Rosja: Wyrzucił z 10. piętra swoją kochankę

Niewiele brakowało, a tragedią zakończyłaby się kłótnia pary z Nowosybirska w Rosji. Kiedy kobieta chciała rozstać się z mężczyzną, urażony konkubent wyrzucił ją z balkonu na 10 piętrze.

Kochankowie znali się od sześciu lat. W trakcie feralnego dnia wypili razem sporo alkoholu, po czym doszło między nimi do kłótni. Kiedy kobieta powiedziała partnerowi, że chce się z nim rozstać, ten wpadł w szał. Usiłował zabić swoją byłą towarzyszkę, wyrzucając ją z dziesiątego piętra.

Do tragedii jednak nie doszło. Kobieta zdołała chwycić balustradę i wspiąć się ponownie na balkon. W międzyczasie jej wyczerpany były kochanek zasnął zamroczony alkoholem. Obudził go dopiero przyjazd policjantów. Teraz odpowie ze usiłowanie zabójstwa.
Źródło info i foto: onet.pl

Pojawiła się nowa taśma w aferze KNF

„W poniedziałek złożę w prokuraturze nagranie rozmowy Leszka Czarneckiego z Markiem Chrzanowskim i innymi przedstawicielami KNF, które zostało zrobione w lipcu bieżącego roku”- zapowiada Roman Giertych, adwokat Leszka Czarneckiego. Według Giertycha to „taśma z zapisem realizacji planu Zdzisława Sokala”. Pełnomocnik Czarneckiego informuje też, że „wbrew krążącym plotkom rozmowa Czarneckiego z prezesem NBP nie została nagrana”.

Giertych poinformował, że Leszek Czarnecki nagrał rozmowę z Markiem Chrzanowskim i innymi przedstawicielami KNF, do której doszło w lipcu bieżącego roku.

„Marek Chrzanowski wiedział już wówczas, że jego oferta korupcyjna została odrzucona. Przeszedł więc do realizacji jak to nazwał ‚planu Zdzisława'” – zaznacza Giertych. Według adwokata „na taśmie słychać i widać (to nagranie video), jak przedstawiciele urzędu państwowego bez żenady potwierdzają, że wiedzą o planie przejęcia banku za złotówkę”.

„Zupełnie otwarcie potwierdzają też, że ten członek komisji brutalnie naciskał na audytora, aby podwyższył wymogi kapitałowe wobec Getin Noble Bank S.A., a oni wykorzystując fakt, że takie naciski zostały zrobione przedstawiają z otwartym cynizmem swój zamiar podejmowania takich decyzji, które doprowadzą do tego przejęcia. Nieśmiertelna prawda z „Misia” „nie mamy Pańskiego płaszcza i co Pan nam zrobisz” jest otwarcie przedstawiana, tylko że dotyczy banku, a nie płaszcza. Być może brutalne działania Chrzanowskiemu miały jeszcze skłonić dr Czarneckiego do rozważenia zaproponowanej oferty korupcyjnej” – czytamy we wpisie Giertycha na Facebooku.

Według adwokata „ciekawostką jest, że Marek Chrzanowski jest tak pewien swego, że zapewnia L. Czarneckiego, że nikt go do końca trzyletniej kadencji nie może odwołać. Nawet premier”.

Giertych zaznacza, że „w jego przekonaniu drugie zawiadomienie, które przedstawiłem jest znacznie poważniejsze niż „zwykła” korupcja w wykonaniu szefa KNF”.

Pełnomocnik Czarneckiego w związku z „deklaracją prezydenta RP, że popiera działania swego przedstawiciela w KNF” Zdzisława Sokala stawia w swoim wpisie pytanie, „czy mieliśmy do czynienia z działaniami poszczególnych członków KNF, czy zabór banku był planem o charakterze polityczno-gospodarczym”.

„Stąd jednym z najważniejszych świadków, którzy muszą być przesłuchani przez prokuraturę w Katowicach będzie Andrzej Duda – prezydent RP” – zaznacza Giertych.

Giertych informuje też, że „wbrew krążącym plotkom rozmowa L. Czarneckiego z prezesem NBP nie została nagrana”.

We wtorek „Gazeta Wyborcza” poinformowała, że według właściciela Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego, ówczesny przewodniczący KNF Marek Chrzanowski w marcu 2018 r. zaoferował przychylność dla tego banku w zamian za około 40 mln zł. Czarnecki nagrał tę ofertę i zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa KNF.

We wtorek Chrzanowski złożył dymisję z funkcji przewodniczącego KNF, a premier Mateusz Morawiecki ją przyjął.
Źródło info i foto: interia.pl

Zaginął biskup Peter Shao

Mianowany przez papieża i nieuznawany przez komunistyczne władze ChRL biskup Peter Shao został „uprowadzony przez policję” – podał katolicki serwis AsiaNews. Lokalni urzędnicy powiedzieli w piątek hongkońskiej rozgłośni RTHK, że nie wiedzą, co się z nim stało.

Według AsiaNews pracujący w mieście Wenzhou biskup został zabrany przez funkcjonariuszy w ubiegły piątek i jest trzymany poza diecezją „przez 10 do 15 dni”. Włoski serwis nie podał źródeł tych informacji. Zauważył, że tego rodzaju „przymusowe wakacje” należą do metod często stosowanych przez chińską policję.

Biskup Shao, który należy do nieuznawanego przez władze Kościoła podziemnego, był w przeszłości zatrzymywany co najmniej pięciokrotnie, a w ubiegłym roku przetrzymywano go przez siedem miesięcy – przypomina portal.

Sprawę zniknięcia Shao starało się w piątek wyjaśnić hongkońskie radio RTHK. Urzędnicy z lokalnego chińskiego biura ds. wyznaniowych, jego wydziału zajmującego się religią katolicką, jak również pracownicy komisariatu policji w Wenzhou powiedzieli jednak dziennikarzom przez telefon, że nie mają żadnych informacji o sytuacji biskupa. Odmówili również podania swoich nazwisk – przekazała rozgłośnia.

Pekin i Watykan podpisały we wrześniu przełomowe porozumienie w sprawie ordynacji biskupów pracujących w Chinach kontynentalnych. Szczegóły porozumienia nie zostały ogłoszone, ale zdaniem analityków Watykan zachowa prawdopodobnie prawo do nominowania kandydatów na biskupów, chociaż Pekin będzie miał prawo wyrazić swój sprzeciw.

Umowa budzi kontrowersje wśród wiernych i hierarchów Kościoła. Niektórzy uznają ją za „mniejsze zło” i wstęp do normalizacji życia religijnego chińskich katolików, ale część krytyków ocenia ją jako ustępstwo ze strony Stolicy Apostolskiej wobec żądań Komunistycznej Partii Chin (KPCh), która w ostatnich latach coraz bardziej zacieśnia kontrolę nad religiami i zaostrza represje wobec Kościoła podziemnego.

Chińskie władze obawiają się, że religia może posłużyć „obcym siłom” do wywierania wpływu na społeczeństwo i propagowania w nim zachodniego systemu wartości.
Źródło info i foto: TVP.info

„The Washington Post”: Zabójstwo Dżamala Chaszodżdżiego zlecił książę. Arabia Saudyjska protestuje na Twitterze

Za zabójstwem saudyjskiego dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego stał następca saudyjskiego tronu książę Muhammad ibn Salman, który je zlecił. Do takich wniosków doszła CIA po zapoznaniu się z materiałem dowodowym w sprawie – napisał w piątek „The Washington Post”. Gazeta podkreśliła, że rząd USA uznał ustalenia CIA za „w pełni wiarygodne”. Ostro zaprotestował ambasador Arabii Saudyjskiej w Stanach.

Tak jednoznaczne uznanie księcia Muhammada za zamieszanego w zabójstwo niezależnego saudyjskiego dziennikarza, do którego doszło 2 października w konsulacie Arabii Saudyjskiej w Stambule (Turcja), może pokrzyżować plany Donalda Trumpa pragnącego zachować dotychczasowe powiązania biznesowe i militarne pomiędzy USA i jej bliskim sojusznikiem, Arabią Saudyjską, w nienaruszonym kształcie – podkreślono w artykule „WP”.

Agenci CIA „zdecydowanie obciążają” następcę tronu

Wnioski, do jakich doszli agenci CIA, są pierwszymi tak zdecydowanie obciążającymi księcia Muhammada – głosi analiza opublikowana w piątek po południu na portalu „The Washington Post”. Dżamal Chaszodżdżi był przez całe lata współpracownikiem tego dziennika.

Badając sprawę, Centralna Agencja Wywiadowcza przeanalizowała wszelkie dostępne dane wywiadowcze, w tym – rozmowę telefoniczną księcia Chalida ibn Salmana, brata następcy tronu Muhammada, z Dżamalem Chszodżdżim. Książę Chalid pełni funkcję saudyjskiego ambasadora w Stanach Zjednoczonych. W rozmowie tej książę ambasador miał powiedzieć dziennikarzowi, że powinien się udać do Stambułu, jeśli chce załatwić formalności konieczne do zawarcia związku małżeńskiego. Ponadto miał go zapewniać, że jego bezpieczeństwo będzie zagwarantowane.

„Nie jest jasne, czy książę Chalid wiedział o planowanym zabójstwie. Nie ulega jednak wątpliwości, że wykonał tę rozmowę telefoniczną na wyraźne polecenie swego brata” – napisano w „Washington Post”.

Ostre dementi saudyjskiego ambasadora

„Nie odbyłem żadnej rozmowy telefonicznej z Chaszodżdżim i nigdy nie sugerowałem, że powinien pojechać do Turcji z jakiegokolwiek powodu” – napisał na Twitterze w piątek późnym wieczorem książę Chalid. „Ostatni kontakt – listowny – z tym dziennikarzem miałem 26 października 2017 r.” – dodał.

Dyplomata zażądał, by władze USA albo przedstawiły dowody potwierdzające tezę „WP”, albo opublikowały stosowne sprostowanie.

Rzecz w tym – przypomina Reuters, że już wcześniej zarówno Biały Dom, jak i Departament Stanu odmówiły komentarza ws. publikacji „The Washington Post”, zasłaniając się tym, że sprawa dotyczy działalności wywiadu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Ciało noworodka znalezione w sortowni w Kielcach. Policja prowadzi śledztwo

Ciało noworodka znalazł pracownik sortujących odzież w jednej z firm recyklingowych w Kielcach. Według wstępnych ustaleń ciało dziecka mogło przyjechać z Niemiec.

– W sobotę około godziny 4 nad ranem zostaliśmy powiadomieni o tym, że jeden z pracowników sortujących odzież w tej firmie w paczce odkrył ciało noworodka – tłumaczył Karol Macek z kieleckiej policji. Policjanci wraz z prokuratorem przybyli na miejsce. Tam po wstępnych ustaleniach okazało się, że zwłoki dziecka znajdowały się w paczce, która trafia do firmy z zagranicy. – W ostatnich dniach do firmy trafiał transport z Niemiec. Ubrania do sortowania znajdowały się w dużych, kilkudziesięciokilogramowych torbach. W jednej z nich, pośród innych ubrań znaleziono ciało dziecka – wyjaśniał Karol Macek.

Na miejscu przez kilka godzin trwało zabezpieczenie śladów oraz przesłuchiwanie świadków. – Ciało dziecka zabezpieczono do badań, będzie przeprowadzona sekcja zwłok. To ona najpewniej da odpowiedź na to jaka była przyczyna śmierci noworodka i kiedy nastąpił zgon. Na podstawie wyników badań będzie wiadomo czy dziecko zmarło przed, czy po umieszczeniu go wśród odzieży do recyklingu – tłumaczył kielecki policjant.
Źródło info i foto: echodnia.eu