Oslo: uzbrojony mężczyzna wjechał karetką w przechodniów

Mężczyzna ukradł karetkę pogotowia i wjechał w przechodniów w Oslo. Policjanci oddali strzały do napastnika, który został ranny i schwytany – podaje Reuters. Wiele osób zostało poszkodowanych – powiedział rzecznik policji z norweskiej stolicy.

Norweska telewizja NRK podaje, że służby poszukują drugiej osoby, która może mieć związek ze zdarzeniem. Znaczna część miasta została zamknięta.
Źródło info i foto: onet.pl

Porwanie 34-latka z Jaworzna. Sprawcy zatrzymani u notariusza

Kryminalni z Katowic i Jaworzna zatrzymali trzech mężczyzn. Podejrzani najpierw uprowadzili 34-letniego mieszkańca Jaworzna, a następnie próbowali zmusić go do zawarcia niekorzystnej umowy. Mężczyźni znali się i mieli ze sobą rozliczenia finansowe – dowiedziała się Wirtualna Polska.

Dyżurny będzińskiej komendy otrzymał informację o uprowadzeniu 34-letniego mężczyzny, przedsiębiorcy z Jaworzna (woj. śląskie). Porwanego natychmiast zaczęli szukać policjanci z katowickiego Centralnego Biura Śledczego Policji oraz kryminalni z Katowic, Będzina i Jaworzna. Mundurowi zdawali sobie sprawę, że chodzi o zdrowie i życie człowieka.

Policjanci szukali terenowego samochodu, którym miał być uprowadzony 34-letni mieszkaniec Jaworzna. Poszukiwania objęły kilka miast. Zaczęły się w Jaworznie, a zakończyły w Katowicach na terenie jednej z kancelarii notarialnych. W ustaleniu miejsca, w którym mężczyzna się znajduje pomogła mundurowym aplikacja lokalizująca telefon zainstalowana w jego smartfonie.

Dosłownie w ostatniej chwili funkcjonariusze weszli do pomieszczeń kancelarii. Poszkodowany miał właśnie podpisywać niekorzystną dla siebie umowę. Mógł stracić nawet 2 mln zł.
Źródło info i foto: wp.pl

Policjanci rozbili gang wyłudzający kredyty i pożyczki bankowe. Wpadło 12 osób

Kilkuset policjantów brało udział w akcji zatrzymania członków grupy przestępczej wyłudzającej kredyty i pożyczki bankowe. Zatrzymano 12 osób. To mieszkańcy województw: małopolskiego, lubuskiego, mazowieckiego oraz dolnośląskiego.

Wśród zatrzymanych są osoby kierujące grupą, kurierzy pocztowi, pośrednicy bankowi i pracownicy banków. Policjanci przeszukali 28 miejsc, zabezpieczyli telefony komórkowe, karty sim, komputery, fałszywą dokumentację oraz dokumenty tożsamości.

Jak działała grupa?

Członkowie grupy korzystali z bazy danych zawierającej dane osobowe (nazwiska, numery dowodów osobistych, itp.) co najmniej kilkuset osób. Użyli danych do założenia przez internet rachunków bankowych, na które potem wpływały pieniądze z wyłudzonych kredytów i pożyczek. Dochodziło również do fałszowania dokumentacji, na podstawie której kredyty bądź pożyczki mogły być udzielane.

Gotówka pochodząca z transakcji była wypłacana w bankomatach. Osoby, na których dane zakładano fikcyjne rachunki bankowe zaczęły dostawać powiadomienia o nieuregulowanych ratach kredytów i pożyczek. W wielu przypadkach dochodziło też do postępowań komorniczych.

W sumie grupa mogła oszukać około tysiąca osób na 5 milionów złotych. Jednak na policję zgłaszają się kolejne poszkodowane osoby.

Dwanaście zatrzymanych osób usłyszało zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i oszustwa. Część trafiła do tymczasowego aresztu.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Agenci CBA zatrzymali dwie osoby we Wrocławiu i Oławie. Chodzi o milionowe straty kilku gmin

Agenci katowickiej delegatury CBA zatrzymali we Wrocławiu i Oławie kolejne dwie osoby działające w zorganizowanej grupie przestępczej. Chodzi o zmowy przetargowe, w wyniku których kilka gmin w Polsce niekorzystnie rozporządzało swoimi finansami. Fakt zatrzymania potwierdził w rozmowie z portalem tvp.info rzecznik CBA Temistokles Brodowski. Jak poinformował, zatrzymani byli zatrudnieni „w podmiotach skupionych wokół zatrzymanego wcześniej do sprawy przedsiębiorcy”.

Jak ustaliło Biuro, zatrzymani oferowali włodarzom gmin Panki, Herby i Opatów pomoc przy zdobywaniu środków z Unii Europejskiej w zamian za wygrywanie przetargów na szkolenia dla szkół i przedszkoli.

– Działania grupy doprowadziły do strat samorządowców sięgających blisko 3 mln zł – zaznaczył Brodowski.

Teraz zatrzymani usłyszą w Prokuraturze Regionalnej w Katowicach zarzuty karne. Pierwsze zatrzymania w tej sprawie obyły się 1 października br. Wówczas funkcjonariusze Biura zatrzymali dziewięć osób.
Źródło info i foto: TVP.info

Jest akt oskarżenia przeciwko 20-letniemu Bogdanowi R. Miał dusić i zgwałcić koleżankę podczas imprezy w lesie

Prokuratura Rejonowa w Kędzierzynie-Koźlu skierowała do miejscowego sądu akt oskarżenia przeciwko 20-letniemu Bogdanowi R., któremu zarzuca się zgwałcenie 17-latki. Miało się to stać w nocy z 11 na 12 maja, gdy oskarżony i jego ofiara byli uczestnikami imprezy w lesie.

Podczas towarzyskiego spotkania, dziewczyna na chwilę oddaliła się od grupy. Napastnik poszedł za nią, uderzył ją pałką teleskopową w tył głowy, dusił ją, a następnie zgwałcił. Pokrzywdzona natychmiast zgłosiła się na policję. Oskarżonego zatrzymano jeszcze tej samej nocy.

W składanych w toku śledztwa wyjaśnieniach oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i zaprzeczył, aby z jego udziałem doszło do opisanych zdarzeń.

Grozi mu 12 lat więzienia

Jak przekazała prokuratura, w świetle zgromadzonych dowodów – w tym uzyskanej opinii biologicznej – wyjaśnienia Bogdana R. zostały oceniono jako wyłącznie wyraz obranej przez niego linii obrony. Na wniosek prokuratury sąd aresztował tymczasowo oskarżonego. Za zarzucane czyny mężczyźnie grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Słowacja: Jest akt oskarżenia ws. zabójstwa Jana Kuciaka i jego narzeczonej

Słowacka prokuratura poinformowała, że przekazała sądowi akt oskarżenia wobec czterech osób, uznanych przez nią za współsprawców zabójstwa dziennikarza śledczego Jana Kuciaka i jego narzeczonej Martiny Kusznirovej. 27-letniego Kuciaka i 27-letnią Kusznirovą zastrzelono pod koniec lutego 2018 roku w ich domu w miejscowości Velka Macza na południowym zachodzie Słowacji.

Przed śmiercią Jan Kuciak pracował w Ringier Axel Sringer nad materiałami na temat aktywności włoskiej mafii na Słowacji i jej powiązaniach z osobami z otoczenia ówczesnego premiera Roberta Fico.

Zabójstwo dwojga młodych ludzi wywołało masowe demonstracje uliczne na rzecz uzdrowienia życia publicznego. Polityczny kryzys doprowadził do ustąpienia Fico, objęcia urzędu premiera przez Petera Pellegriniego oraz rekonstrukcji rządu w ramach dotychczasowej koalicji.

Według rzeczniczki prokuratury, oskarżonymi są przedsiębiorca Marian Koczner, który zlecił zabójstwo i zapłacił za nie co najmniej 70 tys. euro, a także pośrednicząca w przekazaniu pieniędzy Alena Zsuzsova i dwaj bezpośredni wykonawcy zbrodni – były policyjny śledczy Tomasz Szabo i były żołnierz Miroslav Marczek. Wszystkim im grozi w razie skazania kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

Natomiast oskarżony Zoltan Andrusko, który osobiście wynajął Szabo i Marczeka, zawarł w ubiegłym tygodniu ugodę z prokuratorem, co daje mu duże szanse na łagodniejsze potraktowanie przez sąd.
Źródło info i foto: Fakt.pl

54-latek molestował 3-letnie dziecko? Policję zawiadomiła matka

20.09.2019 Torun Konferencja wiceminister Iwony Michalek N/z radiowoz policyjny fot. Lukasz Piecyk/REPORTER

Jak poinformował w poniedziałek „Dziennik Bałtycki”, 54-letni mieszkaniec powiatu sztumskiego jest podejrzany o molestowanie seksualne 3-letniego dziecka. Sprawa badana jest przez policję pod nadzorem prokuratury. Mężczyzna został zatrzymany.

Według informacji przekazanych dziennikowi przez prokurator Grażynę Wawryniuk z gdańskiej Prokuratury Okręgowej, zawiadomienie wpłynęło na policję w poniedziałek. 54-letni mężczyzna miał dopuścić się „innej czynności seksualnej” na małym dziecku. Jak wynika z informacji lokalnych mediów, chodzi o 3-letnie dziecko.

Policję zawiadomiła matka dziecka

Policja przyjechała na miejsce wezwania i zatrzymała podejrzanego. Jak przekazali funkcjonariusze, na razie nie udzielają szerszych informacji na temat dochodzenia. Zostaną one najprawdopodobniej podane do wiadomości publicznej we wtorek.

Jak z kolei nieoficjalnie udało się ustalić dziennikarzom „Dziennika Bałtyckiego”, na sztumską Komendę Powiatową Policji wpłynęło zawiadomienie od samej matki 3-letniego dziecka. Do molestowania miało dojść na terenie gminy Stary Targ – czytamy  w DB.

Nie wiadomo, czy zatrzymany 54-latek jest osobą spokrewnioną z dzieckiem.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Kolejny dzień krwawych protestów w Chile

Sebastian Pinera, prezydent Chile, w poniedziałek wieczorem zapowiedział w telewizyjnym przemówieniu spotkanie z przywódcami opozycji w celu wypracowania „nowego kontraktu społecznego”. Na ulicach stolicy Santiago i innych miast wciąż trwają demonstracje protestacyjne. W przemówieniu wygłoszonym w prezydenckim pałacu La Moneda, prezydent Chile Sebastian Pinera – jak zauważyli komentatorzy – uderzył w pojednawcze tony. – Czasami wyrażałem się ostro, ale dlatego, że byłem oburzony widząc zniszczenia i ból, jakie wywołały te akty przemocy – powiedział.

Wojna „z wandalami”

W przemówieniu zapowiedział spotkanie z opozycją w celu wyprasowania „nowego kontraktu społecznego”. Wcześniej, w niedzielę, Pinera ogłosił w koszarach wojskowych, że kraj „wypowiedział wojnę wandalom”, co w części społeczeństwa zostało źle przyjęte.

Protesty w Chile

Poniedziałek był kolejnym dniem protestów. Na ulicach i placach Santiago protestowały przeciwko wzrastającym kosztom utrzymania tysiące ludzi. Podczas demonstracji w czasie ub. weekendu, którym towarzyszyły podpalenia sklepów, rabunki i starcia z policją, zginęło 11 osób. Prezydent podkreślił, że zniszczenia są dziełem „małych grup wandali”, ale wyrządzone przez nich szkody będą wymagały planu odbudowy, który pochłonie „setki milionów dolarów”. Bezpośrednim powodem protestów było podniesienie cen za komunikację publiczną, ale była to tylko iskra, która spowodowała wybuch narastającego niezadowolenia z pogłębiających się nierówności ekonomicznych oraz wzrastających kosztów opieki zdrowotnej, oświaty i niewydolnych systemów emerytalnych.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Zwłoki radnego PiS wyłowione z rzeki. „W wodzie znaleziono kolejne ciało”

Warszawska prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci zgierskiego działacza PiS Tomasza Jędrzejczaka. Jego ciało wyłowiono w sobotę z Wisły. – Wstępne ustalenia nie wskazują na udział osób trzecich – powiedział PAP rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński.

Ciało radnego odnaleziono w sobotę rano pod Mostem Łazienkowskim w Warszawie. Zauważył je pływający na Wiśle kajakarz, który powiadomił służby ratunkowe.

Jak podało RMF FM, w piątek radny wybrał się z żoną na koncert, który odbywał się na Torwarze w Warszawie. Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że po tym, jak para opuściła miejsce, w którym odbywał się koncert, mężczyzna miał przejść na drugą stronę ulicy Czerniakowskiej za potrzebą, a jego żona – jak przekazała rozgłośnia – wróciła do domu. Dzień później kobieta zgłosiła zaginięcie męża. Jeszcze tego samego dnia znaleziono zwłoki mężczyzny.

– Wyjaśnianiem okoliczności zdarzenia zajmuje się Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście. Zdarzenie zostało zarejestrowano na nagraniu z monitoringu. Ten monitoring został odtworzony. Wstępne ustalenia nie wskazują na udział osób trzecich – poinformował PAP rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński.

Jak przekazał, zostanie zlecona sekcja zwłok, która pozwoli na ustalenie przyczyny śmierci. – Oczywiście w toku tego postępowanie będziemy ustalać wszystkie okoliczności tego zdarzenia – poinformował Łukasz Łapczyński.

Tomasz Jędrzejczak był doświadczonym samorządowcem. W Radzie Powiatu Zgierskiego zasiadał już czwartą kadencję. W latach 2006 – 2010 był członkiem Zarządu Powiatu Zgierskiego. W obecnej kadencji pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Statutowo-Prawnej. Pochodził z Głowna, miał 52 lata.

Wyrazy głębokiego współczucia Rodzinie i Bliskim złożył m.in. Zarząd Powiatu Zgierskiego, Rada Powiatu Zgierskiego oraz pracownicy Starostwa Powiatowego w Zgierzu.

– Tomasz Jędrzejczak budował PiS w powiecie zgierskim. Był to bardzo uczynny, pracowity człowiek, był bardzo koleżeński zawsze z uśmiechem na twarzy. Był przez jedną kadencje zastępcą starosty, nieprzerwanie radnym powiatu zgierskiego. Mój bardzo dobry kolega, będzie nam go brakowało, tak nagła niespodziewana śmierć zaskoczyła nas wszystkich – powiedział z kolei w rozmowie z PAP poseł PiS Marek Matuszewski.

Informację o śmierci Tomasza Jędrzejczaka jako pierwszy podał portal Łowiczanin.info.

Warszawa: Z Wisły wyłowiono kolejne ciało

Z Wisły wyłowiono kolejne ciało – poinformowało w poniedziałek wieczorem Radio Dla Ciebie. Według nieoficjalnych informacji radia, odkrycia dokonano w rejonie mostu Łazienkowskiego. Policja na razie jednak nie potwierdza tej lokalizacji.

O sprawie poinformowana została prokuratura. Na miejscu znalezienia zwłok trwają czynności procesowe – powiedział RDC Jarosław Florczak z Komendy Stołecznej Policji.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Zabójstwo ciężarnej 33-latki. Kobieta miała wyjść do lekarza. Nowe informacje ws. zabójstwa

Mąż 33-letniej ciężarnej kobiety, która w sobotę została znaleziona martwa na terenie województwa śląskiego, najpierw miał udusić partnerkę, a potem porzucić ciało i zgłosić jej zaginięcie. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności. 33-letnia mieszkanka Bielska-Białej, będąca w szóstym miesiącu ciąży, była poszukiwana od 18 października. Jej zaginięcie zgłosił mąż. Kobieta miała wyjść w piątek do lekarza i zniknąć.

W sobotę na terenie województwa śląskiego odnaleziono jej ciało. Już wtedy podejrzewano, że kobieta zmarła w wyniku działania osób trzecich. W niedzielę zarzuty usłyszał mąż 33-latki. Oskarżono go o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem i znęcanie się nad żoną. Początkowo kwestionował podejrzenia śledczych, jednak po przedstawieniu mu dowodów na jego winę, przyznał się do zabójstwa – informuje RMF FM.

Prokuratura ujawnia szczegóły zbrodni

W rozmowie ze stacją radiową szef Prokuratury Rejonowej Bielsko-Biała Północ Bogusław Strządała ujawnił szczegóły zabójstwa. Jak przekazał, kobieta miała zostać uduszona przez męża. Następnie mężczyzna miał zacząć zacierać ślady.

– Mężczyzna zawinął zwłoki w folię, przeniósł wieczorem do bagażnika swojego auta i przewiózł do lasu w gminie Siewierz. Porzucił je w naturalnym zagłębieniu, ok. 300 m w głąb lasu od drogi krajowej 1 – poinformował prokurator.

Podejrzany został aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu nawet dożywocie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl