30-latek oskarżony o przestępstwa seksualne trafił do aresztu

Bydgoszczanin trafił na trzy miesiące do aresztu. 30-latek podejrzany jest o przestępstwa o charakterze seksualnym. Kryminalni z bydgoskich Wyżyn opublikowali jego wizerunek w mediach i internecie. Efektem tego było zgłoszenie się mężczyzny do komisariatu. Podejrzany usłyszał cztery zarzuty. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.

W środę, 04.09.2019 r., kryminalni z bydgoskich Wyżyn doprowadzili do prokuratury 30-latka podejrzewanego o przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Wcześniej funkcjonariusze zbierali materiał dowodowy przeciwko bydgoszczaninowi, który od kilku miesięcy próbował doprowadzić kobiety, w tym osoby małoletnie, do innej czynności seksualnej.

Pierwsze zgłoszenie policjanci przyjęli pod koniec kwietnia. Ofiarą była osoba małoletnia. Kolejne dwa zdarzenia miały miejsce w lipcu. Tym razem ofiarami były kobiety. Sprawca przy użyciu siły próbował dotknąć ich miejsc intymnych. Niemniej jednak, głośna reakcja pokrzywdzonych, a także osób postronnych, szybko spłoszyła napastnika. Natomiast ostatnie zdarzenie miało miejsce w sierpniu i dotyczyło osoby małoletniej. Mężczyzna obnażając się złożył propozycję o charakterze seksualnym.

Pracujący nad sprawą kryminalni zabezpieczyli ślady, zbierali informacje i zabezpieczyli materiały z monitoringu. W ostatnim zdarzeniu podejrzewany został zarejestrowany na kamerze, gdy jechał rowerem. Nagranie zostało opublikowane w mediach i w Internecie. Kilka dni później kryminalni z bydgoskich Wyżyn postanowili opublikować zdjęcia, 02.09.2019 r., wizerunku sprawcy zdarzenia z dnia 21 lipca przy ulicy Wojska Polskiego w Bydgoszczy. Trzy godziny później mężczyzna sam stawił się w komisariacie. 30-latek został zatrzymany. Szybko okazało się, że jest sprawcą dwóch ostatnich zdarzeń. To nie był koniec.

Policjanci udowodnili mu kolejne dwa przestępstwa. Całość zgromadzonego materiału dowodowego przekazali do prokuratury. Oskarżyciel przedstawił mu cztery zarzuty dotyczące między innymi doprowadzenia osoby do innej czynności seksualnej, w tym też osoby małoletniej.

Wczoraj, 05.09.2019 r. 30-latek został doprowadzony do sądu, który po zapoznaniu się z aktami sprawy aresztował podejrzanego na najbliższe trzy miesiące. Za te przestępstwa grozi do 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Afera w elitarnej jednostce SEAL Team 7. Pentagon podjął radykalną decyzję

Molestowanie, pijacka bijatyka, zbrodnie wojenne – to tylko kilka z spraw, o które oskarżeni zostali w ostatnich miesiącach żołnierze SEAL Team 7. Dowódca sił specjalnych marynarki wojennej USA, wobec braku dyscypliny w zespole, podjął radykalną decyzję – podaje Onet. Adm. Colin Green zwolnił w trybie natychmiastowym trzech oficerów dowodzących SEAL Team 7. Tę decyzję podjął po tym, jak w mediach zaczęły się pojawiać informacje o skandalicznym zachowaniu członków jednostki.

Kilku żołnierzy Team 7 zostało oskarżonych o molestowanie seksualne. Jeden z plutonów został całkowicie wycofany ze służby, ponieważ jego żołnierze w Iraku urządzili sobie zakrapianą alkoholem imprezę, która skończyła się bijatyką. Co więcej, jeden z dowódców stanął niedawno przed sądem. Oskarżano go o popełnienie zbrodni wojennych.

Seals uważana jest za najlepszą jednostkę specjalną na świecie. Jest częścią marynarki wojennej USA. „Służy w niej 2,5 tys. osób. Kandydaci do służby w SEALs przechodzą jeden z najtrudniejszych kursów szkoleniowych w siłach zbrojnych i biorą potem udział w operacjach na tyłach wroga w szczególnie trudnych warunkach” – podaje Onet.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Hiszpania: Dwaj benedyktyni wykorzystywali seksualnie dzieci. Ofiarami byli mali chórzyści i katoliccy harcerze

W kompleksie klasztornym w Montserrat dochodziło do nadużyć na tle seksualnym. Benedyktyni potwierdzili, że dwóch członków zgromadzenia dopuściło się czynów pedofilskich. Jednym z nich był znany, nieżyjący już duszpasterz współpracujący z młodzieżą, Andreu Soler. Z komunikatu opublikowanego w piątek przez benedyktynów wynika, że zmarły w 2008 roku zakonnik miał się dopuszczać czynów pedofilskich wobec kilkunastu nieletnich w latach 1960-2000. Zakon potwierdził, że Soler dopuszczał się nadużyć seksualnych zarówno wobec członków katolickiej organizacji harcerskiej, jak i chłopców z chóru działającego przy Opactwie Matki Bożej w Montserrat.

Dochodzenie, przeprowadzone przez władze zgromadzenia, potwierdziło zarzuty wysuwane przez kilku dorosłych obecnie mężczyzn wobec Solera. Zakonnicy z Montserrat poprosili ofiary o wybaczenie przestępstw seksualnych, których dopuścił się Soler, a także „drugi pedofil”, również zakonnik, którego personaliów nie podano. Autorzy komunikatu wyjaśnili, że Soler dopuścił się co najmniej dwóch przestępstw seksualnych wobec dzieci z chóru Escolandia w latach 1960-1968, a także licznych przestępstw wobec katolickich harcerzy pomiędzy 1972 i 2000 rokiem.

W piątek władze opactwa w Montserrat zadeklarowały gotowość współpracy z hiszpańskim wymiarem ścigania w celu wyjaśnienia czynów pedofilskich, o jakie byli oskarżeni mieszkający w przeszłości w tym klasztorze zakonnicy.

Apel o zbadanie zjawiska pedofilii w Kościele

W lipcu Konferencja Episkopatu Hiszpanii poinformowała w piśmie przesłanym do prokuratury generalnej w Madrycie, że rozpoczęła tworzenie na terenie diecezji tzw. komisji mieszanych do walki z nadużyciami seksualnymi. W ich skład wchodzą zarówno osoby duchowne, jak i świeckie. Biskupi zapewnili, że prowadzą własne działania służące zwalczaniu nadużyć seksualnych ze strony ludzi Kościoła oraz przeciwdziałaniu tym nadużyciom. Potwierdzili też gotowość do współpracy z hiszpańskim wymiarem ścigania w tej kwestii. Ani hiszpański Kościół katolicki, ani prokuratura generalna w Madrycie nie dysponują informacjami o skali nadużyć seksualnych wobec nieletnich ze strony ludzi Kościoła. W styczniu prokurator generalna Maria Jose Segarra wezwała ministerstwo sprawiedliwości do opracowania statystyk na temat tego zjawiska, resort dotychczas nie ustosunkował się jednak do tego wniosku.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Donald Trump odwołał rozmowy pokojowe z talibami

Prezydent USA Donald Trump poinformował, że odwołał planowane na dziś spotkanie z przywódcami talibów. Wydarzenie miało być poświęcone zakończeniu trwającego 18 lat konfliktu. Trump planował również oddzielne spotkanie z prezydentem Afganistanu Aszrafem Ghanim. Trump napisał na Twitterze, że do odwołania rozmów, które miały odbyć się w Camp David, skłonił go czwartkowy zamach bombowy w Kabulu. Zginęło w nim 12 osób, w tym amerykański żołnierz.

„Jeżeli oni (talibowie) nie mogą zgodzić się na rozejm podczas tak ważnych rozmów pokojowych i nawet zabijają 12 niewinnych osób, to najprawdopodobniej nie mogliby również wynegocjować istotnego porozumienia” – napisał prezydent na Twitterze. Trump zadał też pytanie kto zabijałby tak wiele osób „aby, jak się wydaje, chcieć wzmocnić swoją pozycję przetargową w negocjacjach”.

Agencja Associated Press podkreśla, że zamach nastąpił w momencie, w którym strona amerykańska i talibowie mieli nadzieję na sfinalizowanie rozmów na temat porozumienia pokojowego.

Trump poinformował, że prezydent Ghani i delegacja talibów przybyli do USA w sobotę wieczorem.
Źródło info i foto: onet.pl