Kolejna gorąca noc w USA. Zdewastowano pomnik Kościuszki znajdujący się pod Białym Domem

Na sile przybierają zamieszki, które wybuchły w Stanach Zjednoczonych po śmierci Afroamerykanina George’a Floyda. W nocy po raz kolejny doszło do podpaleń i grabieży. Protestujący zdewastowali również pomnik Tadeusza Kościuszki znajdujący się pod Białym Domem. Kolejna noc protestów i zamieszek w Stanach Zjednoczonych. W wielu amerykańskich miastach rozlokowano wojsko i wprowadzono godzinę policyjną. Manifestacje i starcia są następstwem śmierci Afroamerykanina George’a Floyda podczas aresztowania przez policję w Minneapolis.

Dziesiątki tysięcy Amerykanów wzięło udział w pokojowych marszach protestu przeciwko brutalności policji. Spokojne manifestacje zostały jednak przyćmione przez gwałtowne zamieszki – od Los Angeles, przez Chicago po Nowy Jork. W Filadelfii protestujący obrzucili policjantów kamieniami i koktajlami Mołotowa. Spalono kilka samochodów. Na przedmieściach San Francisco tłum wdarł się do centrum handlowego i plądrował sklepy. Wybijanie szyb w sklepach i wynoszenie towaru odbywało się w wielu miastach.

Zniszczony pomnik Kościuszki

W Waszyngtonie przez cały dzień tysiące osób demonstrowało w okolicach przylegającego do Białego Domu Parku Lafayette’a. Pokojowe protesty wieczorem przerodziły się w starcia z policją. Demonstranci odpalali petardy, wzniecili ognisko na środku ulicy i podpalali samochody. Spalili też amerykańską flagę.

Zdewastowany został także pomnik Tadeusza Kościuszki pod Białym Domem. Wypisano na nim sprayem wulgaryzmy wymierzone w policję.

„Tak zniszczono pomnik Tadeusza Kościuszki w parku Lafayette przed Białym Domem. Ten protest z pokojową manifestacją nie ma nic wspólnego. Teraz widnieją na nim między innymi wulgarne hasła pod adresem prezydenta Trumpa. Na pomnik również sikano, pluto. Szok” – napisał na Twitterze Paweł Żuchowski, korespondent RMF FM w Stanach Zjednoczonych.

Swoje „zniesmaczenie” i „przerażenie” wobec aktu wandalizmu wyraził również ambasador RP w Waszyngtonie Piotr Wilczek.

W stolicy USA i kilkunastu innych miastach wprowadzono godziny policyjne. W wielu miejscach protestujący im się nie podporządkowali.

Śmierć George’a Floyda

Przypomnijmy, że w poniedziałek, 25 maja, policja z Minneapolis otrzymała zgłoszenie od obsługi sklepu spożywczego, która podejrzewała, że jeden z klientów użył sfałszowanego czeku, aby zapłacić za zakupy. Kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce zdarzenia, zobaczyli mężczyznę pasującego do opisu podejrzanego i kazali mu wysiąść z samochodu. Według policji stawiał on „fizyczny opór”. Idąc do radiowozu, mężczyzna upadł na ziemię, a jeden z policjantów przygniótł kolanem jego szyję. Mimo błagań funkcjonariusz wciąż go dusił. W efekcie działań policjanta 46-letni George Floyd zmarł.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *