Archiwum na July, 2018

Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy wobec dwóch podejrzanych o podpalenie składowiska opon w miejscowości Trzebinia.

Do zdarzenia doszło w nocy z 26 na 27 maja br. Pożar przez kilka dni gasiło kilkadziesiąt jednostek straży pożarnej. Czynności na miejscu jako pierwsi podjęli policjanci z Komisariatu w Trzebini, jednak z uwagi na charakter i rozmiar zdarzenia, Komendant Wojewódzki zdecydował o przekazaniu sprawy do wydziału dochodzeniowo – śledczego i wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Na podstawie zebranych przez policjantów materiałów dowodowych Prokurator Prokuratury Okręgowej w Krakowie podjął decyzję o zatrzymaniu dwóch mieszkańców powiatu chrzanowskiego.

17 lipca br. policjanci KWP w Krakowie zatrzymali 22 i 28- latka. Obu mężczyznom przedstawiono zarzut z art. 163 par 1 KK czyli sprowadzenia zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób, albo mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać pożaru.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Podczas piątkowego protestu przed Sejmem doszło do przepychanek manifestantów z policjantami. Mundurowi zatrzymali kilka osób, protestujących przeciwko nowelizacji ustawy o sądach. W piątek przed Sejmem zebrali się manifestanci protestujący przeciwko nowelizacji ustaw o sądach. Wieczorem, kilkoro z nich zaczęło kopać barierki oddzielające teren Sejmu od ulicy. Po kilku minutach takich osób było więcej. Protestujący, po pewnym czasie, próbowali sforsować bariery i przedostać się na teren Sejmu.

Wówczas kordon policji odsunął manifestujących na drugą stronę ulicy. Po chwili z tłumu mundurowi zabrali kilka osób.

Podczas zajść dwóch funkcjonariuszy odniosło obrażenia. – Jeden z nich ma uszkodzony bark, drugi z policjantów ma ranę ciętą na twarzy – poinformował TVP Info rzecznik stołecznej policji kom. Sylwester Marczak. W obu wypadkach policjantom została udzielona pomoc medyczna.

Nowelizacje ustaw uchwalone

Sejm uchwalił w piątek po południu, przygotowaną przez PiS, nowelizację ustaw m.in. o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze. Wprowadza ona m.in. zmiany procedur wyboru I prezesa SN. Dotyczy też kwestii obsady stanowisk w tym sądzie.

Od środy przed Sejmem m.in. Obywatele RP, Ogólnopolski Strajk Kobiet i Komitet Obrony Demokracji organizowali demonstracje przeciw nowelizacji ustaw.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Co najmniej osiem osób zostało rannych w czwartek w Lubece na północy Niemiec, gdy w autobusie miejskim uzbrojony mężczyzna zaatakował współpasażerów – podały władze. Sprawcę ujęto. Prokuratura bada okoliczności zajścia i nie wyklucza motywu terrorystycznego.

Do zdarzenia doszło w dzielnicy Kücknitz na północy miasta, w pełnym pasażerów autobusie jadącym w kierunku nadmorskiej dzielnicy Travemünde. W piątek rozpoczyna się tam cykliczna impreza Travemünder Woche – drugie największe w Niemczech regaty żeglarskie.

Według jednego z naocznych świadków zdarzenia, na którego powołuje się “Luebecker Nachrichten”, podczas jazdy jeden z pasażerów ustąpił miejsca starszej kobiecie, a wtedy napastnik ugodził go nożem w pierś. Według innej osoby podczas jazdy jeden z pasażerów zrzucił plecak na ziemię, po czym wyciągnął broń i zaczął atakować innych pasażerów.

Kierowca zatrzymał autobus i otworzył drzwi, co pozwoliło zaatakowanym ludziom na ucieczkę. W ujęciu napastnika, który najprawdopodobniej posługiwał się nożem, pomogli inni pasażerowie.

- Pasażerowie wyskoczyli z autobusu krzycząc. To było okropne – powiedział 87-letni Lothar, świadek ataku.

“Sprawca niczego nie krzyczał ani nie ogłaszał”

Rzeczniczka prokuratury Ulla Hingst przekazała, że sprawca to 34-letni obywatel Niemiec, który urodził się w innym kraju; jeszcze w piątek ma być przesłuchiwany. Jak powiedziała, “motyw tego zajścia jest całkowicie niejasny; sprawdzamy wszystkie możliwości, niczego nie możemy wykluczyć”. – Nie mamy przesłanek, które wskazywałyby na polityczną radykalizację (tego mężczyzny) w jakiejkolwiek formie – podkreśliła.

Szef MSW w regionalnym rządzie kraju związkowego Szlezwik-Holsztyn, Hans-Joachim Grote przekazał, że “sprawca niczego nie krzyczał ani nie ogłaszał”, ale jest za wcześnie, by wykluczyć podłoże terrorystyczne zajścia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Dr Richard Strauss, nieżyjący już lekarz i opiekun sportowców z Uniwersytetu Stanowego w Ohio według zeznań ponad setki osób molestował studentów. Świadkowie twierdzą, że o sprawie mógł wiedzieć prominenty polityk Republikanów.

Dr Richard Strauss był lekarzem, opiekującym się drużynami sportowymi w Uniwersytetu Stanowego w Ohio. W 2005 r., po odejściu z uniwersytetu popełnił samobójstwo. Teraz amerykańskie media informują, że przez wiele lat mógł molestować sportowców 14 różnych dyscyplin.
USA. Lekarz molestował sportowców. Ponad 100 relacji

CBS News, powołując się na komunikat uniwersytetu, informuje że śledczy zajmujący się sprawą przesłuchali 200 osób. Ponad setka przekazała im obciążające lekarza relacje z pierwszej ręki. – Jesteśmy wdzięczni tym, którzy się zgłosili i pozostajemy głęboko zaniepokojeni tymi, którzy mogli zostać dotknięci działaniami dr. Straussa – powiedział cytowany przez stację Michale Drake z uniwersytetu w Ohio. – Będziemy wytrwale ujawniać prawdę – dodał.
Skargi zgłaszano trenerowi. Teraz jest kongresmenem

Władze uniwersytetu wzywają każdego, kto może posiadać jakiekolwiek informacje, na temat działań Straussa, by kontaktował się ze śledczymi. Liczba osób oskarżających lekarza o molestowanie może wzrosnąć, ponieważ obecnie w planach jest przeprowadzenie kolejnych 100 rozmów ze świadkami. Uczelnia ma udokumentowany na piśmie dowód przynajmniej jednej skargi, którą złożono w latach 90. przeciwko Straussowi. W 1995 r. dyrektor uniwersyteckiego centrum zdrowia dostał od jednego ze studentów informację, że lekarz “niewłaściwie go dotykał” podczas badań. Dyrektor odpowiedział na tę skargę wysyłając list.

W relacjach, do których śledczy dotarli pojawia się również Jim Jordan, republikanin, kongresmen Izby Reprezentantów. Według relacji co najmniej dwóch sportowców, Jim Jordan, który w latach 1987-1995 był trenerem zapaśników na uniwersytecie w Ohio, wiedział o tym, co robi ze sportowcami Strauss. Zapaśnicy mieli sygnalizować to kongresmenowi, ten jednak ignorował ich skargi. Polityk zaprzecza tym doniesieniom. – Kongresmen Jordan nigdy nie widział, nigdy nie słyszał i nigdy nikt mu nie donosił o molestowaniu podczas jego pracy jako trenera – informuje rzecznik Jima Jordana.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Władze tureckie podczas operacji antyterrorystycznych przeprowadzonych w Stambule zatrzymały wdowę po jednym z czołowych przywódców tak zwanego Państwa Islamskiego (IS). Chodzi o zabitego dwa lata temu w amerykańskim ataku w Syrii obywatela Gruzji, Abu Omara al-Sziszaniego. Wdowa po Sziszanim była jedną z pięciu osób zatrzymanych w nocy 4 lipca w Stambule przez turecką policję podczas równoległych operacji antyterrorystycznych wymierzonych w osoby dążące do przeprowadzenia ataków terrorystycznych.

Jej prawdziwa tożsamość została odkryta dopiero po kilku dniach przesłuchań, gdy funkcjonariusze zorientowali się, że ma fałszywy paszport. Turecka policja poinformowała, że 17 lipca sąd w Stambule zastosował areszt wobec wdowy po Sziszanim.

Były dowódca dżihadystów

Według Pentagonu Abu Omar al-Sziszani, znany pod pseudonimem “Czeczen”, był prawdopodobnie jedną z ofiar amerykańskiego nalotu w Syrii. IS potwierdziło jego śmierć w lipcu 2016 roku, twierdząc jednak, że zginął podczas walk w irackim mieście Szarkat na południe od Mosulu. Był jednym z niewielu przywódców IS mających profesjonalne przeszkolenie wojskowe. Dowodził kilkuset bojownikami, głównie z byłych republik radzieckich.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Do bardzo groźnej sytuacji doszło w Poznaniu. Mężczyzna próbował okraść drogerię. Uciekając poturbował dziecko. Dziewczynka trafiła do szpitala. Policja szuka przestępcy. Przed godziną 11 przy ulicy Głogowskiej w Poznaniu złodziej próbował okraść drogerię Rossmann. Gdy uciekał staranował wręcz małe dziecko.

Jak informuje “Głos Wielkopolski”, 1,5-roczna dziewczynka trafiła do szpitala. Mężczyzna jest teraz poszukiwany przez policję. Dziecko ma zranioną twarz i zostało odwiezione do szpitala. Mężczyźnie nie udało się ukraśc kosmetyków. Przeszkodzili mu ochroniarze sklepu.

Policjanci posiadają rysopis przestępcy. Trwają poszukiwania.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Do ataku nożownika doszło w autobusie w niemieckim mieście Lubeka. “Daily Mail” informuje o czternastu osobach rannych. Policja aresztowała sprawcę napadu. Lokalne media donoszą, że podejrzany to 30-letni Irańczyk.

Dwie osoby są w poważnym stanie.

Rzecznik prasowy policji w Lubece poinformował, że atak miał miejsce w dzielnicy Kuecknitz. Potwierdził także, że nikt nie został zabity.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Dziś w nocy mieszkanka Włodawy powiadomiła o zaginięciu jej męża, który wyjechał z domu i podejrzewała, że mógł próbować popełnić samobójstwo. Zaniepokojona rodzina zawiadomiła policję. Do poszukiwań oprócz włodawskich policjantów włączyli się funkcjonariusze z Lublina. Po kilku godzinach policjanci odnaleźli zaginionego. Załoga pogotowia zabrała go na obserwację do szpitala.

Dziś w nocy dyżurny włodawskiej komendy został powiadomiony, że 39–letni mieszkaniec Włodawy po pożegnaniu z rodziną i wyjechał w nieznanym kierunku. Jego telefon był nieaktywny, więc zaniepokojona jego nieobecnością rodzina zawiadomiła policję. W związku z zagrożeniem życia mężczyzny ogłoszono alarm dla całej jednostki. O zaginięciu powiadomiono sąsiednie jednostki policji.

Policjanci sprawdzali wszystkie miejsca, gdzie mógł przebywać mężczyzna. W trakcie działań funkcjonariusze ustalili, że może on znajdować się w Lublinie. Skierowani na miejsce mundurowi z VII Komisariatu Policji w Lublinie znaleźli 39-latka śpiącego w samochodzie na jednym z lubelskich parkingów. Mężczyzna nie chciał wyjść z pojazdu i podjął nieskuteczną próbę ucieczki.

Na miesjce została wezwana załoga karetki pogotowia, która zabrała 39-latka na obserwację do szpitala.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

​Cierpiąca na schorzenia podeszłego wieku 80-latka z Gliwic pocięła na ponad tysiąc kawałków i wyrzuciła do domowego śmietnika swoje dolarowe oszczędności, po czym… zgłosiła policji ich kradzież. Policjanci apelują do rodzin seniorów o wrażliwość, by starsi i chorzy ludzie nie działali na własną szkodę.

O nietypowym zgłoszeniu poinformował w piątek zespół prasowy śląskiej policji. 80-letnia gliwiczanka zgłosiła kradzież kilku plików amerykańskiej waluty, posądzając o to swojego znajomego. Relacja kobiety wydała się policjantom niespójna i mało wiarygodna, była jednak poparta bankowym potwierdzeniem wypłaty 40 tysięcy dolarów. Szybko potwierdzono, że starsza pani faktycznie jest klientką banków, w których dokonywała wpłat i wypłat.

Gdy policjanci wraz ze staruszką rozglądali się po jej mieszkaniu, by pomóc w odszukaniu pieniędzy, do komisariatu zgłosiła się znajoma starszej pani z pokaźnym plikiem pociętych 100-dolarówek. Jak się okazało, przed pójściem na policję 80-latka powiedziała znajomej o swoich podejrzeniach – ta, chcąc pomóc, postanowiła przeszukać mieszkanie.

Znalazła pocięte dolary w worku z odpadkami i obierkami z jabłek. Znalezisko zaniosła na policję krótko przed tym, gdy do mieszkania wróciła jego właścicielka z policjantami.

1045 ścinek
Funkcjonariusze skrupulatnie policzyli wszystkie ścinki – było ich 1045. Znalezisko zabezpieczono, powiadomiono też prokuraturę. Wiele wskazuje na to, że cierpiąca na schorzenia wieku podeszłego kobieta sama zniszczyła pieniądze. Policja ustala obecnie kontakty rodzinne starszej pani i szuka dla niej odpowiedniej pomocy.

Opisany przykład powinien skłonić do refleksji dzieci i wnuki samotnie mieszkających osób. U tych sprawnych fizycznie też mogą nagle pojawić się objawy choroby lub demencji, która z kolei może stanowić zagrożenie dla ich mienia, zdrowia, a nawet życia – przypominają policjanci.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Niemiecka policja skonfiskowała 77 nieruchomości w Berlinie należących do rodzinnego klanu o korzeniach arabsko-libańskich. Wśród właścicieli jest bezrobotny żyjący z zasiłku. Czy pieniądze pochodzą z napadu na bank? Utrzymywana w tajemnicy akcja przeciwko gangowi przeprowadzona została w ubiegły piątek – poinformował dziennikarzy w czwartek szef berlińskiej prokuratury Joerg Raupach.

Policja tymczasowo skonfiskowała 77 domów, mieszkań i działek budowlanych, a także kolonię ogródków działkowych o łącznej wartości 9,3 mln euro. Zabezpieczone mienie do czasu decyzji sądu znajduje się w gestii skarbu państwa.

16 osób podejrzanych jest o pranie brudnych pieniędzy. Śledztwo nie zostało jeszcze zakończone, nie ma też aktu oskarżenia – zastrzega prokuratura. Wszyscy podejrzani należą do pochodzącej z Libanu rodziny, osiadłej prawie 30 lat temu w dzielnicy Berlina Neukoelln.

Pieniądze z napadu na bank?

Policja przypuszcza, że środki, za które zakupiono nieruchomości, mogą pochodzić z napadu na bank Sparkasse w Mariendorf na południu Berlina na jesieni 2014 roku. Sprawcy zrabowali wówczas ze skrytek bankowych ponad 9 mln euro.

Jeden z napastników, który doznał obrażeń podczas wybuchu bomby, trafił do więzienia, jednak łupu do tej pory nie odnaleziono. Odsiadujący karę ośmiu lat pozbawienia wolności przestępca należy właśnie do będącej przedmiotem zainteresowania policji libańskiej rodziny z Neukoelln.

Jego krewni znajdują się wśród właścicieli zarekwirowanych nieruchomości. Jeden z nich jest bezrobotny i żyje z zasiłku. Inny kupiec, dysponujący setkami tysięcy euro, jest osobą młodocianą.
Złota moneta z muzeum też w rękach klanu?

Libański klan z Neukoelln podejrzewany jest też o kradzież zabytkowej złotej monety o wartości 3,7 mln euro. Cenny historyczny eksponat został skradziony z Bode-Museum w marcu 2017 roku. Monety nie odnaleziono.

Agencja DPA pisze, że w Berlinie działa od 12 do 20 rodzinnych gangów przestępczych, część z nich pochodzi z Libanu i innych krajów Bliskiego Wschodu. Dzielnica Neukoelln jest jednym z bastionów grup przestępczych, które dzielą się wpływami w poszczególnych częściach miasta.

Zawrotna kariera

“Tagesspiegel” wyjaśnia, że pierwsi przedstawiciele rodziny podejrzanej o pranie brudnych pieniędzy przyjechali do Berlina z Libanu pod koniec lat 80. Byli pozbawionymi środków do życia uciekinierami, ofiarami libańskiej wojny domowej. Obecnie rodzina posiada oprócz nieruchomości własne firmy i udziały w przedsiębiorstwach należących do osób trzecich.

Minister spraw wewnętrznych landu Berlin, Andreas Geisel, powiedział, że zeszłotygodniowa akcja dowiodła, że “państwo prawa jest silne”. “Depczemy przestępcom po piętach i uderzamy ich tam, gdzie to naprawdę boli – po kieszeni” – zaznaczył polityk SPD.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »