Były wiceminister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL Michał K. zatrzymany

Michał K., były wiceminister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL, został zatrzymany na polecenie białostockiej prokuratury. Michał K. w resorcie sprawiedliwości był zastępcą Jarosława Gowina. Ostatnio zrobiło się o nim głośno, gdy doradzał prezydentowi Andrzejowi Dudzie podczas prac nad ustawami o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

Informację o zatrzymaniu adwokata podał rzecznik Prokuratury Regionalnej w Białymstoku Paweł Sawoń. Śledczy zamierzają mu postawić zarzuty w śledztwie dotyczącym oszustw w podatku VAT na wielką skalę. Michał K., w przeszłości m.in. wiceminister sprawiedliwości, obecnie prowadzi praktykę adwokacką.

Prokuratura nie ujawnia na razie, o jakie zarzuty chodzi, ale w związku z tym, iż zarzuty formalnie zostały sporządzone i mają być ogłoszone po doprowadzeniu zatrzymanego do białostockiej prokuratury, w swoim komunikacie nie używa już ona pełnych danych osobowych.

Rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Białymstoku prokurator Paweł Sawoń powiedział PAP, że do zatrzymania przez funkcjonariuszy CBŚP doszło w Szczecinie.

Bezpośrednio po zatrzymaniu rozpoczęto przeszukania pomieszczeń. Celem tych czynności jest zabezpieczenie dokumentacji mogącej mieć związek z postępowaniem prowadzonym od 2015 roku przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku – poinformowano w komunikacie.

Śledztwo, dla potrzeb którego doszło do zatrzymania, prowadzone jest od 2015 roku przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku, we współpracy z urzędami skarbowymi i UKS w całej Polsce oraz z Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej.

Dotyczy zorganizowanej grupy przestępczej działającej nie tylko w kraju, ale także na Słowacji, w Chorwacji i Wielkiej Brytanii, podejrzanej o oszustwa w obrocie paliwami szacowane na blisko 700 mln zł. Grupa miała wprowadzać do obrotu w naszym kraju paliwa bez płacenia za to podatku VAT, zarzuca się jej również tzw. pranie brudnych pieniędzy.

Według informacji podawanych wcześniej przez prokuraturę, przestępcza działalność odbywała się w ramach procedury wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów, bez uiszczenia należnego podatku od towarów i usług. Firmy działały po kilka miesięcy jako tzw. znikający podatnicy, w tym czasie nie składały deklaracji podatkowych lub w składanych deklaracjach wskazywały nieprawdziwe informacje.

Między „znikającymi podatnikami” a kolejnymi firmami buforowymi, dochodziło do fikcyjnego obrotu paliwami płynnymi. Według śledczych, w rzeczywistości były one transportowane bezpośrednio od dostawcy do ostatecznego odbiorcy. Dzięki tej działalności ostateczny odbiorca paliwa wykazywał w swoich deklaracjach nieprawdziwe dane dotyczące wysokości podatku.

Główne osoby podejrzane zostały zatrzymane ponad rok temu. Sąd zdecydował o ich aresztowaniu.

Jak podała w środowym komunikacie Prokuratura Regionalna w Białymstoku, do tej pory w sprawie zarzuty postawiono 18 osobom, w tym podejrzanym o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz dwóm adwokatom, którzy dotąd występowali jako obrońcy.

„Jednemu z adwokatów prokurator przedstawił zarzuty dotyczące między innymi udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i tzw. prania brudnych pieniędzy. Drugiemu przedstawiono zarzuty związane z tzw. praniem brudnych pieniędzy” – podała prokuratura.

Milion na koncie
Nazwisko mecenasa Michała K. pojawiło się w kontekście tej sprawy jesienią ub. roku. Prokuratura Krajowa zastrzegała wówczas, że śledztwo w sprawie wyłudzeń (poprzez niezapłacenie) podatku VAT nie ma żadnego powiązania z doradczą działalnością tego prawnika dla prezydenta, związaną z pracami nad projektami ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

We wrześniu ub. roku prokurator krajowy Bogdan Święczkowski informował, że w prowadzonym w Białymstoku śledztwie ustalono, że na rachunki kilku adwokatów przelano środki pochodzące z działań przestępczych. Dodał, że prokuratorzy Prokuratury Regionalnej w Białymstoku i CBŚ podjęli działania, by je zabezpieczyć; zablokowano wtedy kilkaset tys. euro na kontach bankowych.

Mówił też wówczas dziennikarzom, że w lipcu do CBŚP zadzwonił mecenas Michał K., który „dotychczas nie przewijał się w tym śledztwie”. Święczkowski informował, że adwokat podał, iż na jego konto „jeden z uczestników grupy przestępczej” przelał ok. 1 mln zł. Prokurator wystąpił wtedy o wskazanie tego konta, podstaw przelewu i przepływu.

„Niestety, 17 lipca pan mecenas odmówił przekazania tych danych, uniemożliwiając tym samym prokuratorowi zabezpieczenie tej kwoty” – mówił Święczkowski. Według niego, „prokurator został zmuszony do podjęcia innych działań, które w konsekwencji doprowadziły do zabezpieczenia części tych środków”.

Po informacjach w mediach, że „znalazł się na celowniku prokuratury”, mecenas K. mówił wtedy, że nie on jest celem. „Chodzi o zdyskredytowanie prezydenta, jako osoby, która przedstawi wiarygodną reformę sądownictwa”. „Bardzo prawdopodobne, że prokurator generalny idzie na wojnę z prezydentem” – mówił wtedy w RMF FM.

W oficjalnym komunikacie z września 2017 roku Prokuratura Krajowa informowała, że w ramach śledztwa prowadzonego w Białymstoku badana jest sprawa „wykorzystywania rachunków kancelarii adwokackich do ukrywania na nich pieniędzy pochodzących z przestępstwa”. „Głównym celem podejmowanych działań jest odzyskanie tych kwot” – podawali śledczy.
Źródło info i foto: interia.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *