Pensylwania: Nastolatek z bronią w ręku groził, że się zabije. Zastrzelili go policjanci

Policjanci zastrzelili 19-latka, który w stanie Pensylwania w USA miał wymachiwać bronią, grożąc, że się zabije. Do tragedii doszło, kiedy młody mężczyzna miał skierować pistolet w stronę funkcjonariuszy – informuje „New York Post”. 19-latek trafił do szpitala, gdzie zmarł. Do zdarzenia doszło w środę, na moście przy trasie nr 33 w Monroe County (Pensylwania). To tam policjanci zastali 19-letniego Christiana Halla, który miał przy sobie broń. Młody mężczyzna, wymachując pistoletem, groził, że popełni samobójstwo. Jak podaje policja, 19-latek nie stosował się do poleceń funkcjonariuszy, którzy próbowali skłonić go do odłożenia broni.

Hall w pewnym momencie miał wymierzyć broń w stronę policjantów i ruszyć w ich kierunków. Wówczas został postrzelony i aresztowany przez mundurowych. Ranny trafił do szpitala, gdzie zmarł.
Źródło info i foto: interia.pl

Nowa Biała: Śmierć trzech nastolatków. Policja bada sprawę

Rano w szatni klubu sportowego we wsi Nowa Biała w powiecie nowotarskim znaleziono trzech młodych mężczyzn. To jeden osiemnastolatek i dwóch 19-latków. Mimo reanimacji nie udało się ich uratować. Dopiero sekcja zwłok wyjaśni, co było przyczyną śmierci nastolatków. Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia okoliczności zdarzenia, do którego doszło we wsi Nowa Biała w powiecie nowotarskim. Rano jeden z mieszkańców zawiadomił policję, że w szatni miejscowego klubu są trzy nieprzytomne osoby.

„Mimo podjętej reanimacji nie udało się uratować młodych mężczyzn” – powiedziała rzeczniczka nowotarskiej policji Dorota Garbacz.

Trzej młodzi mężczyźni: 18-latek i dwóch 19-latków byli mieszkańcami Nowej Białej. Jak donosi reporter RMF FM Maciej Pałahicki, wstępnie ustalono, że młodzi mężczyźni mogli zaczadzić się spalinami z pracującego w pomieszczeniu agregatu prądotwórczego, Zasilał on grzejnik elektryczny, którym ogrzewali się młodzi mężczyźni.

Wiadomo, że w budynku, w którym przebywali, nie doszło do pożaru czy innego zdarzenia, które mogłoby wytłumaczyć ich śmierć.
Źródło info i foto: RMF24.pl

W Gdańsku wydobyto zwłoki młodej kobiety. To zaginiona 24-latka?

Grupa Specjalna Płetwonurków RP odnalazła i wydobyła ciało młodej kobiety w Gdańsku – poinformował Interię Maciej Rokus. Od wtorku trwały tam poszukiwania 24-letniej Marty. Kobieta w poniedziałek wieczorem wyszła z domu z psem i ślad po niej zaginął.

„Zakończono poszukiwania 24-letniej gdańszczanki. Tuż po godz. 13:00 z kanału portowego zostało wyłowione ciało kobiety. Na miejscu pod nadzorem prokuratora oraz z udziałem biegłego z zakresu medycyny sądowej pracowali policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej. Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny, policyjny technik sporządził dokumentację fotograficzną. Policjanci cały czas pracują nad sprawą i szczegółowo sprawdzają okoliczności zdarzenia” – poinformowała w komunikacie KMP w Gdańsku. 

Nie ma oficjalnego potwierdzenia, że odnaleziono ciało zaginionej 24-letniej Marty.

W akcji brała udział też Grupa Specjalna Płetwonurków RP. – Poszukiwania rozpoczęliśmy wczesnym przedpołudniem, ciało zostało znalezione kilka godzin potem w rejonie latarni w Gdańsku Wrzeszczu. Wyłowiliśmy je z morza kilkadziesiąt metrów od brzegu. Kobieta znaleziona była w zimowym ubraniu – powiedział Interii Maciej Rokus z Grupy Specjalnej Płetwonurków RP, która dołączyła do poszukiwań na prośbę rodziny 24-latki.

Wyszła z psem i nie wróciła

24-letnia Marta K. była ostatni raz widziana we wtorek w nocy 29 grudnia, kiedy to pomiędzy godz. 1 a 6 wyszła na spacer z psem i nie wróciła do domu. Była ubrana w granatową kurtkę i czarne buty, nie miała czapki. Nie zabrała ze sobą telefonu. W domu zostawiła wszystkie rzeczy osobiste. We wtorek przed południem rodzina kobiety poinformowała o zaginięciu policję. 

Trójmiejskie media podały, że pies został znaleziony przez spacerującego w mężczyznę na terenie Wolnego Obszaru Celnego. Funkcjonariusze policji sprawdzili monitoring. Kamery w dniu 29 grudnia między godz. 2:00 a 3:00 zarejestrowały postać kobiety. Policja sprawdzała w środę teren w pobliżu falochronu zachodniego w Brzeźnie m.in. z motorówek. Poszukiwania kontynuowane były także w czwartek z udziałem Grupy Specjalnej Płetwonurków RP i straży pożarnej. Nabrzeże przeszukiwało Poszukiwawcze Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Źródło info i foto: polsatnews.pl