Zamachy w stolicy Austrii. Czy jest zagrożenie dla Polski?

Nie ma doniesień, które świadczą o zagrożeniu dla Polski, ABW ocenia stan zagrożenia zamachami w Polsce, jako niski – powiedział we wtorek rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn, pytany o atak terrorystyczny w Wiedniu.

– Monitorujemy doniesienia dotyczące wydarzeń z Austrii. Polskie służby są w stałym kontakcie z partnerami zagranicznymi, prowadzą również własne analizy dotyczące ewentualnego wpływu wydarzeń z Wiednia na sytuację Polski – powiedział Żaryn.

Jak dodał, ABW na bieżąco wypełnia swoje zadania i będzie reagować adekwatnie – jeśli zostaną zidentyfikowane jakiekolwiek sygnały – o zagrożeniach dla Polski.

– W chwili obecnej nie ma doniesień, które świadczą o zagrożeniu dla Polski. ABW ocenia stan zagrożenia zamachami w Polsce, jako niski – podkreślił rzecznik.

W poniedziałkowych atakach w Wiedniu zginęły cztery osoby: dwie kobiety i dwu mężczyzn – w tym jeden z zamachowców, 17 osób zostało rannych.

Szef MSW Karl Nehammer nazwał sprawcę zamachu „islamskim terrorystą”. To jedyny znany na razie napastnik; został on zastrzelony przez policję. Strzelano w sześciu miejscach, co wskazuje, że napastników było co najmniej kilku, pościg za innymi sprawcami jeszcze się nie zakończył.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Czynny żołnierz kradł samochody w Niemczech

​Policjanci ze stołecznego wydziału do walki z przestępczością samochodową zatrzymali 30-latka podejrzanego o kradzież samochodu z Niemiec. Według nieoficjalnych ustaleń PAP, 30-latek jest czynnym żołnierzem Wojska Polskiego. 30-latek miał kraść samochody na terytorium Niemiec, a następnie sprowadzać je do Polski, gdzie były sprzedawane.

Policjantom udało się ustalić, że w nocy z 25 na 26 października mężczyzna ukradł mazdę, a następnie samochodem udał się do Polski.

Funkcjonariusze ustalili trasę przejazdu mężczyzny. W rejonie Węzła Wiskitki 30-letni mężczyzna zauważył policyjny patrol i próbował uciec. Został jednak zatrzymany, a następnie przewieziony do komendy. Wartość odzyskanego pojazdu szacowana jest na ok. 60 tys. złotych. Policja zabezpieczyła też drugi samochód – znaleziono w nim sprzęt, który może służyć do kradzieży aut.

Nieoficjalnie: To czynny żołnierz

Jak nieoficjalnie informuje Polska Agencja Prasowa, 30-latek jest czynnym żołnierzem Wojska Polskiego. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Funkcjonariusze CBŚP zlikwidowali trzy „fabryki” narkotyków

Bystrzyca Kłodzka, Jelenia Góra i Wrocław – to na terenie tych trzech dolnośląskich miast funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zlikwidowali laboratoria, w których produkowano metamfetaminę i amfetaminę. Zatrzymali sześć osób, wszyscy usłyszeli zarzuty.

Laboratorium metamfetaminy działało – jak informuje rzecznik Centralnego Biura Śledczego Policji – na terenie Bystrzycy Kłodzkiej. W trakcie akcji policjanci zatrzymali obywatela Czech, którego podejrzewali o produkcję znacznych ilości narkotyków.

Laboratorium metamfetaminy w mieszkaniu

Produkcja odbywała się w jednym z mieszkań na terenie dolnośląskiego miasta. – Znajdowało się tam zaaranżowane laboratorium, służące do produkcji narkotyków – przekazuje Iwona Jurkiewicz, rzecznik prasowy CBŚP. I dodaje, że w sumie było tam około 130 gramów kryształu metamfetaminy, a to daje niemal 1,3 tysiąca porcji dilerskich. Jednak to nie koniec, bo policjanci w laboratorium znaleźli też prawie 5000 ml cieczy zawierającej narkotyk. – Gdyby doszło do wytrącenia narkotyku, czyli zakończenia reakcji chemicznej podejrzany mógłby uzyskać około sześciu kilogramów metamfetaminy, co dałoby co najmniej 60 tysięcy działek – relacjonuje Jurkiewicz.

W mieszkaniu znajdowały się też odczynniki, środki chemiczne, urządzenia i szkło laboratoryjne. Zatrzymany mężczyzna usłyszał zarzut wytwarzania substancji psychotropowych, a sąd – na wniosek prokuratury – zdecydował o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu.

Produkcja amfetaminy we Wrocławiu

W ręce mundurowych z CBŚP wpadł także 37-latek podejrzany o produkcję siarczanu amfetaminy. Ten swoje laboratorium zorganizował w jednym z mieszkań we Wrocławiu. To właśnie tam policjanci znaleźli ponad 28 kilogramów amfetaminy w postaci soli. Jak przekazuje Jurkiewicz z takiej ilości substancji można byłoby uzyskać ponad 280 tysięcy porcji narkotyku. – Amfetamina była zapakowana w 28 hermetycznych worków i przygotowana do sprzedaży hurtowej. Według funkcjonariuszy narkotyki miały trafić na rynek województwa dolnośląskiego – wyjaśnia rzecznik CBŚP.

37-latek usłyszał zarzut wytwarzania znacznej ilości narkotyków. A sąd zdecydował o aresztowaniu go na trzy miesiące.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Wiedeń: Siły specjalne ścigają terrorystów

Oddział do zadań specjalnych „Kobra” liczący 150 ludzi i 100 osobowy oddział szybkiego reagowania „Wega” biorą udział w poszukiwaniu terrorystów, którzy brali udział w strzelaninie w centrum Wiednia – poinformował we wtorek (3 listopada) generalny dyrektor policji Franz Ruf. Współpracują z nimi funkcjonariusze po cywilnemu. Śledztwem w sprawie napadu w centrum miasta zajmują się policja kryminalna i wywiad. Centrum miasta jest opanowane przez siły specjalne. Służby dysponują portretem pamięciowym jednego z terrorystów.

Kilka domów przeszukano i dokonano zatrzymań – poinformowało we wtorek austriackie ministerstwo spraw wewnętrznych, cytowane przez agencję APA.

Cztery ofiary zamachu

Zmarła kolejna ofiara poniedziałkowych ataków w Wiedniu – poinformował we wtorek szef MSW Austrii Karl Nehammer, cytowany przez agencję APA. W sumie śmierć w tych zamachach poniosło więc czworo cywilów i jeden napastnik, który został zastrzelony przez policję. Jak podał Nehammer, w szpitalu zmarła kobieta w wieku 40-50 lat. Tymczasem rzecznik MSW Harald Soeroes przekazał APA, że obecnie władze zakładają, że sprawców było maksymalnie czterech.

Kanclerz Austrii Sebastian Kurz oświadczył, że był to „ohydny zamach terrorystyczny”.

Pierwsze strzały padły około godziny 20. na ulicy Seitenstettengasse. Jak oświadczyła rzeczniczka policji, na razie nie udowodniono, że miało to związek ze zlokalizowaną tam synagogą. Nie potwierdziły się też pogłoski o wzięciu zakładników.

Ogień z broni palnej wznawiano potem jeszcze w pięciu innych miejscach, co wskazuje, że napastników było co najmniej kilku. Przy zabitym znaleziono broń długą, a pościg za jego wspólnikami jeszcze się nie zakończył. Do szpitali przewieziono łącznie 15 rannych, sześć z nich było w stanie ciężkim.

Szef MSW: Ataku dokonał zwolennik IS

Szef MSW Austrii Karl Nehammer obwinił za atak w Wiedniu zwolennika dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie (IS), nazywając sprawcę zamachu „islamskim terrorystą”. To jedyny znany na razie napastnik. Został on zastrzelony przez policję.

W związku z utrzymującym się zagrożeniem centrum Wiednia jest całkowicie zablokowane przez policję, a mieszkańców miasta wezwano, by nie opuszczali swych domów lub miejsc gdzie się aktualnie znajdują. Władze zaapelowały do rodziców, by we wtorek zostali z dziećmi w domach.
Źródło info i foto: interia.pl

Terroryści grożą zemstą prezydentowi Francji

Grupa dżihadystów Al-Kaida w Islamskim Maghrebie (AQIM) wezwała do zabijania każdego, kto obraża proroka Mahometa i zagroziła zemstą prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi – podaje agencja AFP.

„Zabicie tego, kto obraża proroka, jest prawem każdego muzułmanina zdolnego do jego zastosowania” – napisała grupa AQIM w odpowiedzi na oświadczenia prezydenta Macrona dotyczące kontynuowania publikowania karykatur Mahometa we Francji, które prezydent wygłosił w czasie ceremonii hołdu narodowego dla nauczyciela Samuela Paty’ego, zamordowanego w czasie ataku terrorystycznego 16 października.

Macron zapewnił, że Francja w imię wolności słowa nie wyrzeknie się karykatur, co wywołało falę krytyki w krajach muzułmańskich i antyfrancuskie demonstracje.

W poniedziałek odbyła się około 50-tys. demonstracja antyfrancuska w Bangladeszu, podczas której protestujący palili wizerunki prezydenta Macrona i francuskie flagi.

„Bojkot jest obowiązkiem, ale nie wystarczy” – przekonywała AQIM, wzywając do zemsty i przedstawiając jako męczennika 18-letniego zradykalizowanego terrorystę czeczeńskiego pochodzenia Abdullaha Anzorowa, który odciął Paty’emu głowę w akcie zemsty za prezentowanie podczas zajęć szkolnych karykatur Mahometa.
Źródło info i foto: TVP.info

Głowaczowa: 15-latek zabił swoją 17-letnią siostrę

15-latek z miejscowości Głowaczowa na Podkarpaciu miał zabić swoją siostrę przy użyciu pałki oraz noża. Po całym zdarzeniu zadzwonił na pogotowie i powiedział, co się stało – poinformował nieoficjalnie portal debica24.eu. Informację o śmierci nastolatki potwierdziła polsatnews.pl komenda wojewódzka. Do tragedii miało dojść ok. godz. 18. Po dotkliwym pobiciu siostry 15-latek miał sam zadzwonić na pogotowie i opowiedzieć co się stało.

„Ratownicy, którzy zjawili się na miejscu rozpoczęli reanimację młodej kobiety. Niestety, nie udało się jej uratować” – informuje debica24.eu.

Policja nie informuje o szczegółach zdarzenia.

– Wyjaśniamy okoliczności śmierci 17-latki z Głowaczowa. Na miejscu pracuje policja i prokurator. Do wyjaśnienia sprawy został zatrzymany nastoletni brat ofiary – powiedział polsatnews.pl Bartosz Wilk z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zabity napastnik z Wiednia był zwolennikiem ISIS

Szef MSW Austrii Karl Nehammer we wtorek obwinił za atak w Wiedniu zwolennika dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie (IS). Jak podała austriacka policja, w poniedziałkowym zamachu w centrum stolicy zginęło dwóch mężczyzn i kobieta. Szef MSW nazwał sprawcę zamachu „islamskim terrorystą”. To jedyny znany na razie napastnik; został on zastrzelony przez policję.

Minister poinformował, że najprawdopodobniej napastników było więcej niż jeden i śledztwo w sprawie ataku trwa. Jak dodał, został już przeszukany dom jedynego jak na razie znanego sprawcy, który został zastrzelony przez policję.

Swoją pomoc zaoferowały Niemcy i Węgry; Austria skorzysta z niej, jeśli zajdzie taka potrzeba – przekazał Nehammer.

Poniedziałkowy atak w Wiedniu to próba osłabienia i podzielenia naszego demokratycznego społeczeństwa – powiedział we wtorek na konferencji prasowej szef MSW Austrii Karl Nehammer. Nie pozwolimy, aby nasze podstawowe prawa zostały nam odebrane – podkreślił.

Według „Bilda” „prawdopodobny główny sprawca” zastrzelony przez policję w poniedziałek opublikował tego dnia kilka zdjęć na Instagramie, w tym przysięgę wierności Kalifowie, przywódcy milicji terrorystycznej Państwa Islamskiego (IS) – podobnie jak robili to inni zabójcy z tego kręgu. Na innym zdjęciu jest z flagą ISIS.

Policja i MSW nie wypowiedziały się w tej sprawie. Trwają poszukiwania pozostałych terrorystów, strzelanina miała miejsce w sześciu punktach austriackiej stolicy.

Oddział do zadań specjalnych „Kobra” liczący 150 ludzi i 100 osobowy oddział szybkiego reagowania biorą udział w poszukiwaniu terrorystów, którzy brali udział w strzelaninie w centrum Wiednia- poinformował we wtorek generalny dyrektor policji Franz Ruf.

Współpracują z nimi funkcjonariusze po cywilnemu. Śledztwem w sprawie napadu w centrum miasta zajmują się policja kryminalna i kontrwywiad. Centrum miasta jest opanowane przez siły specjalne. Policja i siły specjalne dysponują portretem pamięciowym jednego z terrorystów.

W strzelaninie w Wiedniu zginęli przechodzień i napastnik, w szpitalu zmarła jedna z ciężko rannych kobiet. Kanclerz Austrii Sebastian Kurz oświadczył, że był to „ohydny zamach terrorystyczny”.

Pierwsze strzały padły około godziny 20. na ulicy Seitenstettengasse. Jak oświadczyła rzeczniczka policji, na razie nie udowodniono, że miało to związek ze zlokalizowaną tam synagogą. Nie potwierdziły się też pogłoski o wzięciu zakładników.

Ogień z broni palnej wznawiano potem jeszcze w pięciu innych miejscach, co wskazuje, że napastników było co najmniej kilku. Przy zabitym znaleziono broń długą, a pościg za jego wspólnikami jeszcze się nie zakończył. Do szpitali przewieziono łącznie 15 rannych, sześć z nich bardzo ciężko.

W związku z utrzymującym się zagrożeniem centrum Wiednia jest całkowicie zablokowane przez policję, a mieszkańców miasta wezwano, by nie opuszczali swych domów lub miejsc gdzie się aktualnie znajdują. Władze zaapelowały do rodziców, by we wtorek zostali z dziećmi w domach.

W związku ze strzelaniną w centrum Wiednia prosimy o unikanie miejsc publicznych i o niekorzystanie z środków komunikacji miejskiej – przekazał w poniedziałek późnym wieczorem serwis MSZ „Polak za granicą”.

Ambasada RP w Wiedniu, podała, że w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia możliwy jest kontakt z konsulem dyżurnym: +43 699 180 70 105.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Nastolatek zginął przed internatem

Przerażające wydarzenia w Kluczkowicach, w województwie lubelskim. Nastolatek z Kazachstanu zginął przed własnym internatem. Chłopiec mieszkał tam w ramach wymiany międzynarodowej. Dramatyczne sceny rozegrały się w nocy z niedzieli na poniedziałek (1-2 listopada). 16-letni chłopiec, mieszkaniec Kazachstanu wychodzi przed internat. Tam pada strzał, a nastolatek ginie.

Prokuratura Rejonowa w Opolu Lubelskim (Kotlina Chodelska) próbuje ustalić szczegóły. Procedury już ruszyły. Do tej pory wiadomo tylko, że kilku mieszkańców internatu wyszło w nocy w okolice pobliskiego sadu. Tam miało dojść do wystrzału z broni palnej, który okazał się śmiertelny. Chłopca nie udało się uratować mimo podjętej reanimacji.

Kto pociągnął za spust i dlaczego? Rzecznik prokuratury Agnieszka Kępka nie zdradza nic więcej. Z danych przekazanych przez RMF 24 wynika, że już w środę (3 listopada) odbędzie się sekcja zwłok.
Źródło info i foto: se.pl

Seria ataków terrorystycznych w stolicy Austrii

W Wiedniu doszło do serii ataków terrorystycznych. Co najmniej trzy osoby nie żyją, a kilkanaście zostało rannych. Trwa policyjna obława prowadzona przez siły specjalne. Jak informują austriackie władze, na wolności jest co najmniej jeden z napastników.

Do pierwszego ataku doszło wieczorem w okolicach synagogi. Nie wiadomo w tej chwili, czy to ona była celem terrorystów, którzy wkrótce potem otworzyli ogień w kolejnych pięciu miejscach w austriackiej stolicy. Z relacji świadków, którą przytacza Reuters, wynika, że zamachowcy strzelali z karabinów automatycznych w tłumy ludzi, którzy poszli do barów, by wykorzystać ostatni wieczór przed wprowadzeniem godziny policyjnej.

Na miejscu zginęły dwie osoby, w tym jeden z napastników zastrzelony przez policję. Kilkanaście osób zostało rannych. Jedna z nich zmarła w szpitalu. We wtorek szef austriackiej policji poinformował, że w poszukiwaniu mężczyzny, który brał udział w atakach, uczestniczy specjalny oddział Kobra, składający się z 150 funkcjonariuszy, a także oddział szybkiego reagowania Wega. Służby posiadają portret pamięciowy terrorysty.

Szef austriackiego MSW Karl Nehammer zaapelował do mieszkańców Wiednia o pozostanie w domach, a w szczególności o unikanie centrum miasta. Zaapelował do rodziców, aby jeśli mają taką możliwość – nie posyłali dzieci do szkoły. Obecność dziś nie będzie wymagana. Karl Nehammer poinformował też o wzmocnieniu kontroli granicznych. Służby nie ograniczają się w poszukiwaniach do terenu Wiednia – napastnicy się przemieszczają.

Kanclerz Austrii Sebastian Kurz mówił wcześniej, że seria strzelanin w Wiedniu jest „odrażającym atakiem terrorystycznym”. Zapowiedział, że policja podejmie „stanowcze działania przeciwko sprawcom”. – Nigdy nie damy się zastraszyć terrorystom i przeciwstawimy się temu atakowi z całą mocą” – napisał Sebastian Kurz. Czechy w związku z sytuacją wznowiły wyrywkowe kontrole graniczne

Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau oświadczył, że doniesienia o serii ataków w Wiedniu są „zatrważające i dramatyczne”. „Pozostajemy solidarni w walce z agresją, ekstremizmem i aktami terroru. Pamięci polecamy ofiary ataku i ich rodziny” – napisał na Twitterze szef polskiej dyplomacji. Atak potępił też między innymi przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel.
Źródło info i foto: Gazeta.pl