Zatrzymano 8 osób w związku ze sprawą znalezienia ciał 39 osób w ciężarówce

​Wietnamska policja zatrzymała osiem osób w związku ze znalezieniem ciał 39 osób w ciężarówce w Wielkiej Brytanii. Funkcjonariusze rozpoczęli walkę z zorganizowaną grupą zajmującą się przemytem ludzi.

Dzięki temu, czego dowiedzieliśmy się od zatrzymanych, będziemy prowadzili działania, by zwalczać grupy, które przemycają ludzi do Wielkiej Brytanii – powiedział Nguyen Huu Cau, komendant policji w prowincji Nghe An. Najważniejsze, co możemy teraz zrobić, to zwalczać konsekwencje incydentu w Wielkiej Brytanii i pomagać rodzinom w sprowadzaniu ciał ich bliskich – podkreślił.

To nie pierwsze zatrzymania w Wietnamie w tej sprawie. Już w piątek w ręce tamtejszych służb wpadły dwie inne osoby.

Do tej pory w Wielkiej Brytanii dwie osoby zostały oskarżone o nieumyślne spowodowanie śmierci 39 osób. Ciała ofiar znaleziono w ciężarówce w Essex. Wszyscy to prawdopodobnie obywatele Wietnamu. Specjalni wysłannicy z tego kraju przyjechali do Zjednoczonego Królestwa w niedzielę, by pobrać próbki DNA.

Brytyjska telewizja Sky News przytacza historię 26-letniej Tra My, której ciało znaleziono w ciężarówce. Kobieta wysłała kilka SMS-ów do swojej rodziny, że „nie może oddychać”.

Prawdopodobnie większość ofiar to ludzie z biednych wietnamskich prowincji Nghe An i Ha Tinh. Od połowy października tamtejsza policja otrzymała 34 zgłoszenia o zaginięciu różnych osób.

Brytyjska policja w związku ze sprawą poszukuje jeszcze dwóch mężczyzn na terenie Wielkiej Brytanii. Śledczy są przekonani, że 40-letni Ronan Hughes i jego brat Christopher również są zamieszani w całą sprawę.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Odnaleziono zaginioną 18-latkę z Białegostoku

Od niedzieli policja poszukiwała 18-letniej Pauliny Kiercul. Funkcjonariusze informowali, że nastolatka może być w niebezpieczeństwie. Na szczęście kobieta odnalazła się. Policja dziękuje za pomoc. Jak informowali funkcjonariusze, Paulina Kiercul wyszła z domu w niedzielę około południa. To wtedy rodzina straciła z nią kontakt. „Policja z powodu zaistniałych okoliczności” rozpoczęła poszukiwania natychmiast. Takie sformułowanie oznacza, że zaginionej 18-latce może grozić niebezpieczeństwo.

Poszukiwania prowadził Komisariat Policji IV w Białymstoku.

Teraz policja dziękuje za pomoc i informuje o odnalezieniu 18-latki.
Źródło info i foto: wp.pl

Zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa Piotr Ś. mógł przekazać Rosji plany dywizji NATO

​Piotr Ś., zatrzymany przez ABW pod zarzutem szpiegostwa, mógł przekazać Rosji plany NATO-wskiej dywizji w Polsce – informuje portal Onet.pl. Mężczyzna koordynował bowiem rozbudowę infrastruktury jednej z dywizji. Piotr Ś. był menedżerem spółki AMW Sinevia, będącej córką Agencji Mienia Wojskowego. Firma działała na rynku budowlanym, ale większość jej kontraktów pochodziła od armii.

Jak informuje Onet, mężczyzna został zatrudniony tam w ubiegłym roku, poza konkursem. Informator portalu twierdzi, że został „przyniesiony w teczce”. „Od razu oddelegowano go do Elbląga, gdzie miał nadzorować modernizację i rozbudowę budynków wojskowych dla Wielonarodowej Dywizji Północny Wschód” – mówi.

Dowództwo Wielonarodowej Dywizji Północny Wschód koordynuje działania grup bojowych rozmieszczonych w krajach bałtyckich i w Polsce – nie tylko zajmują się one szkoleniami, ale także monitorowaniem sytuacji w regionie.

Według Onetu, za zatrudnieniem Piotra Ś. stali prezes zarządu AMW Sinevia Maciej Więckowski i wiceprezes Marek Jassak.

Prace budowlane w Elblągu ruszyły w 2017 roku, więc Piotr Ś. dołączył do projektu w trakcie jego realizacji.

Kariera Piotra Ś. po powrocie z Elbląga przyspieszyła – zmuszony do odejścia z centrali został jeden z dyrektorów, a na jego miejsce przyjęto właśnie Piotra Ś. Po firmie krążyły plotki, że razem z prezesami i wysokimi rangą wojskowymi jeździ na polowania.

„Jeżeli Piotr Ś. rzeczywiście podjął współpracę z obcym wywiadem, to został dobrze ulokowany. Umieszczenie go w spółce zależnej od Agencji Mienia Wojskowego to inteligentny ruch, bo praca tam otwiera szansę poznawania różnych ludzi z armii samemu nie funkcjonując w rygorze wojskowym” – mówi w rozmowie z Onetem Janusz Zemke, były wiceminister obrony narodowej.

Piotr Ś. zatrzymany za szpiegostwo

Piotr Ś. został zatrzymany 24 października, kiedy do biur AMW Sinevia w Nowym Dworze Mazowieckim wkroczyli funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. ABW przeszukało biuro i samochód mężczyzny, a także jego miejsce zamieszkania. Zabezpieczono nielegalnie posiadaną broń krótką, amunicję, a także nośniki elektroniczne i dokumenty.

Piotr Ś. usłyszał zarzuty usiłowania działania na rzecz obcego wywiadu, posiadania broni palnej i amunicji bez zezwolenia, a także posługiwania się sfałszowanym dokumentem. Sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt.
Źródło info i foto: interia.pl

Kontrwywiad ABW ujawnił „hybrydowych” szpiegów

W wyniku działań pionu kontrwywiadu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w marcu br. wydalono z Polski wicekonsula Konsulatu Generalnego Federacji Rosyjskiej w Poznaniu. Pod koniec 2017 r. ABW objęła zakazem wjazdu na teren Polski i strefy Schengen trzech „ekspertów”, którzy kierowali rosyjskimi działaniami hybrydowymi w Europie. Portal tvp.info ujawnia nieznane dotychczas operacje polskiego kontrwywiadu.

ABW w ramach działań neutralizujących zagrożenia obcego wywiadu wykorzystuje m.in. możliwości prawne dotyczące przebywania cudzoziemców na terytorium RP. W wyniku działań ABW w ostatnich latach wydalono z Polski lub odmówiono wjazdu cudzoziemcom, których obecność w Polsce wiązała się z zagrożeniami dla interesów Polski.

Jak dowiedział się portal tvp.info, w marcu 2019 r. w wyniku działań pionu kontrwywiadu ABW wydalono z Polski wicekonsula Konsulatu Generalnego Federacji Rosyjskiej w Poznaniu.

Na podstawie ustaleń agentów mężczyzna został uznany za persona non grata; otrzymał również zakaz wjazdu do Polski i na teren strefy Schengen. Rosjanin prowadził działania niezgodne ze statusem dyplomatycznym, które mogły szkodzić relacjom polsko-rosyjskim.

Kolejnym – nieujawnionym dotychczas – przypadkiem działań kontrwywiadu ABW jest sprawa z końca 2017 r., kiedy to ustalenia Agencji pozwoliły na objęcie zakazem wjazdu do państw strefy Schengen trzech rosyjskich „ekspertów”: Olega B., Dmitryja K. i Aleksieja M.

B. to zastępca dyrektora moskiewskiego think tanku i dyrektor Rosyjsko-Ukraińskiego Centrum Informacyjnego, który sam przedstawia się jako międzynarodowy doradca liderki francuskiego Frontu Narodowego Marine Le Pen.

Kolejny „ekspert” – K. – to rosyjski politolog i publicysta związany z agencją informacyjną „Regnum”, stanowiącą przykrycie dla rosyjskich służb specjalnych w aspekcie prowadzenia wojny informacyjnej w Europie Środkowo-Wschodniej.

Z kolei M. to oficer rosyjskiego wywiadu, działający jako ekspert do spraw międzynarodowych. Należał on do głównych zleceniodawców prorosyjskich projektów realizowanych w Polsce przez środowisko jednej z partii politycznych.

ABW ustaliła, że wszyscy trzej mężczyźni pełnili rolę wiodących moderatorów rosyjskich działań hybrydowych w Europie. Na wniosek szefa ABW zostali objęci zakazem wjazdu do Polski i strefy Schengen.

Przypadki ujawnione

Kolejnym – ujawnionym już wcześniej – przykładem działań tego pionu ABW jest przykład z 2018 r. ze Szwecji, gdzie skazano agenta współpracującego z chińskim wywiadem. Proces, oparty w największym stopniu na materiałach ABW, dotyczył działań szpiegowskich przeciwko diasporze tybetańskiej w Szwecji i poza nią.

Dzięki ustaleniom polskiego kontrwywiadu udało się udokumentować pobyty oskarżonego w Polsce, a także ustalić dane jego oficera prowadzącego. W związku z tym, iż działał on pod przykrywką dyplomatyczną w Polsce, mężczyzna został wydalony i otrzymał zakaz wjazdu do Polski i UE.

W październiku 2017 r. na wniosek szefa ABW wydalono z terytorium RP Dmitryia K., który był przedstawicielem Rosyjskiego Instytutu Studiów Strategicznych w Moskwie (RISS), czyli ośrodka uznawanego za zaplecze analityczne rosyjskiego wywiadu.

Dmitryi K. pracujący w Polsce jako naukowiec, tak naprawdę inicjował elementy wojny hybrydowej przeciwko RP, a także utrzymywał kontakty z rosyjskimi służbami specjalnymi. Do jego „naukowych” zadań należało m.in. wyszukiwanie w środowisku naukowym osób o prorosyjskim światopoglądzie, wciąganie ich do współpracy, a także instruowanie w kwestii szerzenia prorosyjskiej propagandy.

W 2018 roku działania ABW pozwoliły na zneutralizowanie aktywności dwóch struktur sieciowych biorących udział w rosyjskiej wojnie hybrydowej i informacyjnej prowadzonej przeciwko RP.

W związku z materiałami zgromadzonymi w tej sprawie ABW ustaliła personalia osób angażujących się w aktywność wymierzoną w bezpieczeństwo RP. W związku z tym pięć osób zostało objętych zakazem wjazdu do Polski, na wniosek szefa ABW. Jekaterina C. i Anastazja Z., zostały zatrzymywane w Polsce w celu wydalenia.

Szef ABW w ostatnich latach korzystał również z prawa negatywnego zaopiniowania wniosków o wydanie polskiego obywatelstwa. Wydał w tej sprawie 19 negatywnych opinii.
Źródło info i foto: TVP.info

Ciało zaginionego 67-latka znalezione na torfowisku

Policja wyjaśnia okoliczności śmierci 67-latka, którego zwłoki wyciągnięto w sobotę z torfowiska, znajdującego się w okolicach Rąbienia koło Łodzi. Mężczyzna był poszukiwany od kilkunastu dni – poinformował w niedzielę nadkomisarz Adam Kolasa z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji z Łodzi.

Jak wyjaśnił, w sobotę ok. godz. 11.30 mężczyzna zbierający grzyby w rąbieńskich lasach zauważył na znajdującym się tam torfowisku ludzkie zwłoki. Natychmiast powiadomił o tym policję. Ze względu na grząski, bagienny i trudno dostępny teren o pomoc poproszono strażaków.

Ostatni raz widziano go w październiku

Po wyciągnięciu ciała okazało się, że są to zwłoki 67-letniego mężczyzny, poszukiwanego od kilkunastu dni. Ostatni raz widziano go 19 października na łódzkim osiedlu Widzew.

Zwłoki 67-latka zabezpieczono do dyspozycji prokuratury.

Policja będzie wyjaśniać okoliczności zdarzenia. Jak powiedział Kolasa, niewykluczone, że mężczyzna mógł wybrać się na grzyby, ale nie znał dokładnie tego niebezpiecznego terenu. – Był wtedy wysyp grzybów. Są tam bardzo rozległe kompleksy leśne i nie spodziewał się, że wejdzie na tak grząski teren i prawdopodobnie utonął – powiedział dziennikarce Polsat News.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zaginęła 18-letnia Paulina Kiercul

Paulina Kiercul, 18-letnia mieszkanka Białegostoku, zaginęła 3 listopada. Policja apeluje o pomoc, bo nastolatka może być w niebezpieczeństwie. Paulina Kiercul była widziana po raz ostatni w niedzielę, 3 listopada, około południa. Dziewczyna wyszła z domu, a rodzina straciła z nią kontakt.

Policja „z powodu zaistniałych okoliczności” rozpoczęła poszukiwania natychmiast. Oznacza to, że zaginionej 18-latce może coś grozić.

Paulina Kiercul ma 164 centymetrów wzrostu, długie, ciemne włosy i szczupłą budowę ciała. Gdy wychodziła w niedzielę z domu, miała na sobie czarną kurtkę skórzaną, czarne leginsy i również czarne buty „Nike”.

Wszystkie osoby, które widziały zaginioną lub w jakikolwiek sposób mogą pomóc w ustaleniu miejsca jej pobytu, proszone są o pilny kontakt z dyżurnym IV Komisariatu Policji w Białymstoku pod numerem 85 670 3244 lub 112.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

21-letnia kobieta zatrzymana ws. zabójstwa 38-latka

Policja zatrzymała 21-letnią kobietę w związku z zabójstwem 38-letniego mężczyzny, który zmarł dźgnięty nożem w okolice serca – potwierdził w niedzielę PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler. W sobotę, 2 listopada po godzinie 17.00, w jednym z mieszkań bloku przy ul. Stawiszyńskiej w Kaliszu 38-letni mężczyzna zmarł na skutek uderzenia nożem.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że w czasie spotkania towarzyskiego pomiędzy pokrzywdzonym a 21-latką doszło do konfliktu, w trakcie którego kobieta dźgnęła mężczyznę ostrym narzędziem w okolice klatki piersiowej – powiedział Meler.

Kobieta uciekła z mieszkania i została zatrzymana przez funkcjonariuszy na jednej z ulic Kaliszu w niedzielę o godz. 2 nad ranem.

„Przesłuchanie kobiety zaplanowano na poniedziałek” – dodał prokurator.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Atak nożownika w centrum Stargardu. Trwają poszukiwania trzeciego napastnika

Dwie osoby zostały zatrzymane, wciąż trwają poszukiwania trzeciej osoby, która brała udział w incydencie, do którego doszło w czwartek w centrum Stargardu. Policja zapewnia, że zna personalia poszukiwanego napastnika, jednak ze względu na dobro śledztwa nie ujawnia szczegółów.

Przypomnijmy, do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem, w rejonie galerii Starówka przy ul. Grodzkiej w Stargardzie. Dwóch mężczyzn w wieku 25-26 lat zostało pobitych przez nieznanych napastników. Jeden z nich użył ostrego narzędzia. Zaatakowani trafili z obrażeniami do szpitala. Na szczęście rany okazały się niegroźne dla ich zdrowia i życia.

W sobotę zatrzymano dwóch młodych mężczyzn w wieku 15 i 17 lat. Starszy usłyszał zarzuty. Za przestępstwo będzie odpowiadał jak dorosły. Młodszy został zwolniony, o jego dalszych losach zdecyduje Sąd Rodzinny.

Wciąż poszukiwany jest trzeci napastnik. To właśnie on miał użyć ostrego narzędzia.
Źródło info i foto: se.pl

W Rudzie Śląskiej skradziono 60 elektrycznych rowerów

W Rudzie Śląskiej nieznani sprawcy ukradli 60 rowerów elektrycznych. Policja apeluje o zgłaszanie się ewentualnych świadków, a właściciel sklepu wyznaczył nagrodę za pomoc. Do kradzieży doszło pod koniec października, bo w nocy z 26 na 27, ale sprawa dopiero teraz nabrała ogólnopolskiego rozgłosu. Nieznani sprawcy okradli wówczas sklep rowerowy ACTIVA w Rudzie Śląskiej, a ich łupem padło aż 60 rowerów elektrycznych.

Od tygodnia nie było jednak przełomu w tej sprawie, choć właściciel sklepu wyliczył nawet, jakie modele zniknęły ze sklepu.

Kradzież rowerów elektrycznych w Rudzie Śląskiej. Ostrzeżenia o „super okazjach”

Już 30 października właściciel sklepu zadeklarował, że za pomoc w ujęciu sprawców kradzieży wyznacza nagrodę „o wartości co najmniej 10 tys. zł”. W serwisie velonews.pl przestrzegano natomiast wszystkich, by uważali na różnego rodzaje super okazje:

Bądźcie czujni i uważajcie na wszelkiego rodzaju „super okazje: na portalach aukcyjnych i stronach sprzedażowych, nie tylko w Polsce ale i za granicą. Jeśli zauważycie okazyjną ofertę zakupu dowolnego roweru marki Haibike, Focus i Univega, informujcie nas o tym. Dotyczy to również części do rowerów.

Według szacunków, które podała Polska Agencja Prasowa, 60 elektrycznych rowerów jest łącznie wartych blisko milion złotych. W sprawę zaangażowano – co oczywiste – policję, a kryminalni z KMP w Rudzie Śląskiej próbują ustalić, jak doszło do „niecodziennego włamania i kradzieży”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl