Ktoś grozi śmiercią ministrowi zdrowia. Jest śledztwo

Jest śledztwo w sprawie grożenia śmiercią ministrowi zdrowia Łukaszowi Szumowskiemu – dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Od kilku dni szef resortu otrzymywał niepokojące informacje na służbową skrzynkę i prywatny telefon. Stołeczni policjanci pod nadzorem prokuratury okręgowej szukają autora gróźb. Podstawą wszczęcia śledztwa jest mail, który przysłano na elektroniczną skrzynkę Kancelarii Ministerstwa Zdrowia.

W wysłanej wiadomości – nieustalona jeszcze osoba – grozi śmiercią ministrowi Łukaszowi Szumowskiemu.

Jak ustalił dziennikarz RMF FM, śledczy analizują adres mailowy nadawcy, a także numer IP komputera, z którego wysłano wiadomość. Groźby minister Łukasz Szumowski potraktował bardzo poważnie. Powiadomił o nich szefa MSWiA, który przydzielił mu ochronę funkcjonariuszy SOP.

Doniesienia o groźbach szef resortu zdrowia potwierdził w rozmowie z Interią. Kilka dni temu powiedział, że ma ochronę SOP. Groźby były zawsze, ale ich liczba się zwiększyła, odkąd rozpoczęła się nagonka medialna na mnie i moją rodzinę – stwierdził.

W Warszawie zawisły też obraźliwe wobec ministra zdrowia plakaty z napisem „Ewangelia wg Łukasza Sz.”. Chcemy się dowiedzieć, kto stoi za akcją hejtu wymierzoną w ministra Szumowskiego i Ministerstwo Zdrowia – powiedział kilka dni temu wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Atak z tasakiem w Warszawie

Policjanci z komendy na Śródmieściu zatrzymali 29-latka, który zaatakował przechodnia na ulicy. Napastnik rzucił się na mężczyznę z tasakiem, w wyniku czego ofiara doznała rozległych obrażeń i straciła palec. Grozi mu do 12 lat więzienia. Do ataku doszło kilka dni temu w nocy przy ulicy Emilii Plater. Jak wynika z relacji pokrzywdzonego, nieznany mu mężczyzna rzucił się na niego, kiedy ten szedł chodnikiem. 

„Napastnik podciął go, przewrócił na ziemię, kopał i bił pięściami po całym ciele, chcąc zabrać mu zegarek i telefon” – poinformował w czwartek nadkom. Robert Szumiata ze śródmiejskiej komendy policji.

W pewnym momencie 29-latek wyciągnął z plecaka tasak do mięsa i zaczął nim uderzać w głowę swojej ofiary.

„To prawdopodobnie wtedy mężczyzna stracił mały palec u lewej dłoni, chroniąc głowę przed poważniejszymi obrażeniami. Sprawca uciekł, a przypadkowa osoba wezwała na miejsce policję” – relacjonował policjant.

Zanim przyjechało pogotowie, policjanci ze śródmiejskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego udzielili rannemu pomocy przedmedycznej. Opatrzyli mężczyźnie rany i zabezpieczyli do transportu amputowany palec. Agresor został zatrzymany dwa dni później w pobliżu miejsca, w którym doszło do przestępstwa. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia 29-latkowi grozi do 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

USA: Sekcja zwłok George’a Floyda wykazała, że był zakażony koronawirusem. Przyczyną śmierci był atak serca wywołany duszeniem

0Sekcja zwłok George’a Floyda, której wyniki zostały udostępnione za zgodą rodziny, wykazała, że był on zakażony koronawirusem, a przyczyną śmierci był atak serca wywołany duszeniem przez policjanta – informuje dziś magazyn „Time”. Z sekcji wynika także, że Floyd nie miał symptomów wywoływanej przez koronawirusa choroby, COVID-19. Nie stwierdzono też śladów chorób współistniejących – napisał tygodnik.

Szeryf hrabstwa San Diego Bill Gore oznajmił, że po tragicznej śmierci Floyda zakazał swym pracownikom stosowania tzw. chwytu duszącego podczas zatrzymywania osób podejrzanych lub niebezpiecznych – podaje telewizja NBC.

46-letni Floyd zmarł podczas próby aresztowania go za domniemaną próbę zapłacenia fałszywym banknotem 20-dolarowym. Policjant de facto udusił go, przygniatając do ziemi i klękając na jego szyi. Jak podaje NBC, policjant wciskał kolano w szyję Floyda przez 8 minut i 46 sekund. Na nagraniu wideo z aresztowania słychać, jak Floyd, który był nieuzbrojony, mówił, że nie może oddychać. Zabicie Floyda wywołało protesty w Ameryce. Fala demonstracji, w większości pokojowych, ale przeradzających się czasem w agresję i akty wandalizmu, ogarnęła wszystkie duże miasta w USA.

Niezależna autopsja George’a Floyda. Przyczyną zgonu uduszenie

Niezależna autopsja wykazała, że przyczyną śmierci George’a Floyda było uduszenie wywołane przez „stały nacisk” – podał dziś podczas konferencji prasowej prawnik rodziny zmarłego Ben Crump. Crump powiedział, że wyniki sekcji zwłok pokazują, że George Floyd zmarł na miejscu, a karetka, która zabrała go z miejsca zdarzenia, „była jego karawanem”.

– Nie ma żadnego innego powodu jego śmierci – powiedział dr Michael Baden, jeden z niezależnych ekspertów dokonujących autopsji. – Policjanci mają fałszywe przekonanie, że jeśli ktoś może mówić, to znaczy, że może oddychać. To nie jest prawda – dodał.

Wcześniej wstępne wyniki oficjalnej autopsji nie wykazały jakoby Floyd zmarł w wyniku uduszenia, ale w wyniku połączenia kilku czynników – skrępowania, które pogłębiło występujące u niego schorzenia związane z sercem, w tym chorobę wieńcową, jak również możliwą obecność w organizmie substancji odurzających. Prawnicy rodziny Floyda od razu zapowiedzieli, że na ich zlecenie zostanie wykonana niezależna sekcja zwłok.

– Gdyby policja z Minnesoty wprowadziła wcześniej obiecane zmiany dotyczące stosowanych chwytów duszących, George teraz by żył – zaznaczył prawnik rodziny Floyda na konferencji prasowej.
Źródło info i foto: onet.pl

Chiny: Atak nożownika w przedszkolu. 39 osób rannych

Co najmniej 39 osób, w większości dzieci, zostało rannych w czwartek w wyniku ataku nożownika w przedszkolu w południowych Chinach – poinformowały lokalne media. Motyw sprawcy, ochroniarza przedszkola, pozostaje nieznany. Władze powiatu Cangwu w prowincji Guangxi przekazały, że 37 podopiecznych przedszkola i dwoje dorosłych odniosło różnego rodzaju obrażenia.

Chińskie media państwowe zidentyfikowały napastnika jako ochroniarza o nazwisku Li. Podejrzany został ujęty, a w sprawie wszczęto śledztwo – podały media.

Chińska telewizja państwowa CCTV poinformowała z kolei, że w ataku rannych zostało 40 osób, w tym trzy ciężko – dyrektor szkoły, inny ochroniarz i uczeń. Agencja AP, która powołuje się na CCTV, nie precyzuje, czy do ataku doszło w przedszkolu, czy np. w zespole szkolno-przedszkolnym. Brutalne przestępstwa są w Chinach rzadsze niż w wielu innych krajach świata, m.in. z powodu ścisłej kontroli broni palnej i środków bezpieczeństwa stosowanych szczególnie w dużych miastach. W ostatnich latach krajem wstrząsnęła jednak seria tragicznych w skutkach ataków z użyciem noży i siekier, których ofiarami często padały dzieci.

W połowie listopada ub.r. 51 dzieci i troje wychowawców przedszkola w prowincji Junnan na południowym zachodzie Chin odniosło obrażenia w wyniku ataku z użyciem żrącej substancji. W październiku 2018 r. kobieta zraniła nożem 14 dzieci w przedszkolu w mieście wydzielonym Chongqing w środkowych Chinach.

Prawie 20 dzieci zginęło w szkolnych atakach w 2010 roku, co skłoniło kierownictwo wielu szkół do wprowadzenia dodatkowych zabezpieczeń, jak bramy czy ochroniarze.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Raszyn: Funkcjonariusze KAS przejęli podróbki warte 1,1 miliona złotych

Koszulki, buty i torebki z podrabianym znakiem towarowym o wartości ponad miliona złotych. Taki towar znaleźli funkcjonariusze KAS i policji w Raszynie.

Jak przekazała rzeczniczka prasowa Krajowej Administracji Skarbowej Anita Wielanek, funkcjonariusze Urzędu Celno-Skarbowego z Białej Podlaskiej oraz policjanci z Wołomina ustalili, że podrabiana odzież może znajdować się na terenie jednej z posesji w Raszynie.

Dwa tysiące sztuk podrabianej odzieży

– 1 czerwca 2020 roku zabezpieczyli około dwóch tysięcy sztuk między innymi bluz, koszulek, spodni, butów i torebek. Ich szacunkowa wartość to ponad 1,1 milionów złotych – poinformowała Wielanek.

– To kolejna udana akcja przeciwko handlowi podrabianą odzieżą znanych światowych marek, która jest wynikiem dobrej współpracy KAS i policji. W postępowaniu, prowadzonym przez Lubelski Urząd Celno-Skarbowy w Białej Podlaskiej, została już przesłuchana 44-letnia obywatelka Bułgarii – dodała rzeczniczka.
Źródło info i foto: tvn24.pl

USA: 39-letni Momodou Lamin Sisay został zastrzelony przez policję podczas pościgu

39-letni Momodou Lamin Sisay został zastrzelony przez policję w czasie pościgu, do którego doszło 29 maja w Snellville w stanie Georgia. Funkcjonariusze twierdzą, że nie reagował na polecenia i strzelał w ich kierunku. Jak się okazało – ojcem zastrzelonego mężczyzny jest przedstawiciel Gambii przy ONZ – Lare Sisay – który, nie wierząc w słowa policji, domaga się niezależnego śledztwa. O sprawie pisze BBC.

Z relacji funkcjonariuszy wynika, że 29 maja około 4 nad ranem w Snellville w stanie Georgia policyjny patrol próbował zatrzymać pojazd do kontroli. Kierowca jednak nie zatrzymał się, dlatego rozpoczął się pościg. Gdy po zatrzymaniu samochodu policjanci podeszli do pojazdu, kierowca miał wyciągnąć swoją broń i celować w funkcjonariuszy, którzy schowali się za radiowozem i wezwali grupę antyterrorystyczną SWAT.

Jak wynika z wstępnych ustaleń śledczych – Sisay miał strzelić do jednego z funkcjonariuszy, na co jeden z oficerów SWAT miał odpowiedział strzałem. 39-latek zginął na miejscu.

Z opinią śledczych nie zgadza się ojciec ofiary. Jego zdaniem – informuje BBC – policja nie zrobiła wystarczająco dużo, aby pokojowo rozwiązać sytuację. Twierdzi także, że jego syn nie strzelał do policjantów.

„Przeprowadzimy niezależną sekcję zwłok. Chcemy też zlecić prywatnemu śledczemu zbadanie okoliczności śmierci. Jeśli to będzie konieczne, zatrudnimy prawnika, który pozwie stanową policję. Nie odpuścimy” – powiedział Lare Sisay w wypowiedzi cytowanej przez BBC.

We wtorek (3 czerwca) Ministerstwo Spraw Zagranicznych Gambii zwróciło się do ambasady w Waszyngtonie z prośbą o zaangażowanie odpowiednich władz USA w celu przeprowadzenia obiektywnego dochodzenia – podaje BBC.

Momodou Lamin Sisay został zastrzelony cztery dni po śmierci George’a Floyda, który zmarł, gdy w czasie aresztowania został przygnieciony do ziemi przez policjanta. Funkcjonariusz przez dziewięć minut klęczał na szyi 46-latka. Na nagraniu wideo z aresztowania słychać, jak Floyd, który był nieuzbrojony, mówił, że nie może oddychać.

Śmierć Floyda wywołała w wielu miastach USA falę protestów przeciwko brutalności policji.
Źródło info i foto: interia.pl

Sprawa zaginięcia Madeleine McCann. Będzie przełom?

Angielska policja podejrzewa, że 43-latek odbywający karę w niemieckim więzieniu ma związek z zaginięciem Madeleine McCann. Dziewczynka w 2007 r. zniknęła z hotelowego pokoju w portugalskim kurorcie. Wytypowany przez funkcjonariuszy mężczyzna był wtedy w okolicy. Wykonał tajemniczą rozmowę telefoniczną, a dzień później pozbył się zdezelowanego kampera, w którym mieszkał. Ujawniono zdjęcia pojazdu.

Podejrzany mieszkał w portugalskim regionie Algarve od 1995 do 2007 roku. To właśnie tam leży kurort Praia da Luz, gdzie w maju 2007 roku wypoczywała rodzina McCannów.

– Więzień mieszkał przez cały ten czas w kamperze i prowadził „koczowniczy tryb życia”. W dniu, gdy zniknęła Madeleine McCann, rozmawiał przez telefon między 19:32 a 20:02 – ujawnił Mark Cranwell z brytyjskiej policji, cytowany przez BBC.

Podejrzany mężczyzna przebywa w Niemczech w więzieniu za popełnienie przestępstwa niezwiązanego ze sprawą. Wcześniej usłyszał też inne wyroki.

Podejrzany był wśród wytypowanych 600 osób

Zdaniem Cranwella kluczowe w sprawie mogą okazać się zeznania osób, które miały kontakt z podejrzanym. – Mogą być świadomi rzeczy, które zrobił. Być może zwierzył się, że brał udział w zniknięciu Madeleine – powiedział kryminalny.

Policjant ujawnił, że 43-latek był jedną z 600 osób, które znalazły się w gronie sprawdzanych przez śledczych na samym początku postępowania ws. zaginięcia 3-letniej dziewczynki. Wtedy nie był jednak podejrzanym. Cranwell dodał, dzień po zniknięciu Madeleine, 43-latek przekazał komuś swojego kampera, jak i drugie auto – jaguara. Przekazał też, że brytyjskie śledztwo w sprawie czterolatki nadal dotyczy „osoby zaginionej”.

Są zdjęcia aut i numery telefonów

Brytyjska policja opublikowała zdjęcia obu samochodów, które należały do Niemca oraz numer telefonu, pod który dzwonił podejrzany mężczyzna. Podała również numer, z którego 43-latek dzwonił. Informacje te zamieszczono w filmie opublikowanym na Twitterze. Według policji „ludzie mogą coś wiedzieć o tych numerach”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Gang wyłudzający kredyty ze SKOK Wołomin zatrzymany przez ABW

– Funkcjonariusze ABW zatrzymali dwie osoby należące do zorganizowanej grupy wyłudzającej kredyty i pożyczki ze SKOK Wołomin; wobec jednego z zatrzymanych sąd zastosował areszt – poinformował rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.

– Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali na terenie województwa lubuskiego dwie osoby wchodzące w skład zorganizowanej grupy przestępczej wyłudzającej kredyty i pożyczki ze Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie – poinformował rzecznik.

Według służb zatrzymani 27 maja należeli do zorganizowanej grupy przestępczej, która w latach 2008-14 zajmowała się wyłudzeniami na podstawione osoby kredytów i pożyczek ze SKOK w Wołominie, działając w ten sposób na szkodę tej instytucji finansowej.

– W przestępczym procederze opierano się na poświadczających nieprawdę dokumentach. Ustanawiano hipoteki na nieruchomościach o znacznie zawyżonej wartości w celu zabezpieczenia pożyczek i kredytów. Przyjmowano na rachunek członkowski w SKOK Wołomin i rachunek prywatny środki pieniężne pochodzące z wyłudzonych pożyczek oraz kredytów i transferowano dalej na rachunek bankowy spółki, w której organach statutowych zasiadali zatrzymani. Działania te doprowadziły do dwukrotnego podniesienia kapitału zakładowego spółki o kwotę łącznie 2 mln zł – opisał rzecznik mechanizm działania grupy.

Podejrzanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa, wyłudzenia środków finansowych od instytucji finansowej oraz prania pieniędzy. Jednego z podejrzanych sąd na wniosek prokuratora aresztował na trzy miesiące; wobec drugiego z podejrzanych prokurator zastosował środek zapobiegawczy o charakterze wolnościowym.

Śledztwo prowadzi Departament Postępowań Karnych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim.
Źródło info i foto: TVP.info

Ustawianie przetargów na roboty budowlane w gminie Adamów. CBA zatrzymało przedsiębiorców i urzędników

23 04 2008 KONOPNICA AKCJA CBA W DOMU MIROSLAWA B BYLEGO DYREKTORA DEPARTAMENTU MIENIA I INWESTYCJI W URZEDZIE MARSZALKOWSKIM
FOT JACEK SWIERCZYNSKI/DZIENNIK WSCHODNI

Agenci CBA zatrzymali przedsiębiorców i urzędników z Adamowa niedaleko Zamościa. Chodzi o ustawianie przetargów na roboty budowlane. Śledztwo w tej sprawie prowadzi lubelska prokuratura. Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali czterech mężczyzn, w tym dwóch inspektorów ds. zamówień publicznych i inwestycji zatrudnionych w urzędzie gminy z powiatu zamojskiego – poinformowało we wtorek CBA.

– Urzędnicy brali łapówki w zamian za preferencyjne traktowanie firm biorących udział w przetargach. Były to przetargi organizowane głównie na budowę i utrzymanie dróg – wyjaśnia Temistokles Brodowski, rzecznik CBA.

Pozostali zatrzymani to dwaj właściciele firm z branży budowlanej i transportowej. Z ustaleń CBA wynika, że do łapownictwa dochodziło w latach 2018-2019. Śledczy nie zdradzają jednak, ile przetargów miało zostać „ustawionych”. Agenci przeszukali także miejsca zamieszkania i pracy zatrzymanych. Zabezpieczali tam m.in. dokumenty, które mogą być dowodami w sprawie.

CBA nie ujawnia, gdzie pracują zatrzymani urzędnicy. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, chodzi o pracowników urzędu gminy Adamów.

Specjaliści od przetargów mieli uczynić sobie z łapówek stałe źródło utrzymania. Z nieoficjalnych informacji wynika, że przedsiębiorcy w zamian za zlecenia wręczali urzędnikom kwoty od 1 do 4 tys. zł.

– Mamy w urzędzie kontrolę CBA. Udostępniamy wszelkie dokumenty i czekamy na wyniki postępowania – mówi Dariusz Szykuła, wójt gminy Adamów. – Formalnie nic nie wiem o zatrzymaniu pracowników urzędu. Nie mam żadnych informacji o ustaleniach CBA. W tej chwili nie mogę więc komentować sprawy.

Śledztwo zostało wszczęte w oparciu o materiały zebrane przez policjantów z KMP w Zamościu. We wtorek zatrzymani zostali przewiezieni na przesłuchania do Prokuratury Okręgowej w Lublinie, która prowadzi sprawę.
Źródło info i foto: dziennikwschodni.pl

USA: Prokuratura zaostrza zarzuty ws. zabójstwa George’a Floyda. Oskarżono trzech pozostałych funkcjonariuszy

Prokuratura z Minnesoty postawiła dodatkowe zarzuty policjantowi oskarżonemu o spowodowanie śmierci George’a Floyda. W stan oskarżenia postawiono także trzech innych policjantów z Minneapolis, którzy brali udział w aresztowaniu 46-letniego Afroamerykanina. Śmierć Floyda wywołała falę protestów w całych Stanach Zjednoczonych.

Policjant Derek Chauvin, który przez dziewięć minut klęczał na szyi George’a Floyda, co doprowadziło do jego śmierci, początkowo został oskarżony o zabójstwo trzeciego stopnia. To oznacza spowodowania śmierci niekoniecznie z zamiarem odebrania życia, ale w wyniku rażącego lekceważenia ludzkiego życia. Groziło mu za to 25 lat więzienia.

W środę prokurator generalny Minnesoty Keith Ellison poinformował o podniesieniu poziomu zarzutów do morderstwa drugiego stopnia. Według stanowego prawa zakłada ono intencję sprawcy spowodowania śmierci albo doprowadzenie do niej w trakcie innego poważnego przestępstwa. Zarzut ten wiąże się z karą do 40 lat więzienia.

– Zgromadziliśmy wszystkie materiały dowodowe, przeanalizowaliśmy prawo kryminalne i postawiliśmy zarzuty, które są oparte na faktach i prawie – tłumaczył Ellison, który wyraził przekonanie, że uda się doprowadzić do skazania policjanta. Jedną z kwestii podnoszonych przez uczestników protestów w USA jest to, że w wielu przypadkach policjanci są uniewinniani w takich sprawach i pozostają bezkarni pomimo zabijania niestanowiących zagrożenia osób.

W zatrzymaniu Floyda brało udział w sumie czterech policjantów, w tym Chauvin. Prokurator poinformował, że pozostałym trzem funkcjonariuszom postawiono zarzuty współudziału w zabójstwie drugiego stopnia.

Wszyscy czterej policjanci zostali zwolnieni ze służby po tym, jak szerokim echem obiło się nagranie pokazujące zatrzymanie i śmierć czarnoskórego mężczyzny. Wszyscy zostali aresztowani – podaje nbcnews.com.
Źródło info i foto: Gazeta.pl