Poseł PO Stanisław Gawłowski jedzie do prokuratury w Szczecinie. Zostanie aresztowany?

Sekretarz generalny i poseł PO Stanisław Gawłowski zapowiedział, że w piątek pojawi się w prokuraturze w Szczecinie, aby śledczy mogli przesłuchać go w sprawie zarzutów korupcyjnych. W czwartek Sejm wyraził zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowy areszt. – Nie ma żadnych podstaw do tego, żeby postawić mi zarzuty, a już tym bardziej zatrzymywać – podkreślił Gawłowski. „Będziemy w Prokuraturze Krajowej w Szczecinie przy ul. Mickiewicza 153 ok. godziny 11. Mamy nadzieje, że prokuratorzy będą gotowi na przesłuchanie” – napisał w piątek na Twitterze pełnomocnik Gawłowskiego Roman Giertych.

„Ta sprawa nadaje się do umorzenia”

– Centralne Biuro Antykorupcyjne chyba stchórzyło, bo nie przyjechało zatrzymać pana posła. Przez wiele miesięcy prokuratura domagała się zgody Sejmu na zatrzymanie i aresztowanie, zgoda została wydana, a ani policja, ani CBA nie pokwapiły się, aby przyjechać. Może chodzi o to, aby wejść o szóstej rano, zrobić to bardziej spektakularnie – mówił Giertych w czwartek wieczorem.

W ocenie mecenasa śledczy powinni zakończyć postępowanie wobec Gawłowskiego.

– Po tylu miesiącach mamy prawo oczekiwać, że w piątek prokuratura wreszcie przesłucha pana posła Gawłowskiego i umorzy postępowanie, bo ta sprawa, mówię jako adwokat, naprawdę nadaje się wyłącznie do jak najszybszego umorzenia – powiedział Giertych.

Według niego, zgoda Sejmu na zatrzymanie i aresztowanie Gawłowskiego „ma przykryć spadające sondaże PiS”.

„Prokuratura pozbawia mnie prawa do obrony”

Gawłowski powtórzył, że chce wreszcie usłyszeć zarzuty.

– Ponieważ nie doczekałem się w czwartek odwiedzin policji ani CBA i zatrzymania, wyruszamy do Szczecina, żebyśmy mogli się zgłosić rano w Prokuraturze Krajowej, w delegaturze w Szczecinie. Mamy nadzieję, że prokuratura będzie przygotowana, żeby postawić mi zarzuty; że je jutro usłyszę, sprawa szybko trafi do sądu i w sądzie prokurator będzie musiał udowodniać winę – mówił w czwartek.

– Prokuratura pozbawia mnie póki co konstytucyjnego prawa do obrony. Ciągle słyszę o zarzutach, a nikt mi ich nie postawił, formalnie ciągle nie mogę się bronić – dodał. Przypomniał, że przed trzema miesiącami zrzekł się immunitetu i nie ma przeszkód, by postawić mu zarzuty.

– Jeżeli będzie wola polityczna Zbigniewa Ziobry, to pewnie mnie zatrzymają, trudno. Będę pierwszym więźniem politycznym IV RP. Natomiast jeżeli prokuratorzy będą chcieli zachować się rzetelnie, to w piątek usłyszę, że całe postępowanie zostało umorzone – komentował Gawłowski.

W czwartek Sejm wyraził zgodę na zatrzymanie i aresztowanie Gawłowskiego. Wystąpiła o to Prokuratura Krajowa. Zachodniopomorski wydział zamiejscowy departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie zamierza postawić Gawłowskiemu zarzuty popełnienia pięciu przestępstw, w tym trzech o charakterze korupcyjnym. Chodzi o okres, gdy Gawłowski pełnił funkcję wiceministra środowiska w rządach PO-PSL. Miał wówczas przyjąć jako łapówkę co najmniej 175 tysięcy złotych w gotówce i dwa zegarki o wartości prawie 25 tysięcy złotych. Zarzuty dotyczą też podżegania do wręczenia korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 200 tysięcy złotych, ujawnienia informacji niejawnej i plagiatu pracy doktorskiej.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *