Prokuratura wszczęła śledztwo ws. zabójstwa 13-letniej Patrycji

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie zabójstwa 13-letniej Patrycji. 15-latek zatrzymany w związku z zabójstwem spędził noc w policyjnej izbie dziecka. Dziś ma zostać przesłuchany. „Ten chłopak ma 15 lat. Dokładnie 15 lat skończył wczoraj. Do zdarzenia najprawdopodobniej doszło przed dniem urodzin nastolatka. W związku z tym będzie odpowiadał jako osoba nieletnia. Oczywiście w toku tego postępowania to może się zmienić. Decyduje sędzia rodzinny” – przekazała rzeczniczka śląskiej policji Aleksandra Nowara. Jeszcze dziś ma zostać przeprowadzona sekcja zwłok 13-latki.

Wczoraj w Piekarach Śląskich policja odnalazła ciało 13-latki. Patrycja była poszukiwana od wtorku. Jej zaginięcie zgłosili rodzice. Dziewczyny szukała rodzina, znajomi i kilkudziesięciu policjantów z Piekar, Bytomia, Knurowa i komendy wojewódzkiej w Katowicach. Miejsce, gdzie znajdują się zwłoki, wskazał służbom 15-letni znajomy dziewczyny. Miał też przyznać się do zabójstwa Patrycji.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska poinformowała że śledztwo, wszczęte dziś w piekarskim ośrodku zamiejscowym Prokuratury Rejonowej w Tarnowskich Górach, dotyczy zabójstwa Patrycji ze szczególnym okrucieństwem, poprzez – jak podała prokuratura – „kilkunastokrotne ugodzenie jej nożem w okolice klatki piersiowej, brzucha, nogi, rąk oraz podcięcie nożem szyi, co doprowadziło do jej śmierci”.

Od wczoraj media i opinia publiczna zastanawiały się czy nastolatek będzie podlegał odpowiedzialności karnej. Zgodnie z ogólnymi zasadami Kodeksu karnego, za przestępstwo nie odpowiada osoba, która nie ukończyła 17. roku życia, ale w wyjątkowych sytuacjach – np. zbrodni zabójstwa, gwałtu zbiorowego lub porwania – do odpowiedzialności karnej może być pociągnięty już 15-latek.

Decyduje o tym sąd rodzinny i dla nieletnich, biorąc pod uwagę m.in. okoliczności sprawy i stopień rozwoju sprawcy. W takim przypadku orzeczona kara nie może przekroczyć dwóch trzecich górnej granicy zagrożenia za dane przestępstwo; sąd może zastosować także nadzwyczajne złagodzenie kary.

Wobec nieletnich sąd może orzec środki wychowawcze, np. umieszczenie w zakładzie poprawczym (a wcześniej, do zakończenia całej procedury, w schronisku dla nieletnich). Jeżeli 15-latek trafi do poprawczaka, opuści go w wieku 21 lat.

Przyznał się do zabójstwa

Dziś 15-latek ma zostać przesłuchany w obecności rodzica. Wszystko wskazuje na to, że będzie odpowiadał przed sądem jak nieletni.

Ten chłopak ma 15 lat. Dokładnie 15 lat skończył wczoraj. Do zdarzenia najprawdopodobniej doszło przed dniem urodzin nastolatka. W związku z tym będzie odpowiadał jako osoba nieletnia. Oczywiście w toku tego postępowania to może się zmienić. Decyduje sędzia rodzinny. W przypadku, gdyby w momencie popełnienia zbrodni miał 15-lat, mógłby – podkreślam mógłby – odpowiadać jako osoba dorosła. Na to wpływa wiele różnych czynników. Niewykluczone, że w tej sytuacji do tego nie dojdzie – tłumaczyła w rozmowie z reporterką RMF FM Anną Kropaczek rzeczniczka śląskiej policji Aleksandra Nowara.

Zgodnie z przepisami ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich, zostanie przekazany do dyspozycji Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach – Wydział ds. Rodzinnych i Nieletnich z wnioskiem o umieszczenie w schronisku dla nieletnich – poinformowała z kolei Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska.

Wczoraj 15-latek wskazał miejsce, gdzie znajdowało się ciało jego 13-letniej koleżanki. Najpierw mówił, że we wtorek wieczorem Patrycja po kłótni z nim pobiegła w kierunku ul. Bytomskiej w Piekarach Śląskich i wsiadła do autobusu. Z szukającymi dziewczyny policjantami jeździł po znajomych, wskazywał potencjalnych świadków. Policjanci dotarli jednak do świadka, który widział ich razem w autobusie, to rzuciło cień na jego relacje. To był moment zwrotny – powiedziała rzeczniczka śląskiej policji podinsp. Aleksandra Nowara.

15-latek później przyznał, że faktycznie wsiadł z Patrycją do autobusu, mówił, że poszli na spacer. Twierdził też, że ktoś ich napadł. Potem przyznał się do zabójstwa. Według ustaleń śledztwa, sprawca zadał ofierze nożem liczne rany kłute. Wiemy też, że 15-latek najprawdopodobniej zabrał z domu narzędzie, którym mógł zadać rany 13-leniej dziewczynce – stwierdziła rzeczniczka policji. Dotychczas policja nie odnalazła narzędzia zbrodni.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska poinformowała, że prokurator wraz z funkcjonariuszami policji w obecności lekarza specjalisty medycyny sądowej przeprowadził oględziny miejsca zdarzenia oraz oględziny zwłok. Przypuszczalną przyczyną zgonu Patrycji P. były doznane obrażenia klatki piersiowej – dodała. Sekcja zwłok nastolatki ma odbyć się jeszcze w czwartek.

Prok. Smorczewska potwierdziła, że w środę został zatrzymany znajomy zamordowanej, który – jak wynikało z wcześniejszych ustaleń, był ostatnią osobą, która spotkał się z dziewczyną w dniu jej zaginięcia. Rozpytany, przyznał się do zabójstwa. Wziął również udział w eksperymencie procesowym, podczas którego wskazał miejsce ukrycia ciała pokrzywdzone – dodała prokurator.

Policjanci ani prokuratorzy nie chcą na razie odnosić się do podawanych w mediach nieoficjalnych informacji, że Patrycja była w ciąży z 15-latkiem i to było tłem zbrodni. Wynika to z relacji samego zatrzymanego i zostanie zweryfikowane w trakcie sekcji zwłok; mado niej dojść jeszcze dzisiaj. Śledztwo w sprawie śmierci Partycji prowadzi piekarski wydział Prokuratury Rejonowej w Tarnowskich Górach. Czynności z udziałem nastolatka powinny się odbyć w piekarskim oddziale sądu w Tarnowskich Górach.
Źródło info i foto: RMF24.pl

UE reaguje na egzekucję Lisy Montgomery

Egzekucje stoją w sprzeczności z rosnącą dynamiką znoszenia kary śmierci na całym świecie – oświadczył w środę rzecznik szefa unijnej dyplomacji Peter Stano. W imieniu Wspólnoty wyraził ubolewanie nad decyzją władz Stanów Zjednoczonych, które zdecydowały się na stracenie Lisy Montgomery. Kobieta została skazana za morderstwo ciężarnej. Na jej egzekucję zgodził się Sąd Najwyższy.

„Unia Europejska wyraża głęboki żal z powodu pierwszej od blisko 70 lat egzekucji federalnej na kobiecie” – oświadczył w środę Peter Stano. Rzecznik szefa unijnej dyplomacji zwrócił uwagę, że UE zwracała się do władz amerykańskich o złagodzenie kary dla Lisy Montgomery, biorąc pod uwagę „prawo międzynarodowe i międzynarodowe standardy minimalne, których należy przestrzegać w odniesieniu do osób z zaburzeniami psychicznymi”.

Rzecznik Josepa Borrella przypomniał, że UE sprzeciwia się karze śmierci, którą uznaje za „sprzeczną z godnością człowieka i prawem do życia”, ponieważ „stanowi ona nieludzkie i poniżające traktowanie i nie ma udowodnionego skutku odstraszającego”. „Egzekucje te stoją w sprzeczności z rosnącą dynamiką znoszenia kary śmierci na całym świecie, czego dowodem jest niedawne przyjęcie przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 8. rezolucji wzywającej do ogłaszania moratorium na stosowanie kary śmierci” – dodał Stano.

„UE wzywa administrację USA do zmiany decyzji o przeprowadzeniu egzekucji na szczeblu federalnym w ostatnich dniach obecnej administracji” – dodał. Zaznaczył, że „od czasu wznowienia kary śmierci w lipcu 2020 roku, po 17-letniej przerwie, byliśmy świadkami dużej liczby egzekucji” w USA.

Sprawa Lisy Montgomery

Lisa Montgomery została skazana w 2007 roku za porwanie i uduszenie kobiety będącej w ciąży. Do zbrodni doszło 16 grudnia 2004 roku w Skidmore w stanie Missouri. Sąd ustalił, że kobieta podstępem – pod pretekstem kupienia szczeniaka – dostała się do domu 23-letniej Bobbie Jo Stinnett, która była wówczas w ósmym miesiącu ciąży.

Gdy znalazła się w środku, 36-letnia wtedy Montgomery zaatakowała Stinnett, dusząc ją tak długo, aż ta straciła przytomność. Następnie przy pomocy noża kuchennego rozcięła brzuch ciężarnej, która na chwilę się ocknęła. Wywiązała się walka, podczas której Montgomery udusiła Stinnett. Następnie wyjęła z brzucha zamordowanej jej dziecko i zabrała je ze sobą. Ciało leżące w kałuży krwi znalazła godzinę później matka ofiary.

Egzekucja, pierwotnie planowana na wtorek, odbyła się w środę niedługo po północy czasu lokalnego w więzieniu w Terre Haute w stanie Indiana. Kobiecie podano śmiertelną dawkę pentobarbitalu, środka stosowanego jako lek uspokajający i nasenny. Do stracenia doszło mimo apeli prawników skazanej domagających się wstrzymania wykonania wyroku ze względu na chorobę psychiczną kobiety i uszkodzenie mózgu. Sądy niższych instancji przychyliły się w poniedziałek do wniosku, jednak ich decyzję unieważnił Sąd Najwyższy w odpowiedzi na skargę departamentu sprawiedliwości.

Federalna kara śmierci

Montgomery jest 11. osobą, na której wykonano federalny wyrok śmierci, odkąd administracja Trumpa zniosła trwające od 2003 roku moratorium. Była to prawdopodobnie jedna z ostatnich takich egzekucji, bo zniesienie kary śmierci na szczeblu centralnym zapowiadał prezydent elekt Joe Biden. We wtorek sąd w Waszyngtonie zdecydował o wstrzymaniu dwóch innych federalnych egzekucji ze względu na zainfekowanie skazanych koronawirusem. Wciąż możliwe jest jednak anulowanie tych decyzji przez Sąd Najwyższy.

W 2020 roku w USA karę śmierci wykonano 17 razy, z czego 10 to egzekucje federalne. To największa liczba egzekucji na szczeblu centralnym od XIX wieku.
Źródło info i foto: tvn24.pl

15-latek przyznał się do zabójstwa 13-letniej Patrycji z Bytomia

W środę policja przekazała, że odnalazła ciało zaginionej dzień wcześniej 13-letniej Patrycji. Do zabójstwa nastolatki przyznał się jej 15-letni kolega. Dziewczyna miała być w ciąży. Rzeczniczka śląskiej policji Aleksandra Nowara przekazała, że zatrzymano osobę, która może mieć związek ze śmiercią 13-latki.

Jak ustaliła Polska Agencja Prasowa zatrzymany to 15-letni kolega ofiary. Nastolatek miał przyznać się do morderstwa. Patrycja zaginęła od rany zadanej ostrym narzędziem. Dziewczyna miała być w ciąży. Jak podkreślił PAP, to mogło być tłem kłótni znajomych. Policja do tej pory nie skomentowała doniesień dotyczących ciąży 13-latki.

Zatrzymany 15-latek od początku był podejrzany. Na początku przedstawił wiarygodną z pozoru wersję. Nastolatek powiedział, że we wtorek wieczorem pokłócił się z Patrycją. Następnie 13 -latka miała pobiec w kierunku ul. Bytomskiej w Piekarach Śląskich.

Później jednak podejrzany zmienił swoje zeznania. To wzbudziło podejrzenia policjantów. Ostatecznie nastolatek przyznał się do tego, że zabił Patrycję.

13-letnia Patrycja zaginęła we wtorek. Szukała jej rodzina, znajomi, a także policjanci z kilku komend w województwie. Ciało nastolatki zostało odnalezione w środę na terenie nieużytków w Piekarach Śląskich.

Śląsk. Zatrzymany 15-latek nie odpowie za zabójstwo?

Zatrzymany chłopiec dopiero w środę ukończył 15 lat. W związku z tym nie wiadomo, czy odpowie on za swój czyn. Zgodnie z zasadami Kodeksu karnego za przestępstwo nie odpowiada osoba, która nie ukończyła 17 lat. Jednak w wyjątkowych sytuacjach, np. zabójstwa, zbiorowego gwałtu, czy też porwania do odpowiedzialności karnej mogą być pociągnięte osoby w wieku 15 lat. O tym, czy podejrzany zostanie zatrzymany, decyduje sąd rodzinny i dla nieletnich. Bierze on pod uwagę m.in. stopień rozwoju sprawcy, a także okoliczności zbrodni. W takim przypadku kara nie może przekroczyć dwóch trzecich górnej granicy zagrożenia za dane przestępstwo. Jednak sąd może zadecydować o nadzwyczajnym złagodzeniu kary.

Zatrzymany w tej sprawie chłopiec ukończył 15 lat. Jednak kluczowe w sprawie będzie ustalenie dokładnego czasu zabójstwa. W środę policja potwierdziła nieoficjalne wcześniej informacje o zatrzymaniu nastolatka.

– Nastolatek dzisiejszą noc spędzi w policyjnej izbie dziecka. Obecnie śledczy wyjaśniają okoliczności sprawy, m.in. przeglądają nagrania z kamer w pobliżu miejsca odnalezienia ciała – przekazała rzeczniczka śląskiej policji podinsp. Aleksandra Nowara. Śledczy więcej informacji w tej sprawie mają udzielić w czwartek.
Źródło info i foto: wp.pl

USA: FBI zatrzymała uczestnika zajść na Kapitolu w bluzie „Camp Auschwitz”

FBI aresztowało mężczyznę, który 6 stycznia podczas zamieszek na Kapitolu nosił bluzę z napisem „Obóz Auschwitz – Praca Czyni Wolnym”. Został zwolniony bez kaucji i ma się zgłosić do sądu w przyszłym tygodniu. Według stacji NBC biuro szeryfa federalnego zatrzymało 56-letniego Roberta Keith Packera z Newport News, w stanie Virginia i umieściło go w areszcie w więzieniu Western Tidewater. Nakaz aresztowania, zawierał zarzuty o „wtargnięcie i przebywanie w gmachu o ograniczonym dostępie oraz świadomy zamiar utrudniania lub zakłócenia (…) działalności rządowej”.

Doniesienie o przestępstwie, które złożył agent specjalny FBI Paul Fisher, zawierają dwa zdjęcia Packera w bluzie z napisem „Obóz Auschwitz – Praca Czyni Wolnym” z wyjaśnieniem, że został w niej sfotografowany podczas zamieszek.

„Zdjęcie brodatego białego mężczyzny w bluzie z długim rękawem z napisem Obóz Auschwitz było jednym z najbardziej uderzających wśród zrobionych podczas zamieszek w zeszłym tygodniu na Kapitolu, kiedy tłumy podburzone przez prezydenta Donalda Trumpa szturmowały budynek Kongresu” – pisze na swej stronie internetowej NBC.

Nie powiedział nic

Sędzia pokoju (sędzia najniższego stopnia, któremu podlegają sądy najniższej instancji) w Norfolk w stanie Virginia, orzekł, że mężczyzna zostaje zwolniony bez konieczności uiszczenia kaucji. Podczas przesłuchania Parker nie powiedział nic poza potwierdzeniem swej tożsamości i wyrażeniem zgody na warunki zwolnienia. Nakazano mu, by trzymał się z dala od Waszyngtonu. Ma się zgłosić na następną rozprawę wyznaczoną na przyszły wtorek.
Źródło info i foto: TVP.info

2,5-latka z obrażeniami głowy w szpitalu. Areszt dla 29-letniego partnera matki

Częstochowscy policjanci zatrzymali 29-letniego mieszkańca tego miasta, podejrzanego o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u dziecka swojej partnerki. Dziewczynka, która ma dwa i pół roku, z poważnymi obrażeniami głowy trafiła do szpitala. Decyzją sądu 29-latek trafił już do aresztu, gdzie spędzi kolejne trzy miesiące; jeżeli wszczęte śledztwo potwierdzi, że dziecko było ofiarą przemocy, mężczyzna może trafić do więzienia na co najmniej 3 lata – podała w czwartek policja.

– O zdarzeniu powiadomił szpital, do którego zostało przywiezione dziecko z obrażeniami wskazującymi na celowe działanie osób trzecich. Do urazu doszło 6 stycznia, ale dziewczynka do szpitala trafiła dopiero następnego dna – poinformowali policjanci.

– Zebrane w sprawie dowody i przeprowadzone czynności pozwoliły na przedstawienie zarzutu partnerowi jej matki, pod opieką którego się wtedy była. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego mu czynu – dodała policja.

29-latek jest dobrze znany częstochowskim policjantom. W przeszłości był wielokrotnie karany za liczne przestępstwa, m.in. za bójki, pobicia i rozboje.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

USA: Wstrzymano egzekucje skazańców z koronawirusem, żeby zdążyli wyzdrowieć przed śmiercią

Sędzia federalny nakazał we wtorek Departamentowi Sprawiedliwości USA opóźnienie co najmniej do 16 marca egzekucji dwóch mężczyzn skazanych za morderstwa, aby umożliwić im powrót do zdrowia po zakażeniu COVID-19. Wyroki miały być wykonane w tym tygodniu. Jak informuje Reuters, Cory Johnson i Dustin Higgs, mieli zostać straceni odpowiednio w czwartek i piątek. Egzekucje zaplanowano w więzieniu federalnym w Terre Haute w stanie Indiana. Johnson został skazany w 1993 roku za siedem morderstw związanych z handlem narkotykami. Higgs otrzymał wyrok za zabójstwo trzech kobiet w Maryland w 1996 roku.

„COVID-19 zwiększy cierpienia”

Jak wyjaśnił „Newsweek”, obaj mężczyźni argumentowali, że uszkodzenie płuc spowodowane przez COVID-19 może zwiększyć ich cierpienia podczas dożylnego podania śmiertelnej dawki trucizny.

„Cytowali wyniki badań dotyczące obrzęku płuc, kiedy dostają się tam płyny. Osoba jest wówczas wciąż świadoma, a odczucie jak przy duszeniu lub tonięciu może zostać zaostrzone z powodu koronawirusa. Potencjalnie może to pogwałcić gwarantowaną przez konstytucję ochronę przed okrutną i niezwykłą karą” – pisze „Newsweek”.

Federalna sędzia okręgowa Tanya Chutkan w Waszyngtonie przychyliła się do wniosku obu skazanych o tymczasowe wstrzymanie egzekucji. Podkreśliła, że także osoby uczestniczące w przeprowadzaniu egzekucji mogły być w konsekwencji narażone na COVID-19, co zwiększy prawdopodobieństwo rozprzestrzenienia się wirusa w całym obiekcie.

„Sąd jest głęboko zaniepokojony, że rząd zamierza wykonać egzekucję dwóch więźniów cierpiących z powodu zakażenia COVID-19, zwłaszcza zważywszy, że choroba dotyka ludzi w drastycznie różny sposób i może mieć szczególnie niszczycielskie skutki długoterminowe, nawet dla osób z łagodnymi objawami” (…) „egzekucja przeprowadzona w ten sposób nie służy interesowi publicznemu” – orzekła Chutkan.

Ostatnie egzekucje przez zaprzysiężeniem Bidena

Wcześniej, we wtorek zarządzono też tymczasowe wstrzymanie egzekucji Lisy Montgomery. Została ona skazana za zabicie kobiety w ciąży, odcięcie dziecka od macicy i próbę uznania noworodka za własnego. Egzekucję wykonano. Stracenie Montgomery, także w zakładzie karnym w Terre Haute, było pierwszą federalną egzekucją kobiety od prawie siedmiu dekad. Jej prawnicy od dawna występowali o wstrzymanie egzekucji z powodu choroby psychicznej ich klientki.

Zdaniem AP te trzy egzekucje miały być ostatnimi, zanim prezydent-elekt Joe Biden, przeciwnik federalnej kary śmierci, będzie zgodnie z planem zaprzysiężony 20 stycznia. Egzekucje federalne po 17 -letniej przerwie wznowił w lipcu 2020 roku prezydent Donald Trump, od tego czasu wykonano dziesięć wyroków śmierci.
Źródło info i foto: interia.pl

Matka usiłowała zabić 10-letnią córkę. Rusza proces

Pod koniec stycznia Sąd Okręgowy w Poznaniu wyda wyrok ws. Małgorzaty G., która próbowała zabić swoją 10-letnią córkę. Do tego czynu miały ją skłonić groźby ze strony sąsiadki, która żądała pieniędzy i straszyła kobietę, że „wywiezie jej córkę do burdelu”. Jakie jest tło całej sprawy?

Ponad 50-letnia obecnie Małgorzata G. zasiada na ławie oskarżonych wraz z synem Tomaszem G., który miał jej pomóc zabić 10-letnią Olgę.

Do tragicznych zdarzeń doszło pod koniec stycznia 2018 roku w Rawiczu (wielkopolskie). Małgorzata G. miała być terroryzowana i dręczona przez sąsiadkę Katarzynę Ch. Kobieta oskarżała ją, że to przez jednego z synów Małgorzaty, jej syn trafił do więzienia. Katarzyna Ch. miała żądać pieniędzy, grozić, że jeśli ich nie otrzyma „zrobi krzywdę” 10-letniej córce Małgorzaty i „wywiezie ją do burdelu w Niemczech”.

Wyjaśnienia oskarżonej

Małgorzata G. zaciągała kredyty i przekazywała pieniądze sąsiadce, łącznie ok. 170 tys. zł. Kiedy Katarzyna Ch. nadal groziła, że wywiezie dziewczynkę za granicę, Małgorzata G. wraz z synem Tomaszem byli już na tyle zdesperowani, że uznali, iż jedynym wyjściem będzie zabicie 10-latki, a następnie sami planowali popełnić samobójstwo. Jak wskazywała oskarżona w swoich wyjaśnieniach składanych w śledztwie,

Olgusia już po drodze w samochodzie i w altanie na działkach mówiła, że nie chce iść do burdelu i ja jej mówiłam: dziecko nie bój się, pójdziemy do dziadziusia, bo mój tata nie żyje i chodziło mi o popełnienie samobójstwa nas wszystkich (…) Olga usiadła na tapczan i wytłumaczyłam jej, co by jej groziło, gdyby ją złapali i wywieźli (…) powiedziała mi: dobrze mamusiu, możemy iść do dziadziusia, bo ona nie chce, żeby jej coś takiego zrobili – mówiła kobieta.

Prokuratura Okręgowa w Poznaniu oskarżyła Małgorzatę G. i Tomasza G. o usiłowanie zabójstwa; grozi im kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Ich proces przed Sądem Okręgowym w Poznaniu rozpoczął się w lutym 2019 roku.

Mowy końcowe

W środę strony wygłosiły mowy końcowe. Prokuratura domaga się dla Małgorzaty G. kary 12 lat więzienia. Prokuratura przypominała, że kobieta wykazywała determinację w swoim zachowaniu; córkę próbowała pozbawić życia kilkukrotnie; gdy 10-latka odzyskiwała przytomność, kobieta próbowała zabić ją po raz kolejny – początkowo używając gazu, później dusząc sznurem, rękoma.

Prokurator Aneta Chamczyńska-Penkala podkreśliła w środę w sądzie, że oskarżona nie zwróciła się do nikogo o pomoc. Nie poinformowała o groźbach męża, nie złożyła zawiadomienia na policji, nie poprosiła rodziny o pomoc. Według oskarżonej najlepszym sposobem było pozbawienia 10-letniej córki życia i wykorzystanie do tego syna. Córki, dla której matka w tym wieku jest wzorem, z którą rozmawia, bawi się, przymierza jej ubrania. Którą obserwuje i patrzy jak się zachowuje. A starszy brat jest osobą, która zawsze stanie w jej obronie – bo jest młodszą siostrą. W tej sytuacji takie relacje nie miały miejsca – mówiła.

W odniesieniu do Tomasza G. prokuratura wniosła o wymierzenie mu kary 6 lat więzienia. Obrońca oskarżonego wskazał natomiast m.in. na opinię biegłych, którzy uznali, że Tomasz G. znajdował się cały czas pod wpływem matki. Obrońca wniósł o nadzwyczajne złagodzenie kary i wydanie wyroku w dolnych granicach kary.

Obrońca Małgorzaty G. także przytoczył w sądzie opinię biegłych, którzy uznali, że oskarżona w chwili popełniania czynu miała ograniczoną poczytalność. Adw. Antoni Franczyk wskazał w sądzie, że jest to jedna z najbardziej niejednoznacznych spraw, z jakimi spotkał się w swojej długoletniej pracy. Wskazał, że aby zrozumieć zachowanie oskarżonej potrzebna jest nie tyle wiedza prawnicza, co wiedza psychologiczna. Obrońca mówił ponadto, że oskarżona utrzymuje kontakt z córką; ani ona, ani mąż oskarżonej nie mają pretensji, żalu do Małgorzaty G. Obrońca – podkreślając skruchę i żal oskarżonej – wzniósł o wymierzenie jej łagodnego wyroku.

Oskarżona płakała w środę w sądzie. W ostatnim słowie Małgorzata G. ze łzami w oczach podkreśliła, że bardzo żałuje tego, co się stało. Bardzo kocham i tęsknię za swoją córką, nigdy w życiu bym jej nie zrobiła żadnej krzywdy – powiedziała. Dodała, że ma kontakt z córką, „jak przyjeżdżała do mnie na widzenia to (powiedziała), że nie ma żadnego żalu, wybaczyła mi – tylko ja sobie nie mogę wybaczyć tego, co się stało” – powiedziała.

Sąd Okręgowy w Poznaniu wyda wyrok w tej sprawie pod koniec stycznia.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Nie żyje 13-letnia Patrycja z Bytomia. SE: zabił ją 15-latek, z którym była w ciąży

Ciało 13-latki znaleziono w środę niedaleko supermarketu w Piekarach Śląskich. Nieoficjalnie wiadomo, że została zamordowana, a do zbrodni miał się przyznać jej 15-letni kolega, z którym dziewczynka miała być w ciąży. Patrycja z Bytomia zaginęła we wtorek. Ostatni raz widziana była na terenie Piekar Śląskich ok. godz. 18. Komunikat o poszukiwaniu nastolatki śląska policja opublikowała w środę po południu, zamieszczając jej zdjęcia i rysopis.

Od wtorku dziewczyny szukała rodzina, znajomi oraz kilkudziesięciu policjantów z Piekar, Bytomia, Knurowa i komendy wojewódzkiej w Katowicach. Ciało odnaleziono po kilkunastu godzinach od zgłoszenia zaginięcia.

W środę na terenie niezabudowanym niedaleko supermarketu Kaufland w Piekarach Śląskich znaleziono jej ciało. Jak podaje „Super Express” miała rany kłute szyi oraz klatki piersiowej. Pojawiły się nieoficjalne informacje, że została zamordowana, ale policja nie chciała ich potwierdzić ani podawać żadnych szczegółów. 

– „Zatrzymaliśmy osobę, która może mieć związek ze śmiercią 13-latki” – potwierdziła tylko w rozmowie z Polską Agencją Prasową rzeczniczka śląskiej policji podinsp. Aleksandra Nowara.

Patrycja z Bytomia nie żyje. „SE”: zabił ją 15-latek, z którym była w ciąży

„Miejsce, w którym ujawniono zwłoki, wskazał kolega 13-latki, Kacper S. (lat 15), który w dniu wczorajszym przebywał w tej okolicy z dziewczynką. Oświadczył, że doszło tam do awantury z mężczyzną, podczas której chłopiec miał oddalić się, pozostawiając ją. Czynności z udziałem prokuratora w toku” – pisze „Super Express”.

„SE” ujawnił jednak jeszcze jeden szokujący wątek, związany ze śmiercią Patrycji. 13-latka miała być w ciąży ze wspomnianym wyżej 15-latkiem, który – wedle nieoficjalnych doniesień „Super Expressu” ze źródła znającego sprawę – przyznał się do dokonania zabójstwa. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Obywatel Ukrainy z nakazem opuszczenia Polski. Niedawno wyszedł z więzienia

Dopiero co wyszedł z więzienia, a już został złapany przez straż graniczną i musi opuścić terytorium Polski. Obywatel Ukrainy przebywał za kratkami w związku z przestępstwem przeciwko życiu i zdrowiu oraz usiłowaniem popełnienia przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Po wydaleniu z naszego kraju nie będzie mógł do niego wjechać przez najbliższe trzy lata.

Funkcjonariusze Placówki SG w Tarnowie, po przeprowadzonej wobec cudzoziemca kontroli legalności pobytu na terytorium RP zatrzymali obywatela Ukrainy, który wyszedł z zakładu karnego po ponad dwóch latach. Mężczyzna odbywał karę pozbawienia wolności w związku z popełnieniem przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu oraz usiłowaniem popełnienia przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Podczas odsiadki cudzoziemiec przekroczył dopuszczalny okres pobytu w Polsce. Ponadto jego dane osobowe widniały wykazie cudzoziemców, których pobyt na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest niepożądany oraz w Systemie Informacyjnym Schengen, jako podstawa odmowy wjazdu i pobytu w strefie Schengen.

Pobyt Ukraińca na polskim terytorium uznano za nielegalny. Komendant Placówki SG w Tarnowie wydał decyzję o zobowiązaniu cudzoziemca do powrotu z jednoczesnym zakazem wjazdu na terytorium RP i pozostałych krajów strefy Schengen przez okres 3 lat.
Źródło info i foto: se.pl

Zaginiona 13-latka nie żyje. Nieoficjalnie: 15-latek przyznał się do zabójstwa nastolatki z Bytomia

Tragiczny koniec poszukiwań 13-letniej Patrycji, której zaginięcie zgłoszono we wtorek. Policjanci odnaleźli ciało dziewczyny na terenie jednego z nieużytków w Piekarach Śląskich. Jak nieoficjalnie informuje RMF FM, do zabójstwa nastolatki miał się przyznać jej 15-letni znajomy.

Policjanci z Piekar Śląskich wspierani przez śledczych z wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zakończyli poszukiwania 13-letniej Patrycji z Bytomia. Zaginięcie dziewczyny zgłoszono we wtorek, a w poszukiwaniach brało udział kilkudziesięciu funkcjonariuszy z Piekar, Bytomia, Knurowa i KWP. Policji pomagała też rodzina i znajomi zaginionej.

„Policja odnalazła ciało 13-letniej Patrycji na terenie jednego z nieużytków. Niestety, po kilkunastu godzinach od zgłoszenia zaginięcia, ciało poszukiwanej znaleziono na terenie nieużytków w Piekarach Śląskich” – poinformowała w mediach społecznościowych KWP w Katowicach. Wpis zamieszczono po godz. 17:30.

Przekazano też, że na miejscu trwają czynności pod nadzorem prokuratora, a śledczy zabezpieczają dowody, ustalają świadków oraz okoliczności tragedii.

Według nieoficjalnych informacji RMF FM, do zabójstwa przyznał się 15-letni znajomy dziewczyny, który wskazał też policjantom miejsce, gdzie znajdowało się ciało.

„Początkowo chłopak powiedział policjantom, że doszło tam do awantury z nieznanym mężczyzną, w czasie której on sam miał uciec, zostawiając Patrycję. Później jednak przyznał się, że zabił dziewczynę, ponieważ była z nim w ciąży” – czytamy na portalu rmf24.pl. Nastolatek został zatrzymany przez policję.
Źródło info i foto: Gazeta.pl