Matka i konkubent aresztowani. Pobita 2-latka w szpitalu

Policjanci i pracownice pomocy społecznej, którzy zostali wezwani przez mieszkańców jednego z lubelskich osiedli, zobaczyli na miejscu posiniaczoną dwulatkę. Lekarze potwierdzili pobicie. Za znęcanie się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem 26-letniemu konkubentowi matki dziewczynki grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Sąd orzekł wobec niego 3-miesięczny areszt.

Pracownice Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej dowiedziały się o domniemaniu przemocy od osoby, która dostrzegła na twarzy dwuletniego dziecka obrażenia. W piątek, wraz z policjantami, weszły do mieszkania na terenie lubelskiej dzielnicy Czuby. Na ciele dziewczynki zobaczyły ślady obrażeń. Dziecko trafiło do szpitala. Lekarze po zdiagnozowaniu obrażeń postanowili umieścić je na oddziale szpitala.

Chęć opieki nad dziewczynką zgłosił dziadek, ojciec jej matki. Sąd zdecyduje, czy dziecko trafi do niego.

Policjanci zatrzymali 21-letnią matkę dziewczynki oraz jej 26-letniego konkubenta. Mężczyzna w prokuraturze usłyszał zarzut znęcania się nad dwulatką ze szczególnym okrucieństwem. Został też doprowadzony przez policjantów do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt. Sąd przychylił się do wniosku i zastosował wobec podejrzanego 3 miesiące aresztu. Mężczyźnie grozi teraz do 10 lat pozbawienia wolności.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że kobieta pochodzi z województwa świętokrzyskiego. W lutym br. wprowadziła się z dzieckiem do mieszkania w Lublinie, gdzie zamieszkiwała z konkubentem. Pod tym adresem nie było wcześniej żadnych interwencji.

Część sąsiadów przyznała, że słyszała krzyki kierowane do dziecka oraz jego płacz. Wszystkie okoliczności w tej sprawie – zapewnia na stronie internetowej policja – są szczegółowo wyjaśniane pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Lublin–Południe, która prowadzi śledztwo.

Policja apeluje: „Jeżeli przypuszczamy, że dziecko jest dręczone, skontaktujmy się z dzielnicowym, który zapozna się z sytuacją w rodzinie”.
Źródło info i foto: TVP.info

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *