Kierowca Ubera zabił pasażera. Działał w obronie własnej?

29-letni Michael Hancock zeznał policji, że działał w samoobronie, gdyż zostać zaatakowany przez pasażera. Padło 10 strzałów, ofiara zmarła wskutek odniesionych ran. W Polsce największą przewiną kierowców Ubera jest jak na razie to, że przewożą ludzi – za brak spełnienia wymagań dotyczących przewozu okazjonalnego policja i ITD karzą mandatem w wysokości 10 000 zł.

Zupełnie inaczej sprawa wygląda w USA – 1 czerwca 2018 w Denver podczas nocnego kursu kierowca Ubera zastrzelił 45-letniego pasażera oddając do niego 10 strzałów z wbudowanej w samochód broni półautomatycznej.

Michael Hancock sam zgłosił telefonicznie zdarzenie na policję – poinformował, że został zaatakowany podczas kursu i działał w samoobronie. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze aresztowali kierowcę, który od razu po zatrzymaniu został odwieziony do szpitala – miał kłopoty z oddychaniem.

Kierowca Ubera aresztowany za zastrzelenie pasażera

Nie podano, czy miało to związek z opisywanym przez kierowcę atakiem – śledztwo w tej sprawie jeszcze trwa. Postrzelony pasażer pomimo prowadzonej akcji reanimacyjnej zmarł.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *