Nowy Dwór Gdański: Makabryczne odkrycie w lesie. Jedna osoba zatrzymana

Makabryczne odkrycie w lesie pod Nowym Dworem Gdańskim. Śledczy znaleźli ciało młodej kobiety. W sobotę odbędzie się sekcja zwłok. W sprawie zatrzymano jedną osobę. Ciało młodej kobiety zostało znalezione w piątek po południu. Śledczy nie udzielają na razie zbyt wielu informacji w sprawie. Wiadomo, że odkrycia dokonano w lesie we wsi Piotrowo, położonej niedaleko Nowego Dworu Gdańskiego.

Nowy Dwór Gdański. Makabryczne odkrycie

Jak donosi Fakt.pl, ciało kobiety miało być zmasakrowane. – Mogę jedynie potwierdzić, że znaleziono zwłoki. Na miejscu wciąż trwają czynności z udziałem prokuratora i lekarza medycyny sądowej – przekazał po godzinie 22 w piątek, cytowany przez „Fakt”, prokurator Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Ciało kobiety ma zostać zabrane do zakładu medycyny sądowej. W sobotę odbędzie się sekcja zwłok. Śledczy liczą na to, że pozwoli to na ustalenie większej ilości szczegółów.

Z nieoficjalnych informacji opublikowanych przez Radio Gdańsk wynika, że śledczy z Nowego Dworu Gdańskiego mogli odkryć ciało zaginionej w marcu 23-latki z małej miejscowości położonej pod Łomżą. Kobieta przed zaginięciem miała mieszkać w Warszawie.

23-latka miała przyjechać do Nowego Dworu Gdańskiego w odwiedziny do swojego chłopaka. To właśnie w tym mieście była widziana po raz ostatni 8 marca. Według doniesień Radia Gdańsk, to właśnie chłopak 23-latki miał wskazać śledczym z Nowego Dworu Gdańskiego miejsce, gdzie ukrył jej zwłoki.

20-latek został zatrzymany. Śledczy nie potwierdzają, czy rzeczywiście jest to chłopak zaginionej 23-latki. Mężczyzna to mieszkaniec Nowego Dworu Gdańskiego. Nie usłyszał jeszcze żadnych zarzutów ale ma zostać przesłuchany. Z nieoficjalnych informacji wynika, że może on odpowiedzieć za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.
Źródło info i foto: wp.pl

Piąta doba poszukiwań 3-letniego Kacpra

Rozpoczął się kolejny dzień poszukiwań 3,5-letniego chłopca, który w poniedziałek wieczorem zaginął w Nowogrodźcu. W piątek nadal będzie sprawdzane koryto rzeki Kwisa – odcinek od Parzyc do Osiecznicy.

Oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu asp. sztab. Anna Kublik-Rościszewska powiedziała, że poszukiwania w rzece Kwisa wznowiono około godz. 9. Zaznaczyła przy tym, że działania operacyjne były prowadzone przez policję również w nocy. Na noc przerywamy tylko poszukiwania w rzece – powiedziała policjantka.

Kublik-Rościszewska poinformowała, że w piątek płetwonurkowie rozpoczynają przeszukiwanie koryta Kwisy od miejscowości Parzyce do Osiecznicy. „To 15-kilometrowy odcinek rzeki, która w tym miejscu staje się szersza” – powiedziała rzeczniczka.

Chłopiec zaginął w poniedziałek

Poszukiwania 3,5-latka rozpoczęły się w poniedziałek wieczorem, po tym, gdy około godz. 19 wpłynęło zgłoszenie o jego zaginięciu. Przed zaginięciem chłopiec przebywał razem ze swoim ojcem na terenie ogrodów działkowych w Nowogrodźcu, które znajdują się niedaleko rzeki.

Ojciec w trakcie przesłuchania wyjaśniał, że stracił dziecko z oczu. Gdy nie mógł go odnaleźć, zawiadomił policję. Był pod wpływem alkoholu, badanie potwierdziło zawartość 0,7 promila. Mężczyzna został zatrzymany, ponieważ był poszukiwany do odbycia kary za przestępstwa przeciwko mieniu – mówiła we wtorek oficer prasowa bolesławieckiej policji.

Poszukiwania nadal trwają

Dotychczas służby przeszukały około 500 hektarów terenu, w tym m.in. ogródki działkowe i tereny kolejowe. W akcji poszukiwawczej uczestniczyli policjanci, strażacy, nurkowie, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Wykorzystywany był dron, policyjny helikopter, kamery termowizyjne oraz łodzie. Policjanci sprawdzali też teren z psami tropiącymi.

Jak dowiedział się reporter RMF FM Mateusz Czmiel, do akcji zaangażowano najlepszych policjantów wyspecjalizowanych w poszukiwaniach wodnych, którzy z wykorzystaniem między innymi specjalistycznych robotów sprawdzać będą metr po metrze dno rzeki Kwisy.

Jak mówią policjanci, to jedno z najtrudniejszych poszukiwań. Dno wypełnione jest licznymi gałęziami i konarami drzew, dlatego konieczne było obniżenie poziomu rzeki o kilka metrów – dodaje nasz reporter.

Zarzuty dla ojca Kacpra

Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu. W środę ojciec chłopca usłyszał zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia.

Najbardziej prawdopodobna wersja wydarzeń zakłada, że chłopiec, który przebywał razem z ojcem i jego znajomym na terenie ogródka działkowego w wyniku nieuwagi ojca oddalił się i doszło do wypadku, wskutek którego chłopiec wpadł do rzeki – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Tomasz Czułowski.

Zaznaczył przy tym, że postępowanie jest we wstępnej fazie i prokuratura nie wyklucza też innych wersji wydarzeń. Prok. Czułowski dodał, że w sprawie przesłuchano m.in. matkę 3,5-latka i mężczyznę, z którym ojciec dziecka przebywał na terenie ogródków działkowych. Sukcesywnie przesłuchiwani są też inni świadkowie.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Austria: Ewakuowano siedzibę prezydenta po alarmie bombowym

Co najmniej część byłego pałacu cesarskiego Hofburg w centrum Wiednia, w którym mieści się biuro prezydenta Austrii Alexandra Van der Bellena, została ewakuowana po otrzymaniu informacji o podłożonej bombie – poinformował w środę rzecznik policji. Groźba została wysłana pocztą elektroniczną i dotyczyła rozległego kompleksu pałacowego, w którym mieści się również siedziba Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) oraz tymczasowo sala debat niższej izby parlamentu Austrii, Rady Narodowej (Nationalrat) – przekazał rzecznik.

– Przeprowadzono ewakuację i teren został opróżniony – dodał.

Policyjny kordon na placu

Van der Bellen, którego rola jest w dużej mierze ceremonialna, został ewakuowany – potwierdził rzecznik biura prezydenta, chociaż zastrzegł, że nie zna szczegółów dotyczących groźby ani jej celu. Rzecznik parlamentu powiedział z kolei, że część kompleksu zajmowanego tymczasowo przez Nationalrat podczas remontu jego głównego budynku nie została ewakuowana, prawdopodobnie ponieważ znajduje się na drugim końcu pałacu.

Biura szefa austriackiego rządu, kanclerza Sebastiana Kurza, znajdują się naprzeciwko biur Van der Bellena, ale nie są częścią Hofburga. Na materiale, który ukazał się w telewizji widać było, jak policja odcina kordonem plac znajdujący się pomiędzy tymi dwoma budynkami.
Źródło info i foto: polsatnews.pl