Na Filipinach wojsko i policja mają strzelać do osób łamiących kwarantannę

W obliczu pandemii koronawirusa na całym świecie tysiące osób poddawane są obowiązkowej kwarantannie. Na Filipinach prezydent Rodrigo Duterte w swoim środowym orędziu powiedział, że wojsko i policją będą strzelać do osób łamiących zasady odosobnienia – podaje CNN.

Oświadczenie prezydenta zostało wygłoszone kilka godzin po protestach w objętym kwarantanną mieście Quezon City w pobliżu stolicy kraju Manili. Mieszkańcy domagają się od rządu dostaw żywności – podaje CNN.

– Moje rozkazy dla policji i wojska są następujące: jeśli ci ludzie będą łamać prawo, walczyć z wami i wasze życia będą zagrożone, strzelajcie do nich. Zabijcie. Zamiast wywoływać chaos po prostu ich pogrzebię – powiedział Duterte.

Na Filipinach potwierdzono dotąd ponad 2,3 tys. przypadków zarażenia koronawirusem. Ponad 90 osób zmarło. Prezydent postawił emerytowanych generałów na czele grupy zadaniowej walczącej z kryzysem związanym z epidemią koronawirusa, tłumacząc, że zarządzanie kryzysowe wymaga dyscypliny w stylu wojskowym.

Duterte, który rządzi na Filipnach od 2016 r., znany jest ze stosowania brutalnych środków wobec swoich obywateli i łamania praw człowieka. Po objęciu urzędu ogłosił kampanię przeciwko narkotykom, w ramach której zachęcał do zabijania narkomanów i handlarzy nielegalnymi substancjami. W operacji zabijania tych osób miały brać udział również specjalne oddziały policji.
Źródło info i foto: onet.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *