Polski seryjny morderca zabijał w Europie

Makabryczny podpis na ciele 79-letniego Bo George’a Ehrlandersa które związane z morderstwa prowadzi do człowieka, który może być pierwszym w Europie międzynarodowym seryjnym mordercą. Teraz PoszukiwaniMagazyn.pl jako pierwszy podaje informację, że Dariusz Paweł Kotwica napisał nazwę postaci z mitologii greckiej na ciele ofiary w Saltholmen, Göteborg w Szwecji w kwietniu 2015 roku – tak samo dokonał podwójnego zabójstwa w Wiedniu kilka tygodni później. Potwierdza to teraz prokurator Lotta Nielsen, który spotkał się z polskim podejrzanym.

– „Kiedy pytamy go, dlaczego napisał trudno jest uzyskać odpowiedź, wszystko co mówi jest nielogiczne”

To było w kwietniu 2015 roku, policjanci zostali wezwani do zgłoszenia o włamanie w Saltholmen w zachodnim Göteborgu, Szwecja. W kuchni znaleźli martwego właściciela willi, 79-letniego przedsiębiorcę Bo George’a Ehrlandera . Niektóre dobra, jego telewizor, biżuteria i kilka trofeów zniknęły, ale policja nie wykluczała, na początku, że to zwykłe włamanie, podczas którego coś poszło nie tak.

Zabójca zostawił bardzo specjalny komunikat na zwłokach – słowo „tantal” – ustalono, że była to tragiczna postać w mitologii greckiej.

– „Są to te same słowa napisane w obu przypadkach. Nie otrzymaliśmy jednoznacznej odpowiedzi, mówi prokurator Lotta Nielsen, który sam spotkał Darisza Paweła Kotwicę w jednym zakładzie w Austrii, gdzie czeka na sprawę sądową.

– Był bardzo spokojny i opanowany. Przesłuchanie odbyło się w specjalnej instytucji daleko na wsi.

Przesłuchania odbywały się razem z Austriakiem dwóch szwedzkich prokuratorów i policjantami. Dariusz Paweł Kotwica przyznał podczas przesłuchania i wydał swoją wersję tego, co się stało.

– „Dodawanie do dowodów” przyznaje Lotta Nielsen.
Trudniejsze było uzyskanie wyjaśnień, dlaczego popełnił zbrodnie.
– „Nie zawsze wiedział o czym mówi”.

Szwedzka policja wyszła wcześnie informacje z opisanymi szczegółami zabójstwa do europejskiej organizacji współpracującej z policją, a po kilku tygodniach przekazano je do ABP. Najważniejszy był specjalny „podpis” zabójcy na ciele, który pomógł w dalszym śledztwie.
Okazało się, że te same słowa napisane w brązowym szkliwem na ciele zamordowanej 75-letniej kobiety w mieszkalnej dzielnicy Wiednia. Kobieta i jej wieloletni partner 21 maja 2015 roku, miesiąc po zabójstwie w Saltholmen, Göteborg zostali zaatakowani w swoim domu, zabici i poćwiartowani. Morderca następnie wziął samochód i karty bankomatowe pary i bez maskowania się wybrał pieniądze z ich konta w bankomacie w Szwecji.

Obraz z kamery bankomatowej został wysyłany do wydziałów policji w całej Europie i 8 czerwca aresztowano Dariusza Paweła Kotwicę na dworcu kolejowym w Düsseldorfie w Niemczech. Jest on 29-letnim obywatelem Polski, który prowadził wędrowne życie, pracując w wielu krajach. Wcześniej został skazany za usiłowanie zabójstwa oraz włamanie w 2008 roku.

W wielu krajach europejskich prowadzone są nowe badania, w tym badania, czy może on mieć związek z morderstwami w Republice Czeskiej. W Holandii, jego DNA znaleziono w kilku miejscach zbrodni. Ostatnio opublikował kilka angielskie gazety także informacje z wewnętrznego raportu policji, pokazując, że brytyjska policja stwierdziła, że ​​człowiek – który w Anglii dostał nazwę „Euro Ripper” – był w kraju przez dłuższy czas, a zatem prawdopodobne, tam też popełnił przestępstwo. Podejrzewa się, że może być pierwszy europejski seryjnym mordercą, który przeprowadził serię zabójstw w różnych krajach. Brytyjska gazeta cytuje naukowców: „działa podobnie do seryjnych morderców modelu amerykańskiego, którzy przenieśli się od stanu i dokonywali zbrodni.

– Dochodzenie jest w toku, powiedział prokurator Nina Bussek w Austrii, Kotwica czeka w areszcie. Dariusz Paweł Kotwica zostanie poddany wielu badaniom aby określić, czy jest on na tyle poczytalny, aby stanąć przed sądem za swoje czyny. Ale wynik badania jest tajny. W Szwecji śledztwo będzie przeprowadzone kompleksowo. Śledczy sprawdzą czy rzeczy znalezione przy Kotwicy należały do ofiary z Göteborga.

– Sprawdzimy czy faktycznie rzeczy, które należały do ​​ofiary z Göteborga. To był rzeczy, które sam wymienił np: walizka, kosztowności które zabrał z domu – mówi Lotta Nielsen.
Inne rzeczy, takie jak kubki i telewizor udało mu się sprzedać. Po tym prawdopodobnie Dariusz Paweł Kotwica wyjechał ze Szwecji. Szwedzcy i austriaccy prokuratorzy zgadzają się, że powinien on być sądzony w Austrii.

– Prokuratorzy będą teraz badać wstępne dowody z dochodzenia. Następnie Prokurator Generalny przez Departament Sprawiedliwości podejmie decyzję o przesłaniu ich do Austrii. Trwa formalny proces – mówi Lotta Nielsen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *