20 Ukraińców zatrzymanych. Chcieli nielegalnie przekroczyć granicę Polski

Grupa 20 obywateli Ukrainy chciała nielegalnie dostać się do Polski w woj. opolskim – poformowała w poniedziałek policja. Zostali zatrzymani, grozi im więzienie.

Policjanci z Paczkowa (woj. opolskie) dowiedzieli się, że w miejscowości Kamienica 20 obywateli Ukrainy próbuje nielegalnie przekroczyć granicę polsko – czeską. Funkcjonariusze powiadomili o tym Straż Graniczną. Informacje potwierdziły się i mężczyźni, którzy w nocy pieszo usiłowali przekroczyć granicę, zostali zatrzymani. Ujętych zostało też 4 Polaków, który po naszej stronie granicy czekali na Ukraińców żeby rozwieźć ich po Polsce.

15 marca br. weszło w życie rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o czasowym przywróceniu kontroli granicznej w strefie Schengen w związku z walką z epidemią koronawirusa w Polsce. Dwa dni później Unia Europejska podjęła decyzję o tymczasowym zamknięciu granic zewnętrznych Wspólnoty na 30 dni, dla obywali państw spoza Unii. Okres ten może jednak zostać przedłużony.
Źródło info i foto: wp.pl

Portugalia: Trzej urzędnicy podejrzani o zamordowanie Ukraińca

​Portugalska policja zatrzymała trzech pracowników Urzędu ds. Cudzoziemców i Granic (SEF), podejrzanych o zamordowanie na lotnisku w Lizbonie obywatela Ukrainy. Mężczyzna, jak wynika z dochodzenia, przed śmiercią miał być torturowany. Według informacji policji, wszyscy trzej urzędnicy jeszcze w poniedziałek wieczorem usłyszą zarzuty dotyczące zamordowania na lotnisku pasażera, który przyleciał z Turcji. Mężczyzna przybył do Lizbony z wizą turystyczną.

Z dokumentów śledztwa, do których dotarła portugalska telewizja TVI wynika, że urzędnicy uniemożliwili obywatelowi Ukrainy wyjście z lotniska, żądając od niego powrotu do Turcji następnym samolotem.

Pasażer źle zareagował na taką decyzję pracowników SEF zatrudnionych na lotnisku (…) i prawdopodobnie doznał ataku epilepsji – ustaliła TVI.

Według śledztwa po przeniesieniu pasażera do osobnego pomieszczenia na lotnisku urzędnicy mieli go torturować. Ciało Ukraińca, zakutego w kajdanki, znaleziono 12 marca na terenie lizbońskiego portu lotniczego nazajutrz po zdarzeniu.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Z muzeum Singer Larenskradziono obraz Vincenta van Gogha „Ogród przy plebanii w Nuenen wiosną”

Z holenderskiego muzeum Singer Laren w nocy z niedzieli na poniedziałek skradziono obraz Vincenta van Gogha „Ogród przy plebanii w Nuenen wiosną”. Położona niedaleko Amsterdamu placówka była zamknięta z powodu pandemii. Obrabowanie miało miejsce dokładnie w 167. rocznicę urodzin artysty.

Jak podaje „Guardian”, wartość dzieła wynosi około pięć milionów funtów (niemal 25,5 miliona złotych). Obraz został skradziony, gdy holenderskie muzeum – podobnie jak większość placówek w kraju i w całej Europie – było zamknięte z powodu epidemii COVID-19. Złodzieje około godziny 3 nad ranem wybili szybę przy głównym wejściu. Mimo uruchomionego alarmu, zdążyli zbiec przed przyjazdem policji. Według brytyjskiego dziennika żadne inne obrazy nie zostały skradzione. Jan Rudolph de Lorm, dyrektor muzeum, przyznał, że z powodu kradzieży jest „niezwykle wkurzony” .

– Czuję wielką złość, ale także i smutek – dodał. Dzieło sztuki zrabowano w 167. rocznicę urodzin Vincenta Van Gogha.

Obraz wypożyczony był z muzeum w Groningen na północy kraju na wystawę czasową Mirror of the Soul (Zwierciadło Duszy). – To dokładnie ta sytuacja, której nie chcesz doświadczyć, kiedy wypożyczasz obraz – powiedział de Lorm. – Piękne, poruszające dzieło jednego z naszych najwybitniejszych malarzy zostało zabrane społeczeństwu. Ono musi jak najszybciej do nas wrócić, abyśmy mogli znów cieszyć się jego pięknem – dodał.

Holenderskie muzea zamknięte są od 12 marca. To część środków zapobiegawczych, aby wstrzymać epidemię w kraju. W Holandii wirusem SARS-CoV-2 zakażonych jest ponad 11 tysięcy osób.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Groził, że ma broń biologiczną. Został zatrzymany

Młody mężczyzna opublikował w Internecie nieprawdziwą wiadomość, w której poinformował, że przekroczył nielegalnie granicę i posiada broń biologiczną w postaci koronawirusa. Szybkie i skuteczne działania policjantów kryminalnych z wałbrzyskiej komendy oraz zaangażowanych w sprawę funkcjonariuszy ABW doprowadziły do zatrzymania wałbrzyszanina. 24-latek oświadczył, że chciał jedynie zrobić głupi żart. Teraz jednak za popełniony czyn odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Pomimo że wiadomość o tym, że mężczyzna posiada broń biologiczną w postaci koronawirusa i zamierza zainfekować nim obywateli Polski, bardzo szybko zniknęła z Internetu, nie umknęła ona uwadze funkcjonariuszy. Bezpośrednio po uzyskaniu takiej informacji rozpoczęli ustalanie, kto jest odpowiedzialnym za jej umieszczenie w sieci. Policjanci przy wsparciu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego szybko i trafnie wytypowali mieszkanie, z którego wiadomość została wysłana. Oczywiście w związku z charakterem interwencji mundurowi z wałbrzyskiej komendy musieli zachować maksymalne środki bezpieczeństwa. Ubrani w kombinezony ochronne udali się pod wyznaczony adres i zatrzymali zaskoczonego 24-latka. Na miejscu zdarzenia policjanci zabezpieczyli laptopa, telefon komórkowy oraz tablet, które mogły posłużyć do umieszczenie informacji w sieci.

Funkcjonariusze w trakcie wykonywania dalszych czynności procesowych ustalili, że wiadomość umieszczona przez zatrzymanego w Internecie była tylko głupim żartem. Mieszkaniec Wałbrzycha odpowie teraz za stworzenie sytuacji mającej wywołać przekonanie o istnieniu zagrożenia i doprowadzenie do niepotrzebnej interwencji służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa, wiedząc, że zagrożenie nie istnieje. 24-latek stanie przed sądem. Za popełniony czyn może trafić do więzienia na 8 lat. Ponadto pobrano od niego próbki do badań, których wynik potwierdził, że nie jest on zarażony koronawirusem.
Źródło info i foto: Policja.pl

Nowe obostrzenia. Egzekwowanie obecnych przepisów będzie wzmocnione

Rzeszów, 28.03.2020. Koronawirus w Polsce. Policyjny patrol na bulwarach w Rzeszowie, 28 bm. Ograniczenie swobody przemieszczania siê, z wyj¹tkiem dojazdu do pracy, za³atwiania niezbêdnych ¿yciowych spraw, wolontariatu i ca³kowity zakaz zgromadzeñ, imprez, spotkañ, chyba ¿e z najbli¿szymi – s¹ wœród nowych obostrzeñ wprowadzanych przez rz¹d w zwi¹zku z epidemi¹ koronawirusa. Wprowadzone 25 bm. ograniczenia obowi¹zuj¹ do 11 kwietnia br. (sko) PAP/Darek Delmanowicz

Rząd wprowadzi dziś nowe obostrzenia mające usprawnić przeciwdziałanie epidemii koronawirusa. Rzecznik rządu Piotr Mueller potwierdził, że nowe przepisy oznaczają zwiększenie dyscypliny i ukrócenie przemieszczania się. Rządowy zespół zarządzania kryzysowego rozpocznie spotkanie o godz. 9.30. Zapewne po nim ogłoszone zostaną nowe obostrzenia. 

„Potrzeba jeszcze większej dyscypliny. Egzekwowanie obecnych przepisów będzie wzmocnione” – zapowiedział w radiowej
Trójce rzecznik rządu Piotr Mueller.

Mueller mówił też, że nowe restrykcje mają ukrócić największy problem w czasie epidemii – czyli częste kontakty międzyludzkie w miejscach publicznych. Do tego dochodzi niestosowanie bezpiecznego dystansu i gromadzenie się w grupach.

„To jest wyzwanie, które jest przed nami i dotyczy takich miejsc jak parki czy inne miejsca zgromadzeń” – powiedział.

Limity osób w sklepach? „Rozważamy ten wariant”

Pytany o ograniczenia dotyczące sklepów Mueller stwierdził, że „będzie to przedmiot dzisiejszych analiz”. Wspomniał o limicie osób przebywających o tej samej porze w sklepach.

„To jest wariant, który jest rozważany podczas dzisiejszego zespołu zarządzania kryzysowego. Bardziej chodzi o kwestie związane z limitami osób, które przebywają w tych sklepach, bo różnie dostosowują się podmioty, które prowadzą działalność gospodarczą” – powiedział rzecznik rządu.

Sobolewski: Nie ma podstaw do stanu wprowadzenia nadzwyczajnego

Z kolei Krzysztof Sobolewski, szef komitetu wykonawczego PiS, komentował dziś w Polskim Radiu sprawę wyborów. Zastrzegł, że w tej chwili wysiłki skupiają się na pandemii koronawirusa, a nie na terminie wyborów. Mimo kolejnych restrykcji, nie widzi podstaw do wprowadzenia stanu nadzwyczajnego.

„My ciągle powtarzamy, że w tej chwili termin wyborów oczywiście jest znany, nie ma podstaw ani planów by je przekładać. Nie ma przesłanek, żeby wprowadzać któryś ze stanów nadzwyczajnych, co wiązałoby się – przypominam – z ograniczeniem swobód obywatelskich. Pociągałoby to różne inne ograniczenia związane z codziennym życiem Polaków” – mówił polityk PiS.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Nowy system w Rosji skontroluje przestrzeganie kwarantanny

Władze Moskwy będą kontrolować przestrzeganie przez mieszkańców nakazu samoizolacji za pomocą systemu rozpoznawania twarzy, który w trybie pilnym zostanie zainstalowany w 175 tysiącach kamer monitoringu miejskiego – informuje we wtorek dziennik „Kommiersant”.

Gazeta powołuje się na dwa źródła – jedno w moskiewskim merostwie i drugie, zaznajomione z tym procesem. Odpowiedni sprzęt został już zakupiony, ale jeszcze nie został w pełni zainstalowany, wymaga to kilku tygodni – wyjaśnia dziennik.

System – według źródeł „Kommiersanta” – zostanie na pierwszym etapie użyty do śledzenia osób, które już naruszyły nakaz kwarantanny; do systemu wprowadzone zostaną zdjęcia tych osób. Ponadto do systemu mogą zostać wprowadzone fotografie tych ludzi, które zachorowali na lekką formę Covid-19 i nie trafili do szpitala, a leczą się w domu.

Dodatkowe karmy przy wejściach do parków

System będzie również w stanie „rejestrować podejrzaną aktywność w poszczególnych budynkach i na klatkach schodowych” – zapowiada „Kommiersant”. W tym wypadku – jak twierdzi jedno ze źródeł dziennika – monitorowane byłyby „szczególnie niebezpieczne” budynki i system informowałby o tym, że ktoś do nich wchodził.

Dodatkowe kamery mogą zostać rozmieszczone przy wejściach do parków i w szczególnie uczęszczanych miejscach. Prócz samego rozpoznawania twarzy służyłyby do zidentyfikowania miejsc, w których – mimo zaleceń władz – nie zmniejszyła się liczba odwiedzających.

Zapowiada, że dane z kamer mają być połączone z danymi operatorów telefonii komórkowej. Wyposażenie – system NTechLab – został zakupiony jeszcze w styczniu. Merostwo zakupiło także serwery, odpowiednie komputery i narzędzia do przetwarzania danych.

Eksperci cytowani przez „Kommiersanta” wskazują, że tego rodzaju monitoring zastosowano w Chinach, na Tajwanie, a także w krajach europejskich. Dziennik zaznacza przy tym, że obecnie wykorzystanie danych o lokalizacji abonentów telefonów komórkowych i informacji lekarskich o pacjentach reguluje konstytucja Rosji i ustawa o łączności. Prawo nie pozwala na gromadzenie i wykorzystanie danych o życiu prywatnym bez zgody danej osoby – przypomina „Kommiersant”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

69-latek zabił żonę, z którą przebywał w izolacji

Nie wszyscy radzą sobie z przebywaniem w izolacji wymuszonej epidemią koronawirusa. W Wielkiej Brytanii doszło do prawdopodobnie pierwszego popełnionego w takich okolicznościach zabójstwa – podał w poniedziałek dziennik „The Times”. 69-letni Anthony Williams z Cwmbran w południowej Walii został oskarżony o zabójstwo swojej o dwa lata młodszej żony Ruth, z którą przebywał w izolacji.

„To taki szok. Mieszkali tu od dawna. Nie widziałem ich od dłuższego czasu, ale wygląda, że wszyscy tutaj są w izolacji. Policja była tu przez cały weekend, przeprowadzając rewizje w domu. To prawdziwa tragedia” – powiedział anonimowo jeden ze świadków.

Jak poinformowała rzeczniczka policji, funkcjonariusze otrzymali wezwanie do jednego z domów w sobotę wcześnie rano i znaleźli tam nieprzytomną kobietę, która po przewiezieniu do szpitala zmarła.

Mężczyzna we wtorek stanie przed sądem. Nie podano, od jak dawna małżeństwo przebywało w izolacji.
Źródło info i foto: interia.pl

Agenci CBA kontrolują kontrakty PKP-PLK

Centralne Biuro Antykorupcyjne kontroluje kontrakty PKP – Polskie Linie Kolejowe z lat 2013-18. Agentów interesuje m.in. zamówienie publiczne na modernizację linii Lublin-Dęblin. Rzecznik prasowy PKP Polskie Linie Kolejowe Mirosław Siemieniec potwierdził, że CBA prowadzi w firmie kontrolę dotyczącą linii Lublin-Dęblin.

– PKP Polskie Linie Kolejowe SA zawsze współpracują w takich sytuacjach z CBA w wymaganym zakresie. Ze względu na trwające postępowanie, spółka nie komentuje działań – powiedział rzecznik.

Umowa na wykonanie modernizacji linii kolejowej nr 7 na odcinku Lublin – Dęblin z końca maja 2017 r. była warta ponad 930 mln zł. PLK zawarły ją z konsorcjum, którego liderem była włoska firma Astaldi Sp.A.

Rzecznik CBA Temistokles Brodowski powiedział, że kontrolę prowadzą funkcjonariusze z lubelskiej delegatury Biura. Nie sprecyzował, kiedy podjęta na początku grudnia 2019 r. kontrola zakończy się, ale trzymiesięczny termin jej trwania został przedłużony.
Źródło info i foto: TVP.info

25-latek będąc na kwarantannie zorganizował rodzinną imprezę

25-latek z Wąbrzeźna, odbywający kwarantannę domową po powrocie z Holandii, zorganizował w swoim mieszkaniu imprezę. Jej wynik jest taki, że cztery kolejne osoby objęto zakazem opuszczania domu przez 14 dni, a sprawa znajdzie finał w sądzie.

Oficer prasowy KPP w Wąbrzeźnie mł. asp. Krzysztof Świerczyński poinformował w poniedziałek, że funkcjonariusze otrzymali w sobotni wieczór informację o imprezie odbywającej się w mieszkaniu 25-latka, który wrócił kilka dni temu z Holandii. Na miejsce natychmiast pojechał specjalnie wyposażony i zabezpieczony patrol policji.

Funkcjonariusze niestety potwierdzili treść zgłoszenia. Jak ustalili, 25-latek dzień wcześniej przekroczył granicę naszego kraju, gdzie przez Straż Graniczną poinformowany został o konieczności powrotu do miejsca zamieszkania w ciągu najbliższych 24 godzin. W mieszkaniu miał odbyć dwutygodniową kwarantannę” – poinformował oficer prasowy KPP w Wąbrzeźnie.

Mężczyzna postanowił jednak nic sobie nie robić z zakazu opuszczania domu przez dwa tygodnie i już na drugi dzień zorganizował rodzinne spotkanie. W efekcie tego kolejne cztery osoby zostały objęte kwarantanną. Ponadto wszyscy muszą liczyć się z odpowiedzialnością za popełnione wykroczenie. Grozi im wysoka grzywna. O jej wymiarze zadecyduje sąd”– wskazał mł. asp. Świerczyński. Jak ustaliła PAP, obowiązkową kwarantanną objęci zostali krewni narzeczonej 25-latka.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Znęcał się nad rodziną podczas kwarantanny. Został aresztowany

Przebywający wraz z bliskimi w kwarantannie 47-letni mieszkaniec pow. ostrołęckiego (Mazowieckie) usłyszał zarzuty znęcania się nad rodziną. Mężczyzna uderzył żonę, zniszczył telewizor i telefon. Grozi mu do 5 lat więzienia. Jak poinformował w poniedziałek rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce podkom. Tomasz Żerański, w piątek wieczorem dyżurny policji otrzymał zgłoszenie dotyczące przemocy w rodzinie. W jednym z mieszkań w pow. ostrołęckim awanturujący się mężczyzna groził swoim bliskim, uderzył żonę oraz zniszczył telewizor oraz telefon.

Ponieważ rodzina była objęta kwarantanną, na miejsce pojechali funkcjonariusze wyposażeni w indywidualne środki ochrony. 47-letni agresor był w mieszkaniu, podczas gdy jego bliscy wyszli przed dom. Zachowanie mężczyzny wskazywało, że jest on pod wpływem alkoholu.

47-latek został przewieziony do pomieszczenia dla osób zatrzymanych, które jest przystosowane do przebywania w nim osób poddanych kwarantannie. Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące znęcania się nad rodziną. Przestępstwo to jest zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: polsatnews.pl