Brutalny napad w Ząbkach. Wnuk ofiary wyznaczył za to wysoką nagrodę

Policjanci poszukują sprawcy napadu na 67-letniego właściciela sklepu w Ząbkach w woj. mazowieckim. Mężczyzna zmarł w szpitalu kilka godzin po ataku. Onet podaje, że został dotkliwie pobity. O pomoc w złapaniu przestępcy apeluje wnuk 67-latka, który wyznaczył za to wysoką nagrodę. „To już nie pobicie, a zabójstwo dobrego człowieka” – napisał na Facebooku.

Do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielę przy ulicy Powstańców w podwarszawskich Ząbkach. 67-letni mężczyzna został zaatakowany we własnym sklepie. Kilka godzin później zmarł w szpitalu w Warszawie. Policja, która szuka sprawcy lub sprawców, nie chce nic mówić „ze względu na dobro śledztwa”. Onet ustalił nieoficjalnie, że przyczyną śmierci mężczyzny mogło być brutalne pobicie. 67-latek miał poważne obrażenia głowy.

Wnuk wyznaczył 20 tys. zł nagrody

„Super Express” pisze, że wnuk napadniętego mężczyzny zaoferował 20 tysięcy złotych nagrody za pomoc w ujęciu sprawcy.

„Każdy, kto znał mojego dziadka wie, że to złoty człowiek, nikomu nie zawinił. Proszę o pomoc, każda informacja będzie ważna. To już nie pobicie, a zabójstwo dobrego człowieka” – napisał na Facebooku.

Informacja o śmierci 67-latka wstrząsnęła lokalną społecznością.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Tajemnicza śmierć 13-latki z domu dziecka. Dziewczyna uciekła z placówki

Wyniki sekcji zwłok będą znane 12 stycznia. 13-letnia dziewczyna, której ciało znaleziono w piątek w Kurzętniku, była podopieczną domu dziecka w Pacółtowie. Dziewczyna uciekła z placówki w czwartek – podał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Elblągu, Sławomir Karmowski.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Zatrzymany uszkodził 32 samochody

Zgierscy policjanci zatrzymali na gorącym uczynku mężczyznę, który uszkodził 32 samochody zaparkowane na osiedlowym parkingu. 39-latek był agresywny i miał przy sobie nóż. Trwa przesłuchiwanie pokrzywdzonych. Zatrzymany odpowie za uszkodzenia mienia, za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

W nocy z 10 na 11 stycznia br. około godziny 1.30 policjanci ogniwa patrolowo-interwencyjnego dostali zgłoszenie, że na parkingu osiedlowym przy ul. Parzęczewskiej w Zgierzu jakiś mężczyzna próbuje włamać się do jednego z zaparkowanych samochodów. Funkcjonariusze natychmiast ruszyli na miejsce, gdzie zastali zgłaszającego. Według jego relacji sprawca chwilę wcześniej uciekł. Mundurowi, znając rysopis poszukiwanego i wiedząc, że może mieć przy sobie nóż, ruszyli szukać sprawcy. Po chwili namierzyli go w rejonie zajezdni autobusowej. Mężczyzna, pomimo że był bardzo agresywny, został obezwładniony i zatrzymany. Czuć było od niego woń alkoholu, a w jego kieszeni policjanci znaleźli scyzoryk. Jak się ostatecznie okazało, 39-latek wcale nie miał zamiaru włamać się do samochodu. Zgierzanin m.in. przy pomocy scyzoryka uszkodził 32 samochody, które były zaparkowane na osiedlowym parkingu. W większości z nich poprzebijał opony, ale zdarzyło się też, że zniszczył karoserię.

Zatrzymany noc spędził w celi zgierskiego aresztu. 39-latek odpowie za uszkodzenia mienia, za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna był w przeszłości notowany za konflikty z prawem. Policyjne dochodzenie jest w toku. W dalszym ciągu trwają przesłuchania pokrzywdzonych i szacowanie strat.
Źródło info i foto: Policja.pl

Policja ma nowe dowody w sprawie zaginięcia Madeleine McCann

Policja ma nowe dowody w sprawie Madeleine McCann, które nazywa „brakującymi elementami układanki”. Ponadto wkrótce mają się odbyć się przesłuchania kluczowych świadków, którzy znali w przeszłości głównego podejrzanego – Christiana Bruecknera.

Niemieccy i portugalscy śledczy mają wkrótce przeprowadzić przesłuchania kluczowych świadków, którzy niegdyś znali Christiana Bruecknera. Opisano to jako bardzo istotny krok naprzód, który może przynieść upragniony przełom w sprawie zaginięcia Madeleine McCann. Ponadto tej wiosny niemieccy, brytyjscy i portugalscy śledczy mają spotkać się w Lizbonie, aby omówić całą sprawę. Jak przekazuje Mirror Online mają dowody, które mogą być „brakującym elementem układanki”.

„Policja postawiła już kilku świadków w stan gotowości, aby zasiedli do nowych przesłuchań. To prawdziwy początek nowego roku, nowe poszukiwania wskazówek. Wszyscy myślą o tym, żeby załatwić sprawę” – przekazuje Daily Mirror.

Christian Brueckner nigdy nie był przesłuchiwany w sprawie zaginięcia Madeleine. Policji nie udało się znaleźć żadnych dowodów, które jednoznacznie wskazałyby na jego winę, mimo to śledczy utrzymują, że to właśnie on jest sprawcą.

Christian Brueckner był już wcześniej skazany za pedofilię. W momencie zaginięcia Madeleine także przebywał w kurorcie Praia da Luz i korzystał wtedy z cudzego telefonu. Obecnie odsiaduje wyrok za gwałt na emerytce, a policja stara się udowodnić, że to on porwał Maddie.
Źródło info i foto: o2.pl

Pierwsza taka egzekucja od 67 lat

W stanie Indiana w USA ma zostać wykonany we wtorek wyrok śmierci na Lisie Montgomery, skazanej za zabójstwo popełnione w 2004 roku. Ma to być pierwsza od 67 lat egzekucja kobiety wykonana przez władze federalne Stanów Zjednoczonych. Lisa Montgomery otrzymała najwyższy wymiar kary za zabicie w grudniu 2004 roku 23-letniej Bobbie Jo Stinnett w stanie Missouri. Udusiła kobietę, rozcięła jej brzuch nożem kuchennym i usunęła płód, który przeżył.

Zespół obrony Montgomery starał się, nie podważając jej winy, przedstawić skazaną jako ofiarę wykorzystywania seksualnego. Uznał tragedię za świadectwo niepowodzenia systemu mającego ją chronić. Apelował, by nie wykonywać wyroku śmierci.

Jak poinformował dziennik „Indianapolis Star”, Montgomery ma zostać stracona we wtorek w więzieniu Terre Haute w stanie Indiana. Orzeczenie sądu zakwestionowało tę datę, chyba że zakład karny, w którym mieszczą się federalne cele śmierci, zapewni bardziej surowe środki ostrożności z powodu pandemii COVID-19 lub w ostatniej chwili dojdzie do ingerencji innego sędziego.

Trzeci taki przypadek od 1900 roku

Montgomery byłaby trzecią kobietą straconą przez rząd federalny od 1900 roku. W czerwcu 1953 roku wykonano wyrok śmierci na Ethel Rosenberg i jej mężu Juliusu za szpiegostwo na rzecz Związku Radzieckiego i przekazywanie tajemnic wojskowych związanych z produkcją bomby atomowej. Według Centrum Informacji o Karach Śmierci (DPIC) kobiety stanowią mniej niż 4 proc. z prawie 16 tys. egzekucji przeprowadzonych w USA od XVII wieku.

– Każda egzekucja na kobiecie jest czymś niepowszednim – powiedział Richard Dunham, dyrektor wykonawczy DPIC.

Jak dodał, przestępstwa kwalifikujące się do kary śmierci, jak morderstwa z uwzględnieniem okoliczności obciążających, są najczęściej popełniane przez mężczyzn.

Z 14 innych przypadków, w których kobieta zabiła ciężarną kobietę z zamiarem zabrania nienarodzonego dziecka, tylko jedna została skazana na śmierć. Wyrok zamieniono na dożywocie – twierdzi centrum ds. kary śmierci na świecie Uniwersytetu Cornell (CCDPW).

Dane FBI

Według danych FBI 12 proc. spośród osób aresztowanych za zabójstwo lub nieumyślne spowodowanie śmierci w 2019 roku stanowiły kobiety. Jeszcze mniej kobiet skazywanych jest na śmierć. Od 1973 do 2018 roku z wszystkich przestępców, którzy otrzymali wyrok śmierci na szczeblu federalnym i stanowym, tylko 2,1 proc. było kobietami.
Źródło info i foto: interia.pl

Stany Zjednoczone uznały Kubę za państwo sponsorujące terroryzm

Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa ogłosiła w poniedziałek, że przywraca Kubę na amerykańską listę państw sponsorujących terroryzm, co może skomplikować wysiłki prezydenta elekta Joe Bidena, mające na celu odprężenie w relacjach z Hawaną. Zaledwie dziewięć dni przed opuszczeniem urzędu przez republikańskiego prezydenta Donalda Trumpa sekretarz stanu Mike Pompeo przekazał, że Kuba została umieszczana na liście za chronienie amerykańskich zbiegów i przywódców kolumbijskich rebeliantów. Szef amerykańskiej dyplomacji stwierdził także, że Hawana wspiera prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro, co – jak ocenił – pozwoliło mu utrzymać się przy władzy.

„Dzięki temu działaniu po raz kolejny pociągniemy do odpowiedzialności rząd Kuby i wyślemy jasny sygnał: reżim Castro musi zaprzestać wspierania międzynarodowego terroryzmu i sabotażowania amerykańskiej sprawiedliwości” – podał w oświadczeniu Pompeo.

Relacje między Waszyngtonem i Hawaną

Powrót Kuby na listę to kolejny krok obecnej administracji w kierunku odwrotu od ocieplenia relacji między Waszyngtonem i Hawaną, które nastąpiło za kadencji poprzednika Trumpa – Baracka Obamy. Decyzja Obamy o formalnym usunięciu Kuby, wroga z czasów zimnej wojny, z listy państw sponsorujących terroryzm była ważnym krokiem w kierunku przywrócenia stosunków dyplomatycznych w 2015 roku.

Jak zauważa Reuters, powrót do normalizacji stosunków dyplomatycznych z Hawaną wymagać będzie długotrwałej pracy prawnej i może skomplikować plany Bidena. Demokrata w kampanii wyborczej oświadczył, że szybko zamierza zmienić politykę Trumpa wobec Hawany, która według niego „wyrządziła krzywdę Kubańczykom i nie zrobiła nic, by wspierać demokrację i prawa człowieka”.

„Potępiamy Stany Zjednoczone”

Po dojściu do władzy Trump w 2017 roku zaostrzył kurs wobec Kuby, wprowadzając m.in. ograniczenia na podróże do USA i transfery pieniężne na karaibską wyspę. Polityka ta przysporzyła mu popularności wśród licznej populacji kubańsko-amerykańskiej na południowej Florydzie.

Do działań Departamentu Stanu odniósł się szef kubańskiej dyplomacji Bruno Rodriguez. „Potępiamy Stany Zjednoczone, które obłudnie i cynicznie ogłosiły Kubę państwem sponsorującym terroryzm. Oportunizm polityczny Stanów Zjednoczonych jest rozpoznawany przez tych, którzy szczerze martwią się plagą terroryzmu i są jego ofiarami” – napisał na Twitterze. 
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Napad na sklep w Ząbkach. Nie żyje właściciel, trwają poszukiwania sprawcy

Fot. Lukasz Solski/East News, Przemysl 5.03.2020. Patrol policji na ulicy miasta

Napad na sklep w podwarszawskich Ząbkach zakończył się tragicznie. Do dramatu doszło w niedzielę. W wyniku napaści zmarł 67-letni właściciel sklepu. Policja szuka sprawcy przestępstwa. Napad na sklep pod Warszawą. Policjanci poszukują sprawcy napadu na 67-letniego właściciela sklepu w Ząbkach (Mazowieckie) – poinformował w poniedziałek PAP rzecznik wołomińskiej policji asp. sztab. Tomasz Sitek. Dodał, że 67-latek zmarł w szpitalu kilka godzin po napadzie.

Jak przekazał rzecznik wołomińskiej policji do zdarzenia doszło w niedzielę w jednym ze sklepów przy ulicy Powstańców w podwarszawskich Ząbkach. – Otrzymaliśmy zgłoszenie, że 67-latek został zaatakowany we własnym sklepie – podkreślił asp. sztabowy. – Poszkodowany mężczyzna został przewieziony do szpitala w Warszawie. Po kilku godzinach otrzymaliśmy informację, że zmarł – podał.

Wskazał, że sprawą zajęli się kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Wołominie oraz ich koledzy z komisariatu w Ząbkach. – Prowadzimy czynności w tej sprawie. Dążymy do ustalenia i zatrzymania sprawcy – zaznaczył. – Ze względu na dobro śledztwa na tym etapie nie udzielamy więcej informacji – dodał.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Imigrant z Libii zabił trzy osoby w Wielkiej Brytanii. Został skazany na dożywocie

Na karę dożywotniego więzienia został skazany w poniedziałek libijski azylant Khairi Saadallah, który w czerwcu zeszłego roku zabił nożem w parku miejskim w Reading na zachód od Londynu trzy przypadkowe osoby i usiłował zabić trzy kolejne.

Sąd w Londynie uznał, że 26-letni obecnie sprawca działał z pobudek islamistycznych i terrorystycznych, a wszystkie czyny popełnił z pełną premedytacją. Saadallah w listopadzie przyznał się do dokonania zabójstw i usiłowania kolejnych, ale nie przyznał się do podjęcia istotnych przygotowań do ataku, do planowania działań ani też do tego, że atak był motywowany powodami ideologicznymi.

Sędzia wskazał jednak, że dzień przez zabójstwem Saadallah kupił w supermarkecie nóż, który został starannie wybrany, aby zapewnić maksymalne prawdopodobieństwo szybkiego śmiertelnego ciosu za każdym razem, gdy zostanie użyty. Stwierdził też, że Saadallah zamierzał zabić jak najwięcej osób i planował zranić się plastikową brzytwą licząc, że może udawać jedną z ofiar.

Sędzia opisał atak jako szybki, bezwzględny i brutalny i powiedział, że ofiary nie miały szans na reakcję, a tym bardziej na obronę. Powiedział, że jest pewien, że wiązało się to z dużym stopniem premedytacji lub planowania i zostało przeprowadzone „w celu realizacji sprawy politycznej, religijnej lub ideologicznej.

W wyroku wskazano także, że Saadallah, gdy ubiegał się o azyl w Wielkiej Brytanii, skłamał na temat swojej roli w jednej z grup terrorystycznych w Libii. Przybył on do Wielkiej Brytanii w 2012 roku jako uchodźca z tego kraju, a w 2018 roku otrzymał azyl, choć w ciągu tych sześciu lat miał liczne konflikty z prawem. W 2019 r. znajdował się przez pewien czas pod obserwacją MI5 w związku z zamiarem wyjazdu do Syrii bądź Libii, ale ostatecznie oceniono, że nie stanowi on bezpośredniego zagrożenia.

Szczegóły ataku

W czerwcu ubiegłego roku Saadallah podbiegł nagle do siedzącej w parku w Reading grupy 8-10 osób i dźgnął nożem w szyję i w bok trzy z nich, zanim pozostali zdążyli się zorientować, co się dzieje. Następnie w trakcie ucieczki zaatakował jeszcze inne osoby. Zatrzymany został przez nieuzbrojonego policjanta, który dogonił go i powalił na ziemię. Według świadków w trakcie ataku sprawca krzyczał „Allahu akbar”.

Wszystkie ofiary – 36-letni James Furlong, nauczyciel z gimnazjum w pobliskiej miejscowości Wokingham, 39-letni Amerykanin Joe Ritchie-Bennett, który od 15 lat mieszkał w Wielkiej Brytanii, i 49-letni David Wails, naukowiec pracujący dla dużej firmy chemicznej – zginęły od pojedynczych ciosów nożem. Wszyscy trzej byli związani z miejscowym środowiskiem LGBT, choć – jak ustalono – nie było to motywem działania sprawcy.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Trwają poszukiwania Jarosława Kopacza

Mężczyzna jest poszukiwany przez policjantów z Nowego Tomyśla. Jeśli ktoś ma informacje na temat jego zaginięcia to proszony jest o kontakt z funkcjonariuszami. Policjanci z Nowego Tomyśla poinformowali o poszukiwaniach Jarosława Kopacza. Mężczyzna ma 51 lat i w dniu zaginięcia ubrany był w spodnie jeansowe i zieloną kurtkę z futrzanym kapturem.

– Przemieszcza się pojazdem Rover 75 koloru srebrnego o nr rej. PNT32425 – dodają mundurowi.

Jeśli ktoś ma wiedzę na temat zaginięcia mężczyzny lub napotkał wyżej wymieniony pojazd to proszony jest o kontakt z policjantami z KPP w Nowym Tomyślu pod numerem telefonu 47 772 32 00.
Źródło info i foto: se.pl

Wyciekła notatka FBI o protestach w całym kraju. W Waszyngtonie zbrojna grupa z planem „wielkiego powstania”

W tym tygodniu we wszystkich 50 stolicach stanów oraz na waszyngtońskim Capitol Hill planowane są zbrojne protesty, które mogą potrwać co najmniej do momentu zaprzysiężenia Joe Bidena na 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych – wynika z wewnętrznego biuletynu FBI, do którego dotarła telewizja ABC News. W biuletynie przekazano też, że w ostatnich dniach FBI otrzymało informacje o grupie wzywającej do „szturmu” na budynki stanowych i federalnych sądów oraz urzędów, jeśli prezydent Donald Trump zostanie usunięty ze stanowiska przed końcem kadencji.

„FBI otrzymało informacje o zidentyfikowanej grupie zbrojnej, która 16 stycznia zamierza udać się do Waszyngtonu. Jej członkowie ostrzegli, że jeśli Kongres spróbuje skrócić kadencję prezydenta przy pomocy 25. poprawki, wybuchnie wielkie powstanie” – czytamy w biuletynie FBI.

Ta sama grupa ma planować też „szturm” na biura rządowe w każdym ze stanów również 20 stycznia, czyli w dniu zaprzysiężenia Joe Bidena na 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Na 20 stycznia do Waszyngtonu zostało oddelegowanych około 15 tys. funkcjonariuszy Gwardii Narodowej. Jednocześnie burmistrzyni miasta Muriel Bowser zaapelowała, by unikać tego dnia wychodzenia z domu i śledzić zaprzysiężenie w mediach. Bowser chciałaby również, by między 10 a 24 stycznia obowiązywał zakaz zgromadzeń – z prośbą o jego wprowadzenie zwróciła się do Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego.

W Stanach Zjednoczonych wszczęto co najmniej 25 postępowań o terroryzm wewnętrzny w związku ze wtargnięciem zwolenników prezydenta Donalda Trumpa do Kapitolu. Poinformował o tym członek Izby Reprezentantów Jason Crow z Partii Demokratycznej, powołując się na informacje uzyskane od sekretarza sił lądowych USA Ryana McCarthy’ego. Niektórym osobom, które wdarły się do siedziby Kongresu, postawiono już zarzuty. Crow przekazał też, że Pentagon jest świadom zagrożenia ze strony potencjalnych terrorystów przed zaplanowaną na 20 stycznia inauguracją prezydentury Joe Bidena.

W środę, w czasie posiedzenia amerykańskiego Kongresu, który miał zatwierdzić wyniki wyborów prezydenckich, do gmachu Kapitolu wtargnęła grupa zwolenników prezydenta Donalda Trumpa. Posiedzenie zostało przerwane. Po kilku godzinach siły bezpieczeństwa usunęły napastników z gmachu. W starciach zginęło pięć osób, kilkadziesiąt zostało zatrzymanych. Po wznowieniu posiedzenia Kongres potwierdził zwycięstwo Joe Bidena w wyborach.

Demokraci chcą wszcząć wobec Trumpa procedurę impeachmentu

W niedzielę Nancy Pelosi, spikerka Izby Reprezentantów, informowała, że złoży projekt rezolucji, wzywającej wiceprezydenta Mike’a Pence’a do wszczęcia procedury pozbawienia Donalda Trumpa urzędu na podstawie 25. poprawki do konstytucji. Daje ona możliwość usunięcia prezydenta, gdy wiceprezydent i większość członków jego gabinetu uznają, że nie jest zdolny do sprawowania funkcji.

Pelosi zapowiedziała, że jeśli Pence tego nie zrobi, to rozpocznie impeachment, czyli procedurę postawienia prezydenta w stan oskarżenia. Uzasadniając to ultimatum, przewodnicząca Izby Reprezentantów oceniła, że prezydent Trump stanowi zagrożenie dla porządku konstytucyjnego. Demokraci rozważają jednak wstrzymanie na 100 dni przesłania formalnych zarzutów do Senatu. Chodzi o to, by potencjalny proces Trumpa nie zdominował początku prezydentury Joe Bidena. Wyrok skazujący prezydenta w procedurze impeachmentu mógłby uniemożliwić mu ubieganie się w przyszłości o jakikolwiek urząd federalny.
Źródło info i foto: Gazeta.pl