Ksiądz Jan A. z filmu braci Sekielskich przyznał się do molestowania nieletnich. Prokuratura umorzyła śledztwo

Ksiądz Jan A. to jeden z niechlubnych bohaterów filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”. Jego ofiara, 39-letnia Anna Misiewicz, odwiedziła go w Domu Księży Emerytów w Kielcach. Podczas rozmowy duchowny przyznał, że wykorzystywał ją seksualnie, gdy była dzieckiem. Potwierdził też, że skrzywdzonych przez niego dziewczynek było więcej. Sprawą zajęła się prokuratura., jednak – jak informuje „Gazeta Wyborcza” – postępowanie zostało umorzone.

Molestowana na plebanii

Anna Misiewicz (39 l.) pojawiła się już w pierwszych kadrach filmu braci Sekielskich. Kobieta po latach traumy spotkała się oko w oko ze swoim oprawcą. Był nim ksiądz kanonik Jan A.

Kobieta ze ściśniętym gardłem odwiedziła go w Domu Księży Emerytów w Kielcach. Kiedy skrzywdził Annę był proboszczem parafii w Topoli w Świętokrzyskiem. Dziewczynka miała zaledwie 7 lat. Kobieta chciała się dowiedzieć, dlaczego ksiądz molestował właśnie ją. Duchowny próbował ją przepraszać. Wyznał, że odezwały się w nim ojcowskie instynkty, a potem… namiętność. Nie mając świadomości, że jest nagrywany – potwierdził, że wykorzystywanych dziewczynek było więcej.

Prokuratura umorzyła śledztwo

Sprawą ks. Jana zajęła się kielecka prokuratura, jednak – jak podaje „Gazeta Wyborcza” – postępowanie zostało umorzone.

– W zakresie, w którym mieliśmy ujawnioną pokrzywdzoną śledztwo zakończyło się umorzeniem z powodu przedawnienia. Co do czynów pozostałych, czyli podejrzenia, że były jeszcze inne ofiary, zostało umorzone z powodu braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie przestępstwa. Nie zdołaliśmy ujawnić żadnej osoby, która byłaby takimi czynami pokrzywdzona – powiedział „Gazecie Wyborczej” Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Śmierć księdza Jana

Ksiądz Jan A. zmarł w marcu w wieku 85 lat. Według „Gazety Wyborczej”, po śmierci duchownego kuria nie wydała w tej sprawie specjalnego komunikatu, jak robi to zazwyczaj, gdy umierają duchowni z diecezji. Informacja znalazła się tylko w aktualizowanym wykazie zmarłych księży.

– Na pewno postać księdza stała się znana przez film z ubiegłego roku i być może to powodowało, że nie było informacji i rozgłosu na ten temat – powiedział „Wyborczej” rzecznik kieleckiej kurii ks. Mirosław Cisowski.

Uroczystości pogrzebowe odbyły się w kaplicy pogrzebowej Domu Księży Emerytów w Kielcach. Odprawił je biskup Jan Piotrowski.

– Biskup Jan Piotrowski, jeśli to możliwe, uczestniczy w uroczystościach pogrzebowych każdego księdza. A jeśli ma inne obowiązki, zastępuje go inny biskup. Trudno byłoby robić w tym przypadku jakiś wyjątek. Taki jest zwyczaj – mówi rzecznik kurii „Wyborczej”. – Być może w tym przypadku biskup brał pod uwagę także to, że każdy jest grzesznikiem, może być nawet wielkim grzesznikiem, ale jest też prawo miłosierdzia, które przeważa – dodaje.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *