Pijany 22-latek stracił panowanie nad pojazdem. Wjechał do sali bankietowej

Rozpędzony mercedes staranował drzwi wejściowe i wjechał do wnętrza sali bankietowej przy ulicy Granicznej w Aleksandrowie w województwie kujawsko-pomorskim. Na szczęście lokal w który wjechał, był tej nocy pusty.

Do wypadku doszło w nocy z czwartku na piątek. Jak ustalili policjanci, 22-letni kierujący mercedesem, jadąc ulicą Graniczną, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i taranując drzwi wejściowe wjechał do sali bankietowej lokalu, w którym zazwyczaj odbywają się imprezy okolicznościowe.

Tej nocy na szczęście nikogo nie było w budynku.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Mężczyzna groził prezydent Warszawy, że ją zabije za odwołanie Marszu Niepodległości. Został zatrzymany

Mężczyznę, który w internecie groził śmiercią prezydent Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz, zatrzymali stołeczni policjanci – dowiedział się reporter RMF FM. Podejrzany – według funkcjonariuszy – publikował wpisy na jednym z portali społecznościowych, które były reakcją na decyzję władz miasta o zakazie przeprowadzenia Marszu Niepodległości.

Zatrzymany to 62-letni mieszkaniec Skarżyska-Kamiennej. Namierzyli go i zatrzymali w jego mieszkaniu policjanci z komendy stołecznej oraz z Biura do Walki z Cyberprzestępczością Komendy Głównej. Mężczyzna próbował ukryć sprzęt komputerowy, z którego dokonywał internetowych wpisów. Podczas przeszukania natrafiono na urządzenia, którymi się posługiwał.

Podczas analizy zawartości dysków funkcjonariusze natrafili też na kolejne groźby, które 62-latek miał kierować pod adresem innych osób, organizacji i koncernów medialnych.

Podejrzany usłyszał właśnie zarzuty tak zwanego „nielegalnego wywierania wpływu na czynności urzędowe”. Śledczy twierdzą, że chciał wymóc na prezydent Warszawy zmianę decyzji w sprawie marszu. Grożą mu 3 lata więzienia. Według naszych informacji, po otrzymaniu gróźb Hanna Gronkiewicz-Waltz starała się o ochronę.
Źródło info i foto: RMF24.pl

W USA zatrzymano jednego z najbardziej poszukiwanych bossów narkotykowych

Po wieloletnich próbach meksykańskie siły federalne zatrzymały jednego z najniebezpieczniejszych bossów narkotykowych Angela Humberto Chaveza Gasteluma i jego syna. Jego nazwisko jest jednym z pierwszych na liście przestępców poszukiwanych przez policję amerykańską.

W operacji ujęcia Chaveza wzięli udział członkowie meksykańskiej policji federalnej i agenci Prokuratury Generalnej. Otoczyli w nocy znaną restaurację „Mochomo’s” w mieście Queretaro, w której szef gangu przebywał wraz z synem i członkami swej ochrony.

Meksykańskie media opisując operację aresztowania dobrze strzeżonego gangstera podały, że wzięło w niej udział „dwadzieścia jednostek różnych formacji policyjnych i militarnych”. Zamknęły one fragment głównego bulwaru w Queretaro, gdzie znajduje się restauracja. Chavez i jego syn przebywali tam z pięcioma innymi członkami gangu.

Boss narkotykowy zostanie na podstawie listu gończego wydany władzom amerykańskim. W USA jest ścigany jako szef gangu odpowiedzialnego za dystrybucję narkotyków na wielką skalę oraz za co najmniej dwa morderstwa.
Źródło info i foto: interia.pl

Zaginęła 13-letnia Malwina Górska

Policjanci z Legionowa poszukują zaginionej 13-letniej Malwiny Górskiej. Dziewczyna wyszła 8 listopada z domu i nie wróciła. Ktokolwiek posiada informacje proszony jest o kontakt. Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej w Legionowie prowadzą poszukiwania Malwiny Górskiej. 13-latka wyszła 8 listopada w godzinach porannych z domu i nie wróciła. Od tej pory nie nawiązała żadnego kontaktu z bliskimi.

Zaginiona ma ok. 170 cm wzrostu, waży ok. 50-60 kg. Jest szczuplej budowy ciała i ma włosy w kolorze ciemny-blond do połowy pleców. Jej oczy są koloru niebieskiego. W dniu zaginięcia ubrana była w kurtkę typu „biodrówka” bez kaptura, granatowe spodnie typu dżinsy i czarne buty sportowe. Może też nosić szarą czapkę.

Ktokolwiek posiada informację o dziewczynie proszony jest o kontakt z policjantami z legionowskiej komendy przy ul. Jagiellońskiej 26B lub z najbliższą jednostką policji. Kontakt możliwy jest też za pośrednictwem adresu e-mail: kpp.legionowo@ksp.policja.gov.pl i pod numerami telefonów: (22) 774-27-77 lub (22) 604-82-13 oraz całodobowym, bezpłatnym 112.
Źródło info i foto: wp.pl

Meksyk: Pijani policjanci zaczęli strzelać do rodziny. Cudem uniknęli linczu

Trzej funkcjonariusze meksykańskiej policji federalnej zostali niemal zlinczowani w stanie Puebla. Media informują, że pod wpływem alkoholu zaczęli strzelać do jednej z rodzin. Do incydentu doszło w środę rano. Członkowie rodziny opuszczali swój dom w mieście Chiconcuautla, gdy przejeżdżający patrol policji zaczął do nich strzelać. Na szczęście nikt nie został ranny.

Funkcjonariusze odjechali około 500 metrów, po czym się zatrzymali. Dobiegli do nich sąsiedzi, którzy otoczyli radiowóz. Mieszkańcy grozili linczem trzem policjantom, którzy mieli być pod wpływem alkoholu i podpalili ich auto.

Otoczeni mundurowi uniknęli linczu dzięki szybkiej interwencji kolegów, którzy przyjechali wezwani na pomoc. Biuro wewnętrzne policji wszczęło dochodzenie w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy i domniemanego bycia na służbie pod wpływem alkoholu. Mieszkańcy złożyli również przeciwko nim pozew. Przedstawiciel Państwowego Sekretariatu ds. Bezpieczeństwa oświadczył, że władze nie pozwolą na zamiecenie sprawy pod dywan. – Nikt nie stoi ponad prawem – zapewnił.
Źródło info i foto: TVP.info

Zidentyfikowano sprawcę strzelaniny w Thousand Oaks

Służby zidentyfikowały sprawcę strzelaniny w Kalifornii, w wyniku której zginęło 12 osób. To 28-letni Ian Long, były żołnierz US Marine Corps. Sprawca miał popełnić samobójstwo.

Ian Long, 28-letni były żołnierz Marine, zaczął strzelać do zgromadzonych 7 listopada 2018 roku w Borderline Bar and Grill. Był ubrany cały na czarno. Według wstępnych ustaleń, miał oddać co najmniej 30 strzałów z pistoletu z rozszerzonym magazynkiem. Świadkowie twierdzili, że sprawca rzucił granaty dymne, by zdezorientować przerażony tłum. Mężczyzna kupił broń legalnie, ale zmodyfikował jej części (magazynek). Media informują, że mężczyzna popełnił samobójstwo po zabiciu 11 osób. Wiadomo, że Long mieszkał w pobliskim Newbury Park.

Strzelanina w Kalifornii

Według wstępnych ustaleń do strzelaniny miało dojść około 23.20 w środę 7 listopada w Borderline Bar and Grill w mieście Thousand Oaks, około 65 km od Los Angeles. Amerykańskie media informowały, że w barze przebywało wtedy co najmniej 200 osób. Policja potwierdziła, że jest wiele ofiar śmiertelnych. Do tej pory wiadomo o 12 ofiarach śmiertelnych, wśród których jest policjant. Jest również wielu rannych.

Świadkowie zdarzenia opisali dokładnie całe zajście. Z ich relacji wynika, że sprawca miał oddać kilkadziesiąt strzałów. Ludzie używali krzeseł, by wybijać okna podczas próby ucieczki z miejsca, w którym rozgrywały się tragiczne sceny. Inni schronili się w toaletach. Ze zgromadzonych informacji wynika, że podejrzany mógł użyć granatów dymnych i broni, opisanej przez świadków, jako półautomatyczny pistolet. Mężczyzna, który został ranny, powiedział stacji telewizyjnej KTLA, że strzały brzmiały „jak fajerwerki”. – Po prostu padliśmy na ziemię, słyszeliśmy dużo krzyków – dodał. – Panował chaos – stwierdził.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Aresztowano osoby podejrzane o kradzież klejnotów w Wenecji

Chorwackie MSW poinformowało w czwartek o aresztowaniu czterech obywateli tego kraju i Serba podejrzanych o kradzież w styczniu z wystawy w Pałacu Dożów w Wenecji klejnotów z kolekcji Al Thani, prezentującej pięć wieków tradycyjnej sztuki zdobniczej Indii.

Podejrzani w wieku od 43 do 60 lat zostali aresztowani po trwającym miesiące śledztwie prowadzonym we współpracy z włoską policję i dostarczeniu przez włoską stronę europejskich nakazów aresztowania. Chorwatów zatrzymano w okolicach Zagrzebia i w Istrii, regionie leżącym w pobliżu Wenecji. Serb został aresztowany na przejściu w Tovarniku, chorwackim mieście leżącym na granicy z Serbią.

Chorwacka policja nie poinformowała, czy udało jej się odzyskać skradzioną biżuterię będącą własnością katarskiej rodziny królewskiej – parę kolczyków o wartości ok. 900 tys. euro i broszkę wartą 1,8 mln euro.

Do kradzieży z jednej z gablot doszło na początku stycznia w ostatnich godzinach ekspozycji pt. „Skarby Mogołów i Maharadżów”. Zaprezentowano na niej 270 kamieni szlachetnych i biżuterię z kolekcji indyjskiej sztuki jubilerskiej.

Według włoskiej policji złodziejom udało się opóźnić włączenie się systemu alarmowego opancerzonej gabloty, w której znajdowała się biżuteria. Po dokonaniu kradzieży wmieszali się w tłum zwiedzających i uciekli, a alarm włączył się za późno.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Ciała dwóch osób znalezione w jednym z mieszkań na Wołominie

Makabryczne odkrycie w Wołominie. W jednym z mieszkań znaleziono zwłoki dwóch osób – kobiety i mężczyzny. Sprawę bada prokuratura. Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, prawdopodobnie doszło do rozszerzonego samobójstwa. Ciała 37-letniej kobiety i 21-letniego mężczyzny znaleziono w środę, 7 listopada w jednym z domów przy ulicy Kościelnej.

– Osoby te nie żyły co najmniej od kilku dni – poinformował w rozmowie z TVN24 prokurator Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Śledczy nie chcą ujawniać szczegółów sprawy. Jak nieoficjalnie ustalił Fakt24.pl, kobieta i mężczyzna prawdopodobnie zginęli w wyniku rozszerzonego samobójstwa. Dokładną przyczynę ich śmierci wyjaśni sekcja zwłok.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Gang wyłudził dane od tysięcy osób. Brali na ich konto pożyczki

Od marca 2014 r. do października 2016 r. małżeństwo z Kołobrzegu popełniło, według prowadzącej postępowanie Prokuratury Regionalnej w Katowicach, 4005 przestępstw związanych z nielegalnym pozyskiwaniem danych osobowych, wystawianiem fikcyjnych ogłoszeń o pracę oraz wyłudzaniem pożyczek. Akt oskarżenia trafił już do Sądu Okręgowego w Koszalinie.

Mechanizm procederu był prosty: zdobyć dane niezbędne do założenia rachunku bankowego, otworzyć taki i pobrać na konto nieświadomej osoby pożyczkę. Żeby pozyskać dane małżeństwo zamieszczało w necie atrakcyjnie wyglądające oferty pracy. Zainteresowani zobligowani byli do przekazania danych, adresu zamieszkania, numerów telefonów, PESEL i temu podobnych szczegółów… wymaganych przez banki. Czerwone światełko nie zapaliło się odpowiadającym na ogłoszenia nawet wtedy, gdy wyczytali, że do podania o pracę dołączyć trzeba także… skan dowodu osobistego. Aż trudno uwierzyć, że małżeństwo wyłudziło w takiej sytuacji w sumie pożyczek „tylko” na nieco ponad 480 tys. zł.

„Oboje podejrzani przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw i złożyli wyjaśnienia korespondujące z ustaleniami śledztwa. W toku postępowania dokonano zabezpieczenia majątkowego na ich mieniu na kwotę 240 tys. zł poprzez ustanowienie hipoteki na nieruchomości. W stosunku do jednego z podejrzanych, na wcześniejszym etapie śledztwa, sąd zastosował tymczasowe aresztowanie. Aktualnie prokurator zdecydował się wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, poręczenia majątkowego w wysokości 100 tys. złotych oraz zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu.” – poinformował w czwartek (8 listopada) Waldemar Łubniewski, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach. Małżeństwu grozi do 8 lat więzienia.
Źródło info i foto: se.pl

Kalifornia: Nowe informacje dotyczące strzelaniny w Thousand Oaks

W nocy doszło do strzelaniny w jednym z barów w amerykańskiej miejscowości Thousand Oaks w Kalifornii. Policja informuje o 12 ofiarach śmiertelnych. Nie żyje również napastnik – to 13 osoba, która zginęła. Do strzelaniny w Kalifornii doszło w nocy około godziny 23 czasu lokalnego. Do jednego z barów w miejscowości Thousand Oaks wtargnął napastnik. Policja informuje o 12 ofiarach śmiertelnych. 

Strzelanina w barze w Kalifornii

Amerykańskie media poinformowały o strzelaninie w barze Boarderline w Kalifornii. Odbywała się tam impreza poświęcona country, która przyciągnęła setki osób, głównie studentów. 

Około godziny 23:20 do środka wtargnął mężczyzna. Świadkowie mówią, że w pewnym momencie usłyszeli strzały. Mówi się, że wcześniej podejrzany wrzucił do pomieszczenia świecę dymną (policja nie potwierdza na razie tej informacji). Klienci lokalu byli w szoku, wielu z nich mówi, że nie wierzyło, że to prawdziwe strzały. Dodają, że to bardzo spokojna okolica.

Oddał pierwszy strzał i wiedziałem, że to dzieje się naprawdę. Mój syn w to nie wierzył, musiałem pociągnąć go na ziemię i zasłonić. Widziałem, jak ten mężczyzna strzela najpierw w kierunku bramkarza, a potem w stronę kasjerki – to była młoda dziewczyna – mówił jeden ze świadków w rozmowie z ABC.com.

Około godziny 3 w nocy czasu lokalnego (około południa czasu polskiego) amerykańska policja poinformowała o 12 ofiarach śmiertelnych. Jedenaście z nich to cywile. Dwunastym był oficer z biura szeryfa, który zjawił się na miejscu – weteran z 29-letnim doświadczeniem. Nie żyje również napastnik – to 13 osoba, która zginęła tej nocy. Gdy policja zjawiła się na miejscu, sprawca był postrzelony. Nie wiadomo czy zginął od samobójczej kuli czy podczas strzelaniny.

Są również ranni. Mówi się o 10-15 poszkodowanych. Wielu z nich ucierpiało podczas ucieczki, np. wybijając szyby, aby wydostać się na zewnątrz.

Mówi się o jednym sprawcy. Na razie jego tożsamość nie jest znana. Świadkowie opisują go jako mężczyznę ubranego na czarno z brodą i w okularach. Policja nie podaje żadnych szczegółów.

Jak wynika z danych Gun Violance Archive tragedia barze Borderline w Kalifornii to już 307 strzelanina, do której doszło w tym roku w Stanach Zjednoczonych.
Źródło info i foto: Gazeta.pl