Czerwony Bór: Sprawa zabójstwa noworodka. Ciało dziecka znaleziono na wysypisku śmieci. Trwają poszukiwania matki

Nikomu nie postawiono dotąd zarzutów w śledztwie dotyczącym zabójstwa noworodka, którego zwłoki znaleziono na wysypisku śmieci w Czerwonym Borze (Podlaskie); nadal poszukiwania jest matka tego dziecka – poinformował w poniedziałek zastępca szefa Prokuratury Okręgowej w Łomży Rafał Kaczyński. W miniony piątek policja zatrzymała w związku z tym śledztwem dwie osoby; potwierdził to rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa. Nie chciał jednak mówić o szczegółach.

– Osoby te zostały przesłuchane w charakterze świadków; nadal poszukiwana jest matka dziecka – powiedział prok. Kaczyński. Zaznaczył, że śledztwo prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie (czy osobom), czyli dotąd nikomu nie postawiono zarzutów.

Zwłoki noworodka – chłopca – znalazł 8 maja pracownik Zakładu Przetwarzania i Unieszkodliwiania Odpadów w Czerwonym Borze. Pierwsze czynności na miejscu prowadzone były pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Zambrowie, ostatecznie śledztwo przejęła łomżyńska prokuratura okręgowa. Dotyczy ono zbrodni zabójstwa.

Taką kwalifikację prawną potwierdziły też badania przeprowadzone w Zakładzie Medycyny Sądowej w Białymstoku. Biegli wskazali, że przyczyną śmierci dziecka był uraz wielomiejscowy. Aby ustalić szczegóły, potrzebne będą jednak wyniki badań histopatologicznych.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Areszt dla matki i konkubenta za znęcanie się oraz usiłowanie zabójstwa 5-letnich bliźniaczek

Sąd zdecydował o tymczasowym areszcie wobec matki 5-letnich bliźniaczek z powiatu lęborskiego oraz jej partnera. Jedna z dziewczynek trafiła do szpitala z obrażeniami bezpośrednio zagrażającymi życiu. Druga z bliźniaczek – która także jest ofiarą przemocy – nie wymagała hospitalizacji.

Partner matki – Daniel P. – usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa dziecka i znęcania się. Wczoraj informowaliśmy, że mężczyzna nie przyznał się do winy, odmówił też składania wyjaśnień.

Kobieta będzie z kolei odpowiadać za brak reakcji na przemoc wobec dziecka, gdy narażone było ono na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
Źródło info i foto: RMF24.pl.pl

Starogard Gdański: Ciało noworodka w foliowym worku

Makabryczne odkrycie przy torowisku kolejowym w Starogardzie Gdańskim w woj. pomorskim. Przechodzień znalazł ciało noworodka w worku foliowym. Służby ze Starogardu Gdańskiego zaalarmowano w niedzielne popołudnie. Jak informuje Radio Gdańsk, zwłoki noworodka w foliowym worku znaleziono przy nieczynnym torowisku w rejonie ulicy Iwaszkiewicza. Na miejsce wezwano ekipę dochodzeniowo-śledczą i prokuratora.

– Ze wstępnych ustaleń wynika, że zgon noworodka płci męskiej nastąpił mógł nastąpić do dwóch tygodni wcześniej – przekazał w rozmowie z pomorską stacją asp. sztab. Marcin Kunka ze starogardzkiej policji.

Okoliczności śmierci chłopczyka wyjaśnia policja ze Starogardu pod nadzorem prokuratury. Śledztwo prowadzone jest w kierunku dzieciobójstwa. Na poniedziałek zaplanowano sekcję zwłok noworodka. Policja prosi o kontakt osoby, które mają informacje dotyczące tej sprawy. Kontaktować można się z dyżurnym komendy w Starogardzie Gdańskim (tel. 4774 27 222) lub najbliższą jednostką policji (tel. 112). Można też przesłać maila: komenda.starogard@gd.policja.gov.pl.

Mundurowi zapowiadają weryfikację każdej przekazanej informacji.
Źródło info i foto: wp.pl.pl

Udaremniono ogromny przemyt. 28 ton marihuany na ciężarówce z kukurydzą

To miała być rutynowa kontrola. W Ponta Porã, przy granicy z Paragwajem, policjanci brazylijskiej drogówki postanowili sprawdzić ciężarówkę, której kierowca zachowywał się podejrzanie. Według listów przewozowych tir przewoził ładunek kukurydzy. Okazało się jednak, że na naczepie było 28 ton marihuany. To rekordowy transport przechwycony w tym kraju.

Policjanci, którzy zatrzymali się w pobliżu hotelu w Ponta Porã przy granicy z Paragwajem, zauważyli podejrzanie zachowującego się mężczyznę. Wylegitymowany miał przy sobie prawo jazdy uprawniające do kierowania samochodami ciężarowymi. Funkcjonariusze postanowili śledzić mężczyznę i ruszyli za nim, kiedy odjechała z miasta ciężarowym Volvo FH z trzyosiową naczepą.

Kiedy zatrzymali transport i przystąpili do kontroli ładunku – tir miał przewozić kukurydzę – szybko odkryli, że ziarna przykrywają dużą liczbę pakunków. Po ich sprawdzeniu okazało się, że znajduje się w nich marihuana. Dokładnie 28 ton.

To największy potwierdzony oficjalnie transport narkotyków, jaki dotychczas odkryto w Brazylii. 38-letni kierowca na przesłuchaniu zeznał, że odebrał już załadowany samochód i miał do pokonania jeszcze 1400 km. Deklarował, że jechał do São Leopoldo nad Atlantykiem.

Kierowca trafił do aresztu. Trwa śledztwo mające wyjaśnić, skąd pochodził towar i kto miał być jego odbiorcą. Na razie pewne jest jedynie, że zatrzymany tir jechał w stronę Paraná – jeden z 26 brazylijskich stanów, położony na południu kraju.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Odłożono proces korupcyjny Benjamina Netanjahu

Proces premiera Izraela Benjamina Netanjahu, oskarżonego o korupcję, defraudację i nadużycie zaufania, został odłożony po godzinnym przesłuchaniu w niedzielę przed sądem w Jerozolimie – poinformowała agencja AFP. Szef izraelskiego rządu zaprzecza wszystkim zarzutom i deklaruje niewinność. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Benjamin Netanjahu jest oskarżony o korupcję, nadużycie zaufania i defraudację. Zarzuty postawiono mu w listopadzie. Jest pierwszym izraelskim premierem postawionym w stan oskarżenia w czasie pełnienia urzędu. Grozi mu do 10 lat więzienia.

W sądzie premier Netanjahu stawił się wraz z grupą ministrów z partii Likud, której jest liderem. Przybycie polityka do sądu transmitowała na żywo izraelska telewizja. Netanjahu nazwał proces polowaniem na czarownice, wspieranym przez lewicowe media i przeciwników politycznych. Zapewnił, że udowodni swoją niewinność i nadal będzie przewodził Izraelowi jako szef rządu.

Adwokaci Netanjahu zażądali kilku miesięcy na przestudiowanie materiałów zebranych przez oskarżycieli. Prokuratorzy domagają się natomiast szybkiego przesłuchania świadków w tej sprawie. Sąd oznajmił, że analizuje wnioski obu stron i zapowiedział odłożenie procesu, nie podając terminu kolejnej rozprawy.

Tydzień temu w Izraelu zaprzysiężono nowy rząd jedności, na którego czele stanął Benjamin Netanjahu. Inauguracja gabinetu zakończyła trwający ponad rok impas polityczny w Izraelu, w czasie którego przeprowadzono kolejno trzy nierozstrzygnięte wybory parlamentarne.
Źródło info i foto: TVP.info

Jest śledztwo prokuratury ws. wadliwych maseczek ochronnych

Warszawska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie wyłudzenia na szkodę nie tylko Ministerstwa Zdrowia, ale także KGHM i WOŚP – ustaliła „Rzeczpospolita”. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, śledczy z Warszawy rozszerzyli postępowanie w sprawie zakupu maseczek medycznych. Wcześniej prokuratura zajmowała się sprawą sprzedaży Ministerstwu Zdrowia sprzętu ochronnego za pięć milionów złotych.

W złożonej ofercie kontrahenci przedstawili fałszywy certyfikat wystawiony dla chińskiego producenta masek. Sprzęt kupowany dla polskich lekarzy został przebadany w Centralnym Instytucie Ochrony Pracy. Wszystkie maski okazały się bezwartościowe – nie spełniają norm i nie mogą być wykorzystywane w szpitalach.

Zakupy chińskich masek przez pośredników dokonała także WOŚP i KGHM. Wszystkie miały rzekomo potrzebne atesty i certyfikaty na Unię Europejską. Okazało się jednak, że żadne z setek tysięcy zakupionych masek nie chronią przed koronawirusem, a dla lekarzy są bezużyteczne.

Prokuratura podjęła ten wątek. „Postępowanie z zawiadomienia Ministerstwa Zdrowia jest prowadzone w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Okoliczności zdarzeń na szkodę WOŚP i KGHM są również badane przez prokuraturę” – poinformowano „Rzeczpospolitą”.

Gazecie nieoficjalnie udało się ustalić, że prokuratura bada, kto tworzył fałszywki przedstawiane przez chińskich producentów masek. Jak ujawnił rozmówca „Rzeczpospolitej” z wymiaru sprawiedliwości, sprawy mają jeden wspólny mianownik: domniemanie w zakresie oszustwa oraz podrobienia certyfikatów.
Źródło info i foto: interia.pl

Nowy Jork: 32-letni Thomas Scully-Powers zatrzymany za zabójstwo ojca. Zbrodni dokonał podczas wideokonferencji

32-letni Thomas Scully-Powers zabił swojego ojca, który uczestniczył w wideokonferencji w aplikacji Zoom. Do zbrodni doszło na oczach ok. 20 świadków. Gdy Scully-Powers zorientował się, że kamera w laptopie jest włączona, próbował uciec przez okno.

Do zabójstwa doszło w czwartek w Nowym Jorku. 72-letni Dwight Powers uczestniczył w wideokonferencji organizowanej przez klub Anonimowych Alkoholików. W wirtualnym spotkaniu brało udział ok. 20 osób.

Jak podaje ABC News, w pewnym momencie do pomieszczenia wszedł nagi mężczyzna. Miał w ręku nóż. Nagim mężczyzną okazał się Thomas Scully-Powers, syn Dwighta. 32-latek zadał wiele ciosów nożem swojemu ojcu nie wiedząc, że kamera w laptopie jest włączona, a przerażającą zbrodnie obserwuje wielu świadków. Gdy Scully-Powers zorientował się, że wszystko było transmitowane w sieci, zaczął uciekać.

Jak relacjonują świadkowie makabrycznego zdarzenia, po zadaniu swojemu ojcu wielu ciosów nożem, Scully-Powers przykrył jego ciało prześcieradłem.

32-latek szybko został zatrzymany przez policję. W trakcie ucieczki, próbując wyskoczyć przez okno, doznał niewielkich obrażeń. Usłyszał już zarzut morderstwa drugiego stopnia. Morderstwo zostało zarejestrowane kamerą internetową przez świadków i posłuży jako dowód w sprawie.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Rząd Izraela ogranicza śledzenie połączeń osób z koronawirusem przez służby bezpieczeństwa

Rząd Izraela ograniczy śledzenie telefonów komórkowych osób z koronawirusem przez służby bezpieczeństwa i kontrwywiadu Szin Bet do „szczególnych przypadków”, w których dochodzenie epidemiologiczne nie wystarcza do wyszukania potencjalnych zakażonych. Władze oceniły, że spadek liczby nowych przypadków koronawirusa pozwala na ograniczenie praktyki śledzenia kontaktów osób zakażonych. Izraelskie służby bezpieczeństwa i kontrwywiadu Szin Bet rozpoczęły śledzenie telefonów komórkowych osób zakażonych koronawirusem oraz potencjalnych zainfekowanych w połowie marca.

Zastępcy prokuratora generalnego zapewnili wtedy, że biuro prokuratora dopilnuje, by informacje na temat obywateli nie były przekazywane policji. Jednak organizacje broniące prawa do zachowania prywatności złożyły skargi w sądzie na tę decyzję.

Wcześniej rząd, pomijając konsultacje w parlamencie, zezwolił służbom na monitorowanie geolokalizacji zakażonych oraz tych, którzy w ciągu 14 dni przed zdiagnozowaniem mieli z nimi kontakt, w celu informowania ich za pośrednictwem wiadomości tekstowych o konieczności przebywania w kwarantannie domowej.

Wysoki urzędnik z ministerstwa sprawiedliwości przekazał wtedy anonimowo dziennikowi „Haarec”, że zezwolenie oznacza, iż służby będą mogły namierzać telefony bez nakazu sądowego, a co za tym idzie bez żadnej kontroli. W Izraelu, który liczy 9 mln mieszkańców, stwierdzono 16 712 przypadków koronawirusa, na Covid-19 zmarło 279 osób.

Komisja nadzoru Knesetu podjęła dyskusje z rządem na temat ustawy, która regulowałaby zaangażowanie Szin Bet w tropienie ognisk zakażenia koronawirusem.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Warmia: Tajemnicza śmierć mężczyzny nad jeziorem Ukiel

Spacerowicze znaleźli zwłoki mężczyzny w parku pomiędzy hotelami nad jeziorem Ukiel (woj. wamińsko-mazurskie) Policja pod nadzorem prokuratora bada okoliczności śmierci. W piątek 22 maja około godziny 18:00 spacerowicze odkryli zwłoki mężczyzny w wieku około 45 lat. Ciało znajdowało się w opuszczonym budynku nad jeziorem Ukiel (Krzywym ) w Olsztynie (woj. warmińsko-mazurskie). Policja bada okoliczności śmierci- jak informuje Rafał Prokopczyk z Komendy Miejskie Policji w Olsztynie.

Znam to miejsce często tutaj ludzie popełniają samobójstwo – mówi pan Krystian (42, l.) mieszkaniec osiedla Gutkowo. Ostatnio tutaj pijacy siedzą i piją a tamten typ pewnie się zachlał na śmierć dodaje pan Krystian.

Miejsce w którym znaleziono martwego mężczyznę jest zaniedbane od lat, leży w atrakcyjnej lokalizacji pomiędzy dwoma hotelami nad samym jeziorem.
Źródło info i foto: se.pl

Niemcy: 25-letnia przedszkolanka zatrzymana ws. zabójstwa trzyletniej dziewczynki w przedszkolu

Niemiecka policja z miejscowości Viersen koło Mönchengladbach prowadzi dochodzenie w sprawie zabójstwa trzyletniej dziewczynki, do którego doszło w miejscowym przedszkolu. W toku śledztwa aresztowano 25-letnią przedszkolankę.

Jak donosi serwis rtl.de, do tragicznego w skutkach wydarzenia doszło 21 kwietnia. Tego dnia właśnie do miejskiego przedszkola w Viersen wezwano pogotowie, ponieważ trzyletnia dziewczynka, która w nim przebywała, przestała oddychać. Dziecko zostało przetransportowane do szpitala, jednak jego życia nie udało się uratować. Dziewczynka zmarła w szpitalu 4 maja.

Lekarze, którzy opiekowali się dzieckiem, zgłosili policji swoje podejrzenia co do przyczyn śmierci dziecka. Sekcja zwłok potwierdziła, że dziecko zginęło na skutek „działania osób trzecich”.

W toku śledztwa aresztowano 25-letnią opiekunkę dziewczynki, której postawiono zarzut zabójstwa. Śledczy nie podają jednak więcej informacji na temat przyczyn śmierci trzylatki. Według informacji RTL rodzice dzieci, które uczęszczały do przedszkola w Viersen, skarżyli się już wcześniej na działania przedszkolanki. Ponoć kobieta była brutalna wobec dzieci.

Tragedia wstrząsnęła lokalną społecznością. Pod przedszkolem ludzie na znak żałoby układają m.in. kwiaty i pluszaki.
Źródło info i foto: Gazeta.pl