Szwecja: Ogromny wybuch w stolicy. To zamach?

Szwedzka policja prowadzi dochodzenie po głośnej eksplozji, która uszkodziła budynek w eleganckim centrum Sztokholmu we wczesnych godzinach poniedziałku.

Wybuch miał miejsce o 1 w nocy na ulicy Gyllenstiernsgatan w dzielnicy Östermalm w szwedzkiej stolicy. Eksplozję było słychać kilka kilometrów dalej. Wybuch uszkodził cały budynek i wiele zaparkowanych samochodów.

Incydent ten był badany jako „dewastacja zagrażająca społeczeństwu”, ale nie podejrzewano o terroryzm. Była to jedna z najpotężniejszych eksplozji w stolicy Szwecji. Jedna z mieszkańców powiedziała TT, że została obudzona w nocy przez „ogromny podmuch”, który wstrząsnął jej oknami wtedy wyszła na balkon, aby zobaczyć, co się stało.

„Były już w drodze wozy strażackie, a potem przybyło mnóstwo policji i karetek pogotowia. Widzieliśmy duży kawałek metalu, którym mogły być drzwi lub część samochodu, leżący na ulicy. Wszędzie rozrzucone było szkło z latarni ulicznych a obok samochodów było dużo metalu, więc pomyśleliśmy, że to musiała być bomba podłożona pod samochód, która wybuchła ”- powiedziała.

Powiedziała, że ​​jest szczególnie zaniepokojona tym incydentem ze względu na szkołę znajdującą się w tym samym budynku, dodając: „Gdyby miało to miejsce kilka godzin później, mogłaby to być totalna katastrofa”.

Ewakuowano około 30 osób.

Źródło info i foto: PoszukiwaniMagazyn.pl

Iran: Pierwsze zatrzymania po zestrzeleniu ukraińskiego samolotu

Irańskie służby zatrzymały kilka osób w związku z przypadkowym zestrzeleniem ukraińskiego samolotu pasażerskiego w Teheranie. Nie wiadomo jednak, ile ich było i kim są – podaje Associated Press. – Iran ukarze wszystkich odpowiedzialnych – oświadczył dziś prezydent Iranu Hasan Rowhani.

Oświadczenie o zatrzymaniach pojawiło się po niedawnych protestach Irańczyków, dotyczących zestrzelenia samolotu i prób zatajenia przyczyn katastrofy ze strony urzędników i irańskich władz – informuje agencja AP.

Rzecznik wymiaru sprawiedliwości Gholamhossein Esmaili, cytowany przez irańskie media, poinformował, że „ma miejsce szeroko zakrojone dochodzenie, a niektóre osoby zostały aresztowane”. Nie powiedział jednak, ile osób zostało zatrzymanych ani kim są.

Rowhani: ukarzemy wszystkich za zestrzelenie ukraińskiego samolotu

– Iran ukarze wszystkich odpowiedzialnych za niezamierzone zestrzelenie samolotu pasażerskiego ukraińskich linii lotniczych UIA – oświadczył dziś w przemówieniu telewizyjnym irański prezydent Hasan Rowhani. – To był niewybaczalny błąd, jedna osoba nie może ponosić wyłącznej odpowiedzialności za katastrofę samolotu – zauważył.

– Przyznanie się do błędu przez irańskie siły zbrojne to dobry pierwszy krok. Powinniśmy zapewnić ludzi, że to się nie powtórzy – zaznaczył Rowhani. Dodał, że jego rząd jest „odpowiedzialny przed Irańczykami i innymi narodami, których przedstawiciele stracili życie w katastrofie lotniczej”.

Zestrzelenie ukraińskiego boeinga

Boeing 737-800 ukraińskich linii UIA, odbywający regularny rejs z Teheranu do Kijowa, rozbił się w stolicy Iranu 8 stycznia. W katastrofie zginęło 176 osób, w tym 82 Irańczyków, 57 Kanadyjczyków, 11 Ukraińców (dwóch pasażerów i dziewięcioro członków załogi), a także obywatele Szwecji, Afganistanu, Wielkiej Brytanii i Niemiec.

W sobotę Iran przyznał, że jego siły zbrojne „nieintencjonalnie” zestrzeliły ukraiński samolot pasażerski w rezultacie „ludzkiego błędu”. Wcześniej Teheran zaprzeczał, jakoby ponosił odpowiedzialność za tragedię.
Źródło info i foto: onet.pl

Niemcy: Trwa obława na islamistów

W czterech niemieckich landach: Berlinie, Brandenburgii, Turyngii i Nadrenii Północnej-Westfalii trwa od rana obława policyjna przeciwko pochodzącym z Czeczenii islamistom. Jak poinformowała na Twitterze berlińska prokuratura, działania policji mają związek ze śledztwem w sprawie przygotowywania „ciężkiego aktu przemocy zagrażającego państwu”.

Niemieckie służby regularnie ostrzegają przed rosnącym znaczeniem czeczeńskiej mafii w Niemczech. Raport Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) z ubiegłego roku zwraca uwagę, że szczególnie alarmujące są bliskie związki czeczeńskich gangów ze środowiskami radykalnych islamistów. Według szacunków niemieckiej służby dotyczy to około jednej trzeciej członków grup przestępczych z Kaukazu Północnego.

Wzrost znaczenia czeczeńska mafia zawdzięcza wyjątkowej bezwzględności i wewnętrznej spójności. Jak wskazuje policja, nawet konkurujące między sobą organizacje są lojalne wobec siebie w obliczu zagrożenia ze strony śledczych. Właściwie uniemożliwia to pozyskanie informatorów z tego środowiska.

Dokładna liczba Czeczenów mieszkających w RFN jest trudna do oszacowania, ponieważ większość z nich to obywatele rosyjscy. Według Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) w Niemczech przebywa około 50 tys. osób z Kaukazu Północnego, z czego około 80 proc. to Czeczeni.

Jeszcze do niedawna czeczeńskie grupy przestępcze były klasyfikowane przez niemiecką policję jako „podwykonawcy” innych gangów. Obecnie same specjalizują się w kilku branżach przestępczej działalności: handlu narkotykami, zorganizowanych rozbojach i wymuszeniach. Ten ostatni proceder często jest prowadzony pod przykrywką legalnych firm świadczących usługi ochroniarskie i windykację długów.

Za szczególnie niebezpieczne BKA uważa zjawisko polegające na celowym ubieganiu się przez czeczeńskie firmy o kontrakty ochroniarskie we wrażliwych z punktu widzenia bezpieczeństwa wewnętrznego instytucjach. Na przykład w jednym z niemieckich krajów związkowych Czeczeni byli zatrudnieni przy pilnowaniu posterunku jednostki antyterrorystycznej policji SEK.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Agenci CBA zatrzymali kolejne dwie osoby w związku z aferą reprywatyzacyjną

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało kolejne dwie osoby w sprawie dotyczącej nieprawidłowości przy reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. Zatrzymani przez agentów CBA to jeden ze stołecznych urzędników oraz osoba działająca w branży nieruchomości.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej Biura Temistokles Brodowski powiedział we wtorek, że funkcjonariusze warszawskiej delegatury CBA po zakończeniu czynności z zatrzymanymi przekażą ich do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu.

Mają tam usłyszeć zarzuty korupcyjne w śledztwie dotyczącym przestępstw związanych z reprywatyzacją nieruchomości w Warszawie. Obecnie agenci warszawskiej delegatury CBA prowadzą pod nadzorem prokuratury około 70 śledztw, które dotyczą blisko 200 nieruchomości – podał Brodowski.

Zaznaczył, że 30 grudnia 2019 r. wrocławska prokuratura regionalna skierowała do sądu już siódmy akt oskarżania w związku z tym wielowątkowym postępowaniem.
Źródło info i foto: interia.pl

Strzelanina w bazie wojskowej na Florydzie to akt terroru

Zabójstwo przez saudyjskiego oficera trzech Amerykanów w bazie wojskowej Pensacola na Florydzie w grudniu ubiegłego roku było aktem terroru – oświadczył prokurator generalny USA William Barr. Prokurator przekazał, że po śledztwie w sprawie ataku zdecydowano się wydalić ze Stanów Zjednoczonych 21 saudyjskich kadetów. – Wielu z nich miało kontakt z dziecięcą pornografią i posiadało dżihadystyczne i antyamerykańskie materiały – wyjaśnił.

Żadnego z kadetów nie oskarżono o posiadanie wcześniej informacji o ataku, który Barr nazwał aktem terrorystycznym, motywowanym „ideologią dżihadyzmu”. Nie ma też dowodów, by którykolwiek z Saudyjczyków w bazie na Florydzie pomagał zamachowcowi.

– W trakcie śledztwa dowiedzieliśmy się, że zamachowiec opublikował 11 września (2019 roku) wiadomość: „Rozpoczęło się odliczanie” – poinformował Barr. Prokurator generalny dodał, że oficer saudyjskich sił powietrznych odwiedził również w Nowym Jorku miejsce zamachu na wieże World Trade Center.

Wcześniej informowano, że zamachowiec napisał na Twitterze przed atakiem, że Ameryka stała się „krajem zła”. Cytował też zabitego przez Amerykanów przywódcę Al-Kaidy, Osamę bin Ladena.

W grudniu 2019 roku oficer saudyjskiego lotnictwa Mohammed al-Szamrani zastrzelił trzy osoby w bazie lotnictwa marynarki wojennej USA na Florydzie. Napastnik, który był w Naval Air Station Pensacola na szkoleniu, zginął po wymianie ognia z dwoma policjantami.

W Naval Air Station Pensacola, nazywanej „kolebką lotnictwa morskiego”, służy 16 tys. wojskowych i pracuje 7,4 tys. osób cywilnych. Jest to jedna z najważniejszych baz szkoleniowych lotnictwa marynarki wojennej USA. Napastnik należał do grupy saudyjskich lotników, którzy przechodzą szkolenie w Pensacola.
Źródło info i foto: TVP.info

Nielegalne papierosy w paczkach z meblami. Przyleciały z Dubaju

263 tys. sztuk papierosów o wartości ponad 300 tys. zł ujawniono w meblach kuchennych przesyłanych z Dubaju – poinformowała we wtorek Izba Administracji Skarbowej w Warszawie. Jak zaznaczono, funkcjonariusze mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej ujawnili nielegalny transport dzięki sprawnej analizie ryzyka.

3 tys. paczek z różnych stron świata

W komunikacie napisano, że praca funkcjonariuszy Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) na warszawskim lotnisku polega nie tylko na kontrolowaniu bagaży podróżujących osób, ale także przesyłek lotniczych. Oddział Celny Towarowy I w Warszawie, który ma swoją siedzibę w Terminalu Cargo Lotniska Chopina, obsługuje ponad 75 proc. obrotu towarowego dokonywanego w portach lotniczych w Polsce.

Według warszawskiej IAS oznacza to konieczność codziennego sprawdzenia ponad 3 tys. przesyłek ze wszystkich stron świata – współczesne zakupy odbywają się bowiem coraz częściej przez internet. Ponieważ różnorodny towar nie zawsze jest legalny, zanim zamówiona przesyłka trafi do adresata zostaje prześwietlona przez funkcjonariuszy MUCS.

Z Dubaju

„Metalowe meble kuchenne wysłane rejsem lotniczym z Dubaju są jednak rzadkością wśród przesyłek. Prześwietlane pojemniki przypominały raczej obudowy urządzeń elektrycznych wyposażone we włączniki oraz przewód zasilający a nie deklarowane meble. Z powodu wątpliwości, które powstały na podstawie uzyskanego obrazu RTG, a deklarowaną zawartością paczek, kartony zostały otwarte co okazało się strzałem w »dziesiątkę«” – czytamy w informacji.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało byłego senatora PiS i jego syna

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało we wtorek byłego senatora Stanisława K., jego syna i dyrektor małopolskiego oddziału PFRON. Zatrzymania są związane ze śledztwem dotyczącym wielomilionowych łapówek, prowadzonym przez agentów z krakowskiej delegatury CBA.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej Biura Temistokles Brodowski potwierdził w rozmowie z PAP, że do tego śledztwa zatrzymano trzy osoby – byłego senatora RP VIII kadencji, jego syna oraz dyrektor małopolskiego oddziału Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

– Wszyscy zostaną przewiezieni do Prokuratury Regionalnej w Katowicach, gdzie usłyszą zarzuty korupcyjne – powiedział PAP Brodowski.

Byłemu senatorowi i jego synowi mają zostać postawione zarzuty m.in. przyjęcia wielomilionowych łapówek, a dyrektor oddziału PFRON zarzut wręczenia korzyści majątkowej w formie kontraktów zawartych z Fundacją Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Stróżach, założoną i prowadzoną przez byłego senatora i jego syna – wynika z informacji PAP.

Śledztwo prowadzone przez funkcjonariuszy krakowskiej delegatury CBA dotyczy podejmowania się pośrednictwa w załatwieniu spraw w zamian za korzyści majątkowe, a także powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych oraz samorządowych województwa małopolskiego. Śledczy badają też wątek udzielania korzyści majątkowych osobom pełniącym funkcje publiczne, w związku z pełnieniem tych funkcji.

W całej sprawie do tej pory zarzuty usłyszało 24 podejrzanych.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Opoczno: 31-latek zasztyletowany na jednej z ulic. 15-latek odpowie za zbrodnię jak dorosły

31-letni mężczyzna został zasztyletowany na jednej z ulic Opoczna. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, a konającego mężczyznę znalazł znajomy. Mimo że natychmiast wezwał karetkę, poszkodowanego nie udało się uratować. Zmarł w opoczyńskim szpitalu. Policjanci w dobę rozwikłali zagadkę zabójstwa i ujęli sprawców.

Dramatyczne sceny rozegrały się 7 stycznia. Około godz. 19.30 na jednej z opoczyńskich ulic konającego na chodniku mężczyznę znalazł jego znajomy. Mimo, że natychmiast wezwał pomoc, kolegi nie udało się uratować. Zmarł po przewiezieniu do szpitala. Policjanci zaczęli zbierać dowody zbrodni i powoli rozwikływać zagadkę.

Po nitce do kłębka

– Analizą sprawy zajęli się kryminalni z opoczyńskiej policji. Skrupulatnie kompletowali materiał dowodowy, który z każdą chwilą przybliżał ich do rozwikłania okoliczności zbrodni. Docierali do świadków i zaczęli wiązać ofiarę z trojgiem mieszkańców Opoczna. Mozolna praca policjantów przyniosła efekty. Już w niecałą dobę od zgłoszenia funkcjonariusze zatrzymali podejrzanych o udział w zabójstwie – przekazała asp.szt. Barbara Stępień z Komendy Powiatowej Policji w Opocznie.

Udało się ustalić, że zabójstwo było wynikiem kłótni i szarpaniny, do jakich doszło pomiędzy 31-latkiem, a 44-letnim mężczyzną. Starszy ugodził nożem młodszego, a następnie wsiadł do samochodu i odjechał. Świadkowie zdarzenia – 34-letnia konkubina sprawcy oraz jego 15-letni kuzyn – odjechali wraz z nim nie udzielając pomocy ofierze.

Sprawca był wielokrotnie karany

44-latek wcześniej był wielokrotnie karany za różnego rodzaju przestępstwa w tym m. in spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mężczyzna słyszał już zarzut zabójstwa, a jego partnerka oraz 15-latek zostali oskarżeni o pomocnictwo w zbrodni.

– Nieletni będzie odpowiadał jak osoba dorosła. Do czasu rozprawy osadzony zostanie schronisku dla nieletnich. Sprawcy natomiast grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności – tłumaczy rzecznik opoczyńskiej komendy.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Rzucił się z siekierą na policjantów. Grozi mu dożywocie

Zarzut usiłowania zabójstwa usłyszał mężczyzna, który 8 stycznia w jednej z wrocławskich kamienic zaatakował siekierą policjantów. Napastnik został postrzelony przez funkcjonariuszy i trafił do szpitala. Za usiłowanie zabójstwa policjantów grozi mu dożywotnie więzienie. Dramatyczna akcja rozegrała się 8 stycznia w kamienicy przy ul. Kościuszki we Wrocławiu. Policjanci zostali wezwani na interwencję w związku z agresywnym zachowaniem jednego z lokatorów, który najpierw uszkodził siekierą drzwi do mieszkania sąsiada, a później z tym niebezpiecznym narzędziem przechadzał się po klatce schodowej.

Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce z jednego z mieszkań wypadł agresywny mężczyzn i rzucił się na nich z siekierą. Zanim zdążyli zareagować uderzył jednego z nich siekierą. Na szczęście ostrze trafiło w kamizelkę kuloodporną, którą miał na sobie funkcjonariusz. Aby powstrzymać agresywnego mężczyznę policjanci musieli użyć broni palnej. Postrzelony napastnik trafił do szpitala.

– „Po ustaleniu, że mogą zostać wykonane z jego udziałem czynności procesowe, zostały ogłoszone względem niego zarzuty popełnienia przestępstw: usiłowania zabójstwa, stosowania przemocy w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego do zaniechania prawnej czynności służbowej, czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego oraz uszkodzenia mienia” – informuje Maciej Zagożdżon z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Za zarzucane czyny podejrzanemu może grozić nawet dożywotnie pozbawienie wolności. Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o jego tymczasowe aresztowanie.
Źródło info i foto: se.pl

Peter Madsen poćwiartował na łodzi szwedzką dziennikarkę. Teraz ożenił się z rosyjską aktywistką

Duński wynalazca Peter Madsen wziął ślub z Jenny Kurpen, mieszkającą w Finlandii rosyjską aktywistką i dziennikarką. Mężczyzna odsiaduje w Danii wyrok dożywocia za zabójstwo szwedzkiej dziennikarki Kim Wall, do którego doszło w sierpniu 2017 r. Informacja o ślubie skazanego za morderstwo 49-letniego Petera Madsena i 39-letniej rosyjskiej aktywistki Jenny Kurpen pojawiła się w grudniu na profilach kobiety i mężczyzny w mediach społecznościowych.

Kurpen obecnie mieszka w Finlandii, gdzie w 2013 r. przyznano jej azyl. Mieszkając w Rosji, zajmowała się dziennikarstwem i polityczną działalnością. Uczestniczyła m.in. w manifestacjach przeciwko Władimirowi Putinowi. Z kolei Madsen odsiaduje wyrok w duńskim więzieniu Herstedvester.

Po tym, jak informacja o ślubie obiegła światowe media, kobieta wydała oświadczenie na Facebooku.

„Otrzymałam tysiące dziwnych, głupich, absurdalnych lub agresywnych komentarzy, wiadomości i gróźb o charakterze fizycznym od wielu tak zwanych normalnych, przestrzegających prawa dobrych ludzi, mężczyzn i kobiet, którzy tak bardzo nienawidzą przemocy, że są gotowi zabić mojego męża i mnie” – napisała.

„Nie zamierzam usprawiedliwiać mojego wyboru, ponieważ moje życie osobiste nie jest niczyją sprawą. (…) Kocham i szanuję męża, jestem dumna z niego i 49 lat jego życia, z wyjątkiem jednego dnia, który był i na zawsze pozostanie tragedią. Mój mąż popełnił straszną zbrodnię i jest za to karany. (…) Mój mąż jest jedną z dwóch ofiar jego zbrodni i pozostanie przy życiu było dla niego karą, a nie nagrodą ani szczęściem” – dodała.
Źródło info i foto: Gazeta.pl