CBŚP zatrzymało ojca chrzestnego słupskiej mafii

Waldemar M. ps. Micho, uważany za ojca chrzestnego słupskiej mafii i rezydenta „Pruszkowa” na Pomorze, został zatrzymany podczas wielkiej akcji CBŚP przeciwko producentom nielegalnych papierosów – dowiedział się portal tvp.info. W jednej fabryce i dwóch krajalniach znaleźli ponad 5 mln papierosów i 7 ton tytoniu. W tym roku policjanci CBŚP zlikwidowali już 26 fabryk papierosów i 46 krajalni tytoniu, co oznacza gwałtowny wzrost tego rodzaju przestępczości w porównaniu do lat ubiegłych.

– Zatrzymanie Waldemara M. w krajalni papierosów było dla nas zaskoczeniem. Ale z drugiej strony znaleźli potwierdzenie naszych informacji, że na czarnym rynku tytoniowym aktywnie działają już bossowie półświatka, którzy wcześniej zajmowali się głównie handlem narkotykami czy haraczami. A o zaangażowaniu M. świadczy fakt, że doglądał interesu, choć formalnie jest zameldowany w jednym z hiszpańskich miast, gdzie spędza większość czasu – mówi tvp.info śledczy.

O Waldemarze M. stało się głośno w połowie lat 90, za sprawą jego kontaktów z silną wówczas mafią pruszkowską. Miał pomagać ukrywającym się na jego terenie członkom podwarszawskiej bandy. Jednak gangster, nazywany „ojcem chrzestnym słupskiej mafii” stał się szerzej znany, gdy 23 października 2001 roku w miejscowości Casa Gaudia, w okolicach Walencji w Hiszpanii w jego towarzystwie zatrzymano Andrzeja Z. ps. Słowik i Zbigniewa Ś. ps. Pyza. Ponoć „Micho” odpowiadał za logistykę dla ukrywających się bossów.

Rewizor z Hiszpanii

„Micho” znany był funkcjonariuszom CBŚP przede wszystkim z handlu narkotykami. Dlatego byli zaskoczeni, gdy razem z pogranicznikami wkroczyli do magazynu we wsi Szlachta pod Bytowem i w nielegalnej krajalni tytoniu natrafili na 56-letniego Waldemara M. W budynku działała profesjonalna linia produkcyjna w skład, której wchodziły m.in. dwie maszyny do cięcia, jedną o nasączania i aromatyzowania używki i jedna do suszenia gotowego towaru. Susz rozwożono elektrycznymi wózkami widłowymi. Cały sprzęt przepadnie, jako środki wykorzystywane do popełnienia przestępstw.

Na miejscu zabezpieczono 3 tony tytoniu o wartości 1,7 mln zł. – Waldemar M. i drugi mężczyzna zatrzymany w budynku usłyszeli zarzuty dotyczące przestępstw karno-skarbowych. M. został decyzją sądu aresztowany – mówi tvp.info kom. Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP. Co ciekawe M. oficjalnie jest zameldowany w jednym z hiszpańskich miast. Półwysep iberyjski to od kilku lat, ulubiona miejsce „emigracji” gangsterów ze starej gwardii półświatka.

Na gorącym uczynku

W tym samym czasie policjanci poznańskiego CBŚP razem z funkcjonariuszami Izby Celnej wkroczyli do nielegalnej fabryki papierosów w okolicach Kępna. Poszukiwali jej od kilku miesięcy, a gdy wreszcie namierzyli chcieli zatrzymać związane z nią osoby na gorącym uczynku.

I rzeczywiście w hali magazynowej natrafili na maszyny do wytwarzania i pakowania papierosów i sześć osób pilnujących produkcji. Sam sprzęt wart był ponad milion zł. W ręce stróżów prawa wpadło 5 mln gotowych papierosów, ponad 3 tony krajanki i półprodukty takie jak: gilzy, filtry, kleje, opakowania. Szacunkowa wartość zabezpieczonego towaru to blisko 5,5 mln złotych.

Przestępcza „sieciówka”

Niejako na deser, funkcjonariusze białostockiego CBŚP uderzyli w „tytoniarzy”, których gang rozpracowują od ponad roku. Wtedy w jednym dniu zlikwidowali 8 krajalni tytoniu i zatrzymali 12 osób. Tym razem nie mogli się pochwalić tak imponującym wynikiem, bo natrafili tylko na jedną krajalnię, w której zgromadzono tonę tytoniu i 200 tys. gotowych papierosów.

Jednak w czasie obławy na ternie czterech województw zatrzymano ośmiu członków gangu „tytoniarzy”. Tym samym liczba podejrzanych w tej sprawie wzrosła do 36, a straty Skarbu Państwa szacuje się na ponad 135 mln zł.

– Nie jest tajemnicą, że sprawdzamy czy przypadkiem w naszym kraju czarny rynek papierosów nie jest podzielony na kilka grup lub osób, które nie wchodzą sobie w drogę, a nawet czasem ze sobą współpracują. Jednak to zbyt dochodowy biznes, aby ktoś mógł go zmonopolizować – mówi jeden ze śledczych.

Śrubowanie rekordu

W tym roku funkcjonariusze CBŚP zlikwidowali już 26 fabryk papierosów i 46 krajalni tytoniu. Z dostępnych statystyk wynika, że policjanci „polskiego FBI” coraz dotkliwiej uderzają w te grupy przestępcze, specjalizujące się w obrocie podrobionymi papierosami, a także organizujących nielegalne fabryki papierosów i wytwórnie krajanki.

W 2015 r. policjanci CBŚP zlikwidowali 59 wytwórni krajanki tytoniowej (w 2014 – 24) oraz 9 fabryk papierosów (w 2014 r. – 4). Rok temu zabezpieczono też prawie 187 mln nielegalnych papierosów (w 2014 r. – prawie 89 mln) i ponad 437 ton krajanki tytoniowej (w 2014 r. – ponad 239 ton). Według nieoficjalnych informacji, Polska zajmuje w krajach Unii Europejskiej czołowe miejsce wśród producentów nielegalnych papierosów.
Żródło info i foto: TVP.info

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *