Ukraina: 12-latka rodziła na wysypisku śmieci. Zabrano ją do szpitala. Służby wszczęły śledztwo

​W zachodniej Ukrainie na wysypisku śmieci znaleziono rodzącą 12-letnią Romkę. Dziewczynkę natychmiast zabrano do szpitala. Służby wszczęły śledztwo. Rodzina dziewczynki oficjalnie jest zameldowana we wsi na Zakarpaciu, jednak tak naprawdę mieszkają przy wysypisku śmieci w mieście Równe. Pracownicy wysypiska wezwali karetkę, gdy 12-latka zaczęła mieć bóle porodowe.

Dziewczynkę zawieziono do szpitala. Lekarze mieli problem, by porozumieć się z dzieckiem, gdyż 12-latka nie mówi ani po ukraińsku, ani po rosyjsku. Dyżurni powiedzieli mi, że nie zdawała sobie sprawy z tego, co się dzieje – mówi lekarka Wiktoria Jenikiejewa.

12-latka urodziła dziecko po kilku godzinach bez większych komplikacji. Szpital wezwał matkę dziewczynki, by przyniosła do szpitala dokumenty – okazało się, że dysponuje wyłącznie aktem urodzenia. Ukraińska policja wszczęła śledztwo ws. gwałtu na nieletniej. Kontakty seksualne z osobą poniżej 16. roku życia są bowiem na Ukrainie zakazane. Dziewczynka 12 lat skończyła w maju.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Jest wniosek o umorzenie śledztwa ws. próby zabójstwa byłego prezydenta Siedlec

Wniosek o umorzenie trafił do sądu okręgowego w Siedlcach. Sprawa dotyczy śledztwa wobec Dejana S., podejrzanego o usiłowanie zabójstwa byłego prezydenta Siedlec Wojciecha Kudelskiego i umieszczenie podejrzanego w zakładzie psychiatrycznym.

„Prokurator wystąpił o umorzenie postępowania z uwagi na stwierdzoną niepoczytalność podejrzanego w chwili popełnienia opisanego wyżej czynu” – poinformowała w komunikacie Prokuratura Okręgowa w Siedlcach.

Jak zaznaczono „w ocenie biegłych – w zakresie zarzuconego czynu podejrzany miał całkowicie zniesioną zdolność do rozpoznania znaczenia czynu i możliwość pokierowania swoim postępowaniem”. „Ponadto biegli stwierdzili, że zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, iż podejrzany popełni ponownie czyn zabroniony o znacznej społecznej szkodliwości” – dodano informując o wynikach śledztwa.

„Z uwagi na to prokurator wniósł o zastosowanie wobec Dejana S. środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia go w odpowiednim zakładzie psychiatrycznym, a nadto o utrzymanie w mocy tymczasowego aresztowania podejrzanego i przedłużenie stosowania tego środka zapobiegawczego na dalszy czas oznaczony” – przekazała prokuratura.

Zgodnie z art. 31 par. 1 Kodeksu karnego niepoczytalność podejrzanego w momencie popełnienia czynu, stanowi okoliczność wyłączającą jego odpowiedzialność karną.

Były prezydent Siedlec został zaatakowany 1 kwietnia br. przed godz. 8. Nożownik działając w bezpośrednim zamiarze pozbawienia go życia zadał mu z bardzo dużą siłą cios nożem w okolice nadbrzusza po stronie lewej, powodując ranę o głębokości ok. 15 centymetrów. Samorządowiec, który obecnie jest radnym sejmiku wojewódzkiego reprezentującym PiS, z obrażeniami ciała trafił do szpitala i przebył operację. 7 kwietnia Kudelski opuścił szpital.
Źródło info i foto: onet.pl

Australia: Skazany za pedofilię kardynał George Pell odwołał się do Sądu Najwyższego

Sąd Najwyższy Australii podał, że pełnomocnicy skazanego za pedofilię byłego watykańskiego „ministra finansów” kardynała George’a Pella odwołali się od wyroku sądu apelacyjnego stanu Wiktoria, utrzymującego w mocy karę 6 lat więzienia. 21 sierpnia sąd ten odrzucił apelację złożoną przez kardynała.

Pell został skazany za przestępstwa popełnione wobec dwóch 13-letnich chórzystów, których miał dopuścić się w zakrystii w katedrze świętego Patryka w Melbourne w 1996 roku. To najwyższy dostojnik Kościoła skazany za pedofilię.

Kardynał Pell, do niedawna jeden z najbliższych i najbardziej wpływowych współpracowników i doradców papieża Franciszka, od początku sprawy sądowej utrzymywał, że jest niewinny. 78-letni dostojnik przebywa w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Apelacja w Sądzie Najwyższym Australii to ostatnia możliwość, jaką ma Pell, by uzyskać uchylenie wyroku skazującego.

Goerge Pell urodził się w 1941 roku w australijskim Ballarat. Był biskupem pomocniczym Melbourne w latach 1987-1996, a następnie do 2001 roku metropolitą tego miasta. W latach 2001-2014 był arcybiskupem metropolitą Sydney.

Papież Franciszek w 2013 roku mianował Pella członkiem Rady Kardynałów, a rok później prefektem Sekretariatu ds. Gospodarczych Stolicy Apostolskiej, czyli watykańskim „ministrem finansów”.

Początkowo australijski wymiar sprawiedliwości prowadził śledztwo w sprawie Pella w związku z zarzutami tuszowania czynów wykorzystywania i wysłuchał jego zeznań, w których zapewniał, że nie wiedział o takich zdarzeniach w swojej diecezji. W 2017 roku kardynał Pell został formalnie oskarżony o wykorzystywanie seksualne nieletnich. Papież urlopował go na czas procesu, a później zdymisjonował.

Gdy na początku tego roku purpurat został uznany jednomyślnie winnym pedofilii przez ławę przysięgłych sądu pierwszej instancji, otrzymał od Franciszka zakaz publicznego pełnienia posługi i kontaktów z nieletnimi, w ramach „środków zapobiegawczych” w oczekiwaniu na definitywne potwierdzenie faktów.

Po wyroku w sądzie apelacyjnym Watykan oświadczył, że z decyzją w sprawie kardynała Pella Kongregacja Nauki Wiary czeka na wyniki trwającego procesu i zakończenie całego postępowania sądowego.

Stolica Apostolska zapowiedziała też proces kanoniczny dostojnika. Może on zakończyć się usunięciem ze stanu kapłańskiego.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Policjanci przechwycili spore ilości narkotyków

Policjanci z wydziału kryminalnego jastrzębskiej komendy zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy w jednym z garaży na osiedlu Zdrój posiadali znaczne ilości środków odurzających. Przechwycone narkotyki to m.in. 7 kg marihuany, ponad 5 tys. tabletek ecstasy, 4 litry płynnej amfetaminy i 200 gramów haszyszu. Zatrzymani usłyszeli już zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających. Grozi im do 10 lat więzienia. Wobec jednego z zatrzymanych zastosowano tymczasowy areszt.

Zatrzymanie dwóch mężczyzn podejrzanych o posiadanie znacznych ilości narkotyków to efekt pracy policjantów z wydziału kryminalnego jastrzębskiej komendy. Kryminalni podejrzewali, że osoby trudniące się handlem środkami odurzającymi przechowują środki odurzające w garażach na osiedlu Zdrój. Mundurowi obserwowali podejrzany teren. W trakcie obserwacji zauważyli osobówkę, która podjechała pod jeden z wytypowanych przez śledczych garaży. Z samochodu wyszedł pasażer, który otworzył drzwi pomieszczenia. Stróże prawa natychmiast wkroczyli do akcji, zablokowali drogi wyjazdowe i zatrzymali 30-letniego jastrzębianina. Kierowca osobówki próbował jeszcze uciekać i w trakcie cofania uderzył w radiowóz, który odciął mu drogę ucieczki. Mundurowi obezwładnili 31-letniego kierującego.

Podejrzenia policjantów z wydziału kryminalnego okazały się słuszne – w garażu na stole ujawniono dużą ilość narkotyków. Kryminalni zabezpieczyli ponad 7 kg marihuany, 5250 tabletek ecstasy, 4 litry płynnej amfetaminy, ponad 200 gramów haszyszu oraz katynon w postaci proszku i kryształu.

Zatrzymani mężczyźni usłyszeli już zarzuty posiadania znacznych ilości narkotyków. Grozi im do 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: Policja.pl

Łukasz K., który zgwałcił 13-miesięczną dziewczynkę dostał specjalną ochronę

Szczecinek,13.09.2019. Podejrzany (C) o gwa³t na 13-miesiêcznej dziewczynce zosta³ doprowadzony do prokuratury Rejonowej w Szczecinku, 13 bm. Do zdarzenia dosz³o 12 bm. w Szczecinku. Dziecko z obra¿eniami trafi³o do tamtejszego szpitala. (mb/aldg) PAP/Marcin Bielecki

Gwałt na 13-miesięcznej dziewczynce ze Szczecinka wstrząsnął opinią publiczną w Polsce. Sąd Rejonowy zastosował wobec podejrzanego Łukasz K. trzymiesięczny tymczasowy areszt. 32-latek został odizolowany od pozostałych więźniów. 

Szpital w Szczecinku, do którego 13-miesięczną dziewczynkę przywieźli jej rodzice, powiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa na dziecku. Według informacji przekazanych dziennikarzom w piątek przez dyrektora ds. medycznych szpitala Marka Ogrodzińskiego wynika, że w trakcie badania dziecka „lekarz stwierdził obecność rany krocza”.

Wstępne rozpoznanie potwierdziły konsultacje z lekarzem ginekologiem i pediatrą. Lekarze mieli podejrzenie, iż uraz u dziecka powstał „w wyniku czynu nierządnego”. Lekarze zdecydowali, że konieczne jest przetransportowanie dziecka do placówki o wyższej referencyjności, do Szczecina. Dziewczynka nadal jest hospitalizowana. 

Gwałt na 13-miesięcznej dziewczynce. Łukasz K. trafił do pojedynczej celi 

Zarzut zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem 13-miesięcznej dziewczynki postawiła w piątek 32-letniemu Łukaszowi K. Prokuratura Rejonowa w Szczecinku. Mężczyzna częściowo przyznał się do winy. 

Jak podaje ”Super Express”, Łukasz K. trafił do aresztu śledczego w Zakładzie Karnym w Czarnem – jednego z najcięższych więzień w Polsce. Pedofil ze Szczecinka został osadzony w pojedynczej celi, z dala od pozostałych więźniów, którzy mogliby chcieć dokonać na 32-latku samosądu. 

Gwałcicielowi ze Szczecinka grozi kara od 5 do 15 lat więzienia.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Rosja: Polak skazany za szpiegostwo pozostanie w łagrze

Sąd Najwyższy Rosji utrzymał w mocy wyrok dla obywatela RP, oskarżonego o szpiegostwo i skazanego na 14 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze – podała w poniedziałek agencja TASS, powołując się na służby prasowe Federalnej Służby Bezpieczeństwa.

Służby prasowe FSB poinformowały, że apelację Sąd Najwyższy rozpatrzył 12 września i uznał, że wyrok 14 lat pozbawienia wolności jest zgodny z prawem i uzasadniony. Wyrok zapadł 25 czerwca przed sądem w Moskwie. Według informacji mediów rosyjskich Polaka uznano za winnego usiłowania pozyskania tajnych części uzbrojenia – zestawu rakietowego S-300.

Komunikat FSB głosił, że w toku śledztwa ustalono, iż zatrzymany „działał w interesach polskiej organizacji będącej czołowym dostawcą narodowych sił zbrojnych i służb specjalnych”.

Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami, ponieważ sprawie nadano status tajności.
Źródło info i foto: TVP.info

Profesjonalna plantacja marihuany w domu pod Warszawą

Ponad 3200 roślin konopi oraz 6 kilogramów gotowego suszu o czarnorynkowej wartości około 3,5 miliona złotych zabezpieczyli stołeczni policjanci z wydziału do walki z przestępczością narkotykową. Była to jedna z największych domowych plantacji ujawniona w ostatnim czasie. W czasie akcji policji towarzyszyła kamera Polsat News.

Nielegalna plantacja marihuany prowadzona była na terenie powiatu piaseczyńskiego. Zlokalizowana była w budynku, w którym wcześniej mieściła się siedziba firmy. Policjanci wpadli na trop plantacji kilka tygodni temu. Rośliny były uprawiane w piwnicy i garażu. Plantacja była profesjonalna i w pełni zautomatyzowana – nawodnieniem, oświetleniem i temperaturą sterował komputer.

W budynku zabezpieczono ponad 3200 konopi. Z takiej ilości roślin można wytworzyć około 200 kilogramów marihuany. Funkcjonariusze przejęli także 6 kilogramów gotowego suszu. Szacuje się, że czarnorynkowa wartość tych narkotyków wynosi ponad 3,5 mln złotych.

Plantację prowadzili Chińczycy

W związku ze sprawą zatrzymano dwóch obywateli Chin. Jak ustalili policjanci, 61-letni mężczyzna miał opiekować się uprawą, natomiast 43-latek, przewozić gotowy susz do magazynu na terenie Warszawy, gdzie prawdopodobnie był on pakowany i wysyłany do krajów na terenie Europy. Funkcjonariusze ustalili, że w ostatnim czasie dwie paczki z nielegalnym towarem zostały wysłane do Hiszpanii.

Obaj mężczyźni zostali zatrzymani. 43- i 61-latek zostali oskarżeni o uprawę konopi oraz wytwarzanie środków odurzających. Młodszy z nich usłyszał także zarzut przerobienia paszportu Republiki Chińskiej. Obaj zostali tymczasowo aresztowani przez sąd. Może im grozić kara co najmniej 3 lat więzienia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Harcerki zginęły podczas nawałnicy. Synoptyk z Krakowa z zarzutami

Prokuratura przedstawiła zarzuty kolejnej osobie w związku tragedią podczas obozu harcerskiego w Suszku na Pomorzu. Podczas nawałnicy zginęły tam dwie nastoletnie harcerki. Teraz zarzut usłyszał synoptyk z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Krakowie. Grzegorz M., który w dniu tragedii pełnił dyżur, ma odpowiadać za niedopełnienie obowiązków.

Według prokuratury synoptyk Grzegorz M. z Krakowa nie zarządził najwyższego stopnia zagrożenia silnym wiatrem, chociaż prognozy pogody wskazywały na takie właśnie zagrożenie. Zdaniem śledczych, gdyby pracownik IMGW wydał ostrzeżenie, służby i Rządowe Centrum Bezpieczeństwa szybciej mogłyby podjąć działania. Synoptyk Grzegorz M. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Krakowski pracownik IMGW to już szósta osoba, która usłyszała zarzuty w sprawie tragedii na obozie harcerskim. Wcześniej podobna decyzja zapadła w sprawie Andrzeja N. – byłego dyrektora wydziału bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego Starostwa Powiatowego w Chojnicach, komendanta obozu harcerskiego w Suszku – Włodzimierz D. i jego zastępcy, oraz synoptyków z IMGW w Krakowie i Warszawie.

Tragedia w Suszku wstrząsnęła całą Polską. W obozie harcerskim brało udział 130 harcerzy z Łodzi. Po potężnej nawałnicy zginęły dwie młode harcerki: 13-letnia Asia i 14-letnia Olga, które zostały przygniecione przez drzewo. 38 osób zostało rannych i trafiło do szpitali. W tym czasie, w wyniku szalejących na północy Polski wichur zniszczonych zostały dziesiątki tysięcy hektarów lasu i tysiące domów, a obrażenia odniosło ok. 50 osób. Gwałtowne nawałnice i trąby powietrzne spustoszyły północną część Polski w nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 r.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Skazany za pedofilię ks. Walerian Słomka stracił państwowe odznaczenie

Ksiądz Walerian Słomka właśnie stracił państwowe odznaczenie. Ta decyzja jest związana z marcowym wyrokiem za pedofilie. Emerytowanemu wykładowcy Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego ma być odebrany Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski. Prezydent jeszcze dziś ma opublikować oficjalne powiadomienie.

Ksiądz Walerian Słomka stracił odznaczenie za gwałt i molestowanie

Ksiądz Walerian Słomka to znany i szanowany polski duchowny. Przez lata jako profesor wykładał na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Był uważany za ogromny autorytet w dziedzinie nauk teologicznych. Jednak wszystko zmieniło się w 2014 roku. Wtedy ks. Słomka został oskarżony przez Piotra Halliopa o gwałt i molestowane seksualne przed 30. laty. Mężczyzna znał się z duchownym od dziecka, bo ksiądz był przyjacielem rodziny.

Ks. Słomka został skazany w marcu tego roku

Wyrok w sprawie zapadł w marcu bieżącego roku. Decyzją sądu drugiej instancji w Lublinie, duchowny był zobowiązany do przeproszenia ofiary za czyny, których dopuścił się w latach 90. Mimo prawomocnego wyroku ks. Słomka nie przyznał się do winy. W trakcie procesu próbował na wszelkie sposoby zdyskredytować Piotra Halliopa. Powoływał się także na mocno kontrowersyjne słowa abp Józefa Michalika: (…) w nieprzytomności mogłem coś zrobić, ale świadomie nie. Ja go nie gwałciłem. Jeśli bym skrzywdził, to musiałoby to być z wyłączeniem mojej świadomości. Jedynie taka sytuacja była, że ja po obiedzie zawsze szedłem na sjestę, a on mógł do mnie przyjść na górę, bo był wścibski jak dzieciak. Arcybiskup Michalik powiedział przecież, że winę ponoszą też rodzice, bo dziecko jest zaniedbane i samo przytula się do księdza. Ten chłopiec lgnął do mnie

Z kolei jego przeprosiny były przez niektórych uznane za mocno wymijające:

Przepraszam Piotra Halliopa za naruszenie jego dóbr osobistych w postaci godności oraz nietykalności cielesnej, które nastąpiły w latach 1986–1994, a których dopuściłem się, pełniąc posługę kapłańską.

Sprawa była badana nie tylko przez sąd świecki. Nad kwestią wykorzystywania seksualnego Piotra Halliopa przez emerytowanego wykładowcy KUL-u, pochyliła się także Kongregacja Nauki i Wiary. Decyzja płynąca z Watykanu zobowiązała duchownego do intensywnej modlitwy, pokuty i powstrzymania się od aktywności publicznej. Stolica Apostolska nie zdecydowała się jednak na usunięcie Waleriana Słomki ze stanu duchownego.
Źródło info i foto: popularne.pl

Sprawa zabójstwa prezydenta Pawła Adamowicza. Jest opinia biegłego ws. akcji reanimacyjnej

Biegły powołany przez gdańską prokuraturę wydał opinię na temat akcji reanimacyjnej, którą przeprowadzili ratownicy medyczni po ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Oceniono w niej, że była ona prowadzona w sposób prawidłowy.

– W sprawie zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza Prokuratura Okręgowa w Gdańsku otrzymała opinię dotyczącą oceny prawidłowości działań ratowników medycznych – przekazała Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Biegły ocenił w niej, że „akcja reanimacyjna prowadzona była w sposób prawidłowy, zgodnie z obowiązującymi wytycznymi Europejskiej Rady Resuscytacji”. – Prawidłowa była również decyzja o przewiezieniu pokrzywdzonego do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego – czytamy na stronie internetowej prokuratury.

List w sprawie akcji reanimacyjnej

Gazeta.pl informowała o liście do Gdańskiej prokuratury, w którym autor – Leonard Gross, patomorfolog z 30-letnim doświadczeniem – miał informować, że „długotrwała reanimacja prezydenta Gdańska w miejscu zdarzenia, czyli na scenie WOŚP, była błędem medycznym”.

Uważam, że podjęcie decyzji przez zespół ratowników medycznych o reanimacji w miejscu zdarzenia trwającej 40 minut (według informacji medialnych) było błędem medycznym, który doprowadził do nieodwracalnych zmian narządowych i ogólnoustrojowych. Tym samym uważam, że z dużym prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością następstwa decyzji o tak długo trwającej reanimacji przekreśliły szansę na powrócenie funkcji życiowych – głosi pismo od lekarza przekazane redakcji portalu.
Źródło info i foto: Gazeta.pl