Archiwum na June, 2018

Dziewczynka została postrzelona z broni pneumatycznej w Chojnicach. Cały czas przebywa w szpitalu. Zatrzymano sprawcę. Policjanci zatrzymali 24-latka, który strzelał z pistoletu pneumatycznego w okolicach garaży na jednym z osiedli w Chojnicach. W tym czasie przebywały tam dzieci. Poważnie poszkodowana została 12-latka. Sprawca zranił ją w oko.

Dziewczynka trafiła do szpitala. – Jedna z kulek trafiła w oko 12-letnią dziewczynkę – poinformowała Polsat News Justyna Przytarska z komendy w Chojnicach.

Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu, a broń pneumatyczna, z której najprawdopodobniej strzelał mężczyzna, została zabezpieczona. Policjanci złożyli wniosek poprzez prokuraturę do sądu o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztu. Grozi mu kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

- Przetrzymując przez kilkanaście godzin obywatelkę Ukrainy, strasząc i grożąc deportacją, policjanci naruszyli jej prawa – uznał Rzecznik Praw Obywatelskich, a sąd nakazał wypłatę odszkodowania. Czy którykolwiek z policjantów został za to ukarany? Policja unika odpowiedzi.

O sprawie Darii S., obywatelki Ukrainy, czasowo mieszkającej we Wrocławiu, pisaliśmy w „Wyborczej” w październiku ubiegłego roku. Została zatrzymana przez policję po tym, jak były narzeczony oskarżył ją fałszywie o kradzież telefonu komórkowego.

Interweniujących funkcjonariuszy nie interesowały jej wyjaśnienia, że telefon należał do niej, o czym świadczyć mogą choćby zdjęcia i SMS-y znajdujące się w jego pamięci. Dali wiarę Polakowi, który zeznał, że dziewczyny wcześniej nie znał i umówił się z nią jedynie na sprzedaż komórki.
Źródło info i foto: Wyborcza.pl

Comments Brak komentarzy »

​Niecodzienny pościg w jednej miejscowości w gminie Osieczna na Pomorzu. Policjanci z Czerska zatrzymali poszukiwanego, agresywnego 42-latka. Podczas akcji padły strzały. Informacje o tym zdarzeniu dostaliśmy na Gorącą Linię RMF FM.

Poszukiwany listem gończym 42-latek miał odbyć karę m.in. za podpalenia i oszustwa. Policjanci z Czerska w powiecie chojnickim namierzyli go w jednej z miejscowości w gminie Osieczna w powiecie starogardzkim na Pomorzu. Gdy zapukali do drzwi jego domu, mężczyzna na ich widok najpierw rzucić miał w nich wiadrem, a potem… kłodą. Następnie zamknął się w domu, później wyskoczył przez okno i zaczął uciekać. Próbował schronić się w pobliskim lesie.

Gdy znalazł go jeden z funkcjonariuszy, 42-latek zaatakował go i próbować odebrać broń. By temu zapobiec policjanci oddali kilka strzałów. Trafiony w nogę mężczyzna uciekł jednak dalej.

Ten mężczyzna był bardzo agresywny i pobudzony. Nie reagował na żadne polecenia. Kiedy doszło do szarpaniny z jednym z policjantów próbował wyciągnąć mu broń z kabury. W tej sytuacji funkcjonariusze byli zmuszeni użyć broni, by go obezwładnić. Mężczyzna, pomimo ranienia, nadal próbował uciekać. Policjanci jednak szybko go dogonili i zatrzymali agresywnego napastnika – mówiła st. sierż. Justyna Przytarska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Chojnicach. Po zatrzymaniu 42-latek został zabrany do szpitala. Jego życiu i zdrowiu nie grozi niebezpieczeństwo.

Mężczyzna trafi do więzienia, aby odbyć karę pozbawienia wolności. Dodatkowo usłyszy kolejne zarzuty za czynną napaść na funkcjonariusza i naruszenie nietykalności cielesnej policjanta grozić może mu do 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Słynna aktorka Susan Sarandon została aresztowana w Waszyngtonie w trakcie demonstracji przeciwko polityce migracyjnej Donalda Trumpa. Aktorka o aresztowaniu napisała na Twitterze. Susan Sarandon wraz z innymi kobietami protestowała przeciwko polityce “zero tolerancji”, wprowadzonej przez Donalda Trumpa, która pozwala na oddzielanie na granicy Stanów Zjednoczonych dzieci nielegalnych imigrantów od ich rodzin.

W wyniku zarządzenia Trumpa tysiące dzieci przebywają na granicy w specjalnych strefach, przypominających więzienia. Mimo że wiele znanych osób negatywnie wypowiada się o tej polityce, nikogo jeszcze nie spotkały takie konsekwencje jak Sarandon.

Po proteście w siedzibie amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości do aresztu trafiło aż 575 kobiet. Wśród nich była 71-letnia aktorka, która znana jest z akcji prospołecznych i otwartej krytyki polityki Trumpa. Zresztą już w trakcie kampanii wyborczej przekonywała, że najlepszym rozwiązaniem dla USA jest wybór kobiety na urząd prezydenta. Jednocześnie nie popierała kandydatury Hillary Clinton.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Do pięciu lat więzienia grozi mężczyznom, którzy w strefie kibica w Dąbrowie Górniczej zaatakowali ochroniarzy. Jeden z pobitych mężczyzn nieprzytomny trafił do szpitala. Napastnicy w wieku 21, 29 i 30 lat zostali zatrzymani po niespełna tygodniu od zdarzenia, kiedy ich wizerunki opublikowano na policyjnych stronach internetowych i w mediach.

Trzech napastników pojawiło się w strefie kibica 19 czerwca, w czasie transmisji pierwszego meczu polskiej reprezentacja z Senegalem na mistrzostwach świata w Rosji. – Mężczyźni zaatakowali członków służby porządkowej. W wyniku ataku jeden z ochroniarzy trafił nieprzytomny do szpitala – mówi asp. sztab. Mariusz Miszczyk z policji w Dąbrowie Górniczej.

Policja miała nagrania, na których widoczne były twarze sprawców. Prokuratura zgodziła się na upublicznienie wizerunku poszukiwanych. Ich twarze szybko znalazły się w mediach. – Dzięki ogromnemu zaangażowaniu osób postronnych, przestępcy nie cieszyli się długo wolnością – podkreśla w rozmowie z TVN24 asp. sztab. Miszczyk.

Policja zatrzymała trzech mieszkańców Dąbrowy Górniczej. Mają 21, 29 i 30 lat. – Odpowiedzą za przestępstwo z ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności – mówi Mariusz Miszczyk. Prokurator, który przedstawił im zarzuty, zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Zakazał też im oglądania meczów w dąbrowskiej strefie kibica.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Prokuratura oskarżyła byłą posłankę PO Ligię K. o działanie na szkodę Fundacji Szkoła Społeczna, której prezeską była w latach 2001-2007. Miała działać na szkodę fundacji i m.in. przywłaszczać sobie pieniądze. Akt oskarżenia trafił do sądu w piątek.

- W piątek 29 czerwca skierowaliśmy do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga akt oskarżenia przeciwko Ligii K. Zarzuty dotyczą nadużycia uprawnień jako prezes zarządu Fundacji Szkoła Społeczna, a także przywłaszczenie pieniędzy, towarów i usług na szkodę fundacji, na kwotę blisko 250 tysięcy złotych, oraz posługiwanie się podrobionymi fakturami. W toku śledztwa oskarżona nie przyznała się do winy – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Marcin Saduś.

Nieprawidłowości wykryli jej następcy

Ligia K. była w 1989 roku jednym z fundatorów Fundacji Szkoła Społeczna. Od maja 2001 roku pełniła tam funkcję prezesa zarządu. Była również dyrektorką założonej przez fundację szkoły społecznej w Wesołej. Według prokuratury, w latach 2003-2007 była jedyną użytkowniczką karty do rachunku FSS. Nieprawidłowości w wydatkach pokrywanych z tego konta wykryli jej następcy. Sprawą zajęła się prokuratura.

Prokuratura zarzuca jej, że pieniędzmi Fundacji płaciła za prywatne zakupy w drogeriach, księgarniach, sklepach z alkoholem i zoologicznych. Miała też kupić porcelanowy serwis, robione na zamówienie meble, żelazko, telewizor, szlifierkę, wiertarkę, zamrażarkę, piaskownicę, a nawet pampersy. Z konta FSS miały też być opłacane bilety do teatru, usługi remontowe, przeglądy dentystyczne i przegląd samochodu, podróż promem do Danii. K. miała się też ubiegać o zwrot kosztów na podstawie podrobionych faktur. Według prokuratury niezgodność podpisów na dokumentach potwierdziła opinia biegłego.

“Kontekst działań jest jednoznaczny”

Straty oszacowano na 249 930,11 zł.

W styczniu, po tym jak Ligii K. przedstawiono zarzuty, wydała ona oświadczenie, w którym prowadzone przeciwko niej śledztwo tłumaczyła zemstą obecnego zarządu fundacji. Była prezes zeznawała bowiem jako świadek w sprawie karnej dotyczącej defraudacji pieniędzy przez FSS. “W mojej ocenie kontekst działań osób składających przeciwko mnie zawiadomienie jest jednoznaczny. Stawiane mi zarzuty są nieprawdziwe i tego dowiodę” – napisała. W związku z prowadzonym przez prokuraturę postępowaniem wystąpiła też wtedy z Platformy Obywatelskiej.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Zaginiona ostatni raz widziana była 13 czerwca br. około godz. 04:00 w rejonie ul. Telimeny w Krakowie. Do chwili obecnej 17-latka nie powróciła do miejsca zamieszkania oraz nie nawiązała kontaktu z najbliższymi.

Rysopis zaginionej:

Wzrost: ok. 165 cm

Waga: ok. 50 kg

Budowa ciała: szczupła

Oczy: niebieskie

Włosy: długie, ciemne

Osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje o zaginionej proszone są o kontakt z VI Komisariatem Policji w Krakowie: Tel. 12-61-52-711, 12-61-52-040, 12-61-52-044, lub 997.
Źródło info i foto: gazetakrakowska.pl

Comments Brak komentarzy »

Zatrzymani pracownicy polskich banków umożliwiali legalizowanie wypranych pieniędzy przez transfery do Wietnamu, Chin, Kanady, USA czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich – informuje Kancelaria Premiera.

- Proceder ten polegał na wyłudzeniu VAT przy obrocie towarami z Azji oraz pranie pieniędzy pochodzących z tych przestępstw – wynika z komunikatu KPRM.

Przestępczy proceder miał funkcjonować od lutego 2015 r. do połowy marca 2018 r. na terenie Wólki Kosowskiej, Warszawy oraz innych miejscowości w kraju.

- Członkowie grupy rejestrowali lub nabywali udziały udziały w spółkach, które pełniły rolę słupów. Zaniżali wartości importowanych towarów, doprowadzając do uszczuplenia podatku VAT. Należności za towar były przekazywane od razu na ich konta. Następnie środki były transferowane za granicę, m.in. na rachunki w USA, Wietnamie oraz Chinach – opisuje proceder Kancelaria.
Źródło info i foto: Money.pl

Comments Brak komentarzy »

Praca stołecznych policjantów, zwalczających przestępczość narkotykową, pozwoliła na przedstawienie kilkunastu zarzutów osobom, trudniącym się wprowadzaniem na rynek krajowy i zagraniczny środków odurzających, substancji psychotropowych oraz psychoaktywnych tzw. dopalaczy. W trakcie przeprowadzonych działań funkcjonariusze zabezpieczyli około 122 kg dopalaczy i narkotyków. Ponadto, na poczet przyszłych kar, zabezpieczono pieniądze, pojazdy, motocykl oraz biżuterię o łącznej wartości ok. 400 tys. zł.

Wszystko rozpoczęło się od śmierci 16 latka – mieszkańca Warszawy, która miała miejsce we wrześniu 2017 roku. Według przeprowadzonych badań do jego zgonu doszło po zażyciu dopalaczy.

Z rozpoznania posiadanego przez funkcjonariuszy wydziału dw. z przestępczością narkotykową KSP wynikało, że dystrybucja dopalaczy odbywała się głównie za pośrednictwem internetu, przy wykorzystaniu firm kurierskich do dostarczania zamówionych przesyłek.

Tak zebrany materiał doprowadził do wszczęcia w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Praga Północ śledztwa, dotyczącego sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób, wprowadzania do obrotu znacznej ilości środków zastępczych, charakteryzujących się szkodliwością dla zdrowia konsumentów, tj. o czyn z art. 165 § 1 pkt 2kk.

Z uwagi na obszerny i zawiły zakres prowadzonego postępowania, decyzją Komendanta Stołecznego Policji została powołana grupa śledcza, której zadaniem było ustalenie członków grupy przestępczej, zajmującej się wprowadzaniem do obrotu znacznych ilości dopalaczy i narkotyków.

Ustalono, że grupa ta sprowadza hurtowe ilości dopalaczy oraz narkotyków, głównie z terenu wschodniej Azji przez Holandię do Polski, które następnie są przetwarzane, porcjowane i dystrybuowane za pośrednictwem sklepów internetowych. Prowadzone przez prokuratora i policjantów śledztwo doprowadziło do zatrzymania 8 członków grupy. Trzem osobom prokurator przedstawił zarzut przemytu, posiadania, wprowadzania do obrotu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej znacznych ilości narkotyków i dopalaczy, charakteryzujących się szkodliwością dla zdrowia konsumentów, w wyniku czego nastąpił zgon nastoletniego chłopca. Pozostałe osoby usłyszały zarzuty związane z wprowadzaniem do obrotu narkotyków i dopalaczy. Sąd Rejonowy Warszawa Praga Północ wobec 5 podejrzanych zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, natomiast prokurator wobec 3 osób wydał postanowienie o dozorze policyjnym i zakazie opuszczania kraju.

Od marca 2018 roku do chwili obecnej w sprawie zabezpieczono około 122 kg dopalaczy i narkotyków, pochodzących z trzech zlikwidowanych na terenie Warszawy magazynów oraz przejętych od operatorów i odbiorców przesyłek kurierskich. W wyniku przeprowadzonych czynności uzyskano informację, że dopalacze zamawiało około 15 tys. osób zamieszkałych zarówno na terenie Polski jak i innych krajów. Ponadto ustalono kilkadziesiąt numerów kont bankowych, na które były przesyłane pieniądze za zakupione substancje. W trakcie przeprowadzonych czynności ustalono, że płatności za dopalacze dokonywane były również kryptowalutą.

Podkreślić należy, że policjanci wydziału dw. z przestępczością narkotykową KSP przy udziale funkcjonariuszy KWP Bydgoszcz, jako pierwsi w kraju, skutecznie doprowadzili do zlikwidowania dwóch, prawdopodobnie największych polskich sklepów internetowych oferujących do sprzedaży dopalacze, których bazy danych znajdowały się na serwerach jednego z krajów azjatyckich.

Na poczet przyszłych kar zabezpieczono pieniądze, pojazdy, motocykl oraz biżuterię o łącznej wartości ok. 400 tys. zł. Sprawa ma charakter rozwojowy.

Funkcjonariusze wydziału na bieżąco monitorują podejrzenia zatruć dopalaczami na terenie garnizonu stołecznego, a w przypadku potwierdzenia faktu zatrucia takimi środkami obejmują nadzorem to postępowanie przygotowawcze. Ma to na celu dotarcie do osób, zajmujących się dystrybucją tych śmiercionośnych substancji.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Karę 5,5 roku więzienia wymierzył żywiecki sąd rejonowy byłemu nauczycielowi religii za molestowanie uczennic w specjalnym ośrodku szkolno-wychowawczym w Żywcu. Wyrok jest nieprawomocny. Proces, który rozpoczął się pod koniec marca, z uwagi na dobro poszkodowanych, był niejawny. Uzasadnienie wyroku sąd odczytał za zamkniętymi drzwiami.

Sąd uznał, że były nauczyciel poprzez nadużycie stosunku zależności i zaufania seksualnie wykorzystał trzy małoletnie dziewczynki. Jedna z nich miała mniej niż 15 lat. Miało do tego dojść w 2012 i dwukrotnie w 2017 r. Sąd uznał także, że w 2016 r. mężczyzna doprowadził pełnoletnią uczennicę do poddania się innej czynności seksualnej.

Mężczyzna nie może też zajmować funkcji i wykonywać zawodów związanych z wychowaniem, edukacją i wychowaniem małoletnich przez 15 lat. Sąd zakazał mu zbliżać się do trójki młodszych poszkodowanych na odległość mniejszą niż 50 m przez 10 lat.

Druga osoba, którą objęło oskarżenie – była dyrektor placówki, została skazana na 1 rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata i grzywnę w wysokości 3 tys. zł. Zdaniem sądu, kobieta wiedziała o jednym ze zdarzeń, ale nie zawiadomiła organów ścigania.

Śledztwo w tej sprawie żywiecka prokuratura wszczęła wiosną ub.r. Informację przekazała nowa dyrekcja Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Żywcu. Po ujawnieniu sprawy stracił pracę w ośrodku. W czerwcu ub.r. został aresztowany.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »