Nowe informacje ws. zabójstwa Kristiny z Mrowin. W sprawę zaangażowano seksuologa Zbigniewa Lwa-Starowicza

Są nowe informacje w sprawie zabójstwa Kristiny z Mrowin. Do zespołu psychiatrów, którzy badają Jakuba W. dołączył znany seksuolog Zbigniew Lew-Starowicz, mimo że śledczy wykluczyli, że zbrodnia miała motyw seksualny. Na jakim etapie jest sprawa zabójstwa Kristiny z Mrowin? Prokuratura czeka na opinię biegłych psychiatrów. Na ich wniosek do zespołu dołączyły kolejne osoby, w tym seksuolog Zbigniew Lew-Starowicz – donosi „Gazeta Wyborcza”.

Jak zauważa dziennik, powołanie profesora może zaskakiwać, ponieważ śledczy wykluczyli motyw seksualny zabójstwa. Uznali, że ślady zbrodni seksualnej zostały upozorowane już po śmierci dziecka – miały zmylić prowadzących dochodzenie. Jakubowi A. postawiono zarzut znieważenia zwłok.

Przypomnijmy, że Kristina została zamordowana 12 czerwca. Po kliku dniach zatrzymano Jakuba A. Na policję zgłosili się świadkowie, którym mężczyzna miał proponować 10 tysięcy zł za pomoc w zabiciu dziewczynki. Po wizji lokalnej przyznał się do winy.
Źródło info i foto: wp.pl

Szczegóły masakry w austriackim Tyrolu. „Położył na blacie pistolet oraz nóż i oświadczył, że właśnie zamordował pięć osób”

25-letni mężczyzna zastrzelił w niedzielę pięć osób w kurorcie narciarskim Kitzbuehel w austriackim Tyrolu. Ofiary to jego 19-letnia była dziewczyna, jej rodzice, brat i nowy chłopak. Po dokonaniu morderstwa mężczyzna oddał się w ręce policji. Mężczyzna pojawił się w komisariacie około godziny 6 rano.

– Położył na blacie pistolet oraz nóż i oświadczył, że właśnie zamordował pięć osób – relacjonował austriackiej agencji APA szef tyrolskiego Krajowego Biura Kryminalnego Walter Pupp. Funkcjonariusze udali się natychmiast na miejsce zdarzenia, gdzie znaleźli pięcioro zastrzelonych. Próby ich reanimowania nie dały żadnego rezultatu. Burmistrz Kitzbuehel Klaus Winkler nazwał zbrodnię „zaskakującą i niepojętą tragedią”. Jak zaznaczył, zarówno zaatakowana rodzina, jak i rodzina sprawcy cieszyły się szacunkiem lokalnej społeczności.

Pokłócił się z byłą partnerką, zabił ją i jej rodzinę

Zdaniem Puppa, młody mężczyzna nie był w stanie pogodzić się z tym, że jego związek z 19-latką przed dwoma miesiącami się rozpadł i że związała się ona z nową osobą. Mężczyzna zadzwonił około godziny 4. rano do drzwi domu, w którym mieszkała wraz ze swą rodziną jego była dziewczyna. Drzwi otworzył jej ojciec, który po krótkiej utarczce słownej polecił intruzowi odejść. 25-latek wrócił do domu i zabrał z sejfu pistolet, posiadany legalnie przez jego brata.

Do domu byłej dziewczyny przybył ponownie około godziny 5.30. Drzwi tak jak poprzednio otworzył jej ojciec, by zaraz paść od kuli zabójcy. Jego los podzielili po wejściu sprawcy do budynku 25-letni syn i 51-letnia żona. Nieświadomi wszystkiego 19-latka i jej nowy 24-letni partner spali w tym czasie we własnym mieszkaniu, oddzielonym od reszty domu drzwiami z zamkniętym zamkiem. Napastnik przedostał się do mieszkania przez balkon i oboje zastrzelił. Policja ustaliła na razie, że sprawca działał sam i w momencie popełnienia czynu nie był pod wpływem alkoholu.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Zbigniew Ziobro interweniuje ws. brutalnego zabójstwo 50-latki w Częstochowie

„Prokuratura Krajowa oceni, czy w sprawie skatowania przez nastolatków 50-letniej kobiety w Częstochowie nie powinno się przedstawić zarzutu zabójstwa z zamiarem ewentualnym, a nie pobicia ze skutkiem śmiertelnym, jak wstępnie przyjęli śledczy” – zapowiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. „Jeżeli relacje medialne potwierdzą się w śledztwie, istnieją podstawy do zmiany zarzutu” – ocenił szef resortu sprawiedliwości i prokurator generalny.

Byli pijani

W nocy ze środy na czwartek 50-letnia kobieta przyszła do pracy swojego 41-letniego znajomego. Oboje byli pod wpływem alkoholu. Później pojawili się tam również 15-letni syn mężczyzny z 18-letnim kolegą. Oni również byli nietrzeźwi. Z niewyjaśnionych dotąd powodów nastolatkowie zaczęli bić kobietę, na co miał nie reagować ojciec 15-latka. Zajście to nagrywali za pomocą telefonu komórkowego.

Kiedy kobieta straciła przytomność, mężczyźni – rzekomo szukając dla niej pomocy – włożyli ją do bagażnika i udali się do jej krewnego. Gdy zdali sobie sprawę, że 50-latka nie żyje, porzucili zwłoki przy ul. Konwaliowej.

Komentarz ministra sprawiedliwości
Pytany o tę sprawę minister Ziobro, który w poniedziałek przyjechał do Częstochowy, określił tę sprawę jako „straszną”, „demoniczną”. „Bez powodu młodzi mężczyźni maltretują i mordują de facto kobietę” – wskazał.

Jak mówił, kiedy dowiedział się, że prokuratura przyjęła kwalifikację pobicia ze skutkiem śmiertelnym, zwrócił się do zastępcy prokuratora generalnego Krzysztofa Sieraka, by jeszcze w poniedziałek ściągnął akta sprawy do Prokuratury Krajowej i ocenił czy ta kwalifikacja jest właściwa.

„Z mojej praktyki wynika, że w wielu wypadkach, kiedy są podstawy do tego, by postawić zarzut zabójstwa w zamiarze ewentualnym, prokuratura idzie po takiej prostszej linii – by nie powiedzieć najniższej linii oporu – i stosuje kwalifikację prawną czy ocenę prawną, że mamy do czynienia z pobiciem ze skutkiem śmiertelnym” – powiedział Ziobro.

Minister zaznaczył, że nie przesądza o kwalifikacji, bo na razie nie są znane wszystkie okoliczności tej sprawy, zna tylko relacje prasowe. „Ale jeżeli te relacje medialne odpowiadałyby ustaleniom śledztwa, to w moim przekonaniu istnieją tutaj silne podstawy do tego, by dokonać zmiany takiej kwalifikacji prawnej z pobicia ze skutkiem śmiertelnym na zabójstwo z zamiarem ewentualnym” – wskazał.

Jak przypomniał, taki zarzut jest stawiany sprawcy, który godzi się z tym, że skutkiem jego działania może być śmierć człowieka. Ziobro zaznaczył, że zawsze interweniuje w sytuacjach, kiedy dochodzą do niego informacje na temat podobnych bulwersujących wydarzeń. „Jestem zwolennikiem twardej, zdecydowanej walki z brutalną przestępczością i poinformujemy państwa o wynikach tej oceny prawnej tego strasznego zdarzenia” – oświadczył Ziobro.

Zarzuty

18-latek w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową Częstochowa-Południe usłyszał zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi do 10 lat więzienia, w sobotę sąd go aresztował. 41-latkowi postawiono zarzut nieudzielenia pomocy, a obaj odpowiedzą za pozbawienie kobiety wolności w związku z umieszczeniem jej w bagażniku samochodu.

W sprawie 15-latka, który nie podlega odpowiedzialności karnej, prokuratura – na mocy Ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich – zwróciła się do sądu rodzinnego o umieszczenie go w schronisku dla nieletnich. Sąd nie uwzględnił tego wniosku – powiedział w poniedziałek prokurator Piotr Wróblewski z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Co do zasady, odpowiedzialności karnej podlega osoba, która ukończyła 17 lat, jednak Kodeks karny wymienia katalog przestępstw, za które może odpowiadać sprawca po ukończeniu 15. roku życia. Nie ma wśród nich pobicia za skutkiem śmiertelnym, ale zabójstwo już tak. Jeżeli więc zarzut zostałby zmieniony na zabójstwo, 15-latek mógłby być sądzony jak dorosły. Musiałby się na to zgodzić sąd rodzinny, uwzględniając m.in. stopień rozwoju sprawcy.

Wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują, że przyczyną śmierci 50-latki były obrażenia odniesione w wyniku pobicia. Prokuratura zabezpieczyła rzeczy należące do uczestników zajścia, w tym telefon z nagraniem.
Źródło info i foto: interia.pl

Policjanci CBŚP rozbili grupę złodziei luksusowych aut

CBŚP rozbiło grupę zajmującą się m.in. kradzieżami luksusowych samochodów na terenie Polski, Niemiec i Austrii. Zatrzymano 39 osób. Część z nich usłyszała zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz kierowania grupą. Wartość skradzionych samochodów to trzy miliony złotych. „Do sprawy zabezpieczono mienie podejrzanych warte prawie 430 tys. zł. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze” – informuje CBŚP.

Grupa działała w latach 2008 – 2019. Jej łupem padły głównie samochody marek takich jak Audi, Mercedes, BMW oraz Volvo. Wśród skradzionych aut był m.in. Mercedes – Benz klasy G, o wartości około pół miliona złotych oraz Audi Q3, którego szacunkowy koszt to około 90 tysięcy złotych.

Funkcjonariusze zabezpieczyli też części samochodowe, w tym m.in. ponad 170 silników.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Sąd aresztował 8 mężczyzn, którzy zakatowali na śmierć 41-latka

11.10.2017 Zielona Gora kajdanki N/z Kajdanki kajdankach kajdankami kajdanek skuty skuwanie zakuwanie zakuty zakladanie zaklada zakuwa rece w kajdanki rece zakute kajdankami fot. Piotr Jedzura/REPORTER

Do dziesięciu lat więzienia grozi ośmiu mężczyznom, którzy zakatowali na śmierć 41-letniego mieszkańca – przekazała PAP kielecka prokuratura. Podejrzani zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące. Do dramatu doszło 11 września, niedaleko Aresztu Śledczego w Kielcach. Do 41-latka podeszła grupa mężczyzn. W ośmiu zaczęli bić i kopać ofiarę. Pobity nie przeżył – zmarł dwa dni później w szpitalu.

O aresztowaniu podejrzanych powiedział rzecznik kieleckich śledczych, Daniel Prokopowicz. Mundurowi ustalili tożsamość napastników i na polecenie prokuratury zatrzymali ich w ostatni czwartek, 3 października. Jeszcze tego samego dnia usłyszeli zarzut „udziału wspólnie i w porozumieniu w pobiciu pokrzywdzonego i spowodowania u niego obrażeń, w następstwie których zmarł kilka dni później”.

„Z uwagi na całokształt ustaleń śledztwa prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Kielcach z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie wszystkich podejrzanych na okres 3 miesięcy. W piątek i sobotę sąd te wnioski uwzględnił” – DANIEL PROKOPOWICZ, RZECZNIK PROKURATURY OKRĘGOWEJ W KIELCACH
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Policja w Macedonii Północnej znalazła 43 migrantów w minibusie. Kierowca próbował uciec

Policja w Macedonii Północnej znalazła 43 migrantów w minibusie. Jego kierowca próbował uciec na widok policyjnej blokady drogi niedaleko miasta Sztip na wschodzie kraju. Jak poinformowała policja w minibusie jechało 43 migrantów w wieku 16–25 lat pochodzących z Bangladeszu, Pakistanu i Afganistanu. Wszyscy zostaną deportowani do Grecji.

Policja nie podała dalszych informacji dotyczących kierowcy pojazdu. Granice państw bałkańskich są zamknięte dla migrantów, próbujących tamtędy przedostać się na teren Unii Europejskiej. Mimo to, wielu uchodźców nadal próbuje nielegalnie przedostać się przez Bałkany do krajów Wspólnoty.

Policja w Macedonii Północnej poinformowała, że tylko w pierwszej połowie tego roku zapobiegła nielegalnemu wjazdowi do kraju ponad 10 tys. migrantów.
Źródło info i foto: TVP.info

Austria: 25-latek zastrzelił 5 osób w znanym kurorcie narciarskim

Pięć osób zastrzelił w niedzielę w znanym jako ośrodek narciarski miasteczku Kitzbuehel w austriackim Tyrolu 25-letni mężczyzna, który zaraz potem oddał się w ręce policji. Ofiary to jego 19-letnia była przyjaciółka oraz jej rodzice, brat i nowy przyjaciel. Mężczyzna pojawił się na komisariacie około godziny 6. rano.

– Położył na blacie pistolet oraz nóż i oświadczył, że właśnie zamordował pięć osób – relacjonował austriackiej agencji APA szef tyrolskiego Krajowego Biura Kryminalnego Walter Pupp. Funkcjonariusze udali się natychmiast na miejsce zdarzenia, gdzie znaleźli pięcioro zastrzelonych. Próby ich reanimowania nie dały żadnego rezultatu.

Motywem mogła być zazdrość

Zdaniem Puppa, młody mężczyzna nie był w stanie pogodzić się z tym, że jego związek z 19-latką przed dwoma miesiącami się rozpadł i, że znalazła ona sobie nowego przyjaciela. W wieczór poprzedzający zbrodnię w jednym z lokali doszło do kłótni dwojga byłych partnerów.

Mężczyzna zadzwonił około godziny 4. rano do drzwi domu, w którym mieszkała wraz ze swą rodziną jego była przyjaciółka. Drzwi otworzył jej ojciec, który po krótkiej utarczce słownej polecił intruzowi odejść. 25-latek wrócił do swego domu i zabrał z sejfu pistolet, posiadany legalnie przez jego brata.

Do domu byłej przyjaciółki przybył ponownie około godziny 5.30. Drzwi tak, jak poprzednio otworzył jej ojciec, by zaraz paść od kuli zabójcy. Jego los podzielili po wejściu sprawcy do budynku 25-letni syn i 51-letnia żona. Nieświadomi wszystkiego 19-latka i jej nowy 24-letni przyjaciel spali w tym czasie we własnym mieszkaniu, oddzielonym od reszty domu drzwiami z przekręconym zamkiem. Desperat przedostał się do mieszkania przez balkon i oboje zastrzelił.

Nie był pod wpływem alkoholu

Policja ustaliła na razie, że sprawca działał sam i w momencie popełnienia czynu nie był pod wpływem alkoholu. Burmistrz Kitzbuehel Klaus Winkler nazwał zbrodnię „zaskakującą i niepojętą tragedią”. Jak zaznaczył, zarówno zaatakowana rodzina, jak i rodzina sprawcy cieszyły się znacznym szacunkiem lokalnej społeczności.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Śmiertelne pobicie 50-letniej kobiety. Sprawcami są nastolatkowie

Sąd w Częstochowie zdecydował o aresztowaniu 18-latka, podejrzanego o pobicie ze skutkiem śmiertelnym 50-letniej kobiety. Miał się tego dopuścić z 15-letnim kolegą, którym zajmie się sąd rodzinny. Poinformował o tym w sobotę prokurator Piotr Wróblewski z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

W nocy ze środy na czwartek 50-letnia kobieta przyszła do pracy swojego 41-letniego znajomego. Oboje byli pod wpływem alkoholu. Później pojawili się tam również 15-letni syn mężczyzny z 18-letnim kolegą. Oni również byli nietrzeźwi.

Z niewyjaśnionych dotąd powodów nastolatkowie zaczęli bić kobietę, na co miał nie reagować ojciec 15-latka. Zajście to prawdopodobnie nagrywali za pomocą telefonu komórkowego. Kiedy kobieta straciła przytomność, mężczyźni – rzekomo szukając dla niej pomocy – włożyli ją do bagażnika i udali się do jej krewnego. Gdy zdali sobie sprawę, że nie żyje, porzucili zwłoki przy ul. Konwaliowej.

– Okoliczności tej sprawy nie są jasne, wyjaśnienia składane przez uczestników zajścia mają luki, zapewne również ze względu na to, że wszyscy byli pod wpływem alkoholu – wyjaśnił prok. Wróblewski.

Osiemnastolatek w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową Częstochowa Południe usłyszał zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi do 10 lat pozbawienia wolności. 41-latkowi postawiono zarzut nieudzielenia pomocy, a obaj odpowiedzą za pozbawienie kobiety wolności w związku z umieszczeniem jej w bagażniku samochodu.

Jak poinformował prok. Wróblewski, wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują, że przyczyną śmierci 50-latki były obrażenia odniesione w wyniku pobicia. Prokuratura zabezpieczyła rzeczy należące do uczestników zajścia, w tym telefon z nagraniem.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Strzelanina w Kansas City . Czterech zabitych w barze

To zapewne wznowi dyskusję na temat dostępu do broni… Cztery osoby nie żyją, pięć trafiło do szpitala po strzelaninie do jakiej doszło w barze w Kansas City, w stanie Kansas.Jak podał w niedzielę rzecznik lokalnej policji, do strzelaniny doszło przed 2 am w barze Tequila K.

– Oficerowie przybyli na miejsce zastali cztery osoby, które nie okazywały oznak życia. Po przewiezieniu do szpitala potwierdzono ich zgon. Hospitalizowano także pięć innych osób. Ich stan jest ciężki, ale nie zagraża ich życiu – poinformował Thomas Tomasic, rzecznik lokalnej policji . Dodał, że sprawca jest poszukiwany. Z uwagi na to, że rodziny ofiar nie zostały jeszcze poinformowane, nie podano ich tożsamości. Nie podał, czy poszukiwany jest jeden sprawca czy kilkoro. Poszukiwania trwają, a sprawczy ustalają motywy strzelaniny.
Źródło info i foto: se.pl

Odnaleziono ciało 72-letniej grzybiarki. Zaginęła 3 dni temu

3 października policja otrzymała zgłoszenie o zaginięciu 72-letniej Wandy Goliszewskiej ze Strzelec Opolskich. Kobieta wybrała się z synem do lasu na grzyby. Gdy nie wróciła na umówione miejsce, zaniepokojony syn początkowo sam próbował ją odnaleźć, po kilku godzinach poszukiwań powiadomił służby. Niestety, ta historia znalazła tragiczny finał.

Znaleziono ciało 72-letniej grzybiarki, mieszkanki Strzelec Opolskich. Policja oraz straż pożarna szukała jej trzy dni. W poszukiwaniach wykorzystano radiowozy, kamery termowizyjne i specjalnie szkolone psy. Niestety, kobietę odnaleziono martwą w lesie około 19 w sobotę.

Szeroko zakrojone poszukiwania

Jak podaje lokalny portal nto.pl, w poszukiwaniach wykorzystano radiowozy, kamery termowizyjne i specjalnie szkolone psy. Do działań zostały skierowane opolskie oddziały prewencji komendy wojewódzkiej policji w Opolu. Na miejsce do pomocy została ściągnięta również sekcja poszukiwawczo-ratownicza.

– Na miejscu pracował prokurator. Wstępnie wykluczono udział osób trzecich – powiedział sierż. sztab. Dariusz Świątczak z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

Kobieta poszła na grzyby i zaginęła

72-letnia mieszkanka Strzelec Opolskich w czwartek 3 października wybrała się wraz z synem na grzyby do lasu w okolicach Łazisk w gminie Jemielnica. Nie miała ze sobą telefonu komórkowego. W pewnym momencie rozdzieliła się z synem – ale nie pojawiła się w wyznaczonym miejscu o ustalonej porze. Po kilku godzinach samodzielnych, ale niestety bezskutecznych poszukiwań, mężczyzna postanowił powiadomić służby.

Apel do grzybiarzy

„Zadbaj o swoje bezpieczeństwo podczas wyprawy do lasu” – zaapelowała 3 października Opolska Policja.

„Doświadczenia ubiegłych lat pokazują, że nie każdy kto idzie do lasu, potrafi sprawnie się po nim poruszać. W ubiegłych sezonach otrzymywaliśmy zgłoszenia, z których wynikało, że ktoś zgubił się w lesie. Wtedy służby ratunkowe wyruszają z pomocą i poszukują zaginionych” – apeluje Policja.

„Do lasu najlepiej wybierać się w towarzystwie – im więcej osób, tym lepiej. Dzieci, starsze i schorowane osoby nie powinny same wchodzić do lasu; nie zapominajmy o zabraniu latarek i elementów odblaskowych, dzięki którym w czasie zapadającego zmroku będziemy bardziej widoczni;kiedy nie jesteśmy pewni co do swojej orientacji w terenie lepiej nie odchodźmy zbyt daleko od drogi, w głębi lasu bardzo szybko można zgubić drogę powrotną” – ostrzegają funkcjonariusze.
Źródło info i foto: Gazeta.pl