Turzany: Znaleziono ciała dzieci. Noszą rany kłute

W jednym z mieszkań w miejscowości Turzany (woj. kujawsko-pomorskie) policjanci znaleźli ciała dwóch chłopców w wieku trzech i pięciu lat. Rany kłute wskazują, że prawdopodobnie doszło do zabójstwa. Policja informację o tej tragedii uzyskała o godzinie 9.30 w piątek.

– Wyjaśniamy okoliczności śmierci dwójki dzieci w wieku trzech i pięciu lat. Śledztwo prowadzi policja pod ścisłym nadzorem inowrocławskiej prokuratury. W mieszkaniu w miejscowości Turzany w gminie Inowrocław ujawniono zwłoki dzieci. Śmierć potwierdził lekarz. Oględziny i rany na ich ciele wskazują na możliwość przyczynienia się kogoś do ich zgonu. Rany mogły przyczynić się do ich śmierci – poinformowała rzecznik prasowa inowrocławskiej policji asp. sztab. Izabella Drobniecka.

PAP udało się ustalić nieoficjalnie, że dzieci miały rany kłute na ciele. PAP ustaliła także, że 37-letnia matka dzieci leczyła się psychiatrycznie. Jedna z hipotez zakłada, iż to ona mogła zabić dzieci. 48-letni mąż kobiety w trakcie zdarzenia nie przebywał w mieszkaniu. Na miejscu trwają czynności policyjne pod nadzorem prokuratora.
Źródło info i foto: interia.pl

Aresztowano przywódcę Al-Kaidy na Półwyspie Arabskim

Przywódca organizacji dżihadystycznej Al-Kaida na Półwyspie Arabskim (AQAP), Chalid Batarfi, został aresztowany w październiku ubiegłego roku we wschodnim Jemenie – wynika z opublikowanego w czwartek raportu dla Rady Bezpieczeństwa ONZ. To potwierdza wcześniejsze prasowe doniesienia. Według raportu Batarfi, znany jako Abu Mikdad al-Kindi, który rok temu przejął przywództwo w AQAP, „został aresztowany w październiku podczas operacji w mieście Al-Ghajda w prowincji Al-Mahra na wschodzie Jemenu, w wyniku której zginął również zastępca dowódcy, Saad Atef al-Awlaki”.

W dokumencie nie podano, przez kogo Batarfi został schwytany, ani co się z nim stało od tego czasu. Jest to jednak pierwsze oficjalne potwierdzenie tego aresztowania; wspominano o nim kilkakrotnie w ostatnich miesiącach, ale nie udawało się go zweryfikować.

„Oprócz strat w dowództwie AQAP jest osłabiona przez rozłam i dezercje, głównie przez jednego z byłych poruczników Batarfiego” – stwierdzono w raporcie. Ostrzeżono jednocześnie przed „stałym zagrożeniem”, jakie nadal stanowi ta organizacja dżihadystyczna mająca wpływy w Jemenie.
Źródło info i foto: TVP.info

Były policjant trafił do aresztu za handel narkotykami

Jeleniogórski sąd aresztował na dwa miesiące byłego policjanta Pawła R., który jest podejrzany o handel narkotykami. Według prokuratury R. miał sprzedać metamfetaminę o wartości około 135 tys. zł, a handel narkotykami był jego stałym źródłem dochodu. Jak wynika z piątkowego komunikatu Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, były policjant Paweł R. jest podejrzany o to, że w latach 2015-2017 sprzedał blisko 1,7 kg metamfetaminy o wartości około 135 tys. zł. Według śledczych R. miał także w 2019 r. kupić kilogram tego narkotyku za koło 70 tys. zł. Mieszkaniec powiatu zgorzeleckiego uczynił sobie z procederu stałe źródło dochodu – podała jeleniogórska prokuratura.

Śledztwo w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej

R. został zatrzymany w ramach śledztwa dotyczącego działalności zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się obrotem metamfetaminą. Decyzją sądu były policjant został aresztowany na dwa miesiące. Grozi mu do 12 lat więzienia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Ksiądz zachęcał do bicia dzieci. Otrzymał od kurii zakaz publicznego wypowiadania się w mediach społecznościowych

Ksiądz Dariusz Drzewiecki, który w sieci zachęcał do bicia dzieci uczestniczących w Strajkach Kobiet, otrzymał od kurii zakaz publicznego wypowiadania się w mediach społecznościowych. Duchowny musiał też usunąć konto na Facebooku. Kuria wydała oświadczenie, w którym podkreśliła, że nie zgadza się z jego wypowiedziami.

Ksiądz z parafii w Jeruzalu Skierniewickim we wtorek opublikował na swoim profilu zdjęcie kabla elektrycznego i zachęcał do użycia go wobec dzieci uczestniczących w Strajkach Kobiet. „Drodzy Rodzice młodzieży biorącej udział w strajku kobiet i demolujących mienie publiczne. Chcę Wam przypomnieć, że tym kablem możecie przywrócić dziecku ustawienia fabryczne” – napisał duchowny.

Wpis stał się popularny, a ksiądz pod wpływem krytyki zaczął się tłumaczyć. „Przypisywanie mi chęci bicia dzieci jest fałszem, gdyż dzieci nie chodzą na strajk kobiet. A jeśli nawet, to przecież nie demolują mienia. Powtarzam raz jeszcze, to była forma czarnego humoru, za który biorę pełną odpowiedzialność” – czytamy na Facebooku.

Jak poinformował reporter Radia Zet Mateusz Szkudlarek, duchownego wezwał na rozmowę biskup łowicki. Po tym spotkaniu ksiądz dostał zakaz wypowiadania się w mediach społecznościowych. Musiał tez usunąć profil na którym opublikował komentarz.

Do wypowiedzi księdza Drzewieckiego odniosła się kuria łowicka. W oświadczeniu opublikowanym na stronie diecezji poinformowano, że „ksiądz Drzewiecki po rozmowie z biskupem Andrzejem F. Dziubą otrzymał upomnienie i przeprasza wszystkich, którzy mieli prawo poczuć się tymi wypowiedziami urażeni. Jak wyznaje, jego intencją nie było nawoływanie do popełnienia przestępstwa względem młodzieży”.

Kuria podkreśliła w oświadczeniu, że poglądy wyrażone w poście księdza Drzewieckiego nie są zgodne z nauczaniem Kościoła. „Kuria Biskupia w żaden sposób nie utożsamia się z prywatnymi poglądami i wypowiedziami księdza Dariusza niezgodnymi z nauczaniem Kościoła i aktualnie obowiązującym porządkiem prawnym, ubolewa nad zaistniałym zdarzeniem oraz wydaje zakaz publicznych wypowiedzi w mediach społecznościowych”.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Piers Corbyn aresztowany. Porównywał szczepienia do Auschwitz

Piers Corbyn, brat byłego lidera brytyjskiej opozycyjnej Partii Pracy, został aresztowany w związku ze sprawą antyszczepionkowych ulotek, na których porównał szczepienia do niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz – poinformowano w czwartek.

Grafika na ulotce łączy dwa najbardziej znane wizerunki Auschwitz – bramę główną do obozu Auschwitz I, na której znajduje się napis „Arbeit macht frei” oraz tory kolejowe, wartownię i bramę główną obozu Auschwitz II. Na miejscu wspomnianego napisu umieszczono inny „Vaccines are safe path to freedom” (szczepienia są bezpieczną drogą do wolności). Te słowa są z kolei tytułem, który w listopadzie zamieściła na pierwszej stronie londyńska gazeta „Evening Standard”.

Antyszczepionkowa akcja Corbyna

Jak przekazała londyńska policja metropolitalna, Corbyn został aresztowany w środę pod zarzutem rozpowszechniania w złej wierze nieprawdziwych informacji i zakłócania porządku publicznego. Oprócz Corbyna w tej sprawie aresztowano jeszcze jedną osobę. Obaj zostali zwolnieni za kaucją i mają się stawić ponownie na początku marca.

Piers Corbyn przyznawał na początku tygodnia, że to on jest pomysłodawcą grafiki, którą wykonał Alexander Heaton, ale jak mówił, nie uważa, by było w niej coś niewłaściwego, bądź by była ona złamaniem prawa. Ulotki, w których zawarte są m.in. twierdzenia o wszczepianych mikroczipach, były wkładane w drzwi domów w londyńskich dzielnicach Barnet i Southwark. Grafika znajduje się także na prowadzonej przez Corbyna stronie internetowej StopNewNormal.

Zwolennik teorii spiskowych

73-letni Piers Corbyn, starszy brat Jeremy’ego, jest znanym propagatorem teorii spiskowych. Kwestionuje m.in. zmiany klimatyczne, a obecnie przede wszystkim pandemię Covid-19. Regularnie uczestniczy w protestach przeciwko lockdownowi i od początku pandemii był już co najmniej pięć razy aresztowany za złamanie restrykcji i ukarany grzywnami przekraczającymi 10 tys. funtów.

Określający się mianem socjalisty Jeremy Corbyn był liderem Partii Pracy od września 2015 do początku kwietnia 2020 roku. W czasie jego rządów Partia Pracy zmagała się z oskarżeniami o tolerowanie antysemityzmu. W efekcie opublikowanego w październiku 2020 roku raportu Komisji ds. Równości i Praw Człowieka (EHRC), który potwierdził te zarzuty, a w szczególności w związku z twierdzeniami Corbyna, jakoby raport był wyolbrzymiony, został on zawieszony w prawach członka i posła partii przez jej obecnego lidera Keira Starmera. Od tego czasu Corbyn jest posłem niezależnym.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

CBA zatrzymało kobietę na próbie wręczenia łapówki urzędnikowi z Sulejówka

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało kobietę podczas próby wręczenia łapówki ważnemu urzędnikowi z Sulejówka. Interesantka przekazała 30 tysięcy złotych, a chwilę później została zatrzymana. Do funkcjonariuszy warszawskiego CBA wpłynęła w ostatnich tygodniach informacja o tym, że jeden z interesantów Urzędu Miasta w Sulejówku próbuje skorumpować tamtejszego ważnego urzędnika. Łapówka miałaby uprościć i przyspieszyć zawiłe procedury administracyjne.

– „Czynności śledczych pozwoliły zatrzymać przedsiębiorcę, bezpośrednio po wręczeniu 30 tys. zł Zastępcy Burmistrza Miasta Sulejówek. Poprzez wręczoną korzyść majątkową kobieta liczyła na uzyskanie pozytywnej decyzji administracyjnej umożliwiającej prowadzenie działalności gospodarczej. Wszystko działo się w budynku Urzędu, w środowy wieczór” – poinformowało CBA.

Po zatrzymaniu funkcjonariusze przeszukali również miejsce, w którym kobieta mieszkała i prowadziła swoją działalność. W urzędzie mundurowi zabezpieczyli dokumentację związaną z procedowaniem decyzji administracyjnej. Zatrzymana oszustka ma usłyszeć zarzut korupcyjny w Prokuraturze Okręgowej w Siedlcach.
Źródło info i foto: se.pl

Aleksieja Nawalnego czeka kolejny proces

Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny w piątek stanie przed sądem w Moskwie. Sąd będzie rozpatrywał sprawę zniesławienia, którego Nawalny miał się dopuścić wobec Ignata Artiomenki, weterana II wojny światowej. Nawalny w opublikowanym w sieci przed kilkoma miesiącami nagraniu stwierdził, że weteran przynosi „wstyd krajowi”. Aleksiej Nawalny osobiście stawi się 5 lutego w sądzie podczas rozpatrywania sprawy dotyczącej zniesławienia weterana II wojny światowej – podaje Forbes.ru. Nawalny nie przyznaje się do winy. Grozi mu grzywna do miliona rubli lub 240 godzin pracy przymusowej.

Sprawa ma związek z nagraniem, które ukazało się w czerwcu na kanale YouTube telewizji RT. Był to materiał propagandowy dotyczący referendum ws. zmian w rosyjskiej Konstytucji. Wystąpił w nim wraz z innymi znanymi postaciami weteran wojenny Ignat Artiomenko. Nawalny umieścił w mediach społecznościowych swoją wypowiedź, w której nazwał bohaterów nagrania m.in. „wstydem dla kraju”. Komitet Śledczy wszczął wówczas postępowanie przeciwko Nawalnemu. Zdaniem prokuratury, komentarz Nawalnego „dyskredytował honor i godność weterana”.

We wtorek moskiewski sąd odesłał Aleksieja Nawalnego do łagru na 2 lata i 8 miesięcy. Na polityku ciążył wyrok 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności orzeczony w 2014 roku. Odwieszając wyrok sąd uwzględnił, że polityk spędził 10 miesięcy w domowym areszcie. Adwokaci Aleksieja Nawalnego zapowiedzieli apelację i powiadomienie Rady Europy o tym, że Rosja łamie wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Z decyzją sądu nie zgadzają się obrońcy Aleksieja Nawalnego. Adwokat Olga Michaiłowa powiedziała dziennikarzom, że dla uwolnienia polityka zostaną wykorzystane wszystkie możliwości prawne w Rosji i w międzynarodowych trybunałach. Występując przed sądem Aleksiej Nawalny podkreślił, że podejmowane wobec niego działania organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości są bezprawne i odczytuje je jako osobistą zemstę Władimira Putina oraz prokremlowskich środowisk.

Decyzję moskiewskiego sądu potępili m.in. liderzy unijnych instytucji.
Źródło info i foto: Gazeta.pl