To największy seryjny morderca w Stanach? Przyznał się do 90 zabójstw

Samuel Little przyznał się do popełnienia 90 morderstw. 78-letni dziś mężczyzna odsiaduje wyrok dożywotniego więzienia w Kalifornii. Został skazany za zabójstwo trzech kobiet. Samuel Little zeznał śledczym, że w przeciągu 35 lat, podróżując po Ameryce w latach 1970-2005, zabił na terenie kilku stanów 90 osób. Jego ofiarami miały być kobiety, które były bokser obezwładniał jednym ciosem, potem gwałcił i dusił.

Według śledczych jego zeznania są wiarygodne, ponieważ podał szczegóły dwóch zabójstw, które znałby tylko morderca.

Jego wyznanie jest szokujące. Będzie teraz weryfikowane, między innymi przy pomocy badań DNA.

Jeśli słowa Samuela Little’a się potwierdzą, byłby on najgorszym seryjnym mordercą w historii Stanów Zjednoczonych. Ted Bundy przyznał się do popełnienia 30 zabójstw między 1974 a 1978 rokiem. John Wayne Gacy zabił co najmniej 33 chłopców i młodych mężczyzn w latach 70. ubiegłego orku.

Za największego seryjnego zabójcę na świecie uznaje się Brytyjczyka Harolda Shipmana. Przypisuje mu się śmierć 250 osób. W 2000 został skazany na zabójstwo 15 osób.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Podejrzany o zabójstwo 14-letniego chłopca wskazał narzędzie zbrodni

W sobotę w czasie wizji lokalnej 49-latek wskazał miejsce, gdzie wyrzucił przedmiot. Za zabójstwo grozi mu nawet dożywocie.

Śmierć 14-latka nastąpiła w wyniku uderzeń tępym narzędziem w głowę. Ciało chłopca znalazła jego matka w domu w Gogolewie w czwartek. W piątek w Zakładzie Medycyny Sądowej w Poznaniu przeprowadzono sekcję zwłok, tego samego dnia w w miejscowości Brzezie zatrzymano też podejrzanego. To 49-letni konkubent matki ofiary.

„Podejrzany wskazał miejsce, gdzie wyrzucił ten przedmiot, to narzędzie to było coś w rodzaju pałki drewnianej” – powiedział prokurator w rozmowie z RMF24.

Mężczyzna opisał okoliczności zdarzenia. 49-latek w piątek przyznał się do winy, a następnego dnia podtrzymał złożone wcześniej wyjaśnienia. W sobotę Sąd Rejonowy w Gostyniu zdecyduje o jego tymczasowym aresztowaniu.

Zwłoki chłopca odkryła jego matka. Tego samego dnia, po przyjściu do pracy, partner kobiety powiedział swojemu przełożonemu, że zrobił coś strasznego. Ten wezwał policję.
Źródło info i foto: o2.pl

Ojciec odnalezionego 12-latka miał molestować seksualnie jedno z dzieci. Usłyszał zarzuty

W akcję poszukiwawczą 12-letniego Daniela z Podkarpacia zaangażowało się około tysiąca osób. Chłopiec odnalazł się w lesie z psem, który ogrzał go własnym ciałem. Ale w tej sprawie nie ma happy endu. Zniknięcie 12-latka było prawdopodobnie ucieczką z domu. Jego ojciec usłyszał zarzuty dot. m.in. molestowania seksualnego.

We wtorek około godziny 14:30 chłopiec wyszedł z domu, by odwiedzić babcię, która mieszka niedaleko jego miejsca zamieszkania. Bawił się w pobliżu jej domu. Około godziny 16 kobieta zauważyła zniknięcie dziecka. Chłopiec jest leczony neurologicznie i ma problemy z komunikowaniem się.

Poszukiwania dziecka trwały dwa dni. Zaangażowano w nie rodzinę, mieszkańców wsi, strażaków PSP w Brzozowie i okolicznych OSP, ratowników GOPR, członków Stowarzyszenia Cywilnych Zespołów Ratowniczych STORAT, funkcjonariuszy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu, funkcjonariuszy Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych KGP, Wydział Kryminalny KWP w Rzeszowie oraz członków Stowarzyszenia Quad Team Pogórze z Izdebek.

Chłopiec został odnaleziony w czwartek popołudniu.

„Doprowadzenie do innej czynności seksualnej”

Asp. Monika Bereń z policji w Brzozowie poinformowała, że w dniu zaginięcia chłopca, podczas rutynowej wizyty w domu 12-latka, policjanci zauważyli „pewnie okoliczności, które mogłyby wskazywać, że doszło do popełnienia przestępstwa”. – Wtedy doszło do zatrzymania ojca chłopca – dodała.

Ani policja, ani prokuratura nie ujawnia szczegółów. Wiadomo, że mężczyzna usłyszał zarzuty.

– Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie: po pierwsze, narażenie na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia, po drugie: doprowadzenia osoby małoletniej do innej czynności seksualnej – poinformowała Beata Piotrowicz z Prokuratury Okręgowej w Krośnie.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że 37-letni Krzysztof S. mógł dopuścić się molestowania jednego z dzieci. Mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia.

Odnaleziony 12-latek jest najstarszy z dziesięciorga rodzeństwa. Dzieci odebrano rodzicom. Trafiły do placówki opiekuńczej.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Odnalazło się 714 zaginionych osób po pożarach w USA

Z listy 1267 osób, których dane były na liście zaginionych w pożarach lasów w północnej Kalifornii, skreślono 714 nazwisk. Wszystkie te osoby odnalazły się, wszyscy żyją, poinformował w niedzielę szeryf powiatu Butte. W pożarach śmierć poniosło 76 osób. Obecnie 553 osoby uznaje się za zaginione. Bilans osób zaginionych ulega zmianom.

Zniszczonych jest ok. 12 tys. budynków, w tym 9,7 tys. domów mieszkalnych. Władze oceniają, że jest to najbardziej niszczycielski pożar w historii USA od początku bieżącego stulecia. Służby poszukiwawcze cały czas przeczesują spalony teren.

Według ekspertów powodowane przez zmiany klimatyczne wyższe temperatury i oddawanie kolejnych terenów leśnych pod zabudowę sprawiły, że sezonowe pożary lasów i zarośli w Kalifornii przybrały na sile. Rozpoczynają się przy tym wcześniej i trwają dłużej.
Źródło info i foto: interia.pl

Zabójstwo 14-letniego chłopca w Wielkopolsce. Zbigniew P. aresztowany

​Podejrzany o zabójstwo 14-latka w Gogolewie został tymczasowo aresztowano na trzy miesiące. Zbigniew P. przyznał się do winy.

Ciało 14-latka znaleziono w czwartek w Gogolewie w Wielkopolsce. Wszystko wskazywało, że sprawcą zbrodni jest Zbigniew P., konkubent matki nastolatka. Mężczyzna tego dnia przyszedł do pracy i powiedział szefowi, że „zrobił coś strasznego”, a następnie wyszedł. Ciało chłopca znalazła jego matka. Ruszyła obława na 49-latka. Schwytano go w piątek rano w miejscowości Brzezie.

W wyniku sekcji zwłok nastolatka ustalono, że śmierć nastąpiła w wyniku „uderzeń narzędzie tępokrawędzistym w głowę”. W tej chwili Zbigniewowi P. ogłoszono zarzut zabójstwa. Sprawca przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, opisując okoliczności zdarzenia – mówił w piątek prokurator Michał Smętkowski.

W sobotę Sąd Rejonowy w Gostyniu zastosował wobec Zbigniewa P. tymczasowe aresztowanie. Prokuratura argumentowała wniosek obawą ucieczki. Tym bardziej, że po dokonaniu przestępstwa opuścił on swoje miejsce zamieszkania i ukrywał się. Druga przesłanka, to grożąca podejrzanemu wysoka kara, gdyż czyn tej jest zagrożony karą przekraczającą 8 lat pozbawienia wolności – mówił PAP Smętkowski.

Prokurator powiedział również, że w trakcie wizji lokalnej, przeprowadzonej w miejscu zdarzenia, udało się odnaleźć narzędzie zbrodni.

Podczas wizji lokalnej udało się ujawnić narzędzie, którym sprawca zadał cios 14-latkowi. Podejrzany wskazał miejsce, gdzie wyrzucił ten przedmiot, to narzędzie to było coś w rodzaju pałki drewnianej – powiedział prokurator.

Jak dodał, w trakcie sobotniego przesłuchania Zbigniew P. ponownie się przyznał i podtrzymał wcześniejsze złożone w sprawie wyjaśnienia. Za zabójstwo grozi mu nawet dożywocie.
Źródło info i foto: RMF24.pl