Policjanci przechwycili kilka tysięcy litrów paliwa pochodzącego z kradzieży

W szopie przy ul. Obywatelskiej w Łodzi policjanci zabezpieczyli kilka tysięcy litrów paliwa pochodzącego z włamań do samochodów ciężarowych oraz przedmioty, które mogły służyć do popełnienia przestępstw m.in. pompę do oleju, lejki, bańki na paliwo. Mundurowi postawili zarzuty dwóm mężczyznom. Policjanci weszli na teren posesji jednocześnie z kilku stron. W budynku zastali kompletnie zaskoczonych czterech mężczyzn i kobietę.

Jak ustalili policjanci, jeden z mężczyzn, 36-latek, włamywał się pod osłoną nocy do samochodów ciężarowych i po pokonaniu zabezpieczeń kradł ze zbiorników paliwo. Działał na ternie całego miasta. Udowodniono mu 9 takich kradzieży. Obaj zatrzymani w przeszłości byli już notowani za inne przestępstwa. 36-latkowi za kradzież z włamaniem grozi kara więzienia do lat 10, natomiast 39-latek odpowie za paserstwo umyślne zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 5.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Szwecja: Polacy okradają Polaków metodą „na policjanta”

Szwedzcy policjanci apelują do Polaków, by nie wierzyli w dziwne telefony z ostrzeżeniami od funkcjonariuszy. To nie są bowiem prawdziwi mundurowi, a polscy złodzieje, którzy w ten sposób okradają swoich rodaków.

Szwedzka policja jest bezradna – do funkcjonariuszy zgłaszają się polscy imigranci, którzy zostali okradzeni metodą „na policjanta”. Do ludzi dzwonią bowiem oszuści, którzy ostrzegają przed lokalnym gangami i proszą, by pieniądze czy kosztowności zostawić w specjalnym worku przed drzwiami, a trafią one w ten sposób do „policyjnego depozytu”. Oczywiście precjoza znikają bez śladu, a przestępcy nie zostawiają żadnego tropu – informuje RMF.

Policja ostrzega więc przed podejrzanymi telefonami i prosi, by natychmiast zgłaszać próby oszustwa. . Funkcjonariusze zapewniają, że nigdy nie proszą o przekazanie gotówki czy kosztowności.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Zaginęła 15-letnia Wiktoria Ciesielska

15-letnia Wiktoria Ciesielska zaginęła. Dziewczyna wyszła z domu do koleżanki po plecak i ślad po niej zaginął. Policja w Białej Podlaskiej prosi o pomoc w poszukiwaniach. Wiktoria Ciesielska w dniu 8 września 2019 roku, około godziny 14:00 oświadczyła, że wychodzi do koleżanki po plecak szkolny, który tam zostawiła. Do chwili obecnej nie powróciła do miejsca zamieszkania, nie kontaktowała się z rodziną, a jej aktualne miejsce pobytu nie jest znane.

W dniu zaginięcia ubrana była w długie spodnie typu jeans koloru niebieskiego z przetarciami na kolanach, buty sportowe koloru czarnego, koszulkę z krótkim rękawem koloru czarnego oraz bluzę czarną z kapturem.

15-letnia Wiktoria Ciesielska zaginęła. Rysopis: 

wzrost 160 centymetrów,

waga około 56 kilogramów,

włosy dłuższe rozpuszczone koloru ciemny blond,

oczy szare,

nie posiada żadnych znaków szczególnych.

Osoby posiadające jakiekolwiek informacje mogące przyczynić się do ustalenia miejsca pobytu zaginionej, proszone są o kontakt z Wydziałem Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej, Plac Wojska Polskiego 23, 21 – 500 Biała Podlaska, tel.  83 344-82-44 lub z numerem alarmowym najbliższej jednostki Policji: 112.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Ostre starcia we Francji. Kolejna akcja „żółtych kamizelek”

„Żółte kamizelki” znów „doszły do głosu” we Francji. Podczas sobotnich demonstracji przeciwnicy prezydenta Emanuela Macrona zaatakowali policję, włamywali się do sklepów i restauracji. Co najmniej 21 osób zostało zatrzymanych po starciach, do jakich doszło na manifestacji „żółtych kamizelek” w Nantes na zachodzie kraju.

Demonstranci zaatakowali policję rzucając w funkcjonariuszy różnymi przedmiotami. Zdemolowali też kilka przystanków autobusowych. Policja odpowiedziała używając gazu łzawiącego. Na miejscu pojawiła się także armatka wodna. Na zdjęciach i nagraniach widać, że wielu manifestantów zostało rannych. Byli opatrywani przez współtowarzyszy. „W sobotę w Nantes protestowało około 1800 osób” – pisze agencja AFP.

Francuskie media dodają, że doszło do zatrzymań. Policja interweniowała również w innych miastach, ponieważ „żółte kamizelki” tradycyjnie protestowały także m.in. w Paryżu, Tuluzie, Marsylii i Montpellier.

„Żółte kamizelki” powstały jesienią 2018 roku jako spontaniczny, masowy i niesformalizowany ruch społeczny protestujący przeciwko rosnącym kosztom życia i zwiększaniu obciążeń podatkowych we Francji.

Ruch od miesięcy protestuje też przeciwko polityce prezydenta Francji Emanuela Macrona, domagając się jego dymisji. Przedstawiciele „żółtych kamizelek” twierdzą też, że sami zaczynają używać przemocy, bo siły porządkowe wykorzystywane przeciwko nim są zbyt brutalne. Podkreślają, że w starciach z funkcjonariuszami życie straciło już ponad 10 osób, a tysiące zostało rannych.
Źródło info i foto: wp.pl