Były senator PO nie przyznaje się do zarzutu płatnej protekcji

Józef P. – były senator Platformy Obywatelskiej, eurodeputowany lewicy i opozycjonista w czasach PRL-u – nie przyznał się do stawianych mu zarzutów korupcyjnych. Wcześniejsze informacje Radia Merkury potwierdził dziś naczelnik Prokuratury Krajowej w Poznaniu Piotr Baczyński. Polityk odmówił też składania wyjaśnień.

Oprócz Józefa P. zatrzymany został jego asystent i dziewięć innych osób. Wszyscy zostali przesłuchani, ale część jest przesłuchiwana po raz kolejny, zeznania niektórych są ze sobą konfrontowane. Kilka przesłuchanych osób zwolniono już do domu, stosując wcześniej wolnościowe środki zapobiegawcze takie jak poręczenie majątkowe czy dozór policyjny. Prokurator Baczyński nie chciał powiedzieć, czy wobec byłego senatora zastosowano te środki, czy prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt.

Józef P. został zatrzymany wczoraj przez Centralne Biuro Antykorupcyjne we Wrocławiu. Został on przewieziony do Poznania. Zarzuty dotyczą przyjmowania lub oferowania pieniędzy w zamian za obietnicę załatwienia spraw w instytucjach państwowych i samorządowych. Były senator i działacz opozycji w czasach PRL usłyszał zarzuty płatnej protekcji i uzyskiwania korzyści w związku z zajmowanym stanowiskiem. Miał przyjąć w sumie 46 tysięcy złotych. Prokuratora podała, że materiał dowodowy zbierała od kwietnia ubiegłego roku.
Żródło info i foto: onet.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *