Nie żyje syn Osamy Bin Ladena

Hamza Bin Laden, syn Osamy Bin Ladena, najprawdopodobniej nie żyje. O śmierci syna założyciela Al-Kaidy informuje wywiad USA. Szczegóły śmierci Hamzy Bin Ladena nie są znane. Syn założyciela Al-Kaidy miał około 30 lat. Jeszcze w lutym rząd USA oferował milion dolarów nagrody za informacje o jego miejscu pobytu.

Hamza Bin Laden wzywał do zemsty za śmierć swojego ojca. Apelował do innych dżihadystów, by pomścili zabicie Osamy Bin Ladena przez amerykański siły specjalne w Pakistanie w maju 2011 roku. Wzywał także do powstania mieszkańców Półwyspu Arabskiego. W marcu Arabia Saudyjska odebrała mu obywatelstwo.

To właśnie Hamza Bin Laden miał być następcą Osamy. Z dokumentów, które w 2011 roku skonfiskowano w domu jego ojca w pakistańskim mieście Abbottabad, wynika, że Hamza był przygotowywany do przejęcia przywództwa w Al-Kaidzie – informuje BBC.

Al-Kaida stała za atakami z 11 września 2001 roku. Terroryści zniszczyli wtedy World Trade Center w Nowym Jorku, zabijając ok. 3 tys. osób i ponad 6 tys. raniąc. Jeden z samolotów, nad którymi kontrolę przejęli zamachowcy, zniszczył też część Pentagonu. W ostatnich latach pozycja Al-Kaidy osłabła, do czego przyczynił się m.in. rozrost tzw. Państwa Islamskiego.
Źródło info i foto: o2.pl

Rabin napadnięty w stolicy Niemiec. Rośnie liczba ataków antysemickich

W stolicy Niemiec doszło do kolejnego antysemickiego ataku. Jego ofiarą padł rabin miejscowej gminy żydowskiej Yehuda Teichtal, który – w obecności jego dziecka – został zelżony i opluty przez dwóch mężczyzn mówiących po arabsku.

– Niestety musimy stwierdzić, że agresja przeciwko żydom, zarówno na podwórkach szkolnych, jak i na ulicach Berlina zaczęła żyć własnym życiem. Nadal jednak jestem przekonany: większość ludzi w Berlinie nie chce zaakceptować agresji wobec żydów, jako części ich codzienności – powiedział Teichtal, cytowany w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej Gminy Żydowskiej w Berlinie.

– Większość Berlińczyków chce, by żydzi mogli spokojnie przeżywać swoją wiarę, bez odczuwania strachu, że zostaną zwymyślani, opluci, czy wręcz pobici. Oczywiście nie będziemy się teraz ukrywać, tylko nadal budować na miłości, tolerancji, dialogu i edukacji – zapewnił rabin.

Jak informuje gmina, do ataku doszło w ubiegły weekend, po nabożeństwie, które Teichtal odprawił w synagodze w berlińskiej dzielnicy Wilmersdorf.

Przewodniczący wspólnoty, Gideon Joffe, zaapelował po incydencie do policji o wzmocnienie ochrony synagog, by żydzi mogli bezpiecznie uczestniczyć w modłach.

W ten sam weekend doszło też do ataku na studenta noszącego jarmułkę na dworcu w pobliskim Poczdamie. 25-latek również został opluty i znieważony. Napastnikiem okazał się 19-letni Syryjczyk.

Według statystyk prowadzonych przez Punkt Badań i Informacji o Antysemityzmie (RIAS) w Berlinie w 2018 roku doszło do 1083 antysemickich incydentów. O 14 proc. więcej niż w 2017 r.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Włocławek: Śmierć 3-latka. Są zarzuty dla matki i konkubenta

Po śmierci 3-latka we Włocławku matka chłopca oraz jej konkubent usłyszeli zarzuty. Wobec obojga prokuratura zwróciła się do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie. Mężczyźnie grozi nawet dożywotnie więzienie, a matce dziecka do 10 lat pozbawienia wolności.

– Policja otrzymała wczoraj powiadomienie z pogotowia o śmierci 3-letniego dziecka w mieszkaniu w śródmieściu we Włocławku. Do sprawy zatrzymano matkę i konkubenta matki chłopca. O sprawie policja została zawiadomiona przez lekarzy, gdyż dziecko miało obrażenia świadczące o tym, że mogło zostać pobite – powiedziała rzecznik prasowa kujawsko-pomorskiej policji podinsp. Monika Chlebicz. Lekarze z karetki pogotowia po przybyciu na miejsce stwierdzili zgon chłopca.

Zarzuty dla dwóch osób, są wnioski o areszt

– W uzgodnieniu z prokuratorem policjanci wstępnie przedstawili zarzuty mężczyźnie. Dotyczą one znęcania się nad dzieckiem oraz spowodowania u niego ciężkiego uszczerbku na zdrowiu skutkującego śmiercią – przekazała Chlebicz.

Za ten czyn grozi mu do 25 lat więzienia, a w szczególnych sytuacjach nawet dożywocie. Zarzuty usłyszała też matka chłopca, która miała zdaniem śledczych dopuścić się znęcania nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem. Grozi jej do 10 lat pozbawienia wolności. – W obu przypadkach do sąd trafiły wnioski o tymczasowe aresztowanie – dodała Chlebicz.

Nie żyje 3-letnie dziecko

24-letni konkubent matki chłopca został przesłuchany i składał wyjaśnienia. Policja na tym etapie nie przekazuje jednak szczegółów z tym związanych, jak również nie informuje o szczegółach zeznań podejrzanej matki.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że 28-letnia matka dziecka była z mężczyzną w związku przez krótki okres. Wyjaśnienia podejrzanego mężczyzny w sprawie śmierci dziecka znacznie różnią się od zebranego do tej pory materiału dowodowego w tej sprawie. Miał on podkreślać, że obrażenia chłopca są wynikiem nieszczęśliwego wypadku. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Brazylia: Masakra w więzieniu. Nie żyje 58 osób

Pięćdziesiąt osiem śmiertelnych ofiar – to bilans masakry, do której doszło wskutek konfliktu między członkami dwóch gangów przestępczych w więzieniu w Altamirze w stanie Para na północy Brazylii – poinformowały w piątek miejscowe władze.

Do krwawego starcia między członkami dwóch rywalizujących ze sobą gangów przestępczych, w którym 16 więźniom obcięto głowy, doszło w poniedziałek. Pozostałych 42 udusiło się dymem wskutek pożaru wznieconego w zamkniętym budynku więziennym przez część uczestników masakry.

Pozostałych przy życiu 46 więźniów zaczęto przewozić z Altamiry do innych zakładów karnych w Amazonii. W środę poinformowano, że w autobusie przewożącym 30 osób na postoju w mieście Maraba strażnicy znaleźli ciała czterech uduszonych więźniów.

Wydarzenia w Altamirze brazylijskie media nazwały „największą tragedią więzienną 2019 roku”. Łączna liczba więźniów, którzy w podobnych okolicznościach stracili życie w brazylijskich zakładach karnych, to w tym roku co najmniej sto osób.

Do krwawych starć w więzieniach na północy kraju dochodzi na ogół na tle rywalizacji gangów kontrolujących handel narkotykami.

Masakra w Altamirze, to najbardziej krwawe tego rodzaju wydarzenie od 1992 roku, kiedy to 111 osadzonych zostało zabitych przez strażników więziennych w zakładzie karnym w Sao Paulo, zwanym w środowiskach przestępczych i policyjnych Carandiru.
Źródło info i foto: interia.pl