Pabianice: Zatrzymano sprawców włamania do bankomatu

Skok na bankomat w Pabianicach (woj. łódzkie) do pewnego momentu przebiegał tak, jak zaplanowali sobie dwaj młodzi sprawcy. Sprawa się skomplikowała po tym, kiedy zobaczyli, że w urządzeniu są dwie kasetki. Zabrali jedną, dla nich pechowo. Bankomat kryptowalutowy w Pabianicach stał się celem kradzieży 2 sierpnia.

– Rabusie chcieli ukraść pieniądze z zamontowanej kasetki, wyrywając ją z urządzenia – opowiada podkomisarz Ilona Sidorko z pabianickiej komendy.

Okazało się także, że w kasetce, którą wyrwali nie było gotówki – ta znajdowała się w drugiej kasetce zamontowanej w bankomacie. Całe zajście nagrała kamera zainstalowana w pomieszczeniu, w którym działał bankomat. Na tej podstawie policja ustaliła, że sprawców było dwóch.

– Jeden ze sprawców dwa dni później, podczas spaceru w centrum miasta został rozpoznany przez dzielnicowego – informuje Sidorko.

Niedługo potem do zatrzymanego 19-latka dołączył jego o dwa lata starszy kompan.

– Mężczyźni przyznali się do popełnienia przestępstwa – dodaje podkomisarz Ilona Sidorko.

Podejrzanym za kradzież z włamaniem grozi teraz do 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Jest śledztwo ws. śmierci 9-latka. Chłopiec zakrztusił się jedzeniem

Jest śledztwo ws. śmierci 9-letniego chłopca na terenie ośrodka wypoczynkowego w Grodzisku Dolnym na Podkarpaciu. Podczas jedzenia dziecko się zakrztusiło. Chłopiec trafił do szpitala. Lekarzom nie udało się go jednak uratować. Jak poinformowała prokurator rejonowa w Leżajsku Katarzyna Leszczak, sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci chłopca było niedotlenie mózgu spowodowane zadławieniem i masywny obrzęk mózgu.

„W dniu 5 sierpnia 2020 r. z udziałem asesora (…) przeprowadzono sekcję zwłok małoletniego, której wstępne wyniki wskazują, iż przyczyną śmierci był niedotlenie mózgu skutkujące masywnym obrzękiem mózgu, na skutek zadławienia spowodowanego zaaspirowaniem do dróg oddechowych treści pokarmowej” – przekazała szefowa leżajskiej prokuratury.

Ze wstępnych ustaleń śledztwa wynika, że 9-latek wraz z rodzicami przebywał na terenie ośrodka wypoczynkowego położonego w Grodzisku Dolnym na Podkarpaciu. Podczas jedzenia dziecko się zakrztusiło. Chłopiec trafił do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie, gdzie w nocy zmarł.

Prokuratura wszczęła śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci chłopca. Śledztwo prowadzone jest „w sprawie”, a nie „przeciwko”, bowiem nikomu nie postawiono zarzutu.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Norwegia: Wciąż trwają poszukiwania zaginionej Polki

Elżbieta Parsza zaginęła w sobotę, 1 sierpnia przy wodospadzie Manafossen 4335 Dirdaln w Norwegii. Poszukiwana wybrała się na samotną wycieczkę. Do tej pory nie nawiązała kontaktu z bliskimi.

Elżbieta Parsza w Norwegii mieszka od 2007 roku. W ubiegłą sobotę wybrała się na samotną wycieczkę do Manafossen. Zaginiona Polka ostatni raz kontaktowała się ze swoim mężem około godziny 13:13. Gdy nie pojawiła się w domu około godziny 22:00, mąż zaginionej rozpoczął poszukiwania. Godzinę później, około 23:00 córka Elżbiety Parszy zgłosiła zaginięcie na policję. Służby pojechały na miejsce zdarzenia, aby rozpocząć poszukiwania.

„W tym czasie mąż pan Artur znalazł samochód zaparkowany na parkingu przed wejściem na szlak” – czytamy na facebookowej grupie Zaginieni Cała Polska.

Mąż zaginionej poszedł w góry szukać żony. Przebywał tam do godziny 16:00 następnego dnia. Niestety nie odnalazł żony. W niedzielę w poszukiwania zaangażowała się policja, wolontariusze, psy, a także helikopter. Poszukiwania zakończyły się fiaskiem, nie odnaleziono zaginionej. „Po wielu prośbach panu Arturowi udało się dowiedzieć od policji, że ostatnie logowanie telefonu żony było w sobotę pomiędzy 19:00 a 20:00. Następnie w poniedziałek po wielu problemach, rodzinie udało się dowiedzieć, że ostatnie logowanie było w niedzielę (nie w sobotę jak wcześniej powiedziano) około godziny 15:00. Co sugeruje, że wyczerpała się bateria” – czytamy na grupie Zaginieni Cała Polska.

W niedzielę po godzinie 20:00 norweska policja przekazała rodzinie, że uważa, iż zaginiona najprawdopodobniej nie żyje i wpadła do wodospadu. Świadkowie widzieli Elżbietę w okolicach wodospadu około 14:15. Rodzina zaginionej jest zrozpaczona i potrzebuje pomocy. Bliscy nie wierzą, że Elżbieta wpadła do wody. Ostatnie logowanie telefonu jest dla nich świadectwem na to, że kobieta żyje.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Alaksandr Łukaszenka oskarża Polskę ws. protestów na Białorusi

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka powiedział w poniedziałek 10 sierpnia, że uczestnikami powyborczych protestów „sterowano z Polski, Wielkiej Brytanii i Czech”. Według niego świadczą o tym zarejestrowane połączenia telefoniczne z zagranicy na Białoruś. Zarejestrowaliśmy telefony z zagranicy. Telefony były z Polski, Wielkiej Brytanii i Czech; sterowano naszymi – proszę wybaczyć – owcami; one nie rozumieją, co robią, i nimi zaczynają sterować” – powiedział Łukaszenka na spotkaniu z Siergiejem Lebiediewem, szefem misji obserwacyjnej z krajów Wspólnoty Niepodległych Państw.

Łukaszenka zapewnił, że w ciągu minionej doby wielu osobom odmówiono wjazdu na Białoruś ze względów bezpieczeństwa. „Dokumenty były fałszywe, a większość nie wiedziała, po co jedzie” – oświadczył.

Odnosząc się do działań milicji w noc powyborczą oznajmił, że „chłopców z milicji próbowano atakować i niekiedy atakowano, ale chłopcy godnie wytrzymali i odpowiedzieli”.

„Ktoś chciał to święto zepsuć”

Łukaszenka nazwał wybory prezydenckie „świętem” i oznajmił: „Chcieliśmy ludziom podarować święto, a oni rzeczywiście na to odpowiedzieli”. Niemniej – dodał – „ktoś chciał to święto zepsuć”. Ludzie ci „pokazali się jeszcze wyraźniej tej nocy” – oświadczył, powołując się w tym miejscu na telefony z zagranicy.

Wymienił liczbę około 50 osób rannych podczas nocnych protestów i około 30 poszkodowanych milicjantów.

Wcześniej MSW Białorusi podało, że w trakcie zgromadzeń w ponad 30 miejscowościach kraju poszkodowanych zostało 39 milicjantów i ponad 50 osób cywilnych. MSW zaprzeczyło doniesieniom o jednej ofierze śmiertelnej starć z milicją w Mińsku.

Według wstępnych wyników podanych w poniedziałek przez Centralną Komisję Wyborczą w Mińsku Łukaszenka otrzymał w wyborach 80,2 proc, głosów, a jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska – 9,9 proc.
Źródło info i foto: interia.pl

Areszt dla magnata medialnego, działacza ruchu prodemokratycznego w Hongkongu

Hongkoński magnat medialny i zarazem jeden z czołowych działaczy ruchu prodemokratycznego Jimmy Lai został aresztowany pod zarzutem spiskowania z „obcymi siłami” – poinformował w poniedziałek na Twitterze jeden z jego współpracowników Mark Simon. Wiadomość potwierdziło nieoficjalnie źródło policyjne, które sprecyzowało, że Lai został aresztowany na podstawie nowej ustawy o bezpieczeństwie narodowym, narzuconej w końcu czerwca Hongkongowi przez Pekin.

Lai był jednym z czołowych krytyków polityki Pekinu wobec tej byłej kolonii brytyjskiej. Założona przez niego grupa medialna Next Digital wydaje m. in. lokalny tabloid „Apple Daily”. Lai był już aresztowany, razem z kilkoma innymi działaczami prodemokratycznymi, pod zarzutem organizowania nielegalnych zgromadzeń. Aresztowania doprowadziły do wybuchu nowej fali protestów.

Uchwalona pod naciskiem Pekinu ustawa o bezpieczeństwie narodowym przewiduje kary więzienia, nawet dożywotniego, za wszystko, co Pekin uzna za „wrogą działalność”, m. in. spiskowanie z zagranicznymi podmiotami, próby secesji i terroryzm.
Źródło info i foto: TVP.info

Sochaczew: Mężczyzna śmiertelnie postrzelony w czasie grilla

W Sochaczewie podczas spotkania przy grillu doszło do śmiertelnego postrzelenia 37-letniego mężczyzny. Zatrzymano trzy osoby, które również uczestniczyły w spotkaniu. W poniedziałek mają zostać doprowadzone do prokuratury. 37-letni mężczyzna został śmiertelnie postrzelony na imprezie w Sochaczewie. Do zdarzenia doszło 8 sierpnia podczas imprezy przy grillu. Mężczyzna został przewieziony do szpitala. Niestety po kilku godzinach zmarł.

Jak przekazała oficer prasowa KPP w Sochaczewie mł. asp. Agnieszka Dzik, zgłoszenie o zajściu wpłynęło do policji w sobotę ok. 22.

– „Mężczyzna został postrzelony na grillu, na miejscu czynności wykonywali policjanci pod nadzorem prokuratora” – powiedziała.

Jak dodała, do sprawy zatrzymano trzy osoby, które w poniedziałek zostaną doprowadzone do Prokuratury Rejonowej w Sochaczewie. Informację o tym, że mężczyzna zmarł, przekazano policji w niedzielę rano.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Zatrzymano ściganego od 5 lat mężczyznę. Produkował fałszywe środki farmaceutyczne

Przejęcie 3 tabletkarek oraz innych urządzeń służących do produkcji fałszywych środków farmaceutycznych, a także zatrzymanie mężczyzny poszukiwanego od 5 lat listami gończymi, to efekt ostatnich działań CBŚP. Oferowane do sprzedaży środki miały działać odchudzająco, anabolicznie, a nawet leczyć ciężkie choroby np. nowotwory, schorzenia wątroby lub krążenia. „Farmaceutyki” były oklejane etykietami zawierającymi nazwę handlową, opis oraz hologram.

Policjanci z Zarządu w Bydgoszczy CBŚP zatrzymali w Warszawie 28-letniego mieszkańca województwa świętokrzyskiego. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że mężczyzna poprzez internet oferował m.in. leki, które zazwyczaj są dostępne na recepty, a także sterydy i inne środki o deklarowanym działaniu zdrowotnym. Tabletki miały działać odchudzająco, anabolicznie, a nawet leczyć ciężkie choroby np. nowotwory, schorzenia wątroby lub krążenia.

Wszystko na to wskazuje, że mężczyzna próbował ukryć swoją aktywność w internecie przy pomocy specjalistycznych aplikacji, lecz to nie przeszkodziło policjantom w ustaleniu jego tożsamości oraz miejsca pobytu. Został zatrzymany w momencie, gdy wychodził z jednej z placówek medycznych na terenie Warszawy. Był kompletnie zaskoczony działaniem funkcjonariuszy CBŚP, choć właściwie powinien tego się spodziewać, ponieważ od 5 lat był poszukiwany m.in. dwoma listami gończymi w związku z wcześniejszymi sprawami dotyczącymi oszustw internetowych. Według śledczych mężczyzna ukrywał swoją tożsamość posługując się fałszywymi dokumentami, na które założył kilka kont bankowych.

W trakcie przeszukania wynajętego przez niego domu, policjanci odkryli kompletną linię produkcyjną nielegalnych farmaceutyków wraz z urządzeniami służącymi do produkcji tabletek. Funkcjonariusze znaleźli m.in. trzy tabletkarki o wysokim stopniu wydajności produkcyjnej, automatyczne urządzenie służące do mieszania substancji chemicznych, nalewak wypełniający ampułki, a nawet elektroniczną liczarkę tabletek. Pigułki były produkowane w różnych kształtach i wielkościach, czemu służyły odpowiednio przygotowane stemple. Wytworzone w ten sposób „farmaceutyki” były oklejane etykietami zawierającymi nazwę handlową, opis, a nawet hologram.

Ponadto w zlokalizowanym na poddaszu biurze znajdowały się przygotowane do wysyłki tysiące opakowań lekarstw, anabolików i innych preparatów, a nawet kilkadziesiąt pieczątek lekarzy różnych specjalności, drukarka do recept oraz hologramy.

Zatrzymanego doprowadzono do najbliższego aresztu śledczego, a postępowanie przygotowawcze będzie nadzorowała Prokuratura Rejonowa Warszawa-Urysnów. Zabezpieczone substancje są poddawane analizie przez biegłych, którzy ustalą dokładnie m.in. ich skład chemiczny.
Źródło info i foto: Policja.pl

Białoruś: Ciężarówka milicji wjechała w protestujących. Starcia z demonstrantami

W kilkudziesięciu miastach Białorusi doszło w nocy do protestów i starć demonstrantów z siłami bezpieczeństwa. Według agencji Reutera zatrzymano około 1300 osób, są też informacje o rannych. Są nagrania, na których widać, jak milicyjna ciężarówka wjeżdża w tłum protestujących. Protesty zaczęły się po tym, jak ogłoszono wyniki badań exit poll po wczorajszych wyborach prezydenckich. Wynikało z nich, że prezydent Aleksander Łukaszenka zdobył 79,7 procent głosów, a opozycyjna kandydatka Swiatłana Cichanouska 6,8 procent głosów. Jej zwolennicy uznali te rezultaty za sfałszowane i wyszli na ulice.

Do protestów doszło między innymi w Mińsku, Grodnie, Brześciu, Witebsku, Połocku i Homlu. W Mińsku milicja użyła armatek wodnych, gazu łzawiącego i granatów ogłuszających przeciwko wielu tysiącom demonstrantów. Niektórzy zbudowali barykady z kontenerów na śmieci. Według świadków milicyjna furgonetka wjechała w tłum ludzi, co widać na nagraniach poniżej. Jeden z mężczyzn przez chwilę jechał na przodzie pojazdu, po czym spadł wprost pod jego koła.

Białoruska państwowa agencja informacyjna Belta oświadczyła, powołując się na milicję, że „kontroluje ona sytuację” w stolicy. Na zdjęciach w mediach społecznościowych widać wiele rannych osób. Na drogach prowadzących do Mińska widziano kolumny pojazdów wojskowych. Na Białorusi nie działa internet.

Swiatłana Cichanouska, główna rywalka Łukaszenki, wezwała swych zwolenników i funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa do powstrzymania się od przemocy. Obarczyła też władze odpowiedzialnością za to, że podczas nocnych starć ulicznych ucierpieli ludzie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl