wtorek o godzinie 14.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Pełnomocnik niemieckiego rządu Kurt Beck zamiast jak najszybciej załatwić sprawę odszkodowań dla Ariela Żurawskiego, właściciela ciężarówki ukradzionej, a następnie wykorzystanej do zamachu terrorystycznego w Berlinie, unika z nim spotkania – informuje „Gazeta Polska Codziennie”. W sprawę zaangażował się mec. Stefan Hambura. Do zamachu doszło 16 grudnia podczas jarmarku bożonarodzeniowego; terrorysta wjechał w tłum, zabijając 11 osób i raniąc 50. Zginął też polski kierowca ciężarówki. Odpowiedzialność za zamach wzięło na siebie Państwo Islamskie; a zamachowiec Anis Amri został zastrzelony kilka dni później w Mediolanie.

40-tonowa ciężarówka była własnością firmy transportowej należącej do Ariela Żurawskiego. Po zamachu niemiecka policja przetrzymywała samochód przez wiele miesięcy; choć przedsiębiorca poniósł z tego tytułu poważne straty, do dziś nie dostał odszkodowania. Jego interesy reprezentuje berliński adwokat Stefan Hambura, który w rozmowie z „GPC” mówi, że on i jego klient „mieli problem, by pełnomocnik niemieckiego rządu Kurt Beck wyznaczył im spotkanie”.

– Okazuje się, że pan Kurt Beck jest także przewodniczącym należącej do SPD Fundacji Eberta i brakuje mu czasu na spotkanie z poszkodowanym. Uważam, że rząd federalny nie wywiązał się do końca ze swoich obowiązków, bo pełnomocnik powinien być osiągalny codziennie, a nie pracować jedynie z doskoku. To nie jest najlepsza forma pomocy ofiarom zamachu – podkreśla Hambura i dodaje, że ostatecznie do spotkania dojdzie w środę.

– Mam nadzieję, że usłyszymy konkretne propozycje – przyznaje Hambura i podkreśla, że „jego mocodawca uważa, że stroną, która powinna wyrównać jego straty, jest Republika Federalna Niemiec”.
Źródło info i foto: szczecin.tvp.pl

Comments Brak komentarzy »

W Smoleńsku, na drodze prowadzącej do miejsca katastrofy samolotu prezydenckiego Tu-154M, Rosjanie ustawili ogrodzenie. Pojawiły się tam także tablice informujące o tym, że w III kwartale br. rozpoczną się prace związane z budową gazociągu. Wysoki płot stoi na początkowym odcinku drogi z betonowych płyt, która wiedzie dalej do miejsca katastrofy. Dwie tablice na ogrodzeniu informują, że jest to teren prywatny spółki o nazwie „Wiek” i że przejazd jest czasowo ograniczony. Brama w ogrodzeniu była w poniedziałek późnym wieczorem czasu polskiego zamknięta.

Szlaban i tablice

Tuż przed ogrodzeniem, zaraz na początku drogi, ustawiono szlaban, również z informacją o czasowym ograniczeniu przejazdu. Na wszystkich tablicach podano numer telefonu, pod którym można uzyskać informację. Szef polskiego MSZ Witold Waszczykowski wyraził w poniedziałek nadzieję, że prace, o których informują tablice „toczą się za wiedzą i zgodą naszej prokuratury, która przecież w dalszym ciągu prowadzi śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy”.

– Gdyby prace te radykalnie ingerowały w teren katastrofy, to mogłyby się przyczynić do tego, że śledztwo to będzie w dalszym ciągu utrudnione – wskazał minister.

Liczą na pomnik

– Mam też nadzieję, że te ewentualne prace nie utrudnią dostępu do tego miejsca, gdzie ciągle liczymy na to, że powstanie pomnik ofiar tej katastrofy – dodał szef polskiej dyplomacji. Zaznaczył jednocześnie, że polscy śledczy nie zwrócili się jak do tej pory do MSZ o interwencję w tej sprawie.

Informacje o odgrodzeniu dojazdu do miejsca, gdzie znajduje się kamień i krzyż upamiętniający ofiary katastrofy pojawiły się w końcu sierpnia. Wówczas odwiedzający Katyń i Smoleńsk aktywiści białoruscy relacjonowali, że obeszli odgrodzony teren, by dotrzeć na miejsce, gdzie stoi kamień upamiętniający ofiary i tam się pomodlić. W końcu sierpnia wiceszef MSZ ds. wschodnich Bartosz Cichocki wręczył ambasadorowi Rosji w Warszawie Siergiejowi Andriejewowi notę dyplomatyczną oraz wyraził zaniepokojenie w związku z utrudnieniami w dostępie do miejsca katastrofy.

10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem zginęło 96 osób – wśród nich prezydent Lech Kaczyński z małżonką Marią, parlamentarzyści, dowódcy wojskowi, duchowni i przedstawiciele rodzin polskich obywateli pomordowanych przed 77 laty w Katyniu.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

W ciągu ostatnich kilku dni w województwie podlaskim zaginęły aż cztery osoby. Policjanci proszą o kontakt wszystkich tych, którym znany jest los poszukiwanych lub mają jakiekolwiek informacje pomocne w ustaleniu ich miejsca pobytu.

Od niedzieli 22 października kontaktu z rodziną nie nawiązał 21-letni mieszkaniec Białegostoku, Karol Biedź. Młody mężczyzna ma około 175 cm wzrostu, jest szczupłej budowy ciała, ma krótkie włosy w kolorze ciemny blond, niebieskie oczy i pełne uzębienie. W dniu zaginięcia ubrany był prawdopodobnie w czarną, skórzaną kurtkę i dżinsowe spodnie.Kolejna osoba zaginęła dwa dni później, we wtorek 24 października.

54-letni Marek Arcimiuk ok. godz. 9 rano wyjechał z domu samochodem. Wybierał się do miejscowości Jurowce-Nadawki. Do dziś nie wrócił, ani nie skontaktował się z bliskimi. Mężczyzna mierzy ok. 180 cm wzrostu, waży ok. 100 kg, jest normalnej budowy ciała. Twarz ma okrągłą, siwe, krótko o strzyżone włosy, odstające uszy, szeroki nos i pełne uzębienie. Ubrany był w czarną kurtkę, koszulę w kratkę, granatowe dżinsowe spodnie, czarną czapkę z dzianiny z szarym paskiem oraz sportowe granatowo-białe buty.

W minioną niedzielę 29 października zaginęła Teresa Krzynowek (61 l.), czasowo przebywająca w Jałówce w gminie Michałowo. Kobieta ok. godz. 7.30 wyszła z domu, nie informując o tym fakcie swojego opiekuna. Z uwagi na stan zdrowia 61-latki, kontakt słowny może być z nią utrudniony. Rysopis zaginionej: wzrost ok. 168 cm, waga ok. 80 kg, otyła budowa ciała, krótkie, siwe włosy, twarz okrągła, brak uzębienia. W dniu zaginięcia ubrana była w ciemne spodnie dresowe, czerwony sweter oraz żółte, plastikowe klapki.

Wciąż nieznany jest także los Damiana Cieraszko (19 l.) z Suwałk, który 20 października bawił się na urodzinach w domku letniskowym w miejscowości Stara Turówka. 19-latek w nocy wyszedł z imprezy i wszelki ślad po nim zaginął. Młodzieniec ma ok. 180 cm wzrostu, jest szczupłej budowy ciała, ma krótkie, proste, brązowe włosy, pociągłą twarz, niebieskie oczy i pełne uzębienie. Feralnej nocy ubrany był w szarą bluzę, ciemnoniebieskie dżinsy oraz sportowe niebieskie buty z białymi paskami po bokach. Na lewym lub prawym ramieniu ma tatuaż z nieznanym wizerunkiem wielkości około 5 cm. Wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu zaginionych proszone są o kontakt z najbliższą jednostką policji. Numery alarmowe: 997 i 112.
Źródło info i foto: se.pl

Comments Brak komentarzy »

Na Ukrainie zastrzelono znaną lekarkę i wolontariuszkę czeczeńskiego pochodzenia Aminę Okujewą. W zamachu został ranny jej mąż Adam Osmajew, oskarżany przez Rosję o planowanie w 2012 r. zabójstwa prezydenta Władimira Putina. Był to już drugi zamach na małżeństwo w ostatnich miesiącach. W czerwcu Okujewa postrzeliła napastnika, który podając się za dziennikarza francuskiego “Le Monde”, próbował zabić jej męża.

Do zdarzenia doszło wieczorem w miejscowości Hłewacha, około 40 km na południe od Kijowa. Samochód, którym Okujewa jechała z Osmajewem, został ostrzelany na przejeździe kolejowym. Okujewa zmarła od poniesionych ran. Życiu jej małżonka nie zagraża niebezpieczeństwo – poinformował na Facebooku doradca szefa MSW Ukrainy Anton Heraszczenko.

1 czerwca Adam Osmajew został postrzelony w Kijowie przez osobę podającą się za francuskiego dziennikarza. Napastnik stawił się na spotkanie z Osmajewem i Okujewą, po czym – gdy wsiedli do samochodu – wyciągnął broń i strzelił w Osmajewa. W odpowiedzi Okujewa postrzeliła napastnika. Rosja oskarża Osmajewa o zaplanowanie zamachu na Putina. Zarzuca mu również planowanie zamachów na prorosyjskiego lidera Czeczenii Ramzana Kadyrowa Kadyrowa.

W lutym 2012 roku Osmajew został zatrzymany w Odessie przez ukraińskie służby. Był podejrzany o doprowadzenie do eksplozji, do której doszło podczas konstruowania ładunku wybuchowego w mieszkaniu w Odessie. Wszczęto wobec niego postępowanie karne pod zarzutem założenia organizacji terrorystycznej i przygotowywania ataku terrorystycznego.

Po trzech tygodniach rosyjska telewizja Kanał Pierwszy poinformowała, że Osmajew wraz z obywatelem Kazachstanu Ilją Pijanzinem planował przeprowadzenie zamachu na Putina po wyborach prezydenckich 4 marca 2012 r.

Sam Osmajew twierdził, że podczas przesłuchania po zatrzymaniu w Odessie próbowano zmusić go do przyznania się do planowania zamachu na prezydenta Rosji. Oświadczył też, że podczas śledztwa był torturowany.

Moskiewski sąd w 2012 roku zaocznie nakazał aresztowanie Osmajewa i Pijanzina. W sierpniu 2012 roku Sąd Apelacyjny w Odessie zgodził się na wydanie Osmajewa Rosji. Osmajew zaskarżył tę decyzję do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który zarekomendował Ukrainie wstrzymanie ekstradycji do czasu rozpatrzenia jego skargi.

We wrześniu 2013 roku Moskiewski Sąd Miejski skazał Pijanzina na 10 lat pozbawienia wolności w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. W listopadzie 2014 roku sąd w Odessie wypuścił Osmajewa na wolność, gdyż uznał za wystarczającą karę 2 lat i 9 miesięcy, które ten spędził w areszcie. Po wyjściu na wolność, w 2015 roku, Osmajew został dowódcą międzynarodowego batalionu im. Dżochara Dudajewa, który walczył w ukraińskim Donbasie przeciwko prorosyjskim separatystom.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »