Katowice: Zadyma pod Spodkiem

Ten wieczór Katowice zapamiętają na długo. Wewnątrz słynnego Spodka miała odbyć się gala sportów walki, ale to co działo się zewnątrz przyćmiło imprezę. Przed halą zebrali się sympatycy dwóch klubów – miejscowego GKS i Ruchu Chorzów. Musiała interweniować policja. Nagrania w sieci pokazują do czego zdolni są „najwierniejsi” kibole. O ich wybrykach w Katowicach mówi cała Polska. Mieli spokojnie oglądać zawody, wcześniej witając jednak fanów wrogiej drużyny. Z maczetami, siekierami, kijami, metalowymi pałkami czy koktajlami Mołotowa w ręku, o czym informuje RMF FM.

„Około 17.40 w eskorcie policji z dworca PKP przybyli kibice z Chorzowa. W pewnym momencie pseudokibice obu drużyn zaczęli ubierać kominiarki, aby uniemożliwić identyfikację. Zaczęli rzucać niebezpiecznymi przedmiotami oraz odpalać race i petardy. Obie grupy dążyły do konfrontacji” – czytamy już na stronie śląskiej policji.

Gdyby nie reakcja, pod Spodkiem doszłoby do walki. Funkcjonariusze użyli armatki wodnej i broni gładkolufowej, by rozproszyć tłum. Najbardziej agresywne osoby trafiły na komendę – pozostałe długo jeszcze pilnowano. Psuedokibice mają zostać przesłuchani.
Żródło info i foto: natemat.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *