Zaginęła 13-letnia Patrycja Wojdyła z Nowej Soli

Policjanci prowadzą poszukiwania 13-letniej Patrycji z Nowej Soli w woj. lubuskim. Wyszła z domu 2 stycznia przed południem. Od tego czasu nie jest znane miejsce pobytu Patrycji, nie kontaktowała się też z rodziną – podała Renata Dąbrowicz-Kozłowska z Komendy Powiatowej Policji w Nowej Soli.

Osoby, które posiadają informacje o miejscu pobytu zaginionej, proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Nowej Soli pod numerem tel. 68 476 31 11 lub na numer alarmowy 112.

Patrycja Wojdyła ma ok. 160 cm wzrostu, szczupłą budowę ciała, długie ciemnofioletowe włosy, zielone oczy. W chwili wyjścia z domu była ubrana w golf w kolorze jasnego fioletu, jasnoniebieską katanę, ciemnozieloną kurtkę zimową z futerkiem, czarne dżinsy rurki i zielone buty.
Źródło info i foto: RMF24.pl

„Król dopalaczy” z zarzutami. Jan S. usłyszał w sumie 12 zarzutów

Dwanaście zarzutów prokuratorskich usłyszał Jan S., znany również jako „król dopalaczy”. W poniedziałek w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Praga Północ przeprowadzono czynności procesowe z udziałem podejrzanego.

Jak powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa – Praga Marcin Saduś, zarzuty postawione Janowi S. dotyczą między innymi kierowania zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się handlem dopalaczami i narkotykami oraz ich przemytem, a także prania brudnych pieniędzy.

„Kolejnym kluczowym zarzutem, który został ogłoszony Janowi S., jest narażenie 16 tysięcy osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia poprzez wprowadzenie do obrotu dopalaczy charakteryzujących się szczególną szkodliwością dla zdrowia konsumentów. Z tego przestępstwa Jan S. uczynił sobie stałe źródło dochodu. Za popełnione czyny podejrzanemu grozi do 15 lat więzienia” – powiedział Marcin Saduś.

Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, w najbliższych godzinach ma zostać skierowany wniosek do sądu o przedłużenie tymczasowego aresztu wobec Jana S. Następnie podejrzany ma być przekazany policjantom z Wrocławia, gdzie zaplanowane są czynności w ramach innego śledztwa dotyczącego podżegania przez Jana S. do zabójstwa prokuratora generalnego i innych funkcjonariuszy publicznych.
Źródło info i foto: radioszczecin.pl

Niemcy: Makabryczne odkrycie w Langerwehe. Zwłoki trzech osób w domku jednorodzinnym

Ciała dwóch kobiet oraz jednego mężczyzny znaleziono w domu jednorodzinnym w miasteczku Langerwehe w Niemczech (Nadrenia Północna-Westfalia). Policja nie wyklucza, że mogło dojść do rozszerzonego samobójstwa, lub ofiary pozabijały się nawzajem. Szokującego odkrycia dokonano, ok godz. 10 rano w sobotę. Wszystkie ofiary – dwie kobiety w wieku 60 i 45 lat oraz 43-letni mężczyzna – to mieszkańcy dwukondygnacyjnego domu jednorodzinnego.

Według „Bilda” zwłoki znalazła czwarta mieszkająca w domu osoba, która wróciła z pracy w lokalnej piekarni. Policja jak na razie nie wiąże jej ze zbrodnią.

Narzędzie zbrodni – nieznane

– Wszystkie osoby zginęły prawdopodobnie w wyniku gwałtownej przemocy. Nie ma dowodów na to, że w zdarzeniu brała udział czwarta osoba – poinformowała w sobotę prokurator naczelna w Akwizgranie Katja Schlenkermann-Pitts.

Według śledczych wszystko wskazuje na to, że w mieszkaniu mogło dojść do rozszerzonego samobójstwa lub że ofiary pozabijały się nawzajem. Prokurator przekazała dziennikowi „Bild”, że rany mogły zostać zadane siekierą lub rodzajem topora.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Lubin: Pracownik banku zawierał fałszywe umowy. Zatrzymano oszusta

Lubińscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który zawierał fikcyjne umowy pożyczek, posługując się przy tym podrobionymi dokumentami – informuje dolnośląska policja. W ten sposób okradł niepełnosprawnego mężczyznę i swojego pracodawcę łącznie na 155 tysięcy złotych. Policjanci opublikowali wizerunki pozostałych osób, które są poszukiwane w związku ze sprawą.

Sprawą zajmowali się funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą z Komendy Powiatowej Policji w Lubinie. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 36-letni mężczyzna zatrudniony w jednym z lubińskich banków bezprawnie wykorzystywał dane klienta placówki. Na swoją ofiarę wybrał osobę niepełnosprawną.

Pracownik banku zawierał fikcyjne umowy

Podejrzany zawierał fikcyjne umowy pożyczek, posługując się podrobionymi dokumentami. Mężczyzna działał w ten sposób co najmniej przez kilka miesięcy, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem instytucję finansową, w której pracował i jej klienta na kwotę blisko 155 tysięcy złotych. Ponadto 36-latek usiłował doprowadzić ten sam bank do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę 171 tysięcy złotych.

Podejrzany 36-latek usłyszał już zarzuty. Za czyny, których się dopuścił, grozi mu kara nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Z ustaleń śledczych wynika, że zatrzymany mężczyzna nie działał sam. Policjanci opublikowali wizerunki osób występujących w prowadzonym postępowaniu, prosząc o informacje, które mogą pomóc w ich identyfikacji i zatrzymaniu.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Atak na policjantów w Niemczech. Nożownik zaatakował w Gelsenkirchen

Niemiecka policja zastrzeliła mężczyznę, który próbował zaatakować funkcjonariuszy. Do zdarzenia doszło w Gelsenkirchen. Napastnik był wcześniej obserwowany przez policję. Uderzył twardym przedmiotem w policyjny radiowóz. Napastnik chciał zaatakować nożem funkcjonariuszy, którzy stali przy pojeździe w mieście Gelsenkirchen.

Mężczyzna trzymał za plecami nóż i nie poddał się mimo wezwań policji. Stróże prawa ostrzegli nożownika i rozkazali mu przerwanie ataku. Kiedy ten odmówił, oficerowie otworzyli ogień.

Na razie niewiele wiadomo na temat napastnika. Był z pochodzenia Turkiem. Prokuratura podała, że znajdował się na liście osób, które podejrzewano o przynależność do grup terrorystycznych. Niemcy zrewidowały poziom zagrożenia terroryzmem po piątkowym amerykańskim ataku, w którym zginął irański generał, Kasem Sulejmani. Do incydentu w Gelsenkirchen doszło niedługo po ataku nożownika we Francji na tamtejszą policję.
Źródło info i foto: o2.pl