15-letni Emil B. zabił nożem 16-letniego Kubę. Dziś usłyszy zarzut zabójstwa

Dzisiaj przeprowadzana jest czynność z Emilem B., w trakcie której ma on usłyszeć zarzut popełnienia przestępstwa zabójstwa – przekazał w rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Marcin Saduś. Emil B. jest przesłuchiwany w Prokuraturze Rejonowej Praga-Południe. Jak przekazał prokurator Saduś „ta czynność w tej chwili trwa”.

Wskazał też, że B. w prokuraturze ma usłyszeć zarzut popełnienia przestępstwa zabójstwa. – Będzie ten zarzut doprecyzowany względem tego, który usłyszał w maju odpowiadając przed sądem rodzinnym. Ta czynność w tej chwili trwa – dodał Saduś.

Poinformował również o tym, że po zakończeniu czynności będzie podejmowana decyzja w przedmiocie środka zapobiegawczego, jaki ma być zastosowany. Prokurator rozważa skierowanie do sądu wniosku o tymczasowy areszt wobec Emila B.

10 maja br. 15-letni Emil B. śmiertelnie ranił nożem 16-letniego Kubę w szkole w Wawrze. Raniony ostrzem nastolatek zmarł. Po tragedii Emil B. został umieszczony w schronisku dla nieletnich. Sąd zdecydował też o poddaniu nastolatka obserwacji psychiatrycznej, która się zakończyła.
Źródło info i foto: onet.pl

Burmistrz dzielnicy Włochy przed sądem

W Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa trwa posiedzenie aresztowe burmistrza stołecznych Włoch i biznesmena Sabriego B. Prokuratura zarzuca im korupcję. Śledczy chcą, by podejrzani trafili do aresztu na trzy miesiące. Artur W. i turecki biznesmen zostali zatrzymani przez CBA we wtorek po wręczeniu 200 tys. łapówki.

Według prokuratury Artur W. miał przyjąć 200 tysięcy złotych łapówki od Sabriego B., byłego właściciela Pogoni Szczecin. W zamian miał zaoferować przychylne decyzje w sprawie inwestycji w Warszawie. Podejrzani w czasie środowego przesłuchania nie przyznali się do winy.

CBA w tym tygodniu przeszukało gabinet burmistrza i siedzibę firmy Sabriego B i zabezpieczyło możliwe dowody w sprawie.

Zarząd Platformy Obywatelskiej podjął tymczasem jednomyślną decyzję o wykluczeniu z partii Artura W, a prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odwołał wszelkie pełnomocnictwa i upoważnienia udzielone samorządowcowi.
Źródło info i foto: TVP.info

Dwunastu migrantów w samochodzie-chłodni w Belgii. To kierowca wezwał policję

Belgijska policja odkryła dwunastu migrantów w samochodzie-chłodni na parkingu przy autostradzie w północnej części kraju. Służby wezwał kierowca, który podejrzewał, że prócz owoców i warzyw może przewozić także ludzi. Mieli dotrzeć do Wielkiej Brytanii, gdzie w ubiegłym tygodniu w podobnym pojeździe znaleziono ciała 39 osób. Wówczas nielegalny transport także pochodził z Belgii.

Jedenastu ze znalezionych migrantów pochodziło z Syrii, a jeden był Sudańczykiem. Zostali przekazani urzędnikom imigracyjnym w Antwerpii – podał belgijski nadawca VRT.

Migranci często starają się wykorzystywać samochody chłodnie. – Łatwiej w nich ominąć system skanerów ciepła – podkreśliła Isabelle De Maegt, rzeczniczka organizacji transportowej Febetra, cytowana przez VRT.

Migranci mieli trafić do Wielkiej Brytanii

Belgijskie związki zawodowe naciskają na władze, aby zapewniły bezpieczeństwo na parkingach wzdłuż autostrad prowadzących na północ kraju. Skierowano na nie ruch do portów i dalej do Wielkiej Brytanii. Chcący przedostać się na Wyspy wdzierają się do samochodów i liczą na to, że niespostrzeżeni przeprawią się na drugą stronę kanału La Manche.

Firmom z Belgii coraz ciężej znaleźć kierowców chcących jeździć z ładunkami na Wyspy Brytyjskie. Za przemyt migrantów grozi bowiem grzywna 2 tys. funtów od osoby. Gdyby kierowca, który zaalarmował policję w Belgii, zawiózł Syryjczyków i Libańczyka do Wielkiej Brytanii i został tam wraz z nimi schwytany, groziłaby mu kara 24 tys. funtów.

Ciała 39 migrantów w chłodni. Oni także jechali z Belgii

W zeszłym tygodniu w ciężarówce chłodni w Anglii odkryto ciała 39 imigrantów. Dostali się oni do Wielkiej Brytanii z belgijskiego portu w Zeebrugge. Przeczytaj więcej na ten temat. Zmarli najprawdopodobniej byli obywatelami Wietnamu i Chin. Najprawdopodobniej zamarzli podczas transportu; temperatura we wnętrzu pojazdu mogła spaść nawet do minus 25 stopni Celsjusza.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Będzin: ABW zatrzymała urzędnika skarbowego

Zatrzymany pracownik Urzędu Skarbowego w Będzinie miał przyjąć 10 tys. zł łapówki w zamian za pomoc w umorzeniu postępowanie egzekucyjnego przedsiębiorcy. Urzędnik pracował w Dziale Egzekucji i Poborów Podatkowych w Będzinie. W zamian za obietnicę otrzymania 20 tys. zł instruował przedsiębiorcę, jak doprowadzić do umorzenia ściągania zobowiązania wysokości od 700 tys. do 2 mln zł – poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Mężczyzna ostatecznie za swoje usługi otrzymał w sumie 10 tys. zł w kilkukrotnych łapówkach – informuj ABW.

Sprawa ma jednak szerszy kontekst. Jest jednym z wątków śledztwa przeciwko byłemu naczelnikowi Pierwszego Śląskiego Urzędu Skarbowego w Sosnowcu. Podwładni Marcina K. nie podejmowali działań egzekucyjnych albo markowali ich wykonanie.To odwlekało wydanie decyzji dot. zabezpieczenia majątku podatnika.

Bezzasadnie odstępowali od wykonania decyzji i nierzetelnie sprawdzali, czy podatnikowi należy się zwrot VAT. W efekcie urząd w Sosnowcu w latach 2009 do 2017 dokonał zwrotu VAT na kwotę 24 mld zł – informuje Stanisław Żaryn.
Źródło info i foto: money.pl

Georgia: Pedofil wypuszczony z więzienia. Przypadkowo wypuszczono 31-latka skazanego na dożywocie

Policja w stanie Georgia (USA) poszukuje pedofila, którego wypuszczono z więzienia… przez przypadek. 31-latek odsiadywał wyrok dożywocia. Tony Maycon Munoz-Mendez opuścił więzienie w miniony piątek. Zakład karny poinformował jednak o tym dopiero trzy dni później. Służby nie tłumaczą, jak doszło do pomyłki, wskazują jedynie, że był to przypadkowy błąd.

Amerykańskie media podają, że 31-latek odsiadywał wyrok dożywocia. Został skazany za czyny pedofilskie – molestowanie i gwałt. W mediach pojawia się także krytyka tak późnego poinformowania o tym, że mężczyzna przebywa na wolności. Władze zaapelowały do mieszkańców, by w razie spotkania przestępcy, niezwłocznie zawiadomili służby. Zakład karny w Reidsvill, z którego wypuszczono pedofila, to jedno z największych więzień w Stanach Zjednoczonych.
Źródło info i foto: interia.pl

Ciało 71-latka znalezione w jednym z mieszkań w Świdnicy. Prokuratura bada sprawę

Prokuratura bada przyczynę i okoliczności śmierci 71-latka, którego ciało odkryto w czwartek, w jego własnym mieszkaniu w Świdnicy. W związku z tragedią, policja zatrzymała jedną osobę. W środę popołudniu, w mieszkaniu przy ulicy Kliczkowskiej w Świdnicy znaleziono zwłoki. Należały one do 71-letniego mężczyzny, który był lokatorem mieszkania – poinformował portal naszemiasto.pl.

Ujawnione ciało miało znajdować się już w stanie rozkładu.

W sprawie zatrzymano jedną osobę

Zarówno policja jak i prokuratura na razie nie udzielają szczegółowych informacji, dotyczących sprawy. W związku z tragicznym odkryciem przy ul. Kliczkowskiej, policja zatrzymała jedną osobę. Wyniki sekcji zwłok znane będą w dziś popołudniu.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Odprawy zamiast dyscyplinarek dla urzędników podejrzanych o wyłudzenie VAT

Zamiast otrzymać dyscyplinarki, urzędnicy Ministerstwa Finansów podejrzani o wyłudzenia VAT odeszli z resortu, zachowując pełne apanaże – donosi czwartkowa „Rzeczpospolita”.

Gazeta podaje, że Arkadiusz B. i Krzysztof B. siedzą w areszcie pod zarzutem zorganizowania grupy przestępczej, która wyłudziła 5 mln zł z VAT, i kierowania nią. Przestępczy proceder mieli prowadzić w czasie, gdy oficjalnie w resorcie zajmowali się walką z mafiami VAT-owskimi. Z ustaleń „Rz” wynika, że zwolniono ich z pracy z zachowaniem odpraw mimo wiedzy o ich nadużyciach. Arkadiusz B. stracił stanowisko w listopadzie 2018 r., na ok. miesiąc przed zatrzymaniem go przez CBŚP. Z ministerstwa odszedł za trzymiesięcznym wypowiedzeniem, i choć w tym czasie „nie świadczył pracy”, zainkasował odprawę i 13. pensję.

Marian Banaś, obecny szef NIK, a w tamtym czasie przełożony B., w wydanym w środę oświadczeniu zapewnił, że gdy tylko dowiedział się o „nieprawidłowościach dotyczących osób pracujących w strukturach Ministerstwa Finansów”, natychmiast podjął decyzję o ich odwołaniu z zajmowanych stanowisk i rozwiązaniu z nimi stosunków pracy. „Nastąpiło to na kilka miesięcy przed opisywanymi w artykule zatrzymaniami” – stwierdził. Gazeta zauważa, że w ten sposób przyznał on, że wiedział o nadużyciach urzędników, a mimo to nie zwolnił ich dyscyplinarnie.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Sąd w Sale utrzymał wyrok dla trzech zabójców turystek ze Skandynawii

Specjalizujący się w sprawach terroryzmu sąd apelacyjny w Sale utrzymał karę śmierci dla trzech zabójców turystek ze Skandynawii w grudniu 2018 r. W wypadku czwartego skazanego, któremu sąd pierwszej instancji wymierzył karę dożywocia, zasądzono karę śmierci. Czterej skazani byli członkami 19-osobowej grupy terrorystycznej związanej z Państwem Islamskim.

W grudniu 2018 r. skazani dokonali zabójstwa 24-letniej Louisy Vesterager Jepersen z Danii i 28-letniej Maren Ueland z Norwegii. Turystki rozbiły namiot w odludnym miejscu w łańcuchu Atlasu Wysokiego. Zginęły od broni białej. Obu kobietom odcięto głowy.

Śledztwo wykazało, że kobiety zostały zamordowane przez czterech mężczyzn, którzy trzy dni wcześniej złożyli przysięgę wierności Państwu Islamskiemu (IS) i grozili atakami terrorystycznymi. W przygotowanie mordu było jednak zaangażowanych więcej osób. Prokuratura postawiła zarzuty działalności terrorystycznej łącznie 20 osobom.

Sąd drugiej instancji, który zebrał się w mieście Sala w pobliżu Rabatu, potwierdził w środę kary zastosowane wobec 19 sprawców, którzy otrzymali uprzednio wyroki od 5 do 30 lat więzienia. W wypadku jednej osoby sąd zwiększył karę więzienia z 15 do 20 lat.

Podobnie jak sąd pierwszej instancji sąd apelacyjny uznał za uzasadnione nałożenie kary pieniężnej na czterech głównych sprawców. Mają oni zapłacić 2 mln dirhamów (190 tys. euro) rekompensaty rodzicom Maren Ueland. Wniosek członków rodziny Louise Vesterager Jespersen, którzy domagali się 10 mln dirhamów (930 tys. euro) odszkodowania od państwa marokańskiego „za szkody moralne” został w środę odrzucony.

Agence France Presse wskazuje w komentarzu, że chociaż w Maroku przestępcy skazywani są na karę śmierci, to faktycznie od 1993 r. w kraju tym obowiązuje moratorium na wykonywanie tej kary. Oznacza to, że zabójcy skandynawskich turystek spędzą długie lata w więzieniu, ale nie zostaną zgładzeni.

Władzom Maroka zależało na surowym ukaraniu zabójców, ponieważ zbrodnia na Dunce i Norweżce uderzała w branżę turystyczną. Turystyka jest zaś kluczowym sektorem gospodarki marokańskiej, stanowi 10 proc. bogactwa kraju i zaraz po rolnictwie zatrudnia najwięcej osób. W 2017 roku, tuż przed brutalnym zamordowaniem Skandynawek, Maroko zanotowało rekordową liczbę 11,3 mln turystów.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Zaginęła 80-letnia Maria Szuszko

Bydgoska policja rozpoczęła poszukiwania 80-letniej mieszkanki naszego miasta, która od 26 października nie nawiązała kontaktu z najbliższymi. W imieniu rodziny prosimy o jakiekolwiek informacje!

Komisariat Policji Bydgoszcz-Szwederowo poszukuje 80-letniej Marii Suszko, która 26 października 2019 r. po raz ostatni widziana była przez sąsiadkę w miejscu swojego zamieszkania i od tego czasu rodzina nie wie, gdzie zaginiona może przebywać i nie ma z nią żadnego kontaktu.

Rysopis: wzrost 158 cm, sylwetka krępa, włosy krótkie ciemne, oczy niebieskie, nos normalny, uczy normalne. Brak informacji o ubraniu w chwili zaginięcia, ale poszukiwana często chodziła w ciemnych spodniach.

Osoby znające miejsce pobytu w.w. proszone są o kontakt z KP Bydgoszcz-Szwederowo pod numerem telefonu 52-525-52-69 lub 112.
Źródło info i foto: se.pl

USA: Jest nagranie z operacji zabicia przywódcy ISIS

Szczątki przywódcy tak zwanego Państwa Islamskiego Abu Bakra al-Bagdadiego zostały pochowane w morzu. Tę informację potwierdziło dwóch wysokich rangą urzędników amerykańskiego resortu obrony. Na konferencji prasowej pokazano także odtajnione fragmenty nagrań z operacji w północnej Syrii.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, szczątki Abu Bakra al-Bagdadiego zostały pochowane w taki sam sposób jak ciało Osamy bin Ladena.

Przywódcy Al-Kaidy, który zginął w wyniku operacji amerykańskich sił specjalnych w Pakistanie w 2011 roku, zostały pochowane właśnie w morzu. Tak samo postąpiono w przypadków założyciela ISIS. Pochówku dokonano w ciągu doby od jego śmierci. Amerykanie zapewnili, że dopuszczono do odprawienia obrządku religijnego zgodnego z zasadami islamu, a pozbycie się w taki sposób szczątków było zgodne z prawem konfliktów zbrojnych. Pochówek na morzu ma m.in. nie dopuścić do sytuacji, w której grób terrorysty stałby się uświęconym miejscem dla innych ekstremistów.

Tak wyglądał atak na Bagdadiego

Na specjalnej konferencji prasowej przedstawiciele amerykańskiej armii pokazali fragmenty nagrań, wykonanych w trakcie operacji, która zakończyła się śmiercią przywódcy ISIS. Generał Frank McKenzie opisywał, że misja opierała się na ataku jednostki specjalnej ze śmigłowców. – Mogę was zapewnić, że planowanie było dużo bardziej złożone i opracowane w taki sposób, by uniknąć wykrycia przez ISIS oraz uniknąć ofiar cywilnych – powiedział wojskowy.

– Chcę podkreślić, że pomimo wysokiej presji i dużego znaczenia operacji, dokonano wszelkich starań, by uniknąć strat wśród cywilów i ochronić dzieci i kobiety, które – jak sądziliśmy – będą w kompleksie budynków – stwierdził. Sprecyzował, że dwoje dzieci – a nie troje, jak wcześniej informowano – zginęło po tym, jak Bagdadi zdetonował swoją kamizelkę z ładunkami wybuchowymi. Zginęło też czterech mężczyzn i jedna kobieta, którzy nie chcieli się poddać. Dwóch mężczyzn schwytano.
Źródło info i foto: Gazeta.pl