Warszawscy policjanci zatrzymali poszukiwanego listem gończym. Ukrywał się 4 lata

Mężczyznę przez 4 lata poszukiwanego listem gończym zatrzymali stołeczni policjanci. W akcji w powiecie płockim na Mazowszu udział wzięli funkcjonariusze z wydziału kontrterrorystycznego. Poszukiwany 46-latek nie wrócił z orzeczonej przez sąd przerwy w odbywaniu kary do więzienia, gdzie odsiadywał wyrok 23 lat pozbawienia wolności za udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz produkcję narkotyków. Policjanci ustalili, że ukrywa się w jednym z domów koło Płocka. Były podejrzenia, że ma broń, dlatego do zatrzymania zaangażowano kontrterrorystów.

Przy mężczyźnie znaleziono pistolet maszynowy scorpion. Oprócz tego w domu miał środki odurzające i sfałszowane polskie i słowackie dokumenty. 46-latek usłyszał kolejne zarzuty – dotyczą one nielegalnego posiadania broni i amunicji, posiadania i posługiwania się podrobionymi dokumentami oraz posiadania znacznej ilości substancji psychotropowych. Za wymienione przestępstwa grozi mu 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Nastolatek próbował wyłudzić od seniorki 100 tys. zł. Zatrzymano go na gorącym uczynku

Podejrzanie zachowującego się młodego mężczyznę wypatrzył w tłumie policjant. 19-latek czekał na swoją ofiarę, 81-letnią kobietę, która była gotowa przekazać mu oszczędności swojego życia. Oszust usłyszał już zarzut i decyzją sądu trafił na trzy miesiące do aresztu tymczasowego. Grozi mu nawet do ośmiu lat więzienia.

19-latek użył popularnej wśród oszustów metody „na policjanta”. Zadzwonił do 81-letniej kobiety i podał się za funkcjonariusza. Ostrzegł seniorkę, że oszuści chcą przejąć jej oszczędności, a następnie nakłonił do wypłaty wszystkich pieniędzy. Kobieta miała później przekazać wszystko „policjantowi”. Na szczęście kiedy seniorka udała się do banku, a oszust czekał w pobliżu na pieniądze, wypatrzył go prawdziwy policjant.

Mundurowych zaalarmował jeden z pracowników banku. Oszust został wypatrzony w tłumie przechodniów w centrum Zielonej Góry. Zwrócił na siebie uwagę podejrzanym zachowaniem. Jak się okazało, to właśnie on próbował przejąć oszczędności 81-latki.

Zatrzymany mężczyzna to 19-letni mieszkaniec woj. podkarpackiego. – Mężczyzna usłyszał zarzuty usiłowania oszustwa. Policjanci sprawdzają, czy 19-latek nie ma na swoim koncie innych podobnych przestępstw – informuje podinsp. Małgorzata Stanisławska z zielonogórskiej policji.

Oszustowi grozi od sześciu miesięcy do nawet ośmiu lat więzienia.
Źródło info i foto: onet.pl

CBA zatrzymało kolejną osobę działającą w grupy przestępczej, która wyłudzała VAT

Funkcjonariusze CBA zatrzymali kolejną osobę, działającą w ramach zorganizowanej międzynarodowej grupy przestępczej, która wyłudzała VAT. Według śledczych straty Skarbu Państwa wyniosły co najmniej 29 mln zł. Jak mówi portalowi tvp.info rzecznik CBA Temistokles Brodowski, zatrzymania dokonali agenci z katowickiej delegatury Biura.

Według ustaleń śledztwa to osoba działająca w zorganizowanej grupie przestępczej, funkcjonującej na terenie Polski, Czech, Słowacji, Bułgarii, Austrii i Niemiec. – Zatrzymanie to kolejny etap realizacji wielowątkowego śledztwa wszczętego w oparciu o materiały własne CBA. Do tej pory zarzuty w sprawie usłyszało 28 osób – podaje Brodowski.

Wyjaśnia, że to postępowanie dotyczy „procederu związanego z transakcjami karuzelowymi, tj. fikcyjnymi transakcjami w wewnątrz-wspólnotowym obrocie wyrobami stalowymi, których celem było wyłudzenia zwrotu podatku VAT”.

Według Biura grupa doprowadziła do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Skarbu Państwa, poprzez wprowadzenie w błąd pracowników urzędów skarbowych. – Wszystko wskazuje na to, że osoby występujące w imieniu firm składały nierzetelne deklaracje VAT, co skutkowało nienależnym zwrotem podatku. Ustalone dotychczas straty Skarbu Państwa z tytułu nieodprowadzonego podatku, powstałe w wyniku działalności tej grupy szacowane są na co najmniej 29 mln zł – informuje rzecznik.

Stwierdza też, że zatrzymany przez CBA mężczyzna był karany w przeszłości. – Jego zadaniem, w ramach działalności grupy, było pozyskiwanie osób, które rejestrowały na siebie firmy występujące w obrocie wyrobami stalowymi w latach 2012-2013 – mówi rzecznik.

Zatrzymany zostanie przewieziony do siedziby Prokuratury Okręgowej w Katowicach, gdzie usłyszy zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej, wystawiania i wprowadzania do obrotu gospodarczego nierzetelnych faktur VAT dokumentujących fikcyjne zdarzenia gospodarcze oraz prania brudnych pieniędzy.
Źródło info i foto: TVP.info

Zaginęła 16-letnia Kinga Ryter z Libiąża

Policja poszukuje 16-letniej Kingi Ryter z Libiąża pod Chrzanowem w woj. małopolskim. Dziewczyna przed weekendem wyszła z domu i do tej pory nie skontaktowała się z bliskimi. Nastolatka ostatni raz widziana była w piątek – 31 stycznia. To wtedy 16-latka wyszła z domu. Dziewczyna nie nawiązała żadnego kontaktu z rodziną i przyjaciółmi przez weekend ani w poniedziałek rano. Stąd decyzja rodziny i małopolskiej policji ws. apelu o pomoc w odnalezieniu uczennicy oraz informacja o poszukiwaniach.

Kinga Ryter jest szczupłej budowy ciała. Ma ok. 160 cm wzrostu i proste czarne włosy do ramion.

W dniu zaginięcia ubrana była w czarną kurtkę z kapturem. Miała białe adidasy i czapkę w kolorze granatowym. Dziewczyna może także posiadać przy sobie czarny plecak. Osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje o zaginionej, proszone są o kontakt z komisariatem w Libiążu (tel. 32 627 71 97), komendą w Chrzanowie (tel. 32 62 46 200) albo najbliższą jednostką policji (tel. 997 i 112).
Źródło info i foto: wp.pl

Matka nożownika z Londynu zabrała głos

– Rozmawiałam z nim przez telefon w niedzielę. Powiedział: mamo, przyrządzisz mi mutton biryani? – zdradziła stacji Sky News matka zamachowca z Londynu, Haleema Faraz Khan. 20-letni Sudesh Amman zranił w niedzielę nożem trzy osoby na ruchliwej ulicy Streatham w stolicy Wielkiej Brytanii. Zastrzeliła go policja. Do ataku przyznało się Państwo Islamskie.

– Gdy pierwszy raz usłyszałam o zamachu, miałam przeczucie, że mój syn jest za to odpowiedzialny. Dzwoniłam do niego zaraz po ataku. Nie odbierał. To był dobry, grzeczny chłopak – przyznała Khan.

Kobieta widziała się z synem w czwartek przed zamachem. – Wyglądał „normalnie” – mówiła.

Przedterminowo wyszedł na wolność

Zamachowiec zaatakował w niedzielę po godzinie 14:00 na Streatham w południowym Londynie. Zranił nożem trzy osoby, po czym zastrzelili go policjanci. 20-letni sprawca, który mieszkał w północno-zachodniej części miasta, w styczniu został przedterminowo zwolniony z więzienia. Zamiast po 3 latach, wyszedł po półtora roku.

Odbywał tam wyrok za przestępstwa o charakterze terrorystycznym, m.in. za kolportowanie treści zachęcających do walki w imię Allaha.

„Zradykalizował się w więzieniu”

Haleema Faraz Khan podkreśliła, że syn zradykalizował się w zakładzie karnym w Belmarsh oraz oglądając w sieci propagandowe islamistyczne materiały.

– Stał się bardziej religijną, zamkniętą osobą. (…) Oglądał filmy, które zrobiły mu pranie mózgu – dodała jego matka.

Kobieta zaznaczyła, że przed pobytem w odosobnieniu syn zachowywał się inaczej. Był „dobry, grzeczny, zawsze uśmiechnięty”. Przyjaciel Ammana z Park High School w Stanmore, do którego zamachowiec uczęszczał w latach 2011-2016, również przyznał, że nie wykazywał on oznak ekstremizmu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zaginęła 16-letnia Oliwia Ziółkowska. wyszła z Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej w Wyszkowie

Policja z Wyszkowa (województwo mazowieckie) poszukuje 16-letniej Oliwii. Nastolatka 29 stycznia bieżącego roku opuściła placówkę wychowawczą, w której przebywała. Od tej pory słuch o niej zaginął. Z 16-latką nie udało się również skontaktować telefoniczne. Funkcjonariusze apelują o pomoc w poszukiwaniach.

„Wyszkowscy policjanci prowadzą poszukiwania zaginionej 16-latki. Oliwia Ziółkowska wyszła z Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej w Wyszkowie w dniu 29 stycznia 2020 roku i do chwili obecnej nie wróciła. Nie udało się też nawiązać z nią kontaktu telefonicznego” – czytamy w komunikacie wyszkowskiej policji.

Rysopis zaginionej nastolatki

Jak informuje policja, nastolatka w chwili zaginięcia miała na sobie zieloną kurtkę z kapturem, legginsy w kolorze czarnym i białe, sportowe obuwie.

16-letnia Oliwia Ziółkowska ma 170 centymetrów wzrostu. Ma również długie włosy w kolorze blond, szczupłą sylwetkę i niebieskie oczy – czytamy na stronie komendy.

„Osoby posiadające jakiekolwiek informacje o zaginięciu lub miejscu pobytu poszukiwanej nastolatki proszone są o pilny kontakt z Komendą Powiatową Policji w Wyszkowie tel. 29 743 6200 lub 112, bądź osobiście – KPP w Wyszkowie ul. Kościuszki 13” – apeluje policja.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Ciało Dawida Ż. odnaleziono po 10 dniach poszukiwań. Zamordował go ojciec. Znamy wyniki sekcji

Dawidek Ż. zaginął 10 lipca 2019 roku. Przez kolejne dni cała Polska żyła nadzieją, że chłopiec odnajdzie się cały i zdrowy. Po 10 dniach poszukiwań odnaleziono ciało Dawidka. Chłopca zamordował jego własny ojciec Paweł Ż., który następnie odebrał sobie życie. Prokuratura otrzymała właśnie wyniki badań toksykologicznych i sekcji zwłok Dawidka. Ojciec zadał chłopcu aż 11 ran! Z naszych informacji wynika, że Dawidek nawet się nie bronił. Jak dowiedział się Fakt24, morderca nie był pod wpływem alkoholu.

– Dysponujemy już opinią końcową biegłych. Wynika z niej, że na ciele chłopca było 11 ran kłutych klatki piersiowej i brzucha – powiedział w rozmowie z Fakt24 prokurator Łukasz Łapczyński z warszawskiej prokuratury okręgowej. – Przyczyną śmierci był wstrząs krwotoczny, do którego doszło w wyniku zadanych obrażeń – mówił Łapczyński. Prokuratura dysponuje również wynikami badań toksykologicznych. – W organizmie chłopca nie wykryto substancji odurzających, ani innych środków, które mógłby mu podać ojciec – powiedział Łapczyński, co wyklucza scenariusz, iż ojciec odurzył chłopca, by ulżyć jego cierpieniu.

To o tyle szokujące, że na – jak ustalił Fakt24 – na ciele chłopca nie znaleziono ran obronnych, czyli takich, które wskazywałyby na to, że chłopiec bronił się przed zadawanymi ciosami! – Faktycznie, nie było informacji o ranach o charakterze obronnym – potwierdził prokurator Łapczyński.

Prokuratura posiada również informacje, dotyczące stanu trzeźwości ojca. – Z opinii biegłych nie wynika, żeby Paweł Ż. był pod wpływem alkoholu w momencie śmierci – powiedział Fakt24 Łapczyński. Na informacje dotyczące tego, czy był pod wpływem innych używek, będzie jeszcze trzeba poczekać.

Śmierć Dawidka

Tragedią, która rozegrała się w Grodzisku Mazowieckim, wstrząsnęła cała Polską. 10 lipca 2019 roku o godzinie 17.00 Paweł Ż., odebrał swojego syna Dawida od dziadków. Miał on odwieźć Dawidka do jego matki Julii, z którą był w separacji. Dawidek nie wrócił już do domu. Cztery godziny po odebraniu syna od dziadków, 32-letni Paweł Ż. rzucił się pod pociąg. Około północy kobieta zgłasza zaginięcie chłopca, pokazując policji SMS-a o treści „nigdy nie zobaczysz już syna”, którego przed śmiercią wysłał jej mąż. Przez ponad tydzień cała Polska szukała Dawidka. Były to największe policyjne poszukiwania w historii. Szukano go z powietrza, na lądzie i w wodzie. Przeczesano teren o powierzchni ponad 4 tysięcy hektarów. Wykorzystywano śmigłowce i psy tropiące. Ciało chłopca znaleziono 20 lipca.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Zatrzymano poszukiwanego obywatela Uzbekistanu. Przywłaszczył sobie auta o ogromnej wartości.

Obywatel Uzbekistanu był poszukiwany przez litewski wymiar sprawiedliwości. 36-latek od kilku lat mieszkał w Niemczech. Zatrzymany został przez funkcjonariuszy Straży Granicznej na przejściu w Grzechotkach (woj. warmińsko-mazurskie). Mężczyzna przywłaszczył sobie auta o ogromnej wartości.

Funkcjonariusze Straży Granicznej na przejściu w Grzechotkach zatrzymali obywatela Uzbekistanu poszukiwanego europejskim nakazem aresztowania. Cudzoziemiec przywłaszczył sobie auta o szacunkowej wartości 67 tys. euro. Z Placówki Straży Granicznej w Grzechotkach cudzoziemiec został przekazany policjantom. Mówi Mirosława Aleksandrowicz, rzecznik prasowy Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej.

– „Mężczyzna stawił się do odprawy granicznej na kierunku wjazdowym do Polski 31 stycznia. W trakcie kontroli funkcjonariusze straży granicznej ustalili, że obcokrajowca mieszkającego w Berlinie od 5 lat poszukuje litewski wymiar sprawiedliwości. Okazało się, że 36-latek na terenie Niemiec obiecał sprzedać Audi Q7 i zarejestrować Audi A6, należące do obywatela Litwy. W rezultacie jednak obywatel Uzbekistanu wraz z powierzonymi mu pojazdami zniknął”.
Źródło info i foto: se.pl

ISIS przyznało się do ataku w Londynie

Państwo Islamskie przyznało, że jest odpowiedzialne za atak terrorystyczny w południowej części Londynu. W niedzielę 20-letni napastnik ranił nożem dwie osoby, nastepnie został zastrzelony przez policję. Reuters cytuje oświadczenie opublikowane przez Amak, agencję informacyjną należącą do Państwa Islamskiego. „Sprawca wczorajszego ataku w dzielnicy Streatham w południowym Londynie jest bojownikiem Państwa Islamskiego, przeprowadził go w odpowiedzi na wezwania do ataku na obywateli państw koalicji” – poinformował Amak.

Państwo Islamskie przyznało się do zamachu w Londynie

Sprawcą niedzielnego zamachu był 20-letni Sudesh Amman. Mężczyzna w wieku 18 lat trafił do więzienia. Postawiono mu wówczas 13 zarzutów związanych z terroryzmem. Skazano go m.in. za rozpowszechnianie publikacji związanych z tematami o charakterze terrorystycznym. 20-latek został zwolniony z więzienia tydzień temu. Odsiedział połowę z wyroku trzech lat i czterech miesięcy. Był pod aktywną obserwacją policji w czasie, gdy doszło do ataku na Streatham High Road w południowym Londynie.

Do ataku w Londynie doszło w niedzielę 2 lutego około godziny 14. Nożownik wszedł do jednego ze sklepów znajdujących się w dzielnicy Streatham w południowej części Londynu. Mężczyzna zaczął atakować przypadkowych ludzi, a po wyjściu ze sklepu napadł na jeszcze jedną kobietę. Chwilę później został śmiertelnie postrzelony przez policję.
Źródło info i foto: Gazeta.pl