Malediwy: Atak na 3 mężczyzn. Podejrzani związani z Państwem Islamskim

Policja na Malediwach zatrzymała trzech mężczyzn podejrzanych o zaatakowanie z nożami w rękach dwóch Chińczyków i Australijczyka w kurorcie Hulhumalé. Podejrzani są związani z Państwem Islamskim – wynika ze wstępnych ustaleń policji. Do ataku doszło we wtorek. Trzech poszkodowanych trafiło do szpitala. Ich stan zdrowia lekarze określają jako stabilny. Życiu rannych nie zagraża niebezpieczeństwo – podaje agencja Reutera.

Jeden z Chińczyków pracował w kurorcie Hulhumalé, natomiast drugi przybył na wyspę w atolu Kaafu jako turysta. W Hulhumalé zatrudniony był również Australijczyk. Kurort ten jest oddalony o 7 km od stolicy kraju, Male.

Lokalne media podały, że stojące za atakiem ugrupowanie militarne opublikowało w mediach społecznościowych materiał filmowy, z którego wynika, że jest ono blisko związane z Państwem Islamskim. Ugrupowanie wzięło na siebie odpowiedzialność za wtorkowy atak.

Jeden z trzech zamaskowanych mężczyzn, którzy wystąpili w filmie wideo, wyraził pogląd, że rząd Malediwów „dostał się w ręce niewiernych” i zagroził, że ugrupowanie przeprowadzi kolejne ataki w przyszłości, jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie.

W komunikacie opublikowanym w czwartek na Twitterze policja przekazała, że bada autentyczność materiału filmowego. W ubiegłym roku malediwska policja aresztował 35-letniego mężczyznę podejrzewanego o to, że stoi na czele siatki terrorystycznej na Malediwach powiązanej z IS. Większość mieszkańców Malediwów wyznaje islam w wersji sunnickiej.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Rosja: 33-latek zabił pedofila, który groził dzieciom siekierą

Władimir Sankin zabił pedofila, który groził dwóm chłopcom, że zabije ich siekierą jeżeli się nie rozbiorą. 33-latkowi grozi 15 lat więzienia. Do momentu wyroku, mężczyzna będzie przebywał w areszcie domowym. Do zdarzenia doszło w Ulfie w Rosji pod koniec stycznia 2020 roku. Gdy 33-letni Władimir Sankin wracał do swojego domu, w pewnej chwili na ulicy zatrzymał go przerażony chłopiec. 10-latek opowiedział Sankinowi, że jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Okazało się, że kilka godzin wcześniej, 10-latek i jego kolega bawili się na dworze. Kiedy zmęczyli się i zmarzli, weszli do pobliskiego budynku, aby się nieco ogrzać. Zaczepił ich wtedy nieznajomy mężczyzna, który zaprosił chłopców do swojego domu na gorącą herbatę. Propozycja okazała się jednak pułapką.

Najpierw mężczyzna zapewnił chłopców, że chce pokazać im „coś bardzo interesującego”. Gdy udało mu się namówić ich do przyjścia do jego domu, w pewnej chwili wyciągnął siekierę i zaczął grozić im, że ich zabije, jeżeli za chwilę nie rozbiorą się do naga.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

USA: Prezydent Donald Trump uniewinniony

W środę amerykański Senat zagłosował za odrzuceniem dwóch artykułów impeachmentu prezydenta Donalda Trumpa – nadużycia władzy i utrudniania pracy Kongresu. Decyzja ta kończy proces toczący się od grudnia ubiegłego roku w Kongresie.

Z uwagi na przewagę republikanów w tej izbie Kongresu uniewinnienie Donalda Trumpa było uważane za pewne. Do odsunięcia prezydenta od władzy wymagane były dwie trzecie głosów senatorów obecnych na sali.

52 senatorów głosowało za uniewinnieniem prezydenta, a 48 uznało, że jest winny nadużycia władzy. W przypadku głosowania nad drugim artykułem impeachmentu – 53 senatorów uznało, że Donald Trump nie jest winny utrudniania pracy Kongresu, a 47 uznało go winnym.

Wyłamał się jeden republikanin

Środowe głosowania przebiegły niemal idealnie wzdłuż partyjnych podziałów. Demokratom nie udało się przeciągnąć na swoją stronę innych uznawanych za umiarkowanych parlamentarzystów prawej strony. Z bloku republikanów wyłamał się jedynie senator Mitt Romney, który uznał, że Trump jest winny nadużycia władzy. O swojej decyzji były kandydat republikanów na prezydenta poinformował na kilka godzin przed głosowaniami.

Romney, senator ze stanu Utah, który startował w wyborach prezydenckich w 2012 roku, był od dawna bardzo krytyczny wobec Trumpa. Spodziewając się retorsji ze strony swej partii, która zwarła szeregi, by bronić prezydenta podczas procedury impeachmentu senator powiedział w środę telewizji Fox News, że „zniesie konsekwencje”. Senator opowiedział się jednak za uniewinnieniem Trumpa podczas głosowania nad drugim artykułem impeachmentu, zarzucającym mu utrudnianie pracy Kongresu.

Nancy Pelosi, przewodnicząca Izby Reprezentantów ostro skrytykowała republikańskich senatorów za brak szacunku dla prawa i porządku konstytucyjnego.

– Nadal istnieje niebezpieczeństwo, że prezydent może manipulować wyborami – stwierdziła czołowa polityk Partii Demokratycznej.

Jej zdaniem uniewinnienie Trumpa nie ma żadnej wartości, ponieważ kontrolowany przez republikanów Senat nie pozwolił na przeprowadzenie uczciwego procesu, między innymi nie dopuszczając do przesłuchania kolejnych świadków.

W pierwszych komentarzach „New York Times” ocenia, że rezultat głosowania to „doniosłe zwycięstwo Trumpa po pięciu miesiącach głośnego skandalu z Ukrainą”. Portal The Hill na gorąco pisze o „kończącej się sadze”.

Demokraci domagają się zeznań doradcy Trumpa

Demokraci nie dają jednak za wygraną. Nie wykluczają wezwania do zeznań pod rygorem odpowiedzialności karnej byłego doradcy Trumpa do spraw bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona, co mogą przegłosować w Izbie Reprezentantów, w której mają przewagę.

Bolton przestał pracować w Białym Domu we wrześniu ubiegłego roku. Powodem – jak spekulują media i zdają się potwierdzać wycieki z nieopublikowanej jeszcze jego książki – był konflikt z Trumpem dotyczący polityki wobec Ukrainy.

Bolton uznawany jest za głównego świadka w sprawie nazwanej „aferą ukraińską”. Republikański polityk odmówił jednak złożenia zeznań w ubiegłorocznym śledztwie w Izbie Reprezentantów.

W piątek Senat zadecydował głosami republikanów, że w parlamentarnym procesie Trumpa w tej izbie nie ma potrzeby wzywania świadków, w tym Boltona. Uznano to za kluczowy moment całego procesu, torujący drogę do szybkiego uniewinnienia prezydenta.

Czy „polowanie na czarownice” pomoże Trumpowi w reelekcji?

Kontrolowana przez demokratów Izba Reprezentantów w grudniu 2019 roku przegłosowała dwa artykuły impeachmentu Trumpa, stawiając tym samym prezydenta w stan oskarżenia. Pierwszy zawiera zarzut nadużycia władzy poprzez wywieranie nacisku na Ukrainę, aby wszczęła śledztwo wobec holdingu paliwowego Burisma, w którym zatrudniony był Hunter Biden, syn Joe Bidena, byłego wiceprezydenta USA i politycznego rywala Trumpa. Drugi artykuł stwierdza, że Trump utrudniał Kongresowi dochodzenie w tej sprawie.

Prezydent od początku twierdził, że jest niewinny, a śledztwo w swojej sprawie uznawał za motywowane politycznie i nie przyznawał się do żadnych nadużyć w polityce wobec Ukrainy. Działania demokratów często nazywał „polowaniem na czarownice”, dodawał także, że procedura impeachmentu będzie miała „pozytywny wpływ” na jego reelekcję w tegorocznych wyborach prezydenckich.

Prezydent Trump był trzecim prezydentem w dziejach Stanów Zjednoczonych, o którego dalszym pozostaniu na stanowisku decydował Senat. Wcześniej izba wyższa amerykańskiego Kongresu uniewinniła Andrew Johnsona w 1868 roku i i Billa Clintona w 1999 roku. Zarówno Johnson, jak i Clinton sprawowali urząd prezydenta do końca kadencji.

Prezydent Richard Nixon, któremu w 1974 roku groził proces w Kongresie, ustąpił sam.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Szwecja. Irakijczyk zmuszał młode Polki do prostytucji. Jest wyrok sądu

Obywatel Iraku zmuszał nastoletnie Polki do prostytucji. Za swoje czyny usłyszał wyrok w Szwecji. 25-latek został skazany przez sąd w Sztokholmie na karę więzienia. Poznawał je w Internecie, a później zapraszał na przyjazd do Szwecji. Tak działał 25-letni Khalid, obywatel Iraku.

Jak informuje portal RMF24.pl, początkowo mężczyzna miał ofiarować nastoletnim Polkom połowę pieniędzy za świadczone przez nie usługi seksualne. Później zmuszał je do częstych spotkań z mężczyznami oraz żądał od nich spłacenia długu za wynajem mieszkania.

Sprawa ujrzała światło dzienne, gdy 17-letnia letnia Maria uciekła przed jednym z klientów do kawiarni w centrum Sztokholmu. Tam świadkowie zdarzenia powiadomili policję. Przed wyjazdem do Szwecji nastolatka miała borykać się z kłopotami w domu i szkole.

Szwecja. Irakijczyk skazany

Jak ustaliła szwedzka policja, Irakijczyk miał zmuszać nastoletnie Polki do prostytucji poprzez narkotyki i alkohol. W wynajmowanym przez Khalida mieszkaniu, znaleziono przedmioty, mogące świadczyć o przemocy seksualnej. Przypadek 17-letniej Marii został zakwalifikowany przez prokuraturę jako handel ludźmi. Dwa pozostałe jako stręczycielstwo. 25-latek został też skazany za posiadanie narkotyków.

Sam wyrok w sprawie Irakijczyka jest przełomowy. Szwedzki sąd po raz pierwszy uznał ogłoszenia na portalu randkowym za przejaw stręczycielstwa.25-latek miał zeznać, że jedynie pomagał w publikowaniu ogłoszeń w Internecie. Za kratami spędzi dwa lata dziewięć miesięcy. Mężczyźni, którzy korzystali z usług polskich nastolatek, zostali skazani na karę grzywny.
Źródło info i foto: wp.pl

Kontrola CBA w MPK w Łodzi

Centralne Biuro Antykorupcyjne kontroluje Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Łodzi – dowiedziała się PAP. Kontrola ma dotyczyć zamówień publicznych tej miejskiej spółki. Rzeczniczka MPK-Łódź Agnieszka Magnuszewska potwierdziła, że CBA prowadzi działania w firmie. Według niej kontrola dotyczy kupionych od przewoźnika z niemieckiego Bochum używanych wagonów NF6D, a pierwsze działania funkcjonariusze Biura podjęli już przez rokiem.

„Ostatnio funkcjonariuszom CBA udostępniono do analizy kolejne dokumenty, które dotyczyły sprawy dostawy wagonów NF6D” – powiedziała Magnuszewska.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski powiedział, że działania kontrolne w MPK podjęli funkcjonariusze łódzkiej delegatury Biura. Kontrola formalnie rozpoczęła się w połowie grudnia – wyjaśnił. „W trakcie kontroli nasi agenci przeanalizują cały proces zamówień publicznych w spółce w latach 2017-19” – powiedział Brodowski.

Kontrola ma potrwać do połowy marca, ale szef CBA zgodnie z prawem może ją wydłużyć o sześć miesięcy.
Źródło info i foto: interia.pl

Jerozolima: Nieznany sprawca wjechał autem w tłum ludzi

W Jerozolimie nieznany sprawca wjechał samochodem w ludzi stojących na przystanku autobusowym. Jak poinformowały nad ranem służby medyczne, co najmniej 14 osób zostało rannych, w tym jedna ciężko. Sprawca odjechał z miejsca zdarzenia i jest poszukiwany przez izraelskie służby bezpieczeństwa.

Izraelskie władze uważają, że był to celowy atak, a nie wypadek. W minionych latach w Izraelu, a zwłaszcza na okupowanym Zachodnim Brzegu, dość często dochodziło do ataków, w których sprawcy wjeżdżali samochodami w grupy izraelskich żołnierzy lub cywilów.
Źródło info i foto: TVP.info

6-letni chłopiec przyjął twarde narkotyki. Ojciec dziecka aresztowany

3-miesięczny areszt tymczasowy zastosował w środę Sąd Rejonowy w Suchej Beskidzkiej (Małopolskie) wobec Dominika J., ojca 6-latka, który trafił do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie z objawami przyjęcia twardych narkotyków – podało biuro prasowe Sądu Okręgowego w Krakowie.

Chłopiec został przewieziony w niedzielę ze szpitala w Suchej Beskidzkiej z podejrzeniem zażycia środków odurzających. Po badaniach okazało się, że przyjął twarde narkotyki. Po dobie 6-latek został wypisany do domu w stanie ogólnie dobrym.

Placówka powiadomiła o zdarzeniu policję.

W domu plantacja marihuany

35-letni ojciec dziecka, który nim się opiekował został zatrzymany w jednej z miejscowości w powiecie suskim. W jego domu znaleziono plantację marihuany składającą się z 30 krzaków oraz susz. Ponadto u 43-letniego kolegi funkcjonariusze znaleźli 1,5 grama amfetaminy. Obaj mężczyźni zostali przesłuchani we wtorek w Prokuraturze Rejonowej w Suchej Beskidzkiej. Ojcu postawiono zarzuty uprawy i posiadania narkotyków oraz narażenia syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Drugiemu z mężczyzn – posiadania narkotyków.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

28-letni Portugalczyk zgwałcił i skatował na śmierć 3-letniego Nikosia. Jest wyrok

Steve V. (28 l.) Portugalczyk, który zgwałcił i zakatował na śmierć 3-letniego Nikosia z Wieruszowa, nie zgnije w więzieniu. Sąd Apelacyjny w Łodzi złagodził mu wyrok z 25 do 15 lat więzienia. To oznacza, że już za 6 lat oprawca dziecka będzie mógł starać się o warunkowe zwolnienie.

Do tej makabrycznej zbrodni doszło we wrześniu 2017 r. Steve V. przyjechał do Polski do Żanety K. (25 l.), którą poznał przez internet. Razem z jej synkiem zamieszkali w wynajętym mieszkaniu w Wieruszowie. Oboje pracowali w szkole językowej. Kiedy Żaneta była w pracy, Nikoś zostawał w domu pod opieką Portugalczyka.

Któregoś dnia Steve zadzwonił do Żanety, mówiąc, że z dzieckiem coś się stało. Wezwała pogotowie, ale na ratunek było już za późno. Nikoś zmarł w szpitalu w Łodzi. Zdaniem biegłych, którzy zbadali jego ciałko, Nikoś został zgwałcony i tak bestialsko pobity, że nie udało się go uratować. Steve V. uparcie twierdził, że brał prysznic, a kiedy wyszedł z łazienki, Nikoś już leżał nieprzytomny. Że uderzył się o grzejnik…

Rok temu sąd w Sieradzu skazał Steve’a V. na 25 lat więzienia. Apelację od tego wyroku złożył zarówno prokurator, jak i obrońca. 5 lutego sąd apelacyjny uznał, że orzeczona przez sąd w Sieradzu kara jest zbyt surowa.

– Kara 25 lat więzienia i dożywotniego pozbawienia wolności to kary szczególne – uzasadniał sąd. – Wprawdzie przestępstwo, którego się dopuścił oskarżony, zasługuje na potępienie, ale można sobie wyobrazić przestępstwo jeszcze bardziej brutalne.

Sąd uznał, że Steve V. może odpowiadać tylko za zgwałcenie, ale już nie za zabójstwo, bo nie miał zamiaru zabić Nikosia.

– Mamy przestępstwo zgwałcenia nieletniego, ale nie związane z zabójstwem, tylko z pobiciem ze skutkiem śmiertelnym. Można mu więc przypisać najwyżej nieumyślną winę – stwierdził przewodniczący składu sędzia Krzysztof Eichstaedt.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Wnuk Lecha Wałęsy Dominik W. znów skazany

W środę (5 lutego) Dominik W. (23 l.) został prawomocnie skazany przez Sąd Okręgowy w Gdańsku na 3 miesiące więzienia i dwa lata prac społecznych. Odpowie w ten sposób za zranienie nożem Adeliny S. Mężczyznę czeka długa odsiadka, bo na początku tygodnia usłyszał wyrok 2 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności za pijacki rajd ulicami miasta.

Gehenna zgotowana bezbronnej kobiecie przez Dominika W. miała trwać od jej urodzin 12 lutego 2015 roku. Wnuk Lecha Wałęsy znęcał się nad Adeliną S. psychicznie i fizycznie. Wyzywał ją, groził śmiercią, bił rękami po twarzy, a także uderzał głową partnerki w parapet. W końcu 31 sierpnia 2016 roku wbił jej nóż kuchenny w prawe udo.

Dominik W. został aresztowany, ale Adelina zmieniła przed sądem zeznania. Po wyjściu młodego mężczyzny z aresztu para zeszła się i wychowuje dwójkę dzieci – jedno wspólne, a drugie z poprzedniego związku kobiety.

– Tworzą związek burzliwy, niepozbawiony emocji. Obie te osoby mają za sobą trudne dzieciństwo i to determinuje sposób ich zachowania w związku – mówiła sędzia Joanna Łaguna-Popieniuk, która utrzymała w mocy wyrok z pierwszej instancji. Dla Dominika W. oznacza to pozbawienie wolności na 3 miesiące oraz 2 lata prac społecznych w wymiarze 20 godzin miesięcznie.

Prokuratura oczekiwała wyższej kary dla wnuka Lecha Wałęsy. Wnoszono o 2 lata więzienia i 5 tysięcy złotych odszkodowania dla Adeliny S. Obrona chciała natomiast uniewinnienia. – Wyrok Sądu Rejonowego jest sprawiedliwy – tłumaczyła sędzia Łaguna-Popieniuk. – Pani pokrzywdzona sprzeciwiła się zasądzeniu odszkodowania.

Zanosi się na długą odsiadkę Dominika W. Mężczyzna w poniedziałek (3 lutego) został prawomocnie skazany na 2 lata i 8 miesięcy więzienia za jazdę po pijaku ulicami Gdańska. Obrońcy mężczyzny rozważają kasację wyroku lub wniosek o karę łączną dla swojego klienta. Decyzja ma zapaść po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia.
Źródło info i foto: se.pl

Duchowny oskarżony o seks z 14-latką. Obrona: dziewczynka się na to zgodziła, są nagrania

Pod koniec października 2019 roku do sądu wpłynęło oskarżenie wobec księdza, który miał uprawiać seks z 14-latką. Teraz linia obrony miała przedstawić śledczym nowe dowody, według których dziewczynka zgodziła się na współżycie z duchownym. Jak podaje „Dziennik Zachodni” sprawa dotyczy księdza, który pracował w jednej z parafii w gminie Koniecpol w województwie śląskim. Sprawę prowadzi Sąd Rejonowy w Myszkowie, do którego w ubiegłym roku wpłynął akt oskarżenia. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożyła kuria diecezjalna.

Sprawa księdza oskarżonego o seks z 14-latką. Obrona podejrzanego zgłosiła nowe dowody

Duchownemu postawiono dwa zarzuty obcowania płciowego z osobą poniżej 15. roku życia. Według ustaleń dziennikarzy w przypadku obydwu zarzutów pokrzywdzoną jest ta sama nastolatka. Do kontaktów między nieletnią, a księdzem miało dojść w latach 2013-2014.

Śledczym udało się dotrzeć do dorosłej już dziś pokrzywdzonej, która została przesłuchana w obecności biegłych. Wobec podejrzanego zastosowano dozór policyjny i zakaz opuszczania miejscowości, w której mieszka. Teraz jednak obrońcy oskarżonego dostarczyli nowych dowodów wśród których mają znajdować się m.in. nagrania, z których wynika, że nastolatka współżyła z księdzem za swoją zgodą.
Źródło info i foto: Gazeta.pl