Animator kultury Marek M. skazany za 35 przestępstw pedofilskich. Wyrok podtrzymany

Wyrok 25 lat więzienia dla animatora kultury skazanego za pedofilię utrzymany przez gdański sąd apelacyjny – dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. 40-letni Marek M. miał dopuścić się 35 drastycznych przestępstw pedofilskich.

Marek M. miał od sierpnia 2015 do października 2016 roku w Bydgoszczy i okolicznych miejscowościach cyklicznie wykorzystywać seksualnie siedmiu chłopców w wieku od 6 do 12 lat i kilkuletnią dziewczynkę. Swe ofiary odurzał i filmował telefonem komórkowym. W mieszkaniu skazanego znaleziono kilkaset plików z dziecięcą pornografią.

Markowi M. zarzucono przestępstwa z art. 200 Kodeksu karnego, mówiącego o seksualnym wykorzystaniu małoletnich, art. 202 dot. utrwalania treści pornograficznych z udziałem małoletnich i art. 197 Kodeksu karnego, mówiącego o podstępnym doprowadzaniu małoletnich do obcowania płciowego.

Od wyroku odwołali się obrońca i prokuratura

Od wyroku sądu pierwszej instancji w tej sprawie odwołali się zarówno obrońca Marka M., jak i prokuratura rejonowa w Bydgoszczy, która prowadziła śledztwo w tej sprawie. Obrońca wskazywał na błędy natury proceduralnej, jakich miał dopuścić się sąd pierwszej instancji, i domagał się m.in. częściowego umorzenia postępowania oraz częściowego uchylenia wyroku, a w pozostałej części – orzeczenia łagodniejszej kary.

Prokurator domagał się zaś m.in. wymierzenia surowszych tzw. kar jednostkowych – czyli orzeczonych za poszczególne przypisane oskarżonemu przestępstwa.

Jak ustalił dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada, Sąd Apelacyjny w Gdańsku nie przychylił się do apelacji obrońcy, uwzględnił natomiast częściowo apelację prokuratora: wymierzył oskarżonemu surowsze kary jednostkowe.

Kara łączna jednak się nie zmieniła.

Oprócz 25 lat więzienia wobec Marka M. orzeczono także zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zbliżania do nich oraz dożywotni zakaz zajmowania stanowisk, wykonywania zawodów i działalności związanych z wychowaniem, edukacją i leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi.

Sąd podtrzymał również postanowienie, że po zakończeniu odbywania kary 25 lat więzienia Marek M. ma zostać umieszczony w zakładzie psychiatrycznym dla sprawców przestępstw przeciw wolności seksualnej popełnionych w związku z zaburzeniem preferencji seksualnych.

Wyrok jest już prawomocny.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Atak na konwój kanadyjskiej firmy Semafo w Burkina Faso. Nie żyje 37 osób

Co najmniej 37 osób zginęło, a ponad 60 zostało rannych w ataku na konwój przewożący pracowników kanadyjskiej firmy Semafo w Burkinie Faso. Bilans zamachu może być jednak znacznie tragiczniejszy. Jak podają lokalne media, bilans obejmuje jedynie cywilów, a w zasadzce mogli zginąć także żołnierze, którzy eskortowali konwój. Ofiarą zamachu padli kurierzy kanadyjskiej firmy Semafo z siedzibą w Montrealu, która prowadzi eksploatację złóż złota w Burkinie Faso.

Do ataku na kolumnę pięciu autobusów doszło około 40 km przed miejscowością Boungou, gdzie znajduje się kopalnia złota. Burkińska armia prowadzi obławę na sprawców zamachu.

Atak na konwój kanadyjskiej firmy był jednym z najkrwawszych w ostatnich latach. Dżihadyści powiązani z Al-Kaidą i ISIS regularnie dokonują zamachów na terenie Burkina Faso. Ocenia się, że w tym kraju od 2015 roku terroryści zabili łącznie 620 osób. W związku z niebezpieczną sytuacją od początku tego roku Burkina Faso opuściło ponad 500 tys. osób.
Źródło info i foto: wp.pl

Szef MSWiA podjął decyzje o wydaleniu z Polski szwedzkiego neonazisty

Szef MSWiA Mariusz Kamiński podjął decyzję o natychmiastowym wydaleniu z Polski obywatela Szwecji Antona T. – poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. „31 października 2019 r. minister spraw wewnętrznych i administracji podjął decyzję o natychmiastowym wydaleniu z Polski obywatela Szwecji Antona T.” – poinformował Żaryn. Szwed przyjechał do Polski na szkolenie paramilitarne.

„Poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego”

„Szef resortu spraw wewnętrznych podzielił obawy ABW co do obecności Szweda w Polsce, uznając, że stwarza on poważne, rzeczywiste i aktualne zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego. Mężczyzna jest członkiem neonazistowskiego Nordyckiego Ruchu Oporu, który stawia sobie za cel stworzenie, w drodze rewolucji, północnoeuropejskiej republiki socjalizmu narodowego” – poinformował rzecznik. Nordycki Ruch Oporu ma oddziały w Szwecji, Finlandii, Norwegii i Danii.

Przeszłość Antona T.

Według komunikatu Anton T. został w przeszłości skazany przez szwedzki sąd na półtora roku pozbawienia wolności za współudział w zamachach z użyciem improwizowanych ładunków wybuchowych m.in. na ośrodek azylowy w Goeteborgu.

Do Polski przyjechał na szkolenie paramilitarne, w trakcie którego zamierzał nauczyć się używania takiej samej broni, jaką wykorzystał sprawca zamachu na meczety w nowozelandzkim Christchurch Brenton Tarrant. Tarrant został oskarżony o zamordowanie 51 osób i usiłowanie 40.

„Decyzja Szefa MSWiA jest przykładem skutecznej profilaktyki zagrożeń terrorystycznych. Zobowiązanie cudzoziemca do powrotu do kraju pochodzenia pod rygorem natychmiastowej wykonalności pozwala państwu na neutralizację potencjalnego zagrożenia” – oświadczył Żaryn.

Jak poinformował, od 2016 r. ABW doprowadziła do wydalenia z Polski łącznie 14 osób; umieściła w tym okresie 26 osób w wykazie osób, których obecność w Polsce jest niepożądana.
Źródło info i foto: interia.pl

Paryż: Policja likwiduje koczowiska nielegalnych imigrantów

Francuska policja rozpoczęła usuwanie imigracyjnych obozowisk namiotowych w północnym Paryżu. Funkcjonariusze rozpoczęli likwidację obozowiska niedaleko stacji metra Porte de la Chapelle. W środę rząd ogłosił zaostrzenie polityki dotyczącej przyjmowania migrantów.

Setki nielegalnych uchodźców koczujących w okolicy stacji metra Porte de la Chapelle oraz pod wiaduktami obwodnicy Paryża zostały wywiezione z obozowiska. Prefekt paryskiej policji Didier Lallement powiedział, że nie będzie dłużej tolerować takich obozowisk w pobliżu dróg i „w żadnym innym miejscu publicznym w Paryżu”.

Od czasu zamknięcia obozu dla migrantów w Calais w 2016 r. coraz więcej uchodźców przenosi się do Paryża. Imigranci tworzą tam obozy namiotowe. Mimo likwidacji koczowisk wciąż pojawiały się nowe – w innych miejscach.

W środę francuski rząd przedstawił nowy program dotyczący kontrolowania napływu imigrantów. Składa się on z 20 punktów i jest już krytykowany zarówno na lewicy, jak i na prawicy, a także w kręgach partii rządzącej. Ułatwiona ma być imigracja zarobkowa uzależniona od bieżących potrzeb państwa francuskiego. Brakuje np. specjalistów od karoserii samochodowych i weterynarzy. Ten rodzaj imigracji dotyczy jednak ok. 30 tys. osób wykonujących poszukiwane zawody.

Zwiększona do pół miliona ma być liczba studentów zagranicznych. Premier Francji Edouard Philippe wyjaśnił, że rząd, przyjmując zapowiedziane założenia, kierował się chęcią odzyskania kontroli nad polityką dotyczącą imigracji. Premier podkreślił, że chodzi o to, aby w przejrzysty i stanowczy sposób sprecyzować zasady przyjmowania imigrantów i ich integracji.

Philippe zapowiedział likwidację dzikich obozów imigrantów na północy Paryża, gdzie koczuje ok. 3 tys. osób, utworzenie nowych ośrodków dla osób ubiegających się o azyl polityczny, zaostrzenie przepisów dotyczących nadawania obywatelstwa i wydawania wiz.
Źródło info i foto: TVP.info

Hiszpania: Ponad 500 nieletnich z Afryki Płn. zatrzymanych za kradzieże na terenie Madrytu

Od czerwca do października na terenie aglomeracji Madrytu zatrzymano ponad 500 młodocianych obywateli państw Afryki Północnej, w większości Marokańczyków i Algierczyków. Głównym zarzutem wobec nich jest udział w kradzieżach – poinformował we wtorek dziennik “ABC”.

Z informacji gazety, powołującej się na dane policji, wynika, że w miastach Hiszpanii szybko rośnie liczba zatrzymań młodocianych przybyszów z Afryki Północnej, którzy dotarli do tego kraju w sposób nielegalny. Skala ich zatrzymań na terenie Madrytu i okolic określana jest jako rekordowa.

Kradną głównie portfele i telefony komórkowe

Ze statystyk policyjnych, które opublikował “ABC”, wynika, że najczęściej popełnianymi przez młodocianych mieszkańców Afryki Północnej przestępstwami na terenie aglomeracji madryckiej są kradzieże. Od czerwca często ich ofiarami byli członkowie mniejszości seksualnych, gromadzących się na wiecach w centrum hiszpańskiej stolicy.

Pomimo ostatnich zatrzymań, źródła policyjne szacują, że w centrum Madrytu wciąż grasuje ponad 200 młodocianych złodziei, którzy w sposób nielegalny dostali się do Hiszpanii. Kradną oni głównie portfele oraz telefony komórkowe.

Aglomeracja Madrytu jest głównym miejscem pobytu nielegalnych migrantów-dzieci z Maroka. Stanowią one tam zdecydowaną większość wśród pozostających w ośrodkach nadzorowanych przez lokalne władze 4100 nieletnich obcokrajowców.

Nie chcą swoich obywateli

Rozmowy prowadzone od listopada 2018 r. przez rząd Pedra Sancheza z władzami w Rabacie w sprawie przyjęcia przez Maroko kilku tysięcy młodocianych obywateli tego kraju przebywających nielegalnie w Hiszpanii nie przyniosły dotychczas skutku. Władze Maroka odrzucają proponowaną przez gabinet Sancheza deportację tych osób.

Tymczasem innym regionem Hiszpanii, dotkniętym nasilającą się przestępczością ze strony nieletnich przybyszów z Afryki Północnej, jest Katalonia. Najczęściej dopuszczają się oni tam kradzieży oraz rozbojów.

W 2019 r. w Katalonii doszło do kilku ataków lokalnych społeczności na ośrodki dla młodych migrantów z Afryki Północnej. W lipcu zamaskowana grupa wdarła się do jednej z tych placówek w miejscowości El Masnou, bijąc jej podopiecznych i pracowników. Atak, według policji, był formą zemsty za próbę gwałtu na jednej z mieszkanek regionu, której dopuścili się migranci.

28 października przed sądem w Walencji ruszył proces mężczyzny, który sprowadził w nielegalny sposób z Algierii 16 obywateli tego kraju, w tym kilku nieletnich. Oskarżonemu grozi do 7 lat więzienia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

15-letnia Polka jest poszukiwana przez niemiecką policję. Zabiła 3-letniego brata

15-letnia Oliwia Marta Kargol jest poszukiwana przez niemiecką policję z Bielefeld. Śledczy podejrzewają, że nastolatka zabiła swojego 3-letniego przyrodniego brata. 

Do tragedii doszło w środę, 6 listopada w domu wielorodzinnym przy Neulandstraße w Detmold. Jak podaje niemiecki ”Bild”, 15-letnia Oliwia Marta Kargol zadała śmiertelny cios nożem swojemu 3-letniemu przyrodniemu bratu. 

Policjanci z Lippe i Bielefeld rozpoczęli w czwartek poszukiwania nastolatki. W akcji pomagają psy tropiące oraz helikopter. Według informacji ”Bild”, zwłoki 3-letniego chłopca w pustym mieszkaniu odnalazła jego matka. Poszukiwana 15-latka najprawdopodobniej pochodzi z Polski.

Oliwia Marta Kargol ma 175 centymetrów wzrostu i czarne włosy do ramion. W trakcie przestępstwa miała na sobie czarną kurtkę, czerwony sweter i czarne legginsy. 

Każdy, kto posiada informacje na temat miejsca pobytu 15-latki, proszony jest o pilny kontakt z niemiecką policją pod numerami telefonów: 110 lub 0521-5450.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Jest wyrok w sprawie brutalnego zabójstwa 39-latki

Katowali Tatianę (†39 l.) kijem bejsbolowym, dźgali nożem i obcięli jej palce. Mimo to sąd uznał, że zabójcy kobiety nie działali ze szczególnym okrucieństwem. Skazał dwóch morderców na 25 lat więzienia. – Ten wyrok to kpina – mówią załamani bliscy ofiary.

Tatiana Wesołowska mieszkała przy ul. Czarlińskiego w Toruniu. Arkadiusz K. (32 l.) wynajmował u niej pokój. Do zbrodni doszło w nocy 9 grudnia 2017 roku. Bandyta był pod wpływem amfetaminy. Skrępował swoją gospodynię i – jak to później określił – „urządził sobie przesłuchanie”. Śledczym przyznał, że bił Tatianę kijem bejsbolowym i zadawał ciosy nożem. Nożycami do cięcia drutu uciął kobiecie kilka palców. – Toporkiem chciałem uciąć też głowę, ale mi się nie udało – mówił.

Przekonywał, że działał sam. Na ławie oskarżonych zasiadł jednak także jego kumpel Dawid P. (32 l.). Obaj odpowiadali za zabójstwo kobiety. Oni nie mieli żadnej litości, ale sąd okazał się dla nich łaskawy i uznał, że nie działali ze szczególnym okrucieństwem. Zamiast na dożywocie skazał morderców na 25 lat więzienia. Po 20 latach będą mogli ubiegać się o wcześniejsze zwolnienie.

Sąd skazał również byłą partnerkę Arkadiusza K. – Magdalenę K. (43 l.), która miała pomagać zabójcom zacierać ślady. Za kratami spędzi 14 lat. Sąd orzekł, że oskarżeni mają zapłacić rodzinie zamordowanej zadośćuczynienie w wysokości 330 tys. zł.

– Śmiechu warte, cyrk na sali. Chciałabym, żeby państwo zobaczyli czego dopuściły się te bestie – płacze siostra ofiary, Milena Meller (47 l.).

– Tacy ludzie nie powinni nawet istnieć. To jest skandal. Nie wiem, co się wydarzyło w tym sądzie. Będziemy się odwoływać – dodaje ojciec zamordowanej Tatiany, pan Janusz Dyliński (65 l.). – My tu mamy piekło na Ziemi. Oni ją tak zmasakrowali, że była niepodobna do siebie. Przez cały proces śmiali nam się w twarz. My tego tak nie zostawimy. Dopóki mamy siły, będziemy walczyć – zapewnia matka ofiary, pani Danuta Dylińska (69 l.).
Źródło info i foto: Fakt.pl

Nożownik zaatakował w Jordanii. Są ranni

Nożownik zaatakował kilku turystów, miejscowego przewodnika i ochroniarza w środę w będącym atrakcją turystyczną mieście Dżarasz w Jordanii, ok. 50 km od stołecznego Ammanu – poinformowała policja. Napastnik został zatrzymany.

Według źródła w służbach bezpieczeństwa wśród rannych są trzy turystki z Hiszpanii. Kobiety przewieziono do szpitala. Źródła w obronie cywilnej przekazały agencji Reutera, że ich obrażenia są lekkie. Jordańska gazeta „Al-Ghad” podaje z kolei, że turyści pochodzili z Meksyku i zostali ciężko ranni. Na nagraniach opublikowanych w mediach społecznościowych widać zakrwawioną kobietę leżącą na ziemi.

Lokalne media podają, że ochroniarz został ranny, gdy próbował ująć nożownika.

Na razie nie są znane szczegóły zajścia ani motyw sprawcy. MSZ Hiszpanii nie odpowiedziało na zapytanie Reutera w tej sprawie. Dżarasz, pięknie zachowane rzymskie miasto na północy Jordanii, to jedna z największych atrakcji tego kraju. Branża turystyczna jest kluczowym sektorem gospodarki Jordanii.

Napływ zagranicznych gości do tego kraju zmniejszył się w obawie przed niepokojami wywołanymi przez arabską wiosnę i konfliktami w państwach sąsiadujących z Jordanią. Jednak od dwóch lat – jak zaznacza Reuters – odnotowuje się wzrost odwiedzin turystów z Europy. Agencja pisze, że według większości biur podróży Jordania jest najbezpieczniejszym kierunkiem wypraw na Bliskim Wschodzie.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Szkocja: 31-letni Polak zrobił z mieszkania socjalnego centrum dystrybucji narkotyków

31-letni Polak w mieszkaniu socjalnym w Szkocji sprzedawał tabletki ecstasy, amfetaminę i marihuanę. W lokalu znaleziono narkotyki o wartości ok. 40 tysięcy funtów (198 tysięcy złotych). Jak podaje „Daily Record”, 31-latek mieszkanie socjalne otrzymał w miejscowości Perth w Szkocji. Wykorzystywał je jednak też do prowadzenia na szeroką skalę handlu narkotykami. W lokalu zajmowanym przez Polaka odkryto tabletki ecstasy, amfetaminę i marihuanę.

31-letni Polak zamienił mieszkanie socjalne w Szkocji na centrum dystrybucji narkotyków

Wartość narkotyków (tysiąca tabletek ecstasy i ponad kilograma marihuany) znalezionych przez policję w mieszkaniu mężczyzny to ok. 198 tysięcy złotych. Pod materacem funkcjonariusze odkryli także 5 tysięcy funtów w gotówce. O tym, że mieszkanie Polaka jest centrum handlu narkotykami, policja dowiedziała się od anonimowego informatora. Po obserwacjach potwierdzono ten zarzut.

Polak nie stawiał oporu podczas zatrzymania i poddał się policji. Podczas przesłuchania miał przyznać się do handlu narkotykami w terminie od 31 stycznia do 31 lipca 2019 roku. W rozmowie ze szkocką prasą szeryf Gillian Wade powiedział, że 31-latek „nie powinien mieć wątpliwości, że czeka go wiele lat za kratkami”. Mężczyzna miał być wcześniej karany w Polsce, w Wielkiej Brytanii będzie to jego pierwszy wyrok.

Ojciec 31-latka również zajmował się handlem narkotykami. Mężczyzna został przyłapany z prawie dwoma kilogramami amfetaminy, której wartość szacowano na 20 tysięcy funtów. Obecnie odbywa on karę w polskim więzieniu.
Źródło info i foto: Gazeta.pl