Ciężarna 26-latka zasztyletowana w Londynie. Udało się uratować dziecko

26-letnia Kelly-Mary Fauvrelle była w ósmym miesiącu ciąży. W nocy z piątku na sobotę, w Croydon (południowa część Londynu), została zaatakowana nożem. Kobieta nie przeżyła, jednak udało się uratować jej dziecko. Przebywa ono obecnie w szpitalu.

Niemowlę jest w stanie krytycznym – informuje brytyjski dziennik Daily Mirror.

26-latka została zasztyletowana około godziny 3.30 nad ranem. Na miejsce zbrodni wezwano pogotowie ratunkowe. Medycy stwierdzili zatrzymanie krążenia u ciężarnej. Kobieta zmarła z powodu bardzo licznych ran kłutych.

– Pomimo wysiłków ratowników medycznych, ofiara niestety zmarła na miejscu – przekazała policja.

W sprawie aresztowano już jedną osobę. Policja zatrzymała 37-letniego mężczyznę, który jest podejrzany o morderstwo młodej matki.

Policja prowadzi śledztwo

– To straszny incydent, w którym młoda matka straciła życie, a jej dziecko jest w ciężkim stanie –  powiedział główny inspektor policji prowadzący dochodzenie w tej sprawie, Mick Norman. Funkcjonariusz zapewnił, że rodzina zabitej kobiety otrzymuje specjalistyczne wsparcie i jest pod opieką profesjonalistów. Na razie, służby nie podają do wiadomości publicznej płci dziecka.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zielona Góra: Potrącił dwie kobiety i uciekł. Jest apel policji

Zielonogórska policja poszukuje kierowcy, który minionej nocy wjechał w dwie kobiety siedzące na skraju chodnika na ul. Piaskowej w Nowogrodzie Bobrzańskim i uciekł z miejsca wypadku – poinformowała Małgorzata Barska z policji w Zielonej Górze.

Jedna z pokrzywdzonych kobiet odniosła poważne obrażenia – ma złamaną miednicę, odmę płucną i krwiaka wątroby. Druga doznała powierzchownych obrażeń i po opatrzeniu wyszła ze szpitala.

Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że kobiety po imprezie towarzyskiej postanowiły jeszcze porozmawiać i usiadły na chodniku. Około godziny 1.30 w niedzielę wjechał w nie kierowca auta osobowego i uciekł z miejsca wypadku. Policja apeluje o pomoc.

– Sprawca najprawdopodobniej poruszał się srebrnym Volkswagenem Touranem bądź Sharanem. Osoby mające jakiekolwiek informacje na temat tego zdarzenia prosimy o kontakt z zielonogórską policją. Oczywiście nasi funkcjonariusze również pracują nad ustaleniem i zatrzymaniem osoby odpowiedzialnej za to potrącenie – powiedziała Barska.

O zdarzeniu napisała w niedzielę na swoim portalu „Gazeta Lubuska”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Dziennikarz Radia Gdańsk znaleziony martwy. 34-letnia kobieta w rękach policji

Prokuratura nie wyklucza żadnej z wersji ws. śmierci 49-letniego dziennikarza Radia Gdańsk. W związku z tą sprawą zatrzymano 34-letnią kobietę. O przyczynie śmierci mężczyzny zdecyduje sekcja zwłok, która będzie wykonana w niedzielę lub w poniedziałek rano.

Na tym etapie postępowania nie jest wykluczona żadna z wersji zdarzenia, w tym także zabójstwo. Wykonane zostały oględziny zwłok z udziałem biegłego. Kluczowe w tej sprawie będą wyniki sekcji zwłok, do której dojdzie w niedzielę lub w poniedziałek rano. Od wyników sekcji uzależniony będzie dalszy bieg i kierunek dochodzenia – powiedział w niedzielę PAP zastępca rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, Mariusz Duszyński.

Dodał, że pierwsze oględziny zwłok na miejscu zdarzenia wykazały ranę na plecach zmarłego. – Nie wiemy, jednak czy była to rana śmiertelna – wyjaśnił prokurator.

Poinformował, że policja zatrzymała 34-letnią kobietę, która miała „partnerskie relacje z denatem”.

W sobotę ok. godz. 19.15 policja otrzymała zgłoszenie, że w jednym z mieszkań w Gdańsku-Żabiance znaleziono zwłoki 49-letniego mężczyzny. Na miejsce udała się ekipa dochodzeniowo-śledcza oraz prokurator. Do zatrzymania 34-letniej kobiety doszło przed godz. 23.

Śmierć dziennikarza Pawła Lucińskiego potwierdziło Radio Gdańsk.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Afganistan: Krwawy atak talibów

Co najmniej 25 członków sił prorządowych w Afganistanie zginęło, a ośmiu zostało rannych w ataku talibów w prowincji Baghlan na północy kraju – poinformowały w sobotę miejscowe władze. Do ataku doszło w piątek wieczorem w rejonie Nahrin. Starcia, które wywiązały się po ataku talibskich bojowników, trwały kilka godzin – informuje agencja Associated Press. Talibowie nie przyznali się na razie do ataku, ale ostatnio nasilili swoją ofensywę na afgańskie siły bezpieczeństwa.

Siódma runda rozmów pokojowych

Tymczasem w sobotę w Katarze rozpoczyna się kolejna, siódma runda rozmów pokojowych między przedstawicielami władz USA i talibami w celu zakończenia wieloletniego konfliktu zbrojnego w Afganistanie. Oczekuje się, że strony rozmów skupią się na wysuwanym przez talibów postulacie wycofania z kraju sił międzynarodowych oraz na żądaniu USA, by talibowie przestali przeprowadzać ataki w kraju. Talibowie odmawiają negocjowania z afgańskim rządem, zarzucając mu, że jest marionetką USA. Zastrzegli jednak, że będą rozmawiać z członkami rządu, jeśli przybędą na rozmowy jako zwykli Afgańczycy. We wtorek w Kabulu sekretarz stanu USA Mike Pompeo wyraził nadzieję na wypracowanie porozumienia pokojowego z talibami przed afgańskimi wyborami prezydenckimi zaplanowanymi na wrzesień.

W Afganistanie stacjonuje obecnie około 20 tys. zagranicznych żołnierzy, w większości z USA w ramach natowskiej misji Resolute Support, której celem jest szkolenie i wspieranie afgańskich sił bezpieczeństwa oraz doradzanie im. Część sił USA przeprowadza operacje antyterrorystyczne.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Bydgoszcz: Nie żyje 5-letni podopieczny Domu Pomocy Społecznej. Sprawę bada prokuratura

Pięcioletni podopieczny bydgoskiego Domu Pomocy Społecznej „Słoneczko” dla dzieci z niepełnosprawnościami intelektualnymi, nie żyje. Sprawę bada prokuratura.

Do tragedii doszło wczoraj po godz. 15 w Domu Pomocy Społecznej „Słoneczko” w Bydgoszczy. Według lokalnych mediów, pięcioletni chłopiec miał udławić się klockiem zabawkowym. Na poniedziałek zaplanowana jest sekcja zwłok, która ustali faktyczną przyczynę śmierci.

– Opłakujemy naszego małego podopiecznego. Ciężko pracować po takim wydarzeniu – powiedziała Agnieszka Probant, kierownik DPS „Słoneczko” w rozmowie z „Gazetą Pomorską”. – Część pracowników skorzystała też z pomocy psychologów. Mam nadzieję, że nie zrezygnują z pracy – dodała, zaznaczając, jak odpowiedzialnym zajęciem jest opieka nad podopiecznymi DPS.
Źródło info i foto: onet.pl

Jest akt oskarżenia przeciwko Radosławowi S. Mężczyzna jest podejrzany o zabójstwo 66-latka

Akt oskarżenia przeciwko Radosławowi S., podejrzanemu o zabójstwo 66-letniego mieszkańca Ostrowca Świętokrzyskiego, skierowała do Sądu Okręgowego w Kielcach ostrowiecka prokuratura. Mężczyźnie grozi dożywocie. Do zdarzenia doszło pod koniec listopada ub.r. w jednym z domów przy ulicy Denkowskiej w Ostrowcu Świętokrzyskim. Jak przekazała wówczas PAP oficer prasowy ostrowieckiej policji Sylwester Kaniewski, policjanci dostali zgłoszenie o mężczyźnie, który może potrzebować pomocy.

Na miejscu policjanci zastali już załogę karetki pogotowia. Lekarz stwierdził zgon 66-latka. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że do jego śmierci mógł się ktoś przyczynić. W związku ze sprawą policjanci zatrzymali wówczas przebywających w tym mieszkaniu: 42-letniego mężczyznę oraz dwie kobiety w wieku 72 lata i 41 lat – opisywał.

Jak poinformował w komunikacie rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz, w toku śledztwa zebrano materiał dowodowy w postaci przede wszystkim wyników oględzin miejsca zdarzenia, wyników sekcji zwłok, opinii biegłych, zeznań świadków, który pozwolił na odtworzenie przebiegu zdarzenia.

Jak ustalono, Radosław S. w trakcie kłótni i szarpaniny z pokrzywdzonym zadał mu jeden cios nożem w szyję, w następstwie którego doszło do uszkodzenia tętnicy szyjnej, a w konsekwencji do zgonu 66-latka w wyniku wykrwawienia się – przekazał Prokopowicz. Dodał, że w chwili zdarzenia oskarżony oraz pokrzywdzony byli nietrzeźwi.

W toku śledztwa Radosław S. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu – poinformował rzecznik prokuratury. Radosław S. pozostaje w areszcie. Grozi mu nawet dożywocie.
Źródło info i foto: RMF24.pl

W jednym z mieszkań w Ząbkach odnaleziono zwłoki mężczyzny

Policja nie wyklucza morderstwa. Trwa wyjaśnianie sprawy. Makabrycznego odkrycia w mieszkaniu na ulicy Calineczki w Ząbkach dokonano w piątek, 28 czerwca – podaje TVN Warszawa.  Jeden z mieszkańców bloku zauważył otwarte drzwi do mieszkania. Gdy wszedł do środka, odnalazł ciało sąsiada. Mężczyzna wezwał na miejsce służby. 

Obrażenia oraz oględziny zwłok wskazują na udział w zdarzeniu osób trzecich – REMIGIUSZ KRYNKE Z PROKURATURY OKRĘGOWEJ WARSZAWA-PRAGA

Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi postępowanie ws. śmierci mężczyzny. Więcej informacji na temat śledztwa prokuratura ma podać w poniedziałek.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Lubań: Zabójstwo 23-letniej kobiety. Miesiąc temu urodziła dziecko

Do tragicznego zdarzenia doszło w Lubaniu w województwie dolnośląskim. Policja zatrzymała mężczyznę, który jest podejrzewany o zabicie 23-latki.

Jak informuje RMF 24, dramatyczne sceny rozegrały się w jednej z kamienic w Lubaniu w województwie dolnośląskim. Z ustaleń dziennikarzy wspomnianego portalu wynika, że mężczyzna w wieku około 22 lat w czasie zdarzenia zachowywał się bardzo agresywnie. Zaatakował 34-letniego mężczyznę. Następnie rzucił się na 23-letnią kobietę. Zadał jej wiele ran ostrym narzędziem.

Napastnik został zatrzymany przez policję. Jak nieoficjalnie ustalił reporter RMF FM, mężczyzna mógł znajdować się pod wpływem środków psychotropowych. Zaatakowana kobieta cztery tygodnie temu urodziła dziecko. Policja prowadzi śledztwo w sprawie. Funkcjonariusze nie udzielają szczegółowych informacji.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Ukraina: W krzakach leżała walizka. W środku odkryto zwłoki 3-latka

Tragiczne odkrycie miało miejsce w miejscowości Czerniowice. Jeden z przechodniów znalazł w zaroślach walizkę, a w niej zwłoki. Czerwniowice to miasto w południowo-zachodniej części Ukrainy przy granicy z Rumunią. Lokalna policja poinformowała w czwartek późnym wieczorem, że jeden z mieszkańców zauważył podczas spaceru niewielką czerwoną walizkę.

W środku były zwłoki dziecka.
Źródło info i foto: wp.pl

Norwegia: Kilkuset chłopców ofiarami pedofila

Udawał w sieci, że jest „Sandrą”. 27-letni Norweg został w piątek skazany na 16 lat więzienia za wykorzystywanie seksualne kilkuset nieletnich chłopców, w tym gwałt – podały norweskie media.

Przez kilka lat mężczyzna, który pełnił również funkcję sędziego piłkarskiego, wykorzystywał oszustwa i groźby w internecie w celu uzyskania filmów o charakterze seksualnym lub skatologicznym od około 460 chłopców, zwykle w wieku poniżej 16 lat. Przez kilka lat w sieci udawał dziewczynę, najczęściej używając imienia Sandra. Obiecywał swoim ofiarom zazwyczaj słodycze albo iPhone’a, a kiedy dostawał wideo, żądał następnych, grożąc ujawnieniem już otrzymanych. Czasami żądał spotkania.

Zapłaci 1,9 mln euro odszkodowania

Zarzuty przeciwko niemu, w tym o wykorzystywanie seksualne i gwałt, dotyczyły 270 ofiar. Przyznał się do niektórych zarzutów przed sądem rejonowym Nedre Romerike. Wyrok należy do najsurowszych orzeczonych w związku z wykorzystywaniem seksualnym w kraju skandynawskim, zgodnie z twierdzeniem prokuratury, że był to „największy przypadek wykorzystywania seksualnego w Norwegii”.

Skazanemu nakazano również wypłacenie 18,6 mln norweskich koron (1,9 mln euro) odszkodowania dla ofiar. Mężczyznę, którego tożsamości nie ujawniono, zatrzymano po raz pierwszy w 2016 roku, ale szybko zwolniono i ponownie aresztowano kilka miesięcy później.
Źródło info i foto: polsatnews.pl